Wnioski po trzecim letnim sparingu

Za Lechem Poznań trzeci z sześciu letnich sparingów w trakcie przygotowań do rundy jesiennej nowego sezonu 2019/2020. Trzeci mecz kontrolny był zimnym kubłem wody po wcześniejszych dwóch spotkaniach w których lechici wygrywali bardzo łatwo. Tym razem poznaniacy gładko polegli przegrywając w pewnej chwili aż 0:3. Pojedynek z Cypryjczykami pokazał, że przed Kolejorzem jest jeszcze wiele, wiele pracy.



Po trzecim z sześciu letnich sparingów tradycyjnie można wysnuć kilka wniosków na temat gry Kolejorza oraz poszczególnych piłkarzy. Więcej poniżej.

Brak koncentracji

Trener Dariusz Żuraw postawił na eksperyment. Wystawił od początku samym młodych piłkarzy z akademii + Djordje Crnomarkovicia, Macieja Makuszewskiego oraz w ataku Timura Zhamaletdinova. Młodzi wyszli na czwartkowy sparing bez koncentracji, trochę uśpieni co szybko tak doświadczony rywal jak AEK wykorzystał. Ekipa z Larnaki już po 12 minutach prowadziła 2:0 mogąc wygrywać nawet wyżej gdyby tylko była bardziej skuteczna. Lech właśnie przez pierwszy kwadrans przegrał wczorajszy, wyrównany po 15 minucie mecz towarzyski. Młodzi lechici za łatwo dali sobie wbić 2 bramki nie wiedząc w pierwszych minutach co się dzieje.

Bicie głową w mur

Po 15 minucie Lech otrząsnął się. Uspokoił grę w środku pola, zaczął grać w piłkę, często zmieniał strony ataków, które kończyły się na 20-30 metrze przed bramką Cypryjczyków. Wczoraj Lech nie był już tak dobry w ofensywie co w środę, kiedy wychodziło mu dużo i kiedy poznaniacy stworzyli sobie kilkanaście dobrych okazji do zdobycia gola. We Wronkach zawodnicy Żurawia przez wiele minut bili głową w mur nie wiedząc co zrobić z piłką na połowie przeciwnika. AEK prowadząc pewnie 2:0 rzadko już atakował, ale zawsze gdy trochę przycisnął stwarzał spore zagrożenie pod bramką Miłosza Mleczki wykorzystując przede wszystkim kiepską postawę w obronie Wiktora Pleśnierowicza oraz testowanego na prawej flance defensywy Michała Skórasia. Po zmianie stron AEK nastawił na wynik, na jego obronę nie mając już ochoty do gry w piłkę utrudniając lechitom grę w ataku pozycyjnym poprzez wycofanie się na swoją połowę.

Nowy i trzeci kapitan

W trwającym okresie przygotowawczym Dariusz Żuraw konsekwentnie stawia na 2 kapitanów. Pierwszym jest Darko Jevtić, natomiast drugim Maciej Makuszewski. Są to kontrowersyjne wybory, a zwłaszcza, że pomijany jest na razie dotychczasowy kapitan i ulubieniec kibiców Pedro Tiba. Wczoraj po przerwie kapitańską opaskę pierwszy raz tego lata dostał Volodymyr Kostevych występujący w naszym klubie od 2,5 roku. Na razie nie wiadomo, kto będzie kapitanem Kolejorza na stałe. Dopiero podczas drugiego zgrupowania w Opalenicy zostanie wybrana drużyny oraz pierwszy kapitan. Obecnie kapitanami Kolejorza w sparingach są zawodnicy z najdłuższym stażem w klubie.

Wielu do poprawy

W czwartek na koniec pierwszego zgrupowania Kolejorz nie zagrał już tak dobrze, jak z Widzewem i Brondby. Przede wszystkim Miłosz Mleczko interwencją w 4 minucie nie pomógł sobie w rywalizacji z Mickim van der Hartem. Popełnił błąd przez który padłą bramka. Kiepsko wypadli wczoraj prawi obrońcy w postaci Michała Skórasia oraz Tomasza Cywki, którzy nie są jednak nominalnymi prawymi defensorami co może ich trochę usprawiedliwiać. W dodatku para środkowych pomocników w postaci Mateusza Skrzypczaka i Jakuba Modera miała w pierwszej odsłonie duże problemy w środku pola z Cypryjczykami nie mogąc przy okazji nic ciekawego wykreować z przodu. Sam Moder nieprzemyślanymi podaniami do tyłu sprokurował 2 groźne akcje przeciwnika. Kompletnie nic do ofensywy nie wniósł Timur Zhamaletdinov co nie jest akurat żadną niespodzianką. Rosjanin stał jak kołek na połowie rywala miotając się od czasu do czasu między obrońcami AEK-u. 22-latek nie wiedział na boisku co robić, a gdy miał już piłkę przy nodze albo ją szybko tracił albo w dobrej sytuacji znów trafił tylko w bramkarza. Wystawianie tego zawodnika przez sztab szkoleniowy to osłabianie Lecha Poznań.

Cenna lekcja

Lech Poznań otrzymał wczoraj cenną lekcję od wicemistrza Cypru, zdobywcy Pucharu Cypru i uczestnika fazy grupowej Ligi Europy 2018. AEK Larnaka z którym rok temu Wielkopolanie zremisowali w Opalenicy 0:0 wypunktował wczoraj Kolejorza. Błyskawicznie wykorzystał brak koncentracji w pierwszym kwadransie i mało zdecydowanego Lecha, który na sparing wyszedł przeważnie juniorami. Mając dobry wynik nie forsował po przerwie tempa. Cypryjczycy usypiali, grali zachowawczo, prowadząc 2:0 nie sprawiali wrażenia zespołu chcącego wygrać wyżej, który w 86 minucie w najmniej oczekiwanym momencie i tak zdobył bramkę na 3:0 po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. AEK bardzo łatwo wypunktował wczoraj Lecha, który w defensywie nie stanowił monolitu. Z przodu poznaniacy starali się grać piłką, od czasu do czasu stosowali pressing, chcieli narzucić przeciwnikowi swój styl gry co tym razem się nie udało. Brakowało jakości przez wiele minut sparingu i pomysłu, jak przedrzeć się pod bramkę. AEK Larnaka okazał się wczoraj zbyt silny na grającego w eksperymentalnym składzie Kolejorza.



KKS Lech Poznań – AEK Larnaka 1:3 (0:2)

Bramki: 90.Taulemesse – sam. – 4 i 12.Trickovski 86.Taulemesse

Asysty: 1:3 – Jevtić

Skład Lecha: Mleczko (64.Szymański) – Skóraś (67.Klupś), Pleśnierowicz (64.Rogne), Crnomarković (46.Dejewski, 64.Crnomarković), Puchacz (46.Kostevych) – Skrzypczak (64.Muhar), Moder (64.Tiba) – Makuszewski (46.Cywka), Marchwiński (64.Jevtić), Kamiński (64.Puchacz) – Zhamaletdinov (64.Amaral).

Rezerwowi: Szymański, Rogne, Dejewski, Kostevych, Muhar, Cywka, Klupś, Tiba, Jevtić, Amaral.

Kapitanowie: Makuszewski, Kostevych

Trenerzy: Żuraw – Idiakez

Stan murawy: Dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +23°C, słonecznie

Miejsce sparingu: Stadion Leśny (ul. Leśna 15A, Wronki)

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 13

  1. Miglantz pisze:

    To co najbardziej razilo to straszna niedokładnosc podań. Nawet Tiba babola zrobił w podaniu do bramkarza. Podobały mi się za to dokładne długie krosowe podania chyba Muhara. No i to samo co w poprzednim meczu – Tiumr niestety zbyt słaby do Lecha.

  2. Wlkp. pisze:

    Większość podań była na dwa razy przyjąć i odegrać, mało było grania z pierwszej piłki i pierwsza połowa pokazała, że nie da się grać wyłącznie wychowankami bez doświadczenia.

  3. Rafal82 pisze:

    Młodzi rzeczywiście dostali dzisiaj nauczkę ale tak naprawdę jest to też nauczka dla zarządu samą młodzieżą grać się nie da (choć pewnie tak by chcieli). Chyba będzie potrzebna jeszcze jedna 6 bo Muhar chyba często za kartki będzie pauzował :)

  4. wagon pisze:

    moje uzupełniające wnioski:
    widać jaki model gry preferuje Żuraw, gra piłką
    młodzi mogą grać ale nie w takiej ilości
    teraz czas na skuteczność bo gdyby była lepsza wynik mógł być 3:3

    • wagon pisze:

      jeszcze:
      na podstawie AEK Larnaka trudno stwierdzić jaki potencjał ma ten klub w tej chwili, wcześniej przegrali z Wisłą Płock, która kilka dni wcześniej wysoko przegrała z ŁKS,
      w przypadku takich sparingów trzeba skupić się na jakości gry a nie na wyniku, czyli jest próba gry piłką ale zdarzają się braki zgrania i koncentracji plus problemy z wykorzystanie bardzo dobrych sytuacji,

  5. Luna23 pisze:

    Dla mnie wybór kapitana nie jest kontrowersyjny, widocznie tak postanowił trener, szatnia, albo rada druzyny i z jakiegoś powodu dokonali takiego wyboru. Mogą nawet Rutka wybrać na kapitana i jeśli będą wyniki to bedzie mi to koło wuja latać.

  6. 100h2o pisze:

    zasada jasna w kazdej europejskiej drużynie. Drużyna jest w stanie „przyjąć” max 2 naprawdę młodych niedoświadczonych w najwyższej krajowej lidze graczy.MAKSYMALNIE. Więc grać w sumie powinni Muhar,Tiba,Amaral i jemu podobni wiekowo gracze i do nich można „dorzucić dwóch nowych” Puchacza i może Marchwińskiego, może Skrzypczaka, może Tomczyka. Reszta (niestety) jedynie gra „z ławki” (Moder,Kamiński,Skóraś,Mleczko, najmniej chyba Pleśnierowicz który nic kompletnie dobrego nie pokazał). Inaczej nie ma prawa być, bo po prostu w lidze „ich zadeptają” !
    ps.
    Jóżwiaka i Gumnego traktuję już jako ogranych i podstawowych graczy Lecha. I oni klasyfikacji „młody na dorobku” już nie podlegają.
    To właśnie pokazały sparringi i to widać gołym okiem.

  7. Siodmy majster pisze:

    Makuszewski kapitanem ? To jest jakiś beznadziejnie żałosny dowcip !!! Facet , który ponad rok po kontuzji nie rozegrał dobrego meczu , skrzydłowy , który od kilkudziesięciu meczów nie strzelił gola , piłkarz Lecha , który deklaruje jawną miłość do konkurencyjnego klubu .Celebryta i megaloman. Tego kopacza już dawno powinno tu nie być ! Jakim prawem ktoś w ogóle myśli o opasce kapitana dla tego frajera ?

    • Luna23 pisze:

      Sam jesteś frajer, dostał opaskę to znaczy, że na nią z jakiegoś powodu zasługuje (być może tylko dlatego że jest polakiem, nie wiem, ale trener pewnie wie) i wuj ci do tego. Aż taki ból dupy masz z tego powodu?

Dodaj komentarz