Oko na grę: Tymoteusz Puchacz

W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.



Tymoteusz Puchacz po powrocie do Lecha Poznań regularnie dostaje szanse gry od trenera Dariusza Żurawia. W sobotę 20-latek wystąpił od początku na lewej obronie co było dobrą okazją, aby bliżej przyjrzeć się jego postawie w ramach cyklu „Oko na grę”.

Opis gry:

Tymoteusz Puchacz świetnie zaczął mecz z ŁKS-em od rajdu w 2 minucie i niecelnego strzału po którym piłka trafiła w boczną siatkę. Później mocno spuścił z tonu mając problemy przede wszystkim w obronie. Od dawna wiadomo, że Puchacz ma więcej walorów ofensywnych niż defensywnych co kibice świetnie mogli zobaczyć właśnie w meczu z ŁKS-em w którym 20-latek miał okazję wykazać się zarówno z przodu jak i z tyłu. Lewonożny piłkarz wniósł bardzo mało sportowej jakości. Zaliczył tylko 67% udanych podań co było najgorszym wynikiem w drużynie notując także 10 strat (najwięcej w całym zespole). Tymoteusza Puchacza można pochwalić za to za ciąg na bramkę i dużą ambicję. Z jego szybkością rywale często mieli problemy faulując lewego obrońcę aż 4 razy. Piłkarz zastępujący Volodymyra Kostevycha górą był w 9 pojedynkach na 14 stoczonych co daje 64% skuteczności. Niestety Puchacz pokazał w Łodzi zbyt mało piłkarskiej jakości psując 3 dobre sytuacje złym dośrodkowaniem. Rzeczą, która najbardziej rzutuje na ocenę gry 20-latka jest wspomniana wcześniej mała liczba celnych podań. Mimo zwycięstwa Kolejorza wyższej oceny niż trzy wystawić nie można. Tymoteusz Puchacz miał sporą ochotę do gry, dużo biegał, walczył, potrafił wygrywać pojedynki, ale pod względem czysto piłkarskim ma jeszcze nad czym pracować. Takie spotkania jak to z ŁKS-em Łódź są dla wychowanka cenną lekcją z których sam zawodnik może wyciągnąć wiele wartościowych wniosków.

Ocena gry: 3



27. Tymoteusz Puchacz
Mecz: ŁKS Łódź – Lech Poznań 1:2 (03.08.2019)
Czas gry: 1-90 min.
Pozycja: lewy obrońca
Gole: 0
Asysty: 0
Żółte kartki: 0
Kontakty z piłką: 57
Faule popełnione: 1
Był faulowany: 4
Podania: 42
Celne podania: 28
Strzały: 1
Strzały celne: 0
Dośrodkowania: 4
Pojedynki: 14
Wygrane pojedynki: 9
Odbiory: 1
Straty: 10
InStat index: 223 (9 wynik w Lechu Poznań na 12 sklasyfikowanych piłkarzy)

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 15

  1. John pisze:

    To, że ma nad czym pracować to wiadomo,ale dawał radę.
    Nad celnością podań Kostevycha można by się pochylać po każdym meczu,z wyjątkiem tego z Płockiem.
    Kostevych nie jednokrotnie w defensywie przysypiał ,a te jego dośrodkowania?
    Ło,matko bosko,co to się stanęło???
    Mi gra Puchacza się podoba ,daje z siebie maxa, jest pewny siebie ,nie pęka.
    Nie jest łatwo ,raz grać na LP ,później PP i LO, chłopak ogarnia.
    Jest z niego duży pożytek,kilka elementów do poprawy ,ale on dopiero startuje w Lechu i ekstraklasie.
    Na pewno żadna k*rwa presja go nie zje.

  2. inowroclawianin pisze:

    Na razie na obronie przegrywa rywalizację z Kostiewiczem. Bardziej pożyteczny wydaje się na skrzydle, choć wtedy gra zbyt samolubnie. Trzeba przyznać, że jest waleczny i szybki. Jak poprawi technikę i zacznie podawać celnie gdzie trzeba i kiedy trzeba to będzie super skrzydłowym. Na pewno ma nad czym pracować. Życzę mu powodzenia w kolejnych meczach i dużo zdrowia. To nie był jakiś dobry mecz w jego wykonaniu.

  3. Linek pisze:

    Pożyteczny zawodnik. Dobre uzupełnienie naszego składu. Nie ma takiego potencjału jak Gumny ale może dzięki temu pogra u nas kilka lat i będzie solidnym elementem naszej lechowej układanki.

  4. Wlkp. pisze:

    Niech łapie minuty miał okazję się pokazać w Łodzi, przyzwoicie ale bez fajerwerków. Praca praca praca i nich wskoczy na wyższy level :)

  5. 07 pisze:

    Mimo wypożyczeń wciąż ma braki, co pokazał mecz z ŁkS. Poprawić się może , ale też wszystkiego nie wyeliminuje. Koncentracja to klucz do poprawy.

  6. macko9600 pisze:

    Na ocenę Puchacza rzutuje fakt, że w grze obronnej na skrzydle nie miał pomocy że strony Jóźwiaka. Tymek ma braki, musi pracować nad defensywą ale jest to pożyteczny zawodnik.

  7. Tadeo pisze:

    Ogólnie poprawny mecz , będzie wartościowym piłkarzem pierwszej drużyny Lecha.Trzeba tylko dużo pracować

  8. Bart pisze:

    Puchacz to materiał na konkretnego lewego obrońcę/skrzydłowego. Drugim Marcelo może nie będzie, ale potencjał na fajną karierę jak najbardziej ma. Wady i braki można wyeliminować, technikę można poprawić, gry w obronie można się nauczyć. Spytajcie Darko o to jaki postęp zrobił Salah od czasów ich wspólnego epizodu w Basel ;) Skoro 27-letni Henriquez po przesunięciu na lewą obronę nauczył się bronić, to tym bardziej 20-letni Puchacz może się tego nauczyć. Na obronę Puchacza można zresztą powiedzieć, że każdy nowoczesny boczny obrońca ma jakieś braki w obronie i lepiej wygląda atakując.

  9. Lolo pisze:

    Na razie bez rewelacji. Dużo szumu i mało efektów. Zbyt wiele strat

  10. ArekCesar pisze:

    Mi imponuje jego waleczność, determinacja,zawziętość, wola walki. Nie odpuszcza nikomu i ma ciąg na bramkę. Wiele akcji zostaje przez niego rozpoczynanych zwodem i zejściem do środka spod linii bocznej. To zmusza rywali do podwojenia lub potrojenia i daje możliwość rozrzucenia akcji po skrzydle lub do środka, gdzie jest luźniej. Mi więc bardzo się podoba i za wczorajszy mecz dostał ode mnie 4.

  11. Ostu pisze:

    Puchacz to typowy lewy
    – obrońca
    – pomocnik
    W zależności od sytuacji… Ale raczej obrońca…
    Wiemy jedno – musi dostać wartościowego pomocnika po lewej stronie – tak jak Jóźwiak KONIECZNIE musi być „pomocnikiem” Gumy na prawej…
    Wtedy tworzą duet rozumiejący się bez słów…
    A Puchacz musi zjeść snikersa – a gdy nabierze boiskowego luzu i jeszcze trochę popracuje nad sobą – nad swoimi brakami pilkarskimi – to będą z niego ludzie…

  12. J5 pisze:

    Wczoraj zawiodła też asekuracja tak jak w meczu z Piastem, który nie biegał tyle co ŁKS. Lech jako jedyny ograł zespół z Łodzi, a Żuraw widząc w drugiej połowie trudności powinien wcześniej wpuścić pomocników potrafiących lepiej grać w destrukcji niż Jóźwiak i Amaral. Być może wtedy rywal bardziej bił by głową w mur, linia środkowa Lecha odbierałaby więcej piłek i inicjowała kontrataki, a Puchacz na lewej obronie nie zostałby sam. Nie był to tak słaby jego występ jak wskazują statystyki. Żuraw też musi odrobić lekcje

Dodaj komentarz