Na chłodno: Prezent

Cykl „Na chłodno” to najpopularniejsza seria artykułów na KKSLECH.com publikowanych co tydzień przeważnie w poniedziałek. „Na chłodno” to nasze chłodne, szczere i obiektywne spojrzenie na Lecha Poznań. Informacje z klubu, ciekawostki, oceny, spostrzeżenia, opinie. Wszystko od kibiców do kibiców.



Dzień dobry wszystkim internautom w kolejnym odcinku cyklu „Na chłodno”. Jesteśmy po meczu w którym wygrana Lecha Poznań była obowiązkiem i w którym ewentualna wpadka mogłaby ponownie utrudnić klubowi stopniowe wychodzenie z marazmu. W piątek Lech nikogo nie zawiódł, wielu zachwycił wygrywając z nawiązką, pewnie, przekonująco, po bardzo dobrym meczu jakiego nie oglądaliśmy od wielu miesięcy. Po takim spotkaniu, jak w piątek można ze spokojem usiąść i pomyśleć, kiedy po raz ostatni Lech miał tak dużą przewagę na boisku zwyciężając bez żadnego problemu po bardzo dobrej grze? Żeby znaleźć takie mecze trzeba cofnąć się do ery Bjelicy oraz kwietnia 2018 roku, gdy po wygranej w Krakowie 3:1 i nad Górnikiem również 3:1 poznaniacy objęli prowadzenie w Ekstraklasie wygrywając sezon zasadniczy 2017/2018. Wtedy Lecha obiegła mała euforia podobna do tej z początku wiosny 2017 roku podczas której do połowy marca poznaniacy wygrywali mecz za meczem triumfując zwykle w świetnym stylu podobnym do tego z piątku.

Tego lata po bardzo udanym okresie przygotowawczym, wyrzuceniu tzw. „przegrywów” z szatni, odmłodzeniu kadry, ściągnięciu piłkarzy o odpowiednim profilu mentalnym, jeszcze śmielszym postawieniu na wychowanków oraz przyjściu do klubu paru nowych trenerów, Lech szybko stanął na nogi. Fajnie grał w sparingach, fajnie wyglądał już w meczu z Piastem w którym według nas – remis nie był sprawiedliwy, sprawiedliwa byłaby wygrana Lecha i równie fajnie wyglądał w starciu z Wisłą Płock. Wiele osób tworzących nową drużynę Lecha Poznań w tym trenerzy, nowi piłkarze czy wychowankowie zrobiło bardzo, bardzo dużo, żeby już od 1. kolejki zacząć odzyskiwać zaufanie kibiców, przyciągać ich na stadion i dodać trochę więcej entuzjazmu. Na razie jest bardzo fajnie i oby tak samo dobrze było wtedy kiedy Kolejorz od lat ma problemy bez względu na to, kto go trenuje.

Najsmutniejszymi, najbardziej przykrymi miesiącami w Lechu Poznań jest ostatnio sierpień, wrzesień i październik. Rok temu po fantastycznym starcie w lidze, 12 punktach w 4 kolejkach w czasie gry co 3-4 dni w europejskich pucharach nagle coś pękło. Coś po 2 porażkach skończyło się, zespół wpadł w dołek z którego nie umiał wyjść przez 3 miesiące. I właśnie jednym z głównych celów nowej drużyny Lecha Poznań jest uniknięcie corocznego kryzysu, który dotyka nasz klub głównie we wrześniu i w październiku. Są to ważne miesiące każdego sezonu podczas których widać już jakie drużyny są mocne i będą liczyły się w walce o czołowe lokaty. W piątek, 26 lipca, o godzinie 22:30 było fajnie, było radośnie, była euforia związana nie tyle co z wynikiem meczu a grą w nim. Teraz krok po kroku, mecz po meczu i tydzień po tygodniu trzeba zrobić wszystko, żeby to co powoli powstaje znów nie rozpadło się w najmniej oczekiwanym momencie jak na przykład 12 miesięcy temu. Trzeba tak pracować, by już podczas kalendarzowej jesieni nie było takiej stypy co rok temu, gdy cała czołówka odjechała lechitom, gry o Puchar Polski już nie było, pozostawało tylko liczenie kolejek do końca oraz strat punktowych do czołowych drużyn.

Lech Poznań spokojną pracą bez podpalania się po takich meczach, jak z Wisłą Płock musi doprowadzić do sytuacji w której przykładowo za 3 miesiące dnia 26 października przed 13 kolejką nastroje na tej witrynie, ton tekstów i humory kibiców będą takie same. Wówczas będzie już można stwierdzić, że coś drgnęło. Coś zmienia się na lepsze dłużej niż na 2-3 tygodnie i trwający sezon 2019/2020 może być lepszy od zeszłego 2018/2019. Na razie w piątek otrzymaliśmy fajny prezent od drużyny Dariusza Żurawia na 14 urodziny KKSLECH.com. 26 lipca 2005 roku kiedy dla jaj powstał ten projekt Lech akurat przegrał u siebie z Polonią Warszawa 1:2, gola z połowy puścił niezniszczalny Krzysztof Kotorowski, a mecz śledziło z trybun tylko 7 tysięcy. Po 14 latach Lech zagrał tak jak mógłby grać zawsze zasługując na wiele pochwał opisywanych w pomeczowych artykułach. Wszyscy chcielibyśmy, aby takich pomeczowych analiz i innych tekstów w radosnym tonie było jesienią jak najwięcej zdając sobie sprawę, że sielanka nie będzie trwała wiecznie. Najważniejsze jest stopniowe wykonywanie małych kroków naprzód przez obecny zespół, teraz celem jest wygranie pierwszego spotkania na wyjeździe od 21 grudnia 2018 roku a później z upływem czasu uniknięcie wspomnianego wyżej corocznego jesiennego kryzysu.

Patrząc na to co się dzieje w Lechu Poznań absolutnie nic nie zapowiada jesiennej powtórki z poprzednich lat co akurat bardzo cieszy. Zagrożeniem jest jednak zarząd Kolejorza, który od lat potrafi zaskakiwać kibiców negatywnie psując atmosferę wokół Kolejorza. W klubie panuje coraz większe parcie na sprzedaż Roberta Gumnego, każdy chce transferu „Gumy” jeszcze tego lata i niewykluczone, że jeden z najlepszych piłkarzy Lecha Poznań opuści nas oficjalnie do końca tego tygodnia. Zarząd potrzebuje kasy na utrzymanie klubu, ten nie może przynosić właścicielowi kolejnych strat finansowych i trzeba jak najszybciej zacząć łatać dziury w budżecie po fatalnym pod każdym względem sezonie 2018/2019. Odejście „Gumy” to normalna rzecz, wszyscy mieli czas na przyzwyczajenie się do tego ruchu. Problemem nie jest i nie będzie jego transfer tylko brak zawodnika, który z miejsca wskoczyłby do składu rozpędzającej się drużyny. Takiego piłkarza w Lechu Poznań nie ma, nie ma żadnego innego nominalnego prawego obrońcy, choć transfer prawego obrońcy powinien być już dawno przeprowadzony. Cóż. Jaki zarząd, takie działania. Na szczęście Dariusz Żuraw kręci ciekawą drużynę z tych piłkarzy, których ma obecnie, ma wielki wpływ na zawodników, potrafi do nich dotrzeć, wykrzesać z nich bardzo dużo mając pomysł na grę zespołu, który już zasługuje na duże słowa uznania. Teraz celem nowej ekipy zasługującej na wsparcie jest wyjazdowe przełamanie na którym warto się skupić. Niech kolejny weekend będzie po prostu spokojny dla nas wszystkich.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 88

  1. Didavi pisze:

    Czyli się potwierdza. Gumny odchodzi, a następcy klasycznie brak, choć od roku wiadomo, że Gumny prędzej czy później odejdzie. Łatanie dziury, czyli następca po taniości, a o skrzydłowym można zapomnieć. Amatorzy!
    Świetną robotę robi cały sztab szkoleniowy. Doskonale to widać w kulisach meczowych. Każdy podczas meczu pracuje, każdy ma zadania. Każdy coś podpowiada zawodnikom, żyje meczem. Dobrze się uzupełniają.

  2. John pisze:

    Jeśli piszecie, że transfer Gumnego może nastąpić do końca tego tygodnia to te negocjacje są na finiszu a te info o Johanssonie to nie przypadek.
    Może to on miałby być następcą albo jest to sondowanie rynku, bądź zasłona dymna.
    Wszyscy się tego spodziewaliśmy i ten czas rozstania z Gumnym nadchodzi ,pytanie co z następcą?
    Niestety ,ale nadszedł czas aby Gumny zrobił kolejny krok w karierze,to było nieuniknione.

  3. inowroclawianin pisze:

    No właśnie mam takie same obawy bo różne informacje krążą w sieci na temat ewentualnych odejść Gumnego, Gytkjaera, czy Amarala. Zespół gra dobrze i szkoda by było by akurat w tym momencie ktokolwiek odszedł. Akurat ci zawodnicy to najlepsi grajkowie i znow byli byśmy osłabieni bo nie wierzę, że w ich miejsce jeszcze tego lata mieli by trafić do Lecha piłkarze o co najmniej takiej klasie albo lepsi. Za dobrze znam Rutkowskich. Drużyna i tak już teraz wymaga wzmocnień(napastnik, skrzydłowy, ewentualnie jeszcze ktoś na zmianę dla Jevticia czy do konkurencji dla Gumnego). Drużyna w końcu gra tak, że da się to oglądać, ale żeby było jeszcze lepiej to potrzebne są systematyczne wzmocnienia. I wtedy będą realne sukcesy typu MP, czy awans do LM, a tam już Rutki mogliby zgarnąć grubą kasę i to bez osłabiania zespołu. Czekam na dalszy rozwój wydarzeń, kolejnych meczy i jak sytuacja będzie wyglądała np. we wrześniu(ile punktów, stan osobowy po zamknięciu okienek). Na tą chwilę nie jest źle. W końcu.

    • F@n pisze:

      Napastnik i zmiennik za Jevticia. Ale niby po co? Chcesz ściągać jakichś ogórów skoro jest Tomczyk, który coraz lepiej gra i Marchewa.
      Co do zarządu na pewno coś spieprzą. Za Gumnego jakiś ogór za grosze a jak się pozbędą Amarala albo Makiego to nie przyjdzie nikt albo też jakiś ogór.

      • inowroclawianin pisze:

        Dla konkurencji, trzeba myśleć przyszłościowo, bo są kontuzje, kartki a za rok puchary i trzeba zgrywać ekipę, żeby w końcu tytuł zdobyć i awansować do grupy.

      • inowroclawianin pisze:

        Poza tym Tomczyk nie jest żadnym wirtuozem i przydałby się jakiś napastnik z techniką, a Timura pożegnać.

      • F@n pisze:

        Do rywalizacji nikt dobry do Lecha nie przyjdzie. A nie chcę znowu widzieć w Lechu Radutów i innych chujadinoviciów. Na teraz zarząd może się wykazać super prawym obrońcą i skrzydłowym, ale pewnie dadzą dupy nawet tu.

      • inowroclawianin pisze:

        Mi chodzi o porządne wzmocnienia, a nie Raduty. Z myślą o MP i pucharach. Poza tym Jevtic i tak wiecznie nie będzie tu grał, a skrzydła powinny być mocniejsze.

      • smigol pisze:

        @inowroclawianin Ja wypraszam sobie, nikt ale to nikt nie będzie tak ładnie rozpoczynać: „Kolejowy Klub Sportowy.. ” w szatni jak Radut potrafił. NIKT!!!

      • inowroclawianin pisze:

        Hahahah

  4. F@n pisze:

    Mam nadzieję, że ten ogór ze skandynawii to plotka i ściągną kogoś porządnego za Gumnego. Wiadomo, że ciężko go będzie zastąpić, bo jest świetnym piłkarzem, ale no kurwa, za 1/4 tej kwoty, którą dostaną można ściągnąć jakiegoś kozaka.

  5. inowroclawianin pisze:

    Bardzo bym się ucieszył, gdyby nikt już nie odszedł w tym okienku. A zimą gdyby jeszcze doszedł 1-2 solidnych graczy.

  6. Pawel68 pisze:

    Co chwila radosci po zwycięstwie i redakcja przypomniała nam ,że tutaj w tym szambie wronieckim jest cały czas bez zmian!Nabić kabzę i jakoś to będzie….

  7. slash pisze:

    Może nieprzypadkowo przebudzili się ci, którzy w poprzednim sezonie zapali. Może Gumny to nie jedyny, który odejdzie.
    A wtedy „o nic nie gramy” stanie się faktem.

  8. mr_unknown pisze:

    Będzie rekordowa kwota za Gumnego, chyc do gabloty i sezon dla zarządu już sie skonczy.

  9. andi pisze:

    Ma przyjść Yatsenko i Johansson, ale obaj zaczną w 2-lidze. Amarala szkoda, może grać nawet na prawym boku,lepiej sprzedać Makuszewskiego,. A na prawą obronę musi przyjść ktoś do gry od zaraz. Tak to widzę. 2 liga i tak jest zapleczem pierwszego zespołu, tam i młodzi muszą się ogrywać. Co po takim zapleczu jak by mieli tam pograć tylko rok. Zobaczymy. Żuraw nie powinien sobie pozwolić, aby mu w kaszę dmuchać.

  10. Peterson pisze:

    Tego się obawiałem. Już dobrze idzie. W końcu mamy normalnego trenera, w końcu oczyszczona szatnia daje impuls do zwycięstw, w końcu gra Lecha wygląda tak, że nie trzeba wydłubywać sobie oczy, w końcu kibice mogą patrzeć z optymizmem w przyszłość. I wtedy wchodzi ON, ZARZĄD, CAŁY NA BIAŁO i młotem do burzycielem rozbija delikatne fundamenty nowo budującej się drużyny Lecha. Strata Gumnego w tym momencie to będzie TRAGEDIA. Oczywiście każdy się domyślał że w końcu Gumny odejdzie i można było się to tego przygotować np ściągając 2 prawych obrońców PRZED POCZĄTKIEM SEZONU. Ale zarząd jak zwykle schował się w norach. Temperatura spadła to wychylili łeb tylko po to by wyciągnąć worek z pieniędzmi z naszego Lecha i przesiedzieć w norze do następnego okienka. Można mieć tylko nadzieje że Żuraw mimo notorycznego rzucania kłód pod nogi przez wronieckich, bo to nie pierwszy problem na lini zarząd-trener (Żuraw nalegał na transfer skrzydłowego ale zarząd odmówił mu hajsu) da rade wyciągnąć LEcha na podium które nam sie należy.

  11. 100h2o pisze:

    Kurde czy my Kibole nie potrafimy się cieszyć chwilą?
    Czy musimy patrzeć w szklane kule, fusy, wieszczyć zgubę i katastrofy?
    A mnie się gęba cieszy, bo widzę co widzę. I tyle.
    Trzymam mocno kciuki „za Żurawiem” i jego fajnymi pomagierami: Skrzypczakiem, Bartkowiakiem, Kikutem ludżmi związanymi z Lechem emocjonalnie. Jakże innymi niż „przywożonymi w teczce” pomagierami wielu poprzednich trenerów . Nie zapominajcie o nich !

    • Peterson pisze:

      Ja też trzymam kciuki za Żurawia ale co on biedny będzie mógł zrobić kiedy wronieccy wyprzedadzą mu cały skład dzień przed końcem okienka transferowego? Zamiast Gumnego dostanie jakieś odrzuty jak Vujadinovic albo lepiej, nic nie dostanie i każą mu dograć sezon młodzieżą bo stawiam złoto na żołędzie że w zimowym okienku nie będzie żadnych wzmocnień

      • Jacool pisze:

        a jeśli będzie godne zastępstwo Roberta, to co wtedy? Jaka będzie Twoja narracja? Znajdziesz inny powód do narzekań czy docenisz wartość nowego zawodnika, a co za tym idzie działania zarządu?
        Lodu trochę, bądźmy obiektywni.

      • inowroclawianin pisze:

        @Jacool, obiektywnie to zarząd nie wzmocnił ofensywy w tym okienku, a są one potrzebne. Teraz jeszcze jeśli odejdzie Gumny to nie mamy w tej chwili nikogo na jego miejsce, nie wspominając już nawet o zmienniku.

      • Jacool pisze:

        Ale w tym momencie jeszcze Gumny jest, wiec nie potrzeba zastępsta. Jesli odejdzie – jestem pewien, ze w przeciagu godzin pojawi sie zastępstwo. Jesli nie – wowczas dopiero Twa teza jest sluszna.

      • inowroclawianin pisze:

        Potrzeba bo prawdopodobnie odejdzie, a poza tym on nadal nie ma zmiennika, a zdrowa rywalizacja jest potrzebna, żeby Robert trzymał poziom przez cały sezon.

      • Jacool pisze:

        ale zobacz, potrzebujemy godnego zastepcy Roberta, a nie kogos do konkurencji by sobie byl. I teraz pojawiaja sie dwie sprawy:
        1. Robert i tak sie mega rozwinal bez powyzszego konkurenta;
        2. Zaden godny nastepca nie przyjdzie do Lecha z obietnica, ze jak odejdzie Guma to wskakujesz do skladu, ale poczekaj, bo niewiadomo czy i kiedy go sprzedamy (tak wynika z ostatnich 2 lat)
        Zatem sytuacja jest patowa i musimy czekac na odejscie, a godny nastepca sie zjawi, na to licze.
        Nie sadze jednak, ze nasi wlodarze, sa az takimi ignorantami, by przy pobijanym w domysle rekordzie $, sprowadza szrot czy tez kogos za 200 k E. Zwal jak zwal, chodzi o jakosc.

      • inowroclawianin pisze:

        Obawiam się, ze zabraknie czasu i towaru na rynku, czas płynie na naszą niekorzyść. Poza tym zarząd lubi tanie transfery za 300 tysi ojro albo za darmo. Jakoś nie wierzę, że sprowadza obrońcę za 1-2 miliony, gdy prawdopodobnie Gumny odejdzie za jakieś 7-10 mln.

    • Grimmy pisze:

      No każdy się cieszy, ale zarząd jest w stanie rozpieprzyć to wszystko. Oni są do tego zdolni. Przecież odejście Gumnego w tym okienku to było takie solidne 99%. Nie można było ściągnąć odpowiedniego następcy już przed lub w trakcie obozu przygotowawczego, żeby zgrał się z zespołem? No nie można było, trzeba czekać aż transfer stanie się faktem dokonanym. Naprawdę nie rozumiem, czemu te zachowawcze mameje muszą zawsze włożyć kij w szprychy temu zespołowi. Tak było z transferem Linettego, tak było po transferze Tetteha. Dziecko z niepełnosprawnością intelektualną szybciej uczy się niż tych dwóch, co się nigdy nie poddadzą.

      • Pawel68 pisze:

        Wysunąłeś ciekawą teorię.Zgadzam się z nią!Ludzie prowadzący Naszą Dumę są niepełnosprawni intelektualnie!Nie ma innej możliwości,że jak już coś jest na plus(ostatni mecz,dawna euforia na trybunach)to muszą to rozwalić!

    • Mosiniak pisze:

      Ochłoń kurwa trochę.
      Rok temu też wszyscy się cieszyli po pierwszych 4 kolejkch,a jak to się skończyło wszyscy wiemy.
      Ja również trzymam kciuki za sztab,ale jesli zarząd nie da im piłkarzy,to bedziemy w czarnej dupie,bo sztab nie gra tylko zawodnicy.
      Więc zacznij patrzeć w te wszystkie szklane kule i fusy.
      I żebyś przy jakimś ewentualnym dołku zespołu nie zaczął płakać na forum,jaki to zarząd jest do dupy bo sprzedali kogoś a nie kupili zmiennika

      • Jacool pisze:

        ale jeszcze nikogo im nie zabral. jak zabierze – niech da. A wyrokujecie jakby juz 4 kluczowych odeszlo i nikogo w zamian. A to czyste pierdolenie.

  12. Peterson pisze:

    Poza tym powiedzcie mi co by zrobił jeden rok na minusie? Legia jest na minusie już chyba 4 sezon i jak dycha tak dycha nadal, ba ma nawet szersza kadre od nas.Mioduski co by nie powiedzieć kiedy trzeba było wyłożył z własnej kieszeni a Rutki? W życiu!!! Jeśli Lech miałby dać wronieckim choćby 1zł straty na sezon to Rutki sprzedały by Lecha jeszcze następnego dnia

    • Jacool pisze:

      a skąd Ty o tym wiesz?

    • inowroclawianin pisze:

      Przecież wszyscy o tym wiedzą. Sami powiedzieli, że nie będą dokładać od siebie żadnej kasy. @Jacool, od kiedy kibicujesz Lechowi, że tego nie wiedziałeś?

      • Jacool pisze:

        dlatego wlasnie Lech jest dobrze zarzadzanym przedsiebiorstwem skoro potrafi zarobic na siebie. A odejscie Gumnego bylo i jest przesadzone, wiec skoro i my o tym wiemy od dawna (niepotrzebny lament teraz), to takze wiedza o tym sternicy i w kazdym wywiadzie powtarzaja, ze sa na jego odejscie przygotowani. Wy jak widac nie. Spokojnie, dajmy czas do konca okienka i potem oceniajmy. O to mi tylko chodzi x2

      • Peterson pisze:

        No na odejscie Linettego lub Teteha też byli przygotowani jak armia w burdelu.

      • Grimmy pisze:

        @Jacool,
        Luzik, arbuzik. Tylko żeby ten „super przygotowany zarząd” nie ściągał następcy 2 lata. Jak w przypadku Linettego. Tetteha też opchneli, a następca przyszedł po 1,5 roku. Nie, Jacool, z tym zarządem nigdy nie wiadomo. Następca Gumnego powinien tutaj już być, trenować i się zgrywać z drużyną. Żeby znowu nie wystąpił słynny poznański syndrom aklimatyzacyjny, że facet pół roku będzie wyrabiać automatyzmy.

      • Jacool pisze:

        slusznie i jesli teraz tego nie zrobia, bede pierwszym do hejtowania zarzadu. Ale lament wobec spekulacji jest niepotrzebny, tylko tyle. Poczekajmy

      • Jacool pisze:

        @Grimmy ale Gumny juz odchodzi dwa lata, wiec wg tej teorii nastepca juz tez od tego czasu byc powinien…
        Zobacz, jednak wszyscy nowi z obecnego okienka pojecie „czasu aklimatyzacji” jest im obce.

      • Peterson pisze:

        Nie panie Jacool lament jest potrzebny lament jest niezbędny nawet. Jakbyśmy siedzieli cicho to rutki dawno by zrobiły z Lecha drużyne środka tabeli. Nasz lament moze spowodować że Rutki nie ściągną Barkhorta v2 i wydadzą wiecej bejmów na transfer

      • Jacool pisze:

        nie sciagna juz, nie ten skauting, troche innych zawodnikow pod kazdym wzgledem sciagaja, co widac w tym oknie i chyba przyznasz, ze droga sluszna

      • Jacool pisze:

        oraz zgoda, lament jest bardzo potrzebny gdy jest zasadny. chwilowo tylko miejmy troche chlodniejsze glowy, bo nie ma nad czym lamentowac, po prostu. okienko jeszcze trwa

      • inowroclawianin pisze:

        No właśnie jest źle zarządzany, MP i PP raz na 5, 10 lat przy tej kasie. Do tego brak profesjonalizmu(jak wiadomo, że ktoś odchodzi to wcześniej powinien być już następca w klubie. Poza tym brak zmienników na niektórych pozycjach, brak wzmocnień ofensywy, a to tylko tak na bieżąco).

      • Jacool pisze:

        byl przez ostatnie ladnych kilka lat, prawda. pod wzgledem sportowym. ale jak widzimy wszyscy – cos drgnelo, kibicujmy, poczekajmy.

      • Ostu pisze:

        Od roku oceniam, piszę i wyjasniam na przykładach – dlaczego Lech NIE JEST dobrze zarządzanym „przedsiębiorstwem” oraz dlaczego zarządzik nie jest zarządem tylko całkowicie nieprofesjonalną grupą trzymającą władzę..
        A jednak po roku takiej edukacji znajduje się zawsze ktoś kto twierdzi inaczej…
        No ale cóż – jeśli fakty nie​ zgadzają się z teorią to tym gorzej dla faktów…

      • Jacool pisze:

        @ostu czy Twa teoria dostala patent i jest o niej w ksiazkach nauczania poczatkowego 1-3? Lecz to wszystko co piszesz to jest analiza statystyk czyli obrazowanie tego co bylo, a nie tego co ma byc. Prosze zauwazyc, ze rozmawiamy tylko i wylacznie o nastepcy Gumy.

      • Ostu pisze:

        Jacool – ja nie stworzyłem teorii – ja opisuje fakty, fakty, które są podawane w oficjalnych danych, analizuje dane i liczby oraz wyciągam wnioski…
        A te dane, liczby i wnioski są jednoznaczne – wróć do historii i się dowiedz…
        I proszę nie wyjeżdżaj mi tu z erytrystycznymi argumentami – bo dane i liczby – oraz ich tłumaczenie są niedostępne intelektualnie dla roczników 1 – 3…
        PRZEPRASZAM, że muszę tłumaczyć oczywiste rzeczy…
        Każdy ma prawo pisać co mysli, ale nie każdy powinien…

      • Ostu pisze:

        p.s. to, że kaska za Gumnego​ pójdzie na zasypanie bieżącej dziury budżetowej oraz w części na zasypanie dziury za poprzedni sezon było oczywiste….
        Dopiero sprzedaż kolejnego grajka dałaby „oddech” finansowy, i ewentualnie z tego „dodatkowego” transferu out można by było się spodziewać transferu in…
        Moje wyliczenia dotyczące kwot są w historii – zainteresowani mogą sięgnąć…

  13. J5 pisze:

    Mnie się wydaje że nie powinno się studzić emocji po początku, gdzie widać siłę tej drużyny. To nie ekipa Djurdjevicia, gdzie każdy widział gołym okiem słabiść obrony, bezradność w tym aspekcie trenera, i czekał kiedy to wszystko w końcu pęknie. Tu po meczu z aktualnym mistrzem, po problemach w obronie i asekuracji, poprawiono błędy, a obrona wyglądała na bardziej skonsolidowaną. Tu trzeba pójść na entuzjazmie tych nowych i młodych piłkarzy, uwolnić potencjał i pójść za ciosem. Dziś mecze co tydzień sprzyjają Żurawiowi, który spokojnie pracując z piłkarzami podnosi ich poziom. Oczywiście, wszystkuch meczów nie wygramy, ale ważne będzie wtedy podnieść się przed kolejnym meczem. I wydaje się, że trener dobrze potrafi zmobilizować ludzi. Co do zarządu Redakcja ma jak zwykle racje, ale również wielu z nas negatywnie wyrażało się o tych dwóch panach. Nic się nie zmieniło, i pewnie w przypadku sprzedaży Gumnego ruszy dopiero skauting do poszukiwania następcy. Nic też w ocenie prezesów nie zmienia dobra forma Tomczyka i powrót Gytkjaera. Kładzie się cieniem powtórne wypożyczenie bezużytecznego Żamaletdinowa które miało przykryć brak pomysłu skautingu na niezłego snajpera. Należy trzymać kciuki za drużynę, aby w końcu po latach nie było jesiennego kryzysu, żadnego kryzysu w sezonie, a co najwyżej lekka obniżka formy jaka spotyka każdą drużynę na świecie. Ale teraz czas na następny krok , na pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym roku. Oby to stało się już w tę sobotę

  14. Bart pisze:

    Coś drgnęło, nowy zespół zaczyna się zazębiać, ale dentysta-sadysta Rutkowski wkroczy cały na biało i w najmniej odpowiednim momencie obcęgami bez znieczulenia wyrwie najzdrowsze zęby żeby je zlicytować a w puste miejsce wstawić koronkę z gównolitu zamówioną za grosze na aliexpress. Jak ten Lech ma być mocniejszy skoro ciągle odchodzą najlepsi? Skoro tak bardzo chcą latem opierdolić tego Gumnego i ten transfer to w zasadzie kwestia czasu, to dlaczego jeszcze nie ma następcy? Prawy obrońca powinien był przyjść z miesiąc temu żeby go można było przygotować, zgrać i żeby miał czas na dotarcie się z resztą zespołu. Teraz to się mogą w dupę pocałować. Czasu niewiele, rynek poprzebierany, nawet jak kogoś konkretnego mają upatrzonego i są z nim po słowie to może powtórzyć się schemat ze stoperem który miał przyjść za Kadara ale w końcu wkurwił się tym czekaniem i pokazał Lechowi faka. Jeszcze skończy się to tak że przyjdzie ktoś z łapanki albo jesień będziemy grać z Cywką lub Satką na prawej obronie. Ja naprawdę rozumiem że Lech musi sprzedawać żeby mieć kasę na bieżące funkcjonowanie klubu a teraz jest trochę na musiku bo klub dawno nikogo nie sprzedał a przychody w ostatnich miesiącach były mniejsze niż oczekiwano, ale czy to musi się odbywać na tak wariackich papierach? O transferze Gumnego mówi się od półtora roku i od wielu miesięcy wszystkie znaki na niebie wskazywały że ten transfer będzie mieć miejsce latem 2019, ale klub oczywiście się na to nie przygotował. Odejście Gumnego w sytuacji gdy sezon już się zaczął, drużyna zaczyna obiecująco wyglądać i nie ma nikogo kto z miejsca wskoczyłby do składu bez znaczącego uszczerbku w jakości to włożenie kija w szprychy nabierającej rozpędu drużyny.

  15. Michu73 pisze:

    Cieszyć chwilą to my się mogliśmy w trakcie meczu z Wisłą Płock albo po nim świętując zwycięstwo i dobrą grę. Niestety już następnego dnia człowiek chłodno analizując sytuacje i wypowiedzi młodego Rutka spodziewa się najgorszego. I trudno sie dziwić, po doświadczeniach ostatnich lat. Najbardziej mnie wkurwia, ze oni maja kasę i naprawdę nic by się nie stało, gdybyśmy wchodzili w sezon z następcą Gumy, skrzydłowym i napadziorem w składzie. Ryzyko, ze się coś wysypie (np. Guma zrywa wiązadła i jest niesprzedawalny a Amaral upiera się, ze chce zostać kolejny sezon w Poznaniu i tez nie daje się go opchnąć) naprawdę było minimalne a ewentualne „zyski” (sportowe i finansowe) niewspółmierne. Ale to trzeb mieć LECHa w sercu i być prawdziwym kibicem, a nie mieć złotówki czy euro w oczach i węża w kieszeni. Nasi „mistrzowie” maja swoją koncepcje i ja realizują nie łamiąc swoich „żelaznych” zasad! Brawo Panowie P&K!👏 Co można więcej zrobić? Poczekajmy i zobaczmy co nam przyniosą kolejne dni. Jakoś humor mi dzisiaj nie dopisuje.

  16. tomasz1973 pisze:

    No cóż, o zarządzie to nawet nie warto już pisać…od dawna piszemy tu o nastepcy Gumy, ale jak zawsze będzie improwizacja i zapewne gra Satką lub beznadziejnym na tej pozycji Cywką.
    A co do obecnego stanu, widać jak głównie młodzi stworzyli fajną atmosferę, jak wzajemnie się pozytywnie nakręcają, dopingują. To chyba oni ciągną mentalnie obecną drużynę, dodatkowo ci, którzy przyszli też chyba są odpowiednio dobrani, cieszy to jak reagują na kiboli i cieszy się grą na Bułgarskiej! Oby tak dalej, oby zarząd otrzeźwiał, albo by Gumny został!

  17. Pawelinho pisze:

    Ogólnie paru przegrywów w postaci Makuszewskiego czy Jevtić’ia jeszcze więc nie wszyscy odeszli, ale ci najważniejsi poszli, ale tylko dlatego, że większości z nich kończyły się umowy i o tym należy pamiętać. Co do sprzedaży Gumnego to nie od dziś wiadomo, że od nie udanego transferu do Borussii M’gladbach ten pseudo nieudolny zarząd będzie chciał sobie zrekompensować swoją nieudolność kolejnym sprzedanym młodym piłkarzem. Oczywiście brak następcy pokazuje tylko i wyłącznie po raz kolejny brak kompetencji tych nieudacznik, ale to szczegół bo i tak w ostatecznym rozrachunku wyjdą na „+”. Czy kogoś to dziwi? Mnie już to nie jest wstanie zdziwić.

  18. zuras1922 pisze:

    Ciśnienie na transfer aut Gumy w klubie jest mniejsze niż Wam się wydaje. Do poprzedniego czwartku konkretów nie było, zasadniczo szefostwo kręci nosem na to jest deklarowane ustnie… na stole nic wielkiego w zeszłym tygodniu nie leżało.

  19. Grimmy pisze:

    @Jacool,
    Mijasz się z prawdą pisząc, że od dwóch lat Gumny jest sprzedawany. 2 lata temu Gumny wchodził do pierwszej drużyny po wypożyczeniu do Podbeskidzia. Pół roku później, czyli 1,5 roku temu, przyszła oferta z Borussii Moenchengladbach w ostatnich dwóch dniach okienka, która była szokiem dla wszystkich. Zarząd nie mógł, ale też nikt nie oczekiwał, że to zrobi, ściągnąć wtedy nikogo na jego miejsce – przygotować się za wczasu, bo i nikt nie sądził, że Gumny stanie się takim łakomym kąskiem. Gumny nie trafił do Niemiec, siłą rzeczy dokończył sezon w Lechu. Zaraz po sezonie 17/18, Gumny musiał trafić na stół operacyjny, aby zoperować kolano. Prognozy lekarskie zakładały minimum 2 miesiące przerwy w treningach, Gumny miał wrócić dopiero na koniec sierpnia/początek września do treningów – czyli po zamknięciu okienka transferowego. W takich okolicznościach się piłkarzy nie sprzedaje, czyli latem 2018 był piłkarzem niesprzedawalnym. Przynajmniej nie za kwotę jaką można było wyciągnąć za zdrowego Roberta Gumnego. Zatem nikt, włącznie z zarządem nie liczył na sprzedaż Roberta. Tymczasem rekonwalescencja się przedłużała i Robert do gry wrócił na początku listopada. Po przedłużających się problemach z powrotem na boisko pod dużym znakiem zapytania stanął jego transfer zimą. Poza tym, zima to nie jest najlepszy okres na robienie takich transferów, a same okoliczności były niesprzyjające. Forma i zdrowie Roberta były w tym momencie zagadką. W międzyczasie, w trakcie przygotowań do rundy wiosennej 2018/19 Robert znowu łapie kontuzje – tym razem kostki. Transferu zimą nie ma, a Robert nie gra w pierwszych trzech meczach z powodu kontuzji. Nikt też, ani w klubie, ani wśród kibiców mocno na zimowy transfer nie liczył. Dopiero po przegraniu całej rundy wiosennej, ustabilizowaniu formy, potwierdzeniu, że ze zdrowiem wszystko jest ok, transfer Gumnego latem 2019 stał się realny. Dlatego pisząc, że sprzedajemy go od dwóch lat jest absurdalną bzdurą, że tak się ostro wyrażę. Okoliczności są takie, że zarząd MUSI sprzedać teraz kogoś, aby łatać dziurę budżetową. Wiadomym było, że ktoś z młodych będzie musiał odejść i na 99% miał to być Robert. Zarząd dał ciała nie sprowadzając żadnego następcy, aby ten mógł się zapoznawać z zespołem, złapać kontakt, oswoić, wkomponować w zespół, zgrywać z drużyną w momencie kiedy nie ma żadnej presji, nie gra się o stawkę. Ktokolwiek by teraz nie przyszedł nie będzie miał tego komfortu. Zostanie rzucony na głęboką wodę. I właśnie stąd może (ale nie musi!) wystąpić ten problem aklimatyzacyjny. Wystarczy, że w pierwszym meczu powinie mu się noga. Pół biedy jeśli w miejsce Gumy przyjdzie tutaj jakiś konkretny grajek o wysokich umiejętnościach piłkarskich, tacy faktycznie nie potrzebują wiele czasu pokazywać jakość. Gorzej jak przyjdzie jakaś zapchajdziura – żeby liczba głów w zespole się zgadzała, albo jakiś młody „supertalent” pokroju Zhamaletdinova czy Thomalli. Będziemy czekać tygodniami, albo i miesiącami modląc się, żeby wreszcie odpalił.

    • Jacool pisze:

      ok, przepraszam od 1,5 roku – czyli od wtedy sytuacja analogiczna, potrzebny byl natychmiast zastepca o ktorym pisalismy wyzej. I tak, ponownie bylismy na to przygotowywani na to od wiosny 2019. A skoro takie sygnaly byly wysylane to jestem pewien, ze nie bez powodu takze w druga strone czyli na wypadek odejscia Roberta jest gotowe zastepstwo i na pewno nie przyjdzie zaden ogor, chociazby ten rzeczony dzis polakoszwed. Ale poczekamy zobaczymy i porozmawiamy o faktach, a nie o spekulacjach, bo chwilowo lament wiekszy jakby juz Robert odszedl i nikogo nie ma w zamian. Ale jeszcze nawet nie odszedl ;) PS Pisalem o tym wyzej:
      otrzebujemy godnego zastepcy Roberta, a nie kogos do konkurencji by sobie byl. I teraz pojawiaja sie dwie sprawy:
      1. Robert i tak sie mega rozwinal bez powyzszego konkurenta;
      2. Zaden godny nastepca nie przyjdzie do Lecha z obietnica, ze jak odejdzie Guma to wskakujesz do skladu, ale poczekaj, bo niewiadomo czy i kiedy go sprzedamy (tak wynika z ostatnich 2 lat* 1,5 roku, bo wtedy juz powinien przyjsc niby)
      Zatem sytuacja jest patowa i musimy czekac na odejscie, a godny nastepca sie zjawi, na to licze.
      Nie sadze jednak, ze nasi wlodarze, sa az takimi ignorantami, by przy pobijanym w domysle rekordzie $, sprowadza szrot czy tez kogos za 200 k E. Zwal jak zwal, chodzi o jakosc.

      • Grimmy pisze:

        Lament jest stąd, że zarząd w przeszłości udowadniał wielokrotnie, że odejście podstawowego zawodnika nie jest równoznaczne z przyjściem jakościowego zastępcy. Sprzedała Linettego, 2 lata bujaliśmy się bez następcy. Odchodzi Tetteh – poltora roku. Pozbywamy sie Douglasa, też nie ma transferu na jego miejsce, sprowadzony Kadar to przecież był środkowy obrońca. Sprzedajemy Tetteha, a zarząd wyciąga z kapelusza Serafina = A my nie mamy Pańskiego płaszcza. I co nam Pan zrobi? Ten lament, jak to sobie nazywasz, jest bardziej uzasadniony od Twojej niezachwianej wiary w to jak zajebiście wszystko pod kontrolą ma zarząd. Ten zarząd dawał dupy po całości więcej niż raz, więc wybacz, że nikt z radości tutaj nie skacze na myśl o tym ile eurasów przytulą za Roberta.

        Drugi raz powtórzę, to pierwsze okienko, kiedy Robert jest pewniakiem do sprzedaży zanim się okienko otworzyło. Dlaczego? Odsyłam do mojego wcześniejszego komentarza.

      • Jacool pisze:

        no i ok, Twoje zdanie, jam tym razem akurat jestem dziwnie spokojny z jednego najwazniejszego powodu – w koncu bedzie realna kasa do wydania na nastepce. Wczesniej Bizon czy Barry nie byli sprzedawani za taka kase. Karol ok i nikt nie przyszedl z jakiegos dziwnego powodu.

        I ok, dawal dupy, ale statystyki sa dobre do obrazowania przeszlosci, a nie przewidywania przeszlosci. Zerknijmy na to okienko i kto przyszedl i jaka jest roznica miedzy poprzednimi dzialaniami na oslep. Lecz nadal, to czysta demagogia. Moze w ogole przeciez Guma nie odejdzie :))

      • robson pisze:

        Za Douglasa przyszedł Volkov.

      • Bart pisze:

        Volkov to był piłkarz z łapanki a nie następca Douglasa i wniósł do zespołu tyle jakości że nie potrafił posadzić na ławce Kadara wystawianego na nie swojej pozycji. Prawdziwy następca Douglasa (Kostevych) przyszedł dopiero zimą 2017, po roku takiej prowizorki z Kadarem lub Gumnym na lewej obronie. Przypomnę dodatkowo że w 2016 roku przez całe lato zarząd powtarzał że lewy obrońca to priorytet w letnim oknie transferowym.

  20. Michu73 pisze:

    Obojętnie czego byśmy tutaj nie pisali to zarząd od wielu lat regularnie daje dupy. Również w tym okienku transferowym. Świadczą o tym wyniki zarówno sportowe jak i finansowe klubu. Dwójka nieudaczników dostała klub odgrywający w pucharach uznane europejskie marki, z niespotykanym na skalę kraju potencjałem kibicowskim (nic tylko robić gruba kasę i zapełniać gabloty trofeami) a po kilku latach swoich rządów zrobił z niego średniaka ligowego. Dzisiaj np. nieśmiało dyskutujemy, jak będziemy wyglądać na tle beniaminka, który potrafi przebiec >120km w trakcie meczu. Wynik jest sprawą otwartą. Śmiech, ale przez łzy.

  21. andi pisze:

    Więc nie dzielcie skóry na niedzwiedziu, bo i kasy takiej nie macie i talentu. A za sukcesy sportowe odpowiedzialny jest trener, i to on odpowiada za kadrę. Jak na razie to współpraca trener zarząd, wygląda prawidłowo. To jego wizja zespołu jest wiodąca i akceptowana. A co najważniejsze…sprawdza się.

  22. Tadeo pisze:

    Już za kilka dni lub może godzin cała sytuacja z odejsciem Gumnego się wyjaśni. Poczekajmy za tem z opiniami i wnioskami do jej ostatecznego zakończenia. Wiadomo ze dwaj panowie R.i K.zawsze muszą coś zawalic , jednak po latach eozgoryczeń i upokorzeń cieszmy się narazie chwilą i tym co mamy.Myślę że trener Żuraw i jego sztab , który jest na tą chwilę najlepszy jaki był dotychczas , nie pozwolą tego spierdzielic.

    • Ostu pisze:

      Niestety mam dla Ciebie złą wiadomość…
      Nie takie rzeczy ten zarządzik pierdolił…
      A Żuraw i jego sztab nie ma nic do gadania – co zresztą już między wierszami dawał do zrozumienia Żuraw we wcześniejszych wywiadach, gdy „lekko” dystansował się od słów zarządziku…
      Ale masz rację, że jak się BARDZO postawią zarzadzikowi i nie pozwolą tego spierdolic to mogą…
      Podać się do dymisji…
      Widzisz już oczami wyobraźni jak to robią…?

    • Bart pisze:

      Wroniecki nierząd już takie numery odpierdalał że naprawdę można się bać że swoimi działaniami skutecznie zgaszą ledwie tlący się płomyk tworzącej się drużyny. Oni swoimi potrafili by kompletnie zgasić niestabilny reaktor nr 4 w Czarnobylu. Przypomnę np jak to było ze sprzedażą Teodorczyka. Doskonale pamiętam jak na początku sezonu 14/15 Bolec mówił że Teodorczyk zostaje z nami, a potem sprzedali go na 4 dni przed końcem okna transferowego i w panice próbowali błyskawicznie wziąć kogoś z łapanki. Z Prijoviciem nie wyszło, nie udało się zawrócić samolotu którym leciał do Turcji podpisać kontrakt, więc z łapanki wzięli Sadajewa który akurat był łatwy do wyjęcia bo był na cenzurowanym w Lechii. Ja wiem że Zaura wszyscy wspominamy z rozrzewnieniem, że w późniejszym mistrzostwie był kluczowym zawodnikiem, ale zmienia to faktu że był to piłkarz wzięty typowo z łapanki a to że ten transfer (a w zasadzie to wypożyczenie, transferu definitywnego nie potrafili zrobić czym znowu osłabili zespół) tak wypalił to tylko i wyłącznie przypadek.

  23. andi pisze:

    Bart…i ja się boje.Nie jestem bezkrytyczny. Ale jest nowy trener, nowe rozdanie. Nie dał rady Nawałka, o innych nie wspomnę. Trener dobrał swoich współpracowników, jest jest dyrektor sportowy i rzecznik prasowy..to lipa ???? O tym że skąpią…tak skąpią, ale na Nawałkę kasa była, na Czecha też. Rolą trenera jest wykłócać się w sprawach zespołu. A ma własne zdanie. Wybrał zawodników zgodnie ze swoją logiką gry. I pewno nie byli na tapecie od dawna…Gumny odejdzie, po nim i Jóżwiak…Czy są wytypowani zmiennicy? Powinni być. Mecz z ŁKS-em pokaże jak daleko jest z entuzjazmem w zespole. Ten polski Szwed i Ukainiec, pewno prędzej do rezerw…ten mecz pokazał że daleko nam jaszcze do sukcesu grając młodzieżą. Tam są stare wygi, a najlepsi odeszli.Czas jest po stronie rezerw, ale muszą mieć też i mocniejszych w składzie, to nie jest wielki koszt. Potrzeba jest chłodna głowa do śledzenia poczynań zarządu.Rudki won już nie działa…jest śmieszne i brak w tym haśle argumentów.

  24. fox pisze:

    Oczywiście andi Rutki won już nie działa nie działało i działać nie będzie.Właścielem Lecha jest stary Rutkowski i dopóki tak będzie to on będzie ustalał kto ma być w zarządzie ,kto ma być dyrektorem sportowym itd.itp. co oczywiście nie oznacza,że nam kibicom nie wolno ich krytykować.W przypadku tego Szweda i Ukraińca to mam nadzieję,że masz rację i ściągają ich tylko i wyłącznie do rezerw,chociaż szczerze nie bardzo chce mi się wierzyć żeby jakiekolwiek pieniądze Rutki chcieli wydać na wzmocnienie drużyny rezerwowej.Pożyjemy zobaczymy.Jeżeli by jednak mieli ściągnąć tego Johanssona do pierwszej drużyny np.zamiast Gumnego to plucie w twarz nam kibicom.

  25. andi pisze:

    Bez patosu fox…Nawet jak byłby to talent czystej wody, to jest po kontuzji. Musi przejść test w rezerwach. Tam nie ma blokowania zawodników dobrych…a czy był obserwowany? A Tudor? Tu potrzeba zawodnika do gry, jak Satka. Żeby to wszystko zagrało musi być współpraca. A czy kibice mają swój udział w współpracy z zarządem? Jak to wygląda, bo psioczyć można, sztuką jest zabierać głos i być słuchanym.

  26. Erwin pisze:

    No nareszcie trochę radości, myślę, że każdy z nas podświadomie czuł, że Lech zagra w końcu dobry mecz i zobaczymy zaangażowanie i chęć zwycięstwa, że Żuraw stworzy fajną drużynę która wie co ma grać i nie boi się atakować. Po prezencie- jak ładnie napisała redakcja, emocje opadły i wróciły niebezpodstawne obawy, że ciekawe co znowu jebnie i większość z nas się obawia, że odejdzie nasz najlepszy zawodnik i w zamian dostaniemy „zapchajdziurę”, albo co gorsza, nikt nie zostanie sprowadzony, a miejsce to zajmie Cywka bądź Satka. Dużo osób idzie dalej, obawiając się odejścia (oprócz Gumy) kolejnych piłkarzy z podstawowego składu, ja szczerze mówiąc nie zdziwiłbym się gdyby tak było. Uważam, że o ile o Gumnym wiadomo od dawna, że „jest ciśnienie” na transfer, o tyle wolałbym, żeby to był jedyny zawodnik który nas opuści, wiadomo, że kariera przed nim, nie ma sensu go blokować, a dla klubu będzie to duży zastrzyk gotówki na zasypanie dziury budżetowej. Moim zdaniem sprzedaż kogoś więcej (z podstawowych piłkarzy – nie liczę np. Makiego) będzie jawną kpiną i kolejnym pokazaniem jak bardzo mamy w dupie jakiekolwiek trofea, myślę, że jak będzie dobra oferta to Gumny powinien odejść, ale w jego miejsce niech sprowadzą kogoś kto z miejsca może wskoczyć do składu jak np. Satka- bez kontuzji i na tym zamknijmy już to okienko transferowe (skoro Makiego i tak nikt nie zechce, a zarząd uważa, że nie potrzebujemy już wzmocnień), nie psujcie trenerowi tego co zbudował, w nim jedyna nadzieja, póki co cieszmy się chwilą i postawą zespołu, bo dawno takiego Lecha nie widziałem.

  27. Kumoter pisze:

    Odnoszę wrażenie, że niektórzy kibole są jak ta żaba, co to wskoczyła do gara z zimną wodą i tak bardzo ciszyła się kąpielą, że nie poczuła ognia pod kotłem… Nie widzą, że Kolejorz z roku na rok marnieje, popada w marazm i minimalizm, a po każdym przejawie czegoś dobrego, acz zupełnie oczywistego są skłonni wołać: „piękne szaty króla…” Bo czymże był piątkowy mecz jeśli nie tylko dobrym zwrotem w kierunku absolutnego minimum tego, co nasz klub powinien sobą reprezentować cały czas? Jakże łatwo zapominają niektórzy o miesiącach, ba latach nędzy, karygodnym trwonieniu potencjału Kolejorza, wodolejstwa, dyletanctwa, pozoranctwa naszych włodarzy i nygustwa piłkarzy??? Wiele kilometrów musi jeszcze przebiec Jevtić, wiele asyst wykonać i bramek strzelić, abym z czystym sumieniem mógł powiedzieć, że jest godny noszenia opaski kapitana Kolejorza i nie potrzeba nam lepszego piłkarza na jego pozycji… To samo tyczy się innych graczy. Dlatego obowiązkiem wszystkich tych, którzy Kolejorza mają w sercu jest patrzenie decydentom na „ręce”, wymaganie i krytykowanie – dopóty, dopóki naprawdę nie pojmą z czym mają do czynienia – bo my jesteśmy (jakkolwiek górnolotnie to nie wybrzmi) częścią tej „Dumy i Tradycji” i częścią wielkiego potencjału, który niesie z sobą nasz Kolejorz. Osobiście oczekuję, że przed rozpoczęciem każdego kolejnego sezonu Zarząd nie będzie mówił o celach, jakie nam będą przyświecały, nie z powodu chęci zdjęcia presji z piłkarzy (przy pomocy potrzebnych jak za przeproszeniem dupie koszula filmików), ale dlatego, że będzie to oczywiste: walczymy o MP, PP i awans do LM – takie powinny być nasze przedsezonowe cele Panowie Rutkowski i Klimczak. Powinniście mieć odwagę tak je definiować i podejmować działania, które sprawią, że Wasze deklaracje będą wiarygodne. Wtedy zyskacie szacunek całej braci kibolskiej i wsparcie nawet w sytuacji, gdy coś pójdzie nie tak. Tego Wam i nam – zwykłym kibolom życzę.

  28. Przemo33 pisze:

    Nie jest źle, okres przygotowawczy i dwie pierwsze kolejki były dla nas udane, są powody do optymizmu, ale trzeba też pamiętać, że to dopiero początek. Następne mecze pokażą nam, gdzie dalej zmierzamy. Trzeba zacząć regularnie wygrywać również na wyjazdach. Bez tego będzie ciężko o coś więcej, niż po prostu górna ósemka.
    A co do zarządu, to nie można o nim zapominać. Rutki i Klimczak to cwane lisy i dobrze wiedzą, co robią. Sprowadzili kilku niezłych graczy, trochę za nich zapłacili i pozbyli się słabych graczy, to teraz myślą, że będą mieli spokój i kibice znowu tłumnie będą chodzić na mecze. Znowu mydlą oczy. Nawet jak wyjdzie nam ten sezon i coś wygramy mp PP, to na dłuższą metę raczej nic to nie da, bo Rutki nie są skore do wzmocnień, by klub faktycznie się rozwijał i był nastawiony na sukces sportowy. Te wszystkie ruchy są po to, by znowu usunąć się w cień, bo teraz będziemy się bardziej interesować wynikami i grą drużyny, a nie Rutkami. Oni się nie nauczyli nic na błędach. Dlatego nie dziwi to, że chcą sprzedać Gumnego i pewnie to zrobią, a potem albo nikogo nie sprowadzą, bo po co, skoro jest Cywka i Satka, którzy mogą grać na prawej obronie, albo sprowadzą jakiś szrot znowu, co jest w ich stylu.
    Dlatego podsumowując uważam, że trzeba też pamiętać, kto zarządza tym klubem. Gra, wyniki, piłkarze i trener to jedno, a drugie to Rutki i Klimczak plus właściciel. Ewentualny sukces może być jednorazowy i jeden na najbliższe parę lat. Chciałbym, żeby było inaczej, żeby było coraz lepiej, ale niestety przy Rutkach trzeba być przygotowanym na wiele.

Dodaj komentarz