Jeszcze trzech bez klubów

Latem z Lechem Poznań pożegnało się aż 11 zawodników. Mimo już 17 dnia lipca i zbliżającego się sezonu 2019/2020, który na przykład w Ekstraklasie ruszy już pojutrze nowych klubów wciąż nie znalazło sobie 3 zawodników. W tym gronie znajduje się piłkarz z którym Kolejorz za porozumieniem stron rozwiązał w maju kontrakt mający pierwotnie obowiązywać jeszcze przez rok.



Tym graczem jest nie kto inny jak Mihai Radut. 29-letni Rumun miał wrócić do Dinama Bukareszt, lecz działacze tej drużyny postanowili nie podpisywać z nim kontraktu. Doświadczony pomocnik (stan na godzinę 12:00) cały czas przebywa więc na tzw. „wolnym transferze” podobnie jak Nikola Vujadinović. 33-letni Czarnogórzec podczas swojej kariery zwiedził już pół świata, miał teraz wrócić na Bałkany, jednak do tej pory do tego nie doszło.

W nieco innej sytuacji jest Łukasz Trałka. W przypadku 35-latka mówiło się o wyjeździe do Norwegii, na Cypr, o grze w Widzewie Łódź, a tymczasem 13 lipca wieloletni zawodnik Kolejorza zagrał w sparingu beniaminka II-ligi, Stali Rzeszów z Siarką Tarnobrzeg (4:2). Nie jest jeszcze powiedziane, że defensywny pomocnik zwiąże się umową z tym klubem. Na razie do Slovana Bratysława wrócił za to Vernon De Marco o którego letnich występach szerzej pisaliśmy w jednym z artykułów w ostatnich dniach. Sparingi to nie to samo co mecze o stawkę. Argentyńczyk na niedawne spotkanie w eliminacjach do Ligi Mistrzów nie znalazł się w kadrze.

Za granicą karierę kontynuuje Jasmin Burić, który w Hapoelu Hajfa będzie prawdopodobnie pierwszym bramkarzem. Przed Bośniakiem jeszcze kilka tygodni przygotowań, gdyż liga izraelska startuje dopiero 24 sierpnia. W ten sam weekend do gry w lidze przystąpi Atromitos Ateny z Dimitrisem Goutasem w składzie. Wcześniej 25-latek w II rundzie eliminacyjnej Ligi Europy będzie miał szansę wystąpić przeciwko Cracovii lub ekipie DAC Dunajska Streda. Na razie Grek regularnie gra w sparingach. Niedawno strzelił gola po rzucie rożnym zespołowi Austrii Lustenau.

Fot: Atromitos
null

Inni piłkarze, którzy odeszli kontynuują karierę w Polsce. Bardzo złe lato ma za sobą Marcin Wasielewski, który nie grał w ostatnich sparingach Termaliki Nieciecza przez kontuzję. Nie jest to niestety dobra wiadomość dla samego piłkarza mogącemu być ciężko wywalczyć sobie miejsce w pierwszym składzie. O wiele lepiej przygodę z nowym zespołem zaczął Maciej Gajos, który na dzień dobry zdobył Superpuchar Polski z Lechią Gdańsk notując jeszcze asystę w starciu z Piastem Gliwice. Teraz 28-latek ma tyle samo trofeów co w Lechu Poznań od 2015 roku.

Na brak występów w nowym sezonie 2019/2020 nie powinien narzekać też Matus Putnocky. Po odejściu Jakuba Wrąbla i Jakuba Słowika doświadczony Słowak stał się numerem 1 w bramce Śląska Wrocław grając w najważniejszych letnich sparingach tego zespołu. Nawet w meczach towarzyskich przeciętnej Wisły Kraków problemy miał Rafał Janicki. 27-latka czeka trudna walka o miejsce w wyjściowym składzie „Białej Gwiazdy” m.in. z Marcinem Wasilewskim, Lukasem Klemenzem czy Maciejem Sadlokiem. W tej chwili trudno przewidzieć czy Janicki znajdzie się w wyjściowym składzie na inaugurację rozgrywek 2019/2020.

Oprócz wspomnianego wyżej Matusa Putnockiego już na starcie sezonu w 2. kolejce do Poznania będzie mógł wrócić Piotr Tomasik, który latem powędrował do Wisły Płock. Patrząc na letnie sparingi „Nafciarzy” 32-latek będzie w Wiśle Płock podstawowym lewym obrońcą. Tomasik nie ma obecnie poważnej konkurencji do gry na tej pozycji.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 25

  1. J5 pisze:

    O ile nie dziwi brak zaineresowania dwójką papudroków Radut- Vujadinović, o tyle dziwi brak konkretnej oferty dla Trałki, który w słabszym niż Lech klubie mógłby jeszcze spokojnie pograć ze dwa sezony. Widocznie bardziej niż gra zawodnika prezesów interesuje skłonność piłkarza do robienia zmian na stanowisku trenera w klubie, i tego się obawiają i wolą nie ryzykować pomimo wielu atutów Łukasza w destrukcji. Mam jednak nadzieję, że defensywny pomocnik znajdzie klub, i rozegra te dwa sezony na najwyższym poziomie w kraju. Powodzenia

  2. marcinsk pisze:

    Teraz jeszcze lepiej widać jakie parodie piłkarzy były w tej drużynie.

  3. Bryndol pisze:

    Mihai Cienias, Nikola Obieżyświat i Łukasz Mąciwoda, jakoś mnie to nie dziwi, że nikt ich nie chce, takich lamusów to tylko szalony desperat lub Rutek może zatrudnić…

  4. Zlapany na ofsajdzie pisze:

    Za głupi jestem na to, by zrozumieć takie przypadki jak Maciej Gajos. Przychodził do nas z Jagi jako świetny jak na polskie warunki piłkarz. W normalnych okolicznościach powinien być wielkim wzmocnieniem. Nieźle zaczyna, strzela parę ważnych goli w okresie, gdy drużyna ma słaby okres. A potem pikowanie w dół. I co najdziwniejsze- przekonanie moje, jak i pewnie większości kibiców, że w Lechu on już się nie obudzi, ale gdy tylko stąd odejdzie to przypomni sobie, jak się gra w piłkę. Za chwilę będzie jednym z czołowych piłkarzy Lechii albo i ligi. Czemu ten klimat poznański tak bardzo nie służy co niektórym…
    Na temat takich piłkarzy jak Radut nie ma co się wypowiadać, bo to nigdy nie był poziom profesjonalnego piłkarza, nie jest i nie będzie.

  5. yarek76 pisze:

    Najważniejsze że całej tej „ekipy” nie ma już w Lechu!

  6. anonimus pisze:

    zostało 3 muszkieterów których o dziwo nikt za bardzo nie pragnie bo co jeden to lepszy.

  7. Siodmy majster pisze:

    Vujasa może ktoś weźmie ale pod warunkiem ,że siostry będą razem z nim .

  8. inowroclawianin pisze:

    Czyli najslabsi mają największe problemy. Żadna sensacja. Dziwne tylko, że Tralka może pozostać w Rzeszowie.

  9. 07 pisze:

    WidAć wyraźnie, że dla wielu grojków Lech Poznań to był ich TOP w swojej karierze. Jak mieli zdobyć cokolwiek skoro byli średniakiem w słabej polskiej lidze? W każdym razie powodzenia na piłkarskiej prowincji….

  10. foxi85 pisze:

    Kuźwa – takich piłkarskich Mercedesów nikt nie chce ? aż dziwne …

Dodaj komentarz