Trener przygotowany na grę Arki

W najbliższą sobotę jedynym celem Lecha Poznań będzie pokonanie ostatniej w tabeli Arki Gdynia. Przed Kolejorzem bardzo trudne spotkanie na jeszcze trudniejszym od wielu, wielu lat terenie na którym lechici zwyciężali bardzo rzadko. Trener poznaniaków, Dariusz Żuraw jest przygotowany na grę „Arkowców”, którzy mogą zagrać defensywnie utrudniając naszej drużynie atakowanie.



O grze ze Śląskiem

„Nasza gra ze Śląskiem w obronie nie wyglądała najlepiej. Za dużo było gapiostwa w naszym zespole przez co Śląsk stwarzał sytuacje i my mieliśmy problemy. W dodatku pierwszy błąd w 5 minucie przy wyprowadzeniu piłki spowodował potem dużą nerwowość w naszym zespole. W ostatnim meczu przydarzyło nam się za dużo błędów w obronie abyśmy mogli wygrać. Za to w ofensywie mieliśmy tyle dobrych sytuacji, że mogliśmy wygrać nawet 4:3.”

O sposobie gry Arki

„Arka u siebie gra trochę inaczej niż na wyjazdach. Ostatnio po stracie bramki musieli gonić, już tak mocno się nie bronili i atakowali. Dużo w sobotę będzie zależało od przebiegu meczu. My po porażce ze Śląskiem na pewno będziemy chcieli zrobić wszystko, by odzyskać 3 punkty stracone w ostatnim spotkaniu.”

O sytuacji Roberta Gumnego

„Od samego początku okresu przygotowawczego wiem, że Robert Gummy mógł odejść na początku lata, w trakcie sezonu lub podczas kolejnego okienka. Patrzę na całokształt, na cały zespół, jestem przygotowany na równe warianty. Na razie Robert Gumny ma zagrać w Gdyni i mecz z Arką jest najważniejszy. Dopóki nie mam informacji o odejściu Roberta Gumnego biorę go pod uwagę przy ustalaniu składu.”

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 22

  1. Mario255 pisze:

    Na dzisiejszej konferencji przed meczem obecny był Makuszewski. Trener wypowiadał się o nim bardzo pochlebnie, czyli jak dla mnie Maki wraca do składu. Pytanie za kogo? Amarala czy Jóźwiaka?

    • Kosi pisze:

      Za Amarala ktory stal sie teraz kozlem ofiarnym niepowodzenia ze Slaskiem

      • R. pisze:

        Biedny Amaral! To nie jego wina, że nie wrócił za akcją i nie pomógł Gumnemu przy drugiej bramce. No i zawalił krycie przy trzeciej.

        Zagrał słaby mecz to i pewnie przywita się z ławką. Na tym polega rywalizacja, której tak wielu oczekuje. I nie ma to nic wspólnego z szukaniem kozłów ofiarnych, bo bramki traciliśmy nie tylko po błędach Amarala.

      • Bart pisze:

        Amaral Amaralem, ale Jóźwiak wcale lepiej nie zagrał. Też nie wracał do obrony a dodatkowo z przodu był bezproduktywny. Tradycyjnie ruchy transferowe zarząd wykonał na pół gwizdka i nie wzmocniono skrzydeł przez co już Lech cierpi. Przecież po formie skrzydłowych w poprzednim sezonie wzmocnienie skrzydeł powinno być priorytetem na równi z budową nowej linii obrony. Wracając do meczu z Arką, myślę że w sobotę w wyjściowym składzie można się spodziewać Makuszewskiego i Satki.

    • inowroclawianin pisze:

      Raczej nie sądzę by obecnie Makuszewski był lepszy od nierównego Amarala. W rezerwach niestety nic nie pokazał.

  2. Mario255 pisze:

    Dla mnie Maki w czasie dzisiejszej konferencji był bardzo pewny siebie, trochę aż za bardzo. Szczególnie jak udowadniał jaki to wartościowy dla niego był niedzielny mecz z ostatnim zespołem II ligi i według jego wypowiedzi nie ma dla niego znaczenia czy gra w Eklapie czy w II lidze, bo poziom jest wyrównany (!). Litości, czy on się słyszy? Oglądałem ten mecz, Maki jeśli myśli o powrocie do składu Kolejorza to w meczu z taką Skrą powinien zakrywać czapką wszystkich na boisku. A on jak zwykle w swoim stylu, taki jeździec bez głowy – kopnij i biegnij. A jak jest szansa na przyspieszenie akcji to odrywa do tyłu. I asysty z Częstochową tego nie zmienią, bo gdy stanie naprzeciwko obrońców esktraklasowych to ci nie dopuszczą do takich sytuacji jakie miały miejsce na boisku w niedzielę. Słysząc ton wypowiedzi trenera Żurawia Maki wraca do łask i pewnie wywalczy miejsce w składzie tylko czy naprawdę chcemy się irytować znowu jego grą jak przyjdzie stanąć w niedługim czasie naprzeciw Jadze czy Lechii? Zresztą łaska kibica na pstrym koniu jeździ – jeszcze nie tak dawno, delikatnie mówiąc, wielu nie chciało go w Lechu, a dzisiaj zdaje się słyszeć głosy, że ma on być niemalże zbawcą Kolejorza…

    • Bart pisze:

      A co to, w Ekstraklasie grają obrońcy klasy Van Dijka że każdy nakryje Makuszewskiego czapką? Jakoś obrońcy Śląska „dopuścili” Makuszewskiego do wypracowania dwóch setek kolegom. Nic dziwnego że w obliczu przeciętnej gry pozostałych skrzydłowych widzimy jakąś nadzieję w Makuszewskim który ostatnio dał impulsy wskazujące na rosnącą formę (dobra zmiana ze Śląskiem, dobry mecz w rezerwach). Ja bym bardzo chciał żeby Makuszewski swoją grą jeszcze pozamykał nam mordy, bo to by było z korzyścią dla wszystkich.

    • Radomianin pisze:

      Zgadzam się z Bart. Jeśli słabo zagrali skrzydłowi, a Maki pokazuje że może ma zwyżkę formy to warto dać mu szansę by udowodnił to na boisku. Dostanie szansę. Wykorzysta – bardzo fajnie. Nie wykorzysta -zostanie zmieniony i pewnie już długo nie wyjdzie w I składzie.

      • inowroclawianin pisze:

        Niestety widziałem jego mecz w rezerwach i żadnej zwyżki formy nie było. Przeciętność wśród słabych zawodników, ot tyle.

    • Zlapany na ofsajdzie pisze:

      Również uważam, że Makuszewski powinien dostać szansę od 1 minuty. I wg mnie powinien zagrać za Jóźwiaka, który jest bardzo przeciętny we wszystkich dotychczasowych meczach- sporo chaosu, dużo strat, marnowane sytuacje.
      Za dużą wagę przykładamy do tego, co mówi się na konferencjach prasowych i wychwytujemy sensacje, podczas gdy dla piłkarzy, czy trenerów takie konferencje to nic innego jak rutynowe przyjście i zapowiedź, że się wierzy, że się stara, że się ciężko pracuje i tym podobne klasyki.

  3. Ostu pisze:

    Ja czytałem ostatnio – nawet tu, na fotum – jak to Żuraw był przygotowany do meczu, że Śląskiem…
    No a potem, że mecz został przegrany
    przez bardzo słabą grę skrzydeł, a i przez dziecinne błędy w obronie…
    To ja się pytam – kto przygotowuje ten zespół..?
    No chyba, że Żuraw ustawia się w roli recenzenta bo skład ustala mu zarządzik…
    Ja tego nie wiem, ale Żuraw lekko dystansuje się – tak jakby nie do końca decydował o składzie a tym samym o grze drużyny…

  4. Peterson pisze:

    O widzę że już teorie spiskowe ze trener Żuraw nie panuje nad składem i że grają nazwiska wystawione na sprzedaż i w ogóle to duet wronieckich wystawia skład, gre po ziemi też wronieccy uczą zamiast trenera? Ile wystarczyło by dać początek tym plotkom? 1 przegrany mecz i to przegrany dość pechowo. Ludzie nie róbcie kurw@ z logiki. Amaral zagrał nie dlatego ze trzeba go spieniężyć, bo jak podaje redakcja nie jest on nawet wystawiony na sprzedaż, a dlatego że ładnie zaprezentował się z ŁKS. Po tym meczu jakoś nie widziałem teori że Amarala trzeba sprzedać. Jóźwiak jest pewniejszy skłądu dlatego że a) jest bardziej perspektywiczny b) jest bardziej dynamiczny c) jest typowym skrzydłowym a nie niewiadomo-czym jak Amaral

    • Grimmy pisze:

      Dobrze, że to napisałeś. Mnie też irytują te teorie z dupy i zmiany nastrojów raczej typowe dla kobiety podczas terapii hormonalnej. Po meczu z ŁKSem były ochy i achy w przeważającej części, a po jednej porażce ze Śląskiem jest wszystko do dupy, zarząd ustala skład, Żuraw nad niczym nie panuje, piłkarze są fotografowani jak najebani o 5 rano jedzą kebaba na mieście. Tak od drugiej połowy 2015 internetowe środowisko wokół Lecha Poznań toczy postępująca choroba psychiczna.

    • Ostu pisze:

      No dobrze…
      Skoro pod moim postem ukazały się takie komentarze to czuję w obowiązku lekko odpowiedzieć…
      Peterson – nigdzie nie napisałem, że Żuraw nie panuje nad składem…
      Ale skoro w przeszłości zdarzały się takie sprawy jak wystawianie do gry graczy, których należy promować – i to niejednokrotnie – to nie można wykluczyć, że nie dzieje się tak i dziś…
      Stąd mój tryb warunkowy…
      Grimmy – jak Wiesz czekam z opiniami.jeszcze kilka meczy i nie przypominam.sobie.abym zmieniał opinię po każdym meczu – po meczu z ŁKS -em z mojej strony nie było ochów i achów – można sprawdzić ( jeśli.sie komuś chce ), tak samo jak po meczu z Wrockiem nie było komentarzy, że „Wszystko do dupy” – bo jak można było poczytać raczej się przegranej spodziewałem…
      A tych bzdur o najebanych piłkarzach nawet nie skomentowałem…
      No ale jeśli chcesz Kolego oskarżyć mnie o chorobę psychiczną bo zastanawiam się nad reakcjami Amarala , które są dalekie od „standardowych” – że tak to ujmę, to proszę bardzo…
      leftt – jeśli uwazasz, że „mowa ciała” piłkarza nic nie mówi to ok… Dla Ciebie nic, dla mnie sporo…
      A że w dotychczasowych, ostatnich latach „dużo” się działo wewnątrz drużyny – co miało decydujący wpływ na grę i całokształt funkcjonowania drużyny, to staram.sie to zrozumiec…
      Może innych to nie obchodzi ale mnie i owszem… Choć to jest może wyłącznie moja sprawa…
      To chyba tyle…

      • Grimmy pisze:

        Kolego, nie odbieraj tego osobiście. Pisałem o ogóle, o szeroko pojętym środowisku kibiców, którego zachowania podchodzą pod chorobę afektywną dwubiegunową. Po jednej kolejce jesteśmy super mocni, aby zaraz po słabszej jednej kolejce (albo może tylko niekorzystnym wyniku) wszystko było do bani, murawę na stadionie najlepiej zaorać i posadzić pyry. Oczywiście możesz w nim ujrzeć jakieś nawiązanie do którejś z Twoich wypowiedzi, ale nie był pisany z intencją: uderzyć w Ostu. Gdyby mój post odnosił się do Twojej osoby, to oznaczyłbym Ciebie. Nie stosuje tchórzowskich, pasywnie-agresywnych zaczepek.

  5. inowroclawianin pisze:

    W jakim składzie by nie zagrali to mają wygrać i już. Arka nie ma totalnie składu. Odeszło 3 najlepszych zawodników. Nie mają pomysłu w ataku, jedynie strzały z dystansu. Obrona dziurawa.

  6. Przemo33 pisze:

    Z Arką muszą wygrać. Nie ważne, w jakim składzie i jakim wynikiem. 3 punkty są najważniejsze. Skuteczność do poprawy i nie popełniać głupich błędów w obronie, a wtedy będzie spokojna wygrana.

  7. bombardier pisze:

    Grimmy świetnie opisał rzeczywistość. Z drugiej strony – nie ma się czemu dziwić.
    Po zdobyciu MP w 2015 r. – nadzieje na topowy zespół ogromnie wzrosły. Praktycznie
    optymizm opanował prawie wszystkich. Lech będzie regularnie grał w europejskich
    rozgrywkach, ekstraklasa to tylko będzie zakąską.
    NIESTETY!
    Do obecnego sezonu to był ZJAZD PO RÓWNI POCHYŁEJ. Przez te chude lata optymizm
    zmalał, JEDNAK NIE UMARŁ.
    Zaczęto tworzyć przeróżne teorie tego sportowego zjazdu. Każda wymyślona teza,
    od razu zyskiwała zwolenników. Na tym forum wypowiedziano MILIONY różnych zdań,
    dochodziło i nadal dochodzi do personalnych, bardzo ostrych starć między użytkownikami.
    Każdy obstaje przy swoim, każdy wie lepiej itd.
    Z mojego punktu widzenia – obecny Lech w tym składzie osobowym –
    NIE MA ŻADNYCH SZANS na osiągnięcie pudła.
    Dlatego typowanie kto winien zagrać, kto wypieprzać to dziecinada!
    Przy tym zarządzie i jaka feudalna organizacja panuje na każdym szczeblu – do Lecha nikt DOBRY nie przyjdzie.
    Ślepej kurze też trafi się ziarno. Tak jest z Lechem – dwa razy wygrali i już media
    głoszą o odrodzeniu Lecha. To są nadal MARZENIA.

  8. El Companero pisze:

    śląsk też miał zagrać defensywnie a ruszył od początku, radzę trenerowi to przeanalizować bo Arka nie ma nic do stracenia i też postanowi od początku zaskoczyć przeciwnika. Tu trzeba analizować każdy wariant a nie tylko jeden przewidywalny

  9. Michu73 pisze:

    Moim zdaniem, Żuraw nie ma problemów ze składem, tzn. Wg mnie potrafi dobrać odpowiednie zestawienie osobowe na dany mecz, problem jest tylko w reakcji na wydarzenia boiskowe. Tutaj mi tego brakuje. Zresztą to jest najtrudniejsze w fachu trenera. Pomysł na grę jest i zawodnicy go realizują ale jak się pojawi element zaskoczenia (np. postawa śląska od początku ostatniego meczu) my nadal robimy swoje nie odpowiadając na ruchy przeciwnika. Najlepsi trenerzy maja 4-5 wariantów taktycznych, którymi płynnie regulują grą danego zespołu, reagując na to co się dzieje na boisku. Tego mi brakuje, ale początki Żurawia są zachęcające. Mam nadzieję, ze będziemy coraz lepsi w tym względzie a ofensywna gra z założeniem ciągłego ataku bardzo mi się podoba i to jest to co na krajowych boiskach powinnismy prezentować jako LECH Poznań.

  10. Michu73 pisze:

    Jeszcze chciałem dodać, ze dla wprawnego obserwatora „mowa ciała” danego zawodnika bardzo dużo może powiedzieć i myśle, ze jako kibice LECHa, możemy sobie pewne sprawy pokomentować. Jak ktoś chce się z tego śmiać to niech się śmieje (śmiech to zdrowie), ale na pewno zachowania Gyta w końcówce poprzedniego sezonu, czy złe „samopoczucie” Amarala, nie biorą się z niecnego. A tak w ogóle pasywno-agresywne zaczepki to jest to co lubię najbardziej😜

Dodaj komentarz