Sentymentalny mecz

Jutrzejszy mecz Arka Gdynia – Lech Poznań będzie sentymentalnym spotkaniem zarówno dla trenera Jacka Zielińskiego jak i Dariusza Żurawia. Ten pierwszy właśnie z Kolejorzem świecił swoje największe sukcesy i po prawie 3 latach ponownie stanie na naszej drodze. Z kolei obecny opiekun „niebiesko-białych” 10 lat temu profesjonalną przygodę z futbolem kończył w barwach „Arkowców”, którzy z Żurawiem w składzie nigdy nie przegrali z Lechem.



Żuraw kończył karierę w Gdyni

Dariusz Żuraw swoją profesjonalną przygodę z piłką kończył właśnie w Arce Gdynia. Grał w niej przez 12 miesięcy, kiedy wrócił do Polski po 7 sezonach spędzonych w niemieckim Hannoverze 96. Były środkowy obrońca reprezentował „Arkowców” w sezonie 2008/2009. Rozegrał aż 37 meczów (30 ligowych) w których zdobył niezłą liczbę 7 bramek (6 w Ekstraklasie). Stoper aż 4 trafienia zaliczył z rzutów karnych. W sierpniu 2008 roku obecny trener Lecha Poznań grając na środku obrony pokonał wraz z Arką Gdynia drużynę Kolejorza 2:1. Wiosną 2009 roku Żuraw dyrygował defensywą „Arkowców” przy Bułgarskiej, gdzie padł remis 0:0.

Zieliński z Lechem święcił największe sukcesy

Obecnego trenera Arki Gdynia, Jacka Zielińskiego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. W nieco ponad rok doświadczony szkoleniowiec zdobył z Lechem Poznań tytuł Mistrza Polski 2010, wcześniej Superpuchar Polski 2009, a także awansował 9 lat temu do fazy grupowej Ligi Europy eliminując w IV rundzie kwalifikacyjnej rozstawione Dnipro Dniepropietrowsk. To dzięki taktyce Zielińskiego ekipa Kolejorza ograła swego czasu FC Salzburg 2:0, zremisowała z Juventusem Turyn 3:3 czy pokonała Manchester City 3:1, gdy opiekunem „niebiesko-białych” był już Jose Bakero.

Jacek Zieliński jako trener stawał na drodze Lecha Poznań aż 13 razy w tym po raz ostatni w grudniu 2016 roku. W meczach z Kolejorzem zaliczył niekorzystny bilans 4-2-7, bramki: 16:23. Trenowany przez Zielińskiego zespół ostatni raz przegrał z Lechem w roli gospodarza ponad 6 lat temu. W lutym 2013 roku Ruch Chorzów uległ poznaniakom u siebie aż 0:4. Od tamtej pory Zieliński wraz ze swoimi drużynami w meczach u siebie zanotował bilans 2-2-0.

Ogłoszenie jedenastki 90-lecia Arki

W przerwie sobotniego meczu Arka – Lech odbędzie się mała ceremonia gdyńskiego klubu. W tym roku „Arkowcy” obchodzą 90-lecie istnienia. Tym samym zostanie ogłoszony najlepszy piłkarz Arki Gdynia w historii oraz jedenastka 90-lecia tego klubu. Niemal na pewno znajdzie się w niej Janusz Kupcewicz. Były pomocnik przez wiele występował w Arce sięgając z gdynianami po Puchar Polski w 1979 roku. Przed sezonem 1982/1983 przeszedł do Lecha Poznań i wywalczył Mistrzostwo Polski. Po roku spędzonym w stolicy Wielkopolski wyjechał do Francji. W tym roku uczestnik mundialu 37 lat temu skończy 64 lata.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 8

  1. bombardier pisze:

    No dobra – jak piszemy o plusach, to o minusach.
    W listopadzie, jak wróbelki zaczęły ćwierkać o kupczeniu meczami, zarząd Lecha
    natychmiast go zwolnił. Powód – słabe wyniki zespołu.
    W lutym 2011r. wydział dyscypliny PZPN ukarał trenera Zielińskiego karą
    2 lat dyskwalifikacji w zawieszeniu na 3 lata.

  2. Ostu pisze:

    Przez cały czas, gdy obserwowałem prace Zielińskiego w Lechu, mialem wrażenie, że facet stara się nic nie zepsuć i tylko delikatnie „doformatowac” zespół…
    Niestety – działania zarządu w kwestii domniemanego​ udziału w korupcji – doprowadziły do durnych decyzji…
    Tak samo było z Reisem – to nieważne czy facet jest/był winien – dopóki nie było poważnych zarzutów a tym bardziej dowodów przedstawionych Piotrowi to klub powinien stać za nim murem…
    Bo jak mają piłkarze „umierać za klub” gdy klub ich wystawia przy lada problemach…
    Tak samo pozbyto się najlepszego i najszybszego obrońcy ligi i jedynego, który strzelał bramki na mistrzostwach – celowo nie używam nazwiska, zainteresowani wiedzą…
    A tak na koniec – jest takie powiedzenie w psychiatrii – najbardziej nie lubimy ludzi za to, czego nienawidzimy u siebie…
    Jeśli chcecie siostry i bracia po szału to zastanówcie się trochę nad tym – pozwoli Wam to wiele rzeczy dziejących się w Lechu ZROZUMIEĆ…

Dodaj komentarz