Szkolenie daje medale i pieniądze

Miniony sezon 2018/2019 dał akademii Lecha Poznań kolejny medal Mistrzostw Polski. Po 5 latach z rzędu w których Kolejorz był mistrzem kraju (4 razy z rzędu do lat 17 i 1 raz do lat 19) tym razem ekipie U-17 przypadło wicemistrzostwo, ale sezon bez trofeum w piłce juniorskiej rekompensuje trochę historyczny awans rezerw Kolejorza do II-ligi.



Wicemistrzostwo Polski Juniorów Młodszych drużyny Huberta Wędzonki było już 14 medalem w ciągu ostatnich 10 lat na szczeblu krajowym. Najlepiej Kolejorzowi wiedzie się właśnie w turniejach do lat 17 w których Lech Poznań był Mistrzem Polski 4 razy z rzędu w latach 2014-2017. Awans rezerw także można zaliczyć do sukcesu juniorów, a tym bardziej, że żaden inny klub w kraju nie ma swojej drugiej drużyny na szczeblu centralnym.

Juniorskie sukcesy w ostatnich latach:

Wicemistrz Młodej Ekstraklasy: 2013
3. miejsce Młodej Ekstraklasy: 2010
Mistrz Polski Juniorów Starszych: 2018
Wicemistrz Polski Juniorów Starszych: 2009, 2010, 2012, 2015
3-4. miejsce Mistrzostw Polski Juniorów Starszych: 2014, 2016, 2017
Mistrz Polski Juniorów Młodszych: 2009, 2014, 2015, 2016, 2017
Wicemistrz Polski Juniorów Młodszych: 2012, 2019

Sukcesy w piłce juniorskiej Lecha Poznań są równie duże, jak pieniądze, które Kolejorz zarabia na wychowankach. Sprzedaż takich piłkarzy jak Karol Linetty, Jan Bednarek, Dawid Kownacki oraz Tomasz Kędziora pozwoliło zarobić Kolejorzowi ponad 50 milionów złotych. Teraz Bednarek oraz Kędziora stanowią o sile defensywy pierwszej reprezentacji Polski, natomiast Kownacki jest kapitanem drużyny U-21 będącej blisko awansu do półfinału Mistrzostw Europy do lat 21. Wychowankowie Kolejorza kolejny rok z rzędu w juniorskich reprezentacjach stanowią większość, choć nie zawsze grają dobrze czy regularnie. Nie ma jednak rocznika juniorskiego w którym nie byłoby chociaż jednego piłkarza Lecha Poznań.

Ciągły rozwój akademii podparty sukcesami sprawia, że warto stawiać na najlepszych młodych piłkarzy, dawać im szanse w pierwszej drużynie oraz wspierać. Od paru lat do pierwszego zespołu Kolejorza trafiają tylko najlepsi wychowankowie, najmocniejsi mentalnie i najbardziej przywiązani do „niebiesko-białych” barw. W ostatnich kilku sezonach każdy z wychowanków wnosił do pierwszej drużyny coś pozytywnego podnosząc jednocześnie poziom zespołu. Niestety wraz z rozwojem renomy klubu jeśli chodzi o szkolenie młodzieży juniorzy Kolejorza coraz szybciej są kuszeni przez zagraniczne ekipy i szybciej opuszczają Bułgarską. Przykładowo Jan Bednarek pobił rekord transferowy odchodząc do Anglii za 6 mln euro jeszcze zanim zdążył cokolwiek zdobyć. Tak samo może być w przypadku Roberta Gumnego, który stanowiąc o sile obrony Kolejorza również nic z nim dotąd nie wygrał, a już wkrótce może go tutaj nie być.



Obecnie dość kontrowersyjnym ruchem było postawienie nie na najzdolniejszych wychowanków tylko wystawianie ich hurtem i promowanie na siłę. Nie każdy wychowanek, nawet ten najbardziej waleczny nadaje się do Lecha Poznań. Tego lata klub postanowił dać szansę już 20-letnim zawodnikom takim jak Jakub Moder, Tymoteusz Puchacz i Miłosz Mleczko. W kadrze jest także 19-letni Mateusz Skrzypczak, jego rówieśnik Tymoteusz Klupś a nawet już mający 24 lata Tomasz Dejewski. Według obserwatorów piłki juniorskiej nie wszyscy ci piłkarze sportowo nadają się do Lecha Poznań i nie każdy z tych wychowanków ma tak duży potencjał na rozwój, jak mieli go Karol Linetty czy Dawid Kownacki, którzy przyzwoicie radzą sobie w najlepszych ligach Europy. Tego lata Lech nieco zmienił strategię jeszcze mocniej stawiając na młodzież promując ją jeszcze odważniej.

Wychowankowie Lecha Poznań grając w pierwszej drużynie muszą mierzyć się ze wszystkimi problemami zespołu i pamiętać o tym, gdzie są. Sami wychowankowie Lecha Poznań stają się coraz bardziej popularni wśród kibiców, którzy bez trudu rozpoznają przede wszystkim tych piłkarzy trafiających do pierwszej drużyny. Kiedyś kibice zwykle nie znali młodych zawodników, nie kojarzyli ich z twarzy czy nie wiedzieli, kto na jakiej pozycji gra. Już pewien czas temu to wszystko się zmieniło. Teraz na juniorów patrzy się trochę inaczej, gdyż każdy z nich co jakiś czas ma szansę przedostać się do pierwszej drużyny, zadebiutowania w lidze i regularnych występów w seniorskim Lechu Poznań. Kibice zwracają zatem uwagę na wyniki zespołów juniorskich oraz na poszczególne nazwiska głównie ofensywnych piłkarzy.

Klub w pierwszej kolejności promuje ostatnio wychowanków związanych emocjonalnie z Lechem Poznań, z miastem i całym klubem. Akademia Lecha jest absolutną czołówką w kraju, dlatego od lat skupia zawodników również z innych rejonów w Polsce. Były już więc sytuacje w których piłkarze z Poznania w niektórych zespołach stanowili mniejszość. Przykładowo Mistrzostwo Polski U-19 w 2018 roku zdobyli m.in. zawodnicy pochodzący z Nowego Sącza, Jastrzębiej Góry, Bełchatowa, Warszawy czy z miejscowości znajdujących się na terenie Wielkopolski. Co roku do akademii trafiają młodzi adepci futbolu z różnych stron kraju, ponieważ akademia Lecha Poznań cały czas kusi m.in. kompleksem w Popowie składającym się z 8 płyt w tym 4 boisk treningowych z naturalną trawą czy pełnowymiarowym boiskiem ze sztuczną nawierzchnią certyfikowaną przez światową federację piłkarską dyplomem „FIFA Pro”. Pod względem bazy Lech Poznań w Polsce nie ma sobie równych, choć powoli doganiają go inne akademie.

Świetną bazę treningową jak na polskie warunki ma choćby prężnie rozwijająca się akademia Zagłębia Lubin, którą rządzi teraz Holender i która jest największą konkurencją dla akademii Lecha Poznań. Dobrą pracę z młodzieżą wykonuje się też w Pogoni Szczecin osiągającej w meczach z Kolejorzem lepsze rezultaty. Wielu młodych zawodników wybiera również akademię Legii Warszawa, która kusi juniorami wyższymi pieniędzmi niż w innych klubach. Niedawno nową bazę treningową otwarto w Białymstoku, a nieźle młodzież szkolą także w Śląsku Wrocław czy w Koronie Kielce, która w sezonie 2019/2020 będzie reprezentowała Polskę w młodzieżowej Lidze Mistrzów. Wciąż klubem, który promuje najwięcej wychowanków i zarabia na nich najwięcej pieniędzy jest Lech Poznań tracący średnio co roku co najmniej jednego utalentowanego piłkarza.

Regularnie po obiektach akademii We Wronkach oraz w Popowie kręcą się podejrzane osoby będące pseudomenagerami, którzy wykorzystują naiwność młodych piłkarzy, mieszają im w głowach oraz namawiają rodziców, żeby szybko puścili swoje dziecko za granicę, bo tak można łatwo zarobić pieniądze. W ten sposób Lech Poznań w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy stracił 3 młodych i bardzo utalentowanych zawodników, którzy odeszli odpowiednio do Atalanty Bergamo, Lazio Rzym oraz Manchesteru United. Aktualnie jednym z głównych problemów akademii jest jeszcze mały kryzys w rocznikach. Według obserwatorów futbolu młodzieżowego w tej chwili do promowania nadaje się tylko Filip Marchwiński z rocznika 2002. 17-latek rzeczywiście jest wielkim talentem i jeśli nadal będzie się tak rozwijał, to może pójść śladami Karola Linettego czy Dawida Kownackiego dając jednocześnie zarobić zarządowi nawet więcej niż 10 milionów euro. Innych piłkarzy z naprawdę dużym, europejskim potencjałem póki co nie widać co nie oznacza, że takich nie ma. Wyniki juniorów młodszych dają nadzieję na lepszy przyszły sezon Lecha Poznań w Centralnej Lidze Juniorów Starszych. W tym ostatnim Kolejorz zajął dopiero 10. miejsce i trudno jest/było znaleźć w tym zespole kogokolwiek kto by się czymś wyróżniał.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 4

  1. grzaski pisze:

    „(…) po obiektach akademii We Wronkach oraz w Popowie kręcą się podejrzane osoby” – to nikt nie ma kontroli nad tym kto ma dostęp do obiektów akademii? Płoty, bramy, kontrola dostępu, monitoring czy nawet dziadek-ochroniarz?

  2. Lolo pisze:

    My z tego niewiele mamy radości. Jedynie młodzi podnoszą na s na duchu

  3. Regon pisze:

    W sumie ciekawi mnie, jaki będzie efekt zmiany podejścia do wychowanków i dania szansy szerszej grupie. Mam bowiem wrażenie, że dotąd pewnym problemem było promowanie tylko najlepszych, którzy dawali dużo jakości i otrzymywali od razu status gwiazdy, ale z tego samego powodu też bardzo szybko wyjeżdżali za granicę. Z kolei brakuje młodych „solidnych ligowców”, którzy pograliby w Lechu dłużej i może nie dawali fajerwerków, ale gwarantowali niezły poziom i stanowili o sile zespołu. Mam nadzieję, że wśród wspomnianej grupy trafi się z 1-2 zawodników tego rodzaju.

  4. inowroclawianin pisze:

    Zobaczymy jakie będą efekty wprowadzania wychowanków do pierwszej drużyny w najbliższych sezonach. Uważam, że można szkolić jeszcze lepiej, a dogania nas Zagłębie, czy Pogoń. Legła i Cracovia budują nowe ośrodki, a Zagłębie właśnie zatrudnilo jakiegoś fachowca z Holandii.