Dogrywka: Piast – Lech 1:1

Dogrywka – cykl będący dopełnieniem pomeczowych materiałów w tym analizy pomeczowej, szybkich wniosków, plusów i minusów danego spotkania oraz Waszych ocen. W tych artykułach nawet 2 dni po każdym meczu ligowym oceniamy konkretne spotkanie w wykonaniu Kolejorza wybierając dodatkowo najlepszą oraz najgorszą akcję Lecha Poznań w rywalizacji z ligowym przeciwnikiem.



Najlepsza akcja meczu:

82 minuta – Akcja na 1:1 była z tych o których warto wspominać. Darko Jevtić w końcu pokazał się z dobrej strony nie tylko przy okazji egzekwowania stałego fragmentu gry. Szwajcar w 82 minucie zagrał kapitalną, prostopadłą piłkę, która pokonała kilkanaście metrów aż trafiła do Pawła Tomczyka. Całą robotę w tej sytuacji zrobił Jevtić świetnym, wypieszczonym zagraniem, których w wielu meczach brakuje Lechowi oraz „Pawka”, który w tej sytuacji jak rasowy snajper ambitnie ruszył za piłką aż na końcu już bardziej na wślizgu wpakował ją do siatki. Darko Jevticiowi należą się duże słowa uznania za doskonałe podanie, natomiast Pawłowi Tomczykowi za przytomne zachowanie w tej sytuacji i łatwe zgubienie obrońcy.

null
null
null
null

Najgorsza akcja meczu:

35 minuta – Piast oddał w sobotę tylko 7 strzałów, a jednym z nich było to uderzenie z 35 minuty. Obrona Lecha w tej sytuacji zachowała się karygodnie. Przede wszystkim Pedro Tiba zbyt łatwo odpuścił rywala, który po chwili miękko dośrodkował w pole karne, Djordje Crnomarković znalazł się w nietypowym miejscu, Volodymyr Kostevych źle się ustawił, Karlo Muhar cofający się do defensywy zgubił krycie, a Thomas Rogne zupełnie stracił orientację w polu karnym. To nie mogło zakończyć się w inny sposób, jak groźnym strzałem oddanym głową przez Piotra Parzyszka. Gdyby piłka poleciała w światło bramki Lech zapewne przegrywałaby 0:2. Cała obrona bez wyjątku pogubiła się przy tej akcji Piasta gubiąc krycie oraz źle się ustawiając. Ze swojej strefy wyszedł przede Crnomarković co rozpoczęło szereg błędów w ustawieniu innych piłkarzy. Gol z tego nie padł, sama akcja nadaje się do analizy również przez sztab szkoleniowy.

null
null
null
null
null

Najszybszy zawodnik Lecha Poznań podczas meczu:

33,29 km/h – Gumny

Przebiegnięte kilometry przez piłkarzy Lecha Poznań podczas meczu:

10,88 km – Jevtić
10,65 km – Kostevych
10,61 km – Tiba
10,22 km – Jóźwiak
10,16 km – Crnomarković
9,41 km – Rogne
9,18 km – Muhar
9,68 km – Gumny
7,19 km – Puchacz
7,02 km – Amaral
3,90 km – Hart
3,49 km – Makuszewski
2,74 km – Zhamaletdinov
1,90 km – Tomczyk

Statystyki biegowe Lecha Poznań:

Pokonany dystans: 107,98 km
Liczba sprintów (25,2 km/h): 77
Liczba szybkich biegów (19,8-25,2 km/h): 413
Najwięcej sprintów w Lechu: 12 – Jóźwiak

> źródło danych



Najlepszy piłkarz według KKSLECH.com:

4 – W meczu w którym Lech oddał 20 strzałów, 7 celnych i był lepszy od rywala na boisku Mistrza Polski można by wyróżnić któregoś z ofensywnych piłkarzy. Niestety mimo dużej liczby stworzonych sytuacji wszyscy podstawowi w sobotę zawodnicy byli nieskuteczni zbyt łatwo marnując dogodne okazje. Swoją robotę wykonał za to bramkarz Mickey van der Hart. Holender miał niewiele pracy, Piast oddał tylko 3 celne strzały w tym 1 uderzenie, które nowy golkiper obronił na refleks. Ta sytuacja miała miejsce w 44 minucie, kiedy po zagraniu ze skrzydła lekki strzał po ziemi oddał Piotr Parzyszek. W tej sytuacji wielu innych bramkarzy nie poradziłoby sobie z tym uderzeniem.

Najsłabszy piłkarz według KKSLECH.com:

2 – Joao Amaral to bardzo pożyteczny i dobry piłkarz tylko nie na pozycji wysuniętej „9”. Gra bez piłki u tego zawodnika wyglądała źle. Kiedy już Portugalczyk miał futbolówkę przy nodze starał się być aktywny, lecz podejmował złe decyzje takie jak mało przemyślane strzały z daleka. W sobotę 28-latek uderzając 4 razy tylko 1 raz trafił w światło bramki. Na dodatek wygrał raptem 1 pojedynek 1 na 1 na 5 stoczonych. Gra na pozycji wysuniętego napastnika zaszkodziła Amaralowi.

Ocena pracy trenera:

4 – Do Dariusza Żurawia można tylko przyczepić się za rotacje na skrzydłach. Na bokach zamieniali się Kamil Jóźwiak i Tymoteusz Puchacz, którzy wygrali bardzo mało pojedynków 1 na 1. Sam skład Lecha na mecz z Piastem był ofensywny, wyglądał ciekawie, zmiany były ofensywne, nastawione na zwycięstwo, a rezerwowy Paweł Tomczyk kilkadziesiąt sekund po wejściu zdobył bramkę. Do trenera za ostatni mecz nie można mieć większych zastrzeżeń.

Ocena pracy sędziego:

4 – Sobotnie zawody prowadził Tomasz Kwiatkowski z Warszawy, który od kibiców dostał czwórkę. Nasza ocena jest tak sama. Sędzia rzadko był widoczny, obiektywnie prowadził ostatnie spotkanie Lecha dając bez zawahania czerwoną kartkę Tomasowi Hukowi za ewidentny faul taktyczny.

Poziom meczu:

3 – Gdyby Lech wygrał mecz z Piastem co przy tej przewadze powinien zrobić dostałby czwórkę za sobotni występ. Ostatecznie jest mocna trójka za szybkie, ciekawe spotkanie w którym Lech oddał aż 20 strzałów w tym 7 celnych. Było trochę błędów, kilka rzeczy można było zrobić lepiej a przede wszystkim zespół powinien być bardziej skuteczny.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 8

  1. John pisze:

    Ten mecz można było przegrać, można było wygrać ,a skończyło się na remisie.
    Amaral w ataku okazał się nie trafionym pomysłem,nie wiele mu wychodziło,straty,złe wybory ,no ta gra była dość szarpana.
    Jest remis z MP gdzie wiele można poprawić, szczególnie w obronie,ale i ofensywnych schematach ,a mimo to oddanych 20 strzałów na bramkę Piasta.

  2. Arcus pisze:

    Bardzo dobry pomysł na taki cykl. Brawa i szacunek dla redakcji. Super materiał dla tych co sobie przypomną mecz na chłodno, jak i tych co nie mogli śledzić poczynań na bieżąco. Proponuję dodać dla zobrazowania jeszcze podstawowe dane biegowe drużyny przeciwnej, bo w ubiegłym sezonie zawsze biegaliśmy mniej, a tak też będzie widać czy jest jakiś progres w tej materii.

  3. Zlapany na ofsajdzie pisze:

    Jeśli na tym poziomie zagramy z Wisłą Płock, to 3 punkty murowane. Co by nie mówić, mecze takie jak ten ostatni mamy prawo remisować, grunt, by nie tracić punktów z zespołami spoza TOP8, szczególnie u siebie.

  4. Rafik pisze:

    Dla Pana Żurawia jeszcze jeden zarzut, a mianowicie pozostawienie dwóch napastników na ławce i grę na tej pozycji Amaralem. Dla Mnie to jest mega dziwna decyzja. Co taki Pawka sobie myśli w takiej sytuacji?

  5. wagon pisze:

    im bliżej było końca meczu tym Lech grał coraz lepiej, za to można przyznać „+”,

  6. old lawica pisze:

    jak na pierwszy mecz nie ma się co czepiać, zgadzam się Amaral nie powinien grać „napastnika”, więcej szans poweinien dostawać Tomczyk, może i jest „drewniany”, ale piłka go szuka, ma instynkt kilera i w naszej drewnianej lidze będzie jeszcze wymiatał, niepokoją tylko skrzydłowi, w zeszłym sezonie tragiczne liczby i zanosi się, że w tym sezonie będzie niewiele lepiej, wybieganiu i stoperom daję na razie spokój, w myśl zasady: pierwsze koty za płoty

  7. Ekstralijczyk pisze:

    Fajny ten cykl.!

  8. J5 pisze:

    Żuraw powinien postawić na Tomczyka, bramkę strzelił, rozepchać się i powalczyć ze stoperami potrafi, więcej uwagi rywali pewnie skupiłby waleczny napastnik niż łatwy do przepchnięcia Amaral, któremu łatwiej jest atakować z glębi pola. Skrzydłowi pewnie nie powalali, ale ja bym się ich nie czepiał. Piast zagrał tak jak przewidywałem, szybko strzelił bramkę i zablokował dostęp do swojego pola karnego. Są zgrani i łatwo było im wykonywać założenia taktyczne. Nasi gracze mieli mało miejsca, piłkarze rywala zaryglowali boczne strefy boiska zwłaszcza z naszej lewej strony. Na szczęście wynik uratowała dwójkowa akcja naszych pilkarzy. Zgrania wymaga defensywa. Nasi stoperzy w nielicznych akcjach rywala gubili się. Nieskuteczność i bramkarz uratowali skóre naszym środkowym obrońcą. Za to Ćrnomarković dobrze wyglądał przy ofensywnych sfg. Po kilku meczach ta formacja powinna wyglądać coraz lepiej. Jak na pierwszy mecz nie było źle, i ta mocna trója jest zasłużona

Dodaj komentarz