Rywal rezerw: Garbarnia Kraków

W sobotę, 24 sierpnia, o godzinie 17:30 zespół Lecha II Poznań zagra na wyjeździe z Garbarnią Kraków. Piłkarze robotniczego klubu wiele, wiele lat temu zdobyli Mistrzostwo Polski mając mały patent na Lecha. Poznaniacy w ligowym meczu jeszcze nigdy nie umieli pokonać Garbarni w Krakowie.



Jutro tym razem drużyna rezerw Kolejorza także nie będzie faworytem do zwycięstwa, a nawet punkt przywieziony z Krakowa będzie można uznać za dobry wynik. Faworytem meczu 6. kolejki II-ligi jest o wiele bardziej doświadczona ekipa Garbarni, która jeszcze wiosną grała na zapleczu Ekstraklasy.

Ogólny rys

Historia RKS Garbarni Kraków sięga aż 1921 roku. Wtedy powstał klub o nazwie Lauda Kraków zmieniający później nazwę na Garbarnię, Związkowiec, Włókniarz i w 1971 roku ponownie na Garbarnię. Garbarnia Kraków założona przez pracowników zakładów garbarskich debiutowała w Ekstraklasie 19 lat przed Lechem Poznań zostając w 1929 roku wicemistrzem Polski za Wartą Poznań oraz Mistrzem Polski w 1931 roku przed Wisłą Kraków oraz Legią Warszawa. Do dziś są to zresztą największe sukcesy Robotniczego Klubu Sportowego, którego zawodnicy występują na co dzień w „brązowo-białych” barwach.

Klub na którego mecze chodziło kiedyś nawet kilkadziesiąt tysięcy ludzi lata świetności już dawno ma za sobą. 11 lat temu Garbarnia występowała jeszcze w IV-lidze, w sezonie 2017/2018 powróciła na zaplecze Ekstraklasy po 40 latach przerwy, by niedawno w rozgrywkach 2018/2019 szybko spaść do II-ligi. Kolejorz z Garbarnią stoczył 20 oficjalnych spotkań wliczając mecze w Ekstraklasie i w I-lidze. Lechici zaliczyli w nich niekorzystny bilans 6-7-7, gole: 21:24. Poznaniacy ostatni raz w lidze rywalizowali z Garbarnią Kraków w sezonie 1971/1972 (0:0 i 1:1). Kolejorz na obiekcie Garbarni nigdy nie wygrał. Ostatni raz pokonał ją w sezonie 1968/1969 na zapleczu Ekstraklasy (wynik 1:0).

Stadion

Stadion Garbarni jest specyficzny i ciężko go tak naprawdę nazwać stadionem. Trybuny na ziemnym nasypie powstały 29 lat temu mieszcząc wtedy około 5 tysięcy ludzi. Teraz obiekt Garbarni to jedna trybunka na około tysiąc miejsc siedzących. Obok stadionu Garbarni Kraków mieszczą się m.in. boiska treningowe, siedziba klubu oraz wybudowany kilka lat temu biurowiec. Bez dwóch zdań stadion Garbarni należy do najdziwniejszych obiektów w II-lidze. Przypomina on bardziej zwykłe boisko treningowe z małą trybunką dla garstki przypadkowych widzów niż typowy obiekt piłkarski. W tym sezonie średnia widzów na domowych meczach robotniczego klubu to 700 osób.

Fot. stadiony.net
null

Kadra i trener

Trenerem Garbarni Kraków od tego sezonu jest były środkowy pomocnik Łukasz Surma. 42-latek w barwach Wisły, Ruchu, Lechii i Legii rozegrał w Ekstraklasie aż 559 meczów wielokrotnie rywalizując z Lechem Poznań. W Garbarni po spadku z I-ligi doszło do wielu zmian kadrowych. Odeszli m.in. doświadczeni piłkarze tacy jak Marcin Cabaj, Dawid Nowak czy Michał Czekaj, których nazwiska kibice od lat śledzący Ekstraklasę powinni kojarzyć. W ich miejsce do Krakowa przyszło wielu nieco mniej znanych zawodników. Garbarnię uzupełnił latem choćby Jan Klimek występujący w zeszłym sezonie w juniorach Lecha Poznań.

Drużyna sobotniego rywala rezerw jest oparta głównie na zawodnikach 21-22 letnich, którym pomaga paru doświadczonych piłkarzy w okolicach 30 lat czy nawet starszych. Takim graczem jest 32-letni pomocnik Jakub Kowalski mający na swoim koncie 88 występów w Ekstraklasie czy inny skrzydłowy 31-letni Marcin Siedlarz (25 meczów w Ekstraklasie). Doświadczenie za sprawą 37 spotkań na najwyższym froncie w naszym kraju ma także kolejny piłkarz mogący występować na boku pomocy Kamil Włodyka. Swego czasu za talent uchodził jeszcze 31-letni już Karol Kostrubała, który w Ekstraklasie zaliczył 20 występów.

W Garbarni występuje aktualnie paru zawodników, którzy w dotychczasowej karierze zanotowali epizody w Ekstraklasie w barwach krakowskiej Wisły i Cracovii. Tacy piłkarze jak Krystian Kujawa, Krzysztof Szewczyk, Kamil Kuczak, Grzegorz Marszalik oraz Kamil Słoma to niespełnione talenty polskiej piłki, aczkolwiek każdy z tych graczy jest jeszcze stosunkowo młody, więc niewykluczone, że któryś z nich wskoczy kiedyś na wyższy poziom.

Letnie sparingi i początek sezonu

Garbarnia Kraków w letnich sparingach rywalizowała tylko z niżej notowanymi od siebie rywalami notując bilans 5-1-0 na który składa się m.in. pokonanie własnych rezerw. Podopieczni Łukasza Surmy po 5 kolejkach z bilansem 3-1-1, gole: 7:3 i z 10 punktami są na niezłym 5. miejscu w ligowej tabeli. Garbarnia wygrała dotąd oba mecze wyjazdowe odpowiednio ze Skrą Częstochowa 3:1 i z Legionovią Legionowo 2:0. U siebie w Krakowie przegrała już z Górnikiem Łęczna 0:1, pokonała Stala Rzeszów 2:1 oraz zremisowała w minioną środę z Pogonią Siedlce 0:0.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 9

  1. inowroclawianin pisze:

    Remis będzie dobrym wynikiem dla rezerw. A swoją drogą dziwne, że z takim obiektem Garbarnia dostała licencję na grę w II lidze. To ich boisko to nawet na III ligę się nie nadaje.

  2. Zlapany na ofsajdzie pisze:

    Pamiętam, jak w zeszłym roku w I lidze ta drużyna wsławiła się tym, że na jednym z domowych meczów, po decyzji sędziego, z której kibice, mówiąc delikatnie, nie byli do końca zadowoleni, młyn zamiast tradycyjnego, znanego i lubianego w naszym kraju SĘDZIA CH, zaczął skandować „SĘDZIA NIE MA RACJI” :)

  3. Kosi pisze:

    Dobry test dla naszych rezerw w meczu z bardziej doswiadczona druzyna od Legionovii. Z takim rywalem przewiduje kolejny mecz bez gola z przodu

  4. J5 pisze:

    Różnie to bywa z tymi meczami. Grunt żeby rezerwy nie wystraszyły się rywala i nie przegrały meczu w głowach przed jego rozpoczęciem

Dodaj komentarz