Pięć największych atutów

7 dni przed startem nowego sezonu 2019/2020 piłkarskiej PKO Ekstraklasy i 8 dni przed inauguracją Kolejorza drużyna Lecha Poznań stanowi wielką zagadkę. Nikt nie wie na co tak naprawdę stać odmłodzony zespół oraz co pokażą nowi, głównie defensywni piłkarze mający za zadanie podnieść jakość drużyny. W obecnym Kolejorzu da się dostrzec 5 największych atutów przed startem nowych rozgrywek. Jakie to są? O tym więcej poniżej.



Nikt na Lecha nie stawia

Od lat zespół Lecha Poznań był stawiany w roli jednego z trzech faworytów to tytułu Mistrza Polski. Teraz jest inaczej. Mało kto wierzy w sukces, Lech jest niedoceniany także przez kibiców innych klubów, futbolowych ekspertów czy nawet bukmacherów, którzy nie widzą poznaniaków w roli głównych kandydatów do podium. To akurat dobra informacja, ponieważ Lechowi z łatką faworyta zawsze grało się trudniej. Teraz presja jest trochę mniejsza, na wiele dużo osób nie liczy, można postarać się zaskoczyć kilku rywali jak w zeszłym sezonie zaskoczył Piast Gliwice bądź Lechia Gdańsk.

Potrafią grać lepiej

Tego lata Lech odpuścił sobie wzmocnienia linii ofensywnej, która w wielu meczach zeszłych rozgrywek miała problemy ze stwarzaniem sobie sytuacji podbramkowych notując spotkania nawet bez oddania celnego strzału. Na papierze ofensywa Lecha wciąż ma jednak sportowe atuty, które trzeba przełożyć na boisko w słabej polskiej lidze. Bez dwóch zdań tacy piłkarze jak Darko Jevtić, Joao Amaral, Christian Gytkjaer, Pedro Tiba czy Kamil Jóźwiak w dobrej formie mogą wykręcić dużo liczby niż w zeszłym sezonie. Spore szanse na wykonanie kolejnego kroku naprzód ma również 17-letni Filip Marchwiński, który może stać się jednym z objawień Ekstraklasy.

Nieobliczalność. Nikt nic nie wie

Nowy, odmłodzony zespół Lecha Poznań z nowymi liderami w szatni to na razie nieobliczalna drużyna. Sparingi były tylko sparingami, wypadły nieźle, jednak mogą one nie mieć większego przełożenia na mecze o stawkę lub odwrotnie – mogły zbudować jeszcze lepszą atmosferę w zespole, natchnąć mentalnie paru zawodników czy uwolnić ich ofensywny potencjał. Lech Poznań to w tej chwili zagadka nie tylko dla kibiców Kolejorza. Nikt tak naprawdę nie wie na co stać ten zespół, co on faktycznie potrafi i o co rzeczywiście powalczy. Lech bez Łukasza Trałki, Macieja Gajosa, Rafała Janickiego czy Jasmina Buricia w końcu stał się nieobliczalny, mniej przewidywalny dla dosłownie wszystkich.

Lepsza defensywa

Tego lata Lech postanowił przede wszystkim wzmocnić defensywną linię kontraktując następców Jasmina Buricia, Rafała Janickiego czy Nikoli Vujadinovicia. Na papierze tacy gracze jak Mickey van der Hart, Lubomir Satka oraz Djordje Crnomarković są w stanie z miejsca podnieść defensywną jakość zespołu. Hart wraz z Crnomarkoviciem w letnich sparingach wyglądali przyzwoicie. Jeśli obaj tak samo będą prezentować się w meczach o stawkę wówczas obrona z Robertem Gumnym (o ile zostanie) może być jednym z atutów Kolejorza, a na pewno będzie spisywać się lepiej od defensywy z Janickim czy Vujadinoviciem. Samo przyjście Satki sprawi, że Thomas Rogne będzie miał godnego rywala w walce o miejsce na środku obrony. Oby tylko niezły papier przełożył się na występy na murawie.

Nieobliczalni młodzi

Nie wszyscy młodzi, którzy tego lata wrócili z wypożyczenia pasują do Lecha Poznań pod względem czysto sportowym co jest oczywiste. Na szczęście każdy z tych zawodników otrzymując swoją szansę zechce się pokazać z jak najlepszej strony, na pewno nie odpuści, postara się przekonać do siebie trenerów, niedowiarków i zechce zrobić krok naprzód. Młodzież w pierwszym zespole Lecha Poznań jest nieobliczalna. Tak naprawdę wielu zawodników takich jak Jakub Moder, Tymoteusz Klupś czy Paweł Tomczyk dla którego 3 szansa w pierwszej drużynie może już być ostatnią nie ma nic do stracenia. Wiedzą, że każda minuta, akcja, asysta i gol będzie dla nich na wagę złota.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







11 komentarzy

  1. John pisze:

    Nie dość, że mało kto stawia na Lecha,to duża liczb kibiców też jest nastawiona sceptycznie do tej rewolucji, że to się może udać.
    Patrząc na wyjściową 11 czy 18 atutów czysto sportowych na papierze też Lechowi nie brakuje.
    Ja należę do tej bardziej optymistycznie nastawionej grupy,co nie jest żadną tajemnicą.
    Wierzę, że będzie dobrze,co poradzić, aż tak naiwny jestem.:-)
    Ten wymóg młodzieżowca, też może działać na korzyść Lecha,gdyby nagle liczna grupa miała stanowić o obliczu Lecha, wtedy bym się martwił,ale jeden , dwóch zawodników umiejętnie wprowadzanych może stanowić wartość dodaną i dawać jakość choćby wchodząc z ławki.
    Marchwiński,Skrzypczak,Puchacz,Moder czy Kamiński,to nie są źli zawodnicy, każdy klub ekstraklasy przyjąłby z pocałowaniem ręki.
    Na koniec Żuraw, widzę jego pomysł i plan na Lecha,sztab sobie fajnie dobrał.
    Trzymam kciuki, żeby utarł nosa tym ,co stawiają go w jednym rzędzie z arogantem i bucem Vukoviciem,ten co prawda ma już doświadczenie z gry w pucharach jako trener, Dudelange i Europa;-)))Nie mogłem się powstrzymać.;-)

  2. jn pisze:

    Trudno nie zauważyć jak amplituda opinii kibiców powoli wychyla się w druga stronę – od pesymizmu do coraz wyraźniejszego optymizmu. Osobiście daleki jestem od deklarowania wielkich nadziei (choć wiadomo w głowie tli się… jednak by zapłonął brakuje jeszcze z dwóch transferów na wiadome pozycje) ale pomyślałem o naszych siatkarzach… Wszyscy powtarzają że młoda drużyna bez doświadczenia na którą nikt nie stawiał… A tu proszę 🙂

  3. Lolo pisze:

    Obyśmy znów nie przyjechali się na pompowaniu balonika. Cały czas słyszę o atmosferze. Tyle zwycięstw w sparingach. Oby pierwsze mecze nie zweryfikowały czarnej dupy w której się poruszamy. Zakup tylko defensywnych piłkarzy nie poprawi naszych umiejętności strzeleckich. Obym się mylił czego Wam i sobie życz?

  4. Michu73 pisze:

    Myśle, ze ocena większości kibiców, ekspertów, bukmacherów itd. itp. jest właściwa i na pewno zdobycie PP czy MP należałoby traktować w kategorii nawet sensacji ale rzeczywiście jest ten pierwiastek „nieprzewidywalności”, głównie dzięki nieobliczalnej młodzieży, który powoduje, ze czekamy na te pierwsze mecze o punkty z niecierpliwością.

    • inowroclawianin pisze:

      W tej lidze już nie ma sensacji. Nawet gdyby zdobyli dublet to nie byłaby sensacja. Atutem może być obrona i atmosfera. Jeżeli każdy będzie chciał zapier…. To może coś być ale tylko pod tym warunkiem inaczej to co w ostatnich latach.

  5. pewniak pisze:

    Być może niektórzy mnie tu za chwilę zhejtują, ale ja uważam, że kolejnym atutem, który może za nami przemawiać jest nasz sztab szkoleniowy na czele z trenerem Żurawiem. Oczywiście, wszyscy pod koniec tamtego sezonu oczekiwali jakiegoś super trenera, wynalezionego gdzieś w II Bundeslidze, albo takiego który wcześniej prowadził z sukcesami w Europie jakiś skromny klub z Chorwacji, Czech czy Słowacji. Ogłoszenie Żurawia trenerem Lecha na stałe odebrane zostało przez większość z wielkim chłodem i rezerwą, przez niektórych wręcz ze złością (minimaliści i skąpcy z zarządu wybrali opcję najtańszą).
    Otóż, obserwując to co się obecnie dzieje w samej drużynie i wkoło niej myślę, że to mógł być strzał w dziesiątkę. Oczywiście słynne powiedzenie: „boisko wszystko zweryfikuje” wciąż jest aktualne i może się okazać, że całkowicie nie mam racji.
    Ale patrząc na dotychczasowe fakty:
    1. drużyna jest wybiegana, wygląda na dobrze przygotowaną pod względem fizycznym;
    2. realizuje na boisku pomysł na grę trenera, czyli taktycznie też dojeżdża (nie ma chaosu, każdy wie, co ma robić);
    3. przynosi to jakieś efekty, bo jednak wygrała 6 sparingów na 7;
    4. każdy piłkarz podkreśla, że atmosfera w grupie jest nieporównywalnie lepsza niż w poprzednich sezonach;
    5. sztab wie jak dotrzeć do młodzieży, aby wydobyć z niej to co najlepsze, młodzi naprawdę potrafią błyszczeć;
    6. chcemy grać ciekawie zaskakując czymś rywala – zamknięte sparingi to dowód, że chcieli coś przetestować specjalnie na Piasta (na kolejnych przeciwników pewnie też coś przygotują) – podoba mi się taka elastyczność. Nie można być monotematycznym, bo wtedy to nas szybko rozpracują.
    Żuraw może stać się takim cichym bohaterem przemiany starego Lecha na nowy i naszym dodatkowym atutem.
    Tym bardziej kiedy porównuję to co robi do pracy tego pajaca z Legii…

  6. piotrx pisze:

    Myślę, że nam jako kibicom powinny w tej chwili towarzyszyć przede wszystkim spokój, pokora i cierpliwość.
    Ja osobiście nie wybieram się na stadion w tym sezonie wobec braku zapowiadanej rewolucji i zmian w sposobie zarządzania klubem nadal #MKD.
    Zamierzam jednak śledzić to jak prezentować się będzie nowy skład pod wodzą trenera Żurawia i Jego sztabu.
    Dla Nich wszystkich to szansa na zaistnienie i życzę Im jak najlepiej.
    Poczekamy, zobaczymy i ocenimy.

  7. inowroclawianin pisze:

    Jeżeli nie odejdzie Gumny to Lech może mieć najlepszą defensywę w lidze. Uważam jednak, że ofensywa wymaga wzmocnień. Zobaczymy co boisko pokaże. Obrona może być atutem.

  8. J5 pisze:

    Tak naprawdę siła defensywy Lecha będzie stanowiła o ofensywie, młodzieży, duchu walki, ambicji i atmosferze. Jeśli Robert zostanie a Satka, Rogne, Ćrnomarković i Kostewycz dadzą radę, wybronią co trzeba a Van Der Hart swoimi interwencjami uratuje kilka meczów, do tego Muhar i Skrzypczak tak jak w najlepszych latach Trałka zamkną dla rywali środek pola, to grając na pewniaka z tyłu ofensywa da radę. Tiba, Jevtić, Amaral, Gytkjaer, Jóźwiak oraz perspektywiczni Tomczyk, Marchwiński , Puchacz czy Klupś dadzą radę. Mając mur nie do przebycia nasza ofensywa napędzana młodością jest w stanie roznieść każdego rywala. Dlatego właśnie podstawowe , najważniejsze pytanie na cały sezon 19/20 brzmi: czy defensywa da radę. Oby nasi obrońcy obronili się