Szczęście sprzyja lepszym

O godzinie 20:00 na GIEKSA Arenie mieszczącej się przy ulicy Sportowej 3 w Bełchatowie, początek meczu 6. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2019/2020 pomiędzy drużyną Rakowa Częstochowa a zespołem Lecha Poznań. Wszystkich kibiców Kolejorza zapraszamy do śledzenia naszego tradycyjnego meczowego raportu na żywo z tego spotkania, na łamach serwisu KKSLECH.com.



Przed meczem Raków – Lech (24.08.2019):



Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

1 min. – Zaczął Raków złym wykonaniem rzutu wolnego.
3 min. – Inicjatywę przejmuje już Lech.
4 min. – Po dośrodkowaniu Kostevycha z lewej strony w polu karnym nie zorientował się Gytkjaer.
7 min. – Raków nie nastawia się tylko na kontry. Chce grać w piłkę.
10 min. – Efektowny strzał obronił Gliwa.
10 min. – Znów Puchacz i znów Gliwa! Lech się rozkręca.
11 min. – A teraz Tiba! 2 minuty, 3 celne strzały.
12 min. – Już 4 celne uderzenia. Teraz autorstwa Jóźwiaka.

16 – 30 minuta

17 min. – Niebezpieczny strzał Szczepańskiego czubkiem buta minął bramkę.

22 min. – Raków się obudził i śmielej atakuje.
26 min. – Bomba Muhara z daleka minimalnie minęła poprzeczkę bramki Gliwy.
30 min. – Tym razem z daleka, choć płasko oraz z prawej nogi próbował Jevtić.

31 – 45 minuta

31 min. – GOOOOOOOOOOOOOL! Po wrzutce Jevticia nabity w polu karnym został Muhar! Gliwa nie dał rady obronić przypadkowego strzału.
32 min. – GOOOOOOOOL już 2:0! Po szybkiej akcji Lecha do siatki trafia Gytkjaer! To pierwszy gol na wyjeździe od grudnia!

38 min. – Po dwóch szybkich golach Lech uspokoił grę.
39 min. – Kolejny strzał. Teraz bliski po uderzeniu z ostrego kąta był Kostevych!
42 min. – Bardzo złe uderzenie Sapały. Raków po szybko straconych bramkach stracił impet.
45 min. – Do przerwy 2:0 dla Lecha. Dobra gra, dobry wynik.



46 – 60 minuta

46 min. – Szczepański trafia w słupek, lechici jeszcze nie wyszli z szatni.
49 min. – Interwencja Van der Harta, który wyłapał główkę.
51 min. – Głupia interwencja Satki i będzie karny.
51 min. – Schwarz pewnie pod poprzeczkę. Już tylko 2:1 dla Lecha.
54 min. – Lech jeszcze nie wyszedł z szatni na drugą połowę.
54 min. – Interwencja Harta zapobiega utracie gola na 2:2.
57 min. – W końcu się obudził. Niecelnie uderzał Jevtić po podaniu Kostevycha.
59 min. – Niezłe dośrodkowanie z prawej strony do Gytkjaera, ale szybszy był Gliwa.

61 – 75 minuta

63 min. – Na boisku robi się coraz więcej miejsca. Zanosi się na kolejne gole.
66 min. – Piłka po efektownym strzale Jevticia minimalnie minęła bramkę!
70 min. – W drugiej połowie sędzia średnio ogarnia to co się dzieje na boisku. Oby Lech szybko zdobył 3 gola.
73 min. – Piłka przypadkowo trafia w rękę Gytkjaera. Karny…
74 min. – Niestety. 2:2.

76 – 90 minuta

79 min. – Szczepański psuje setkę. Niemożliwe. Lech to jeszcze może przegrać.
80 min. – Zablokowany strzał Kostevycha z prawej nogi.
84 min. – JEEEEEST GOL!!!!!!!!!!!!!!!!! Po dośrodkowaniu Jevticia z rożnego tym razem do siatki trafił głową Gytkjaer!

90 min. – Jest gorąco pod bramką Lecha. Wybija Satka.
90+1 min. – Co oni robią?! Van der Hart aż 2 razy ratuje Lecha!
90+3 min. – Raków siedzi na połowie Lecha.
90+4 min. – Koniec! Lech wygrywa 3:2!



6. kolejka PKO Ekstraklasy 2019/2020, sobota, 24 sierpnia, godz. 20:00
RKS Raków Częstochowa – KKS Lech Poznań 2:3 (0:2)

Bramki: 51.Schwarz – k. 74.Schwarz – k. – 31.Muhar 32 i 84.Gytkjaer

Asysty: 1:0 – Jevtić 2:0 – Jóźwiak 3:2 – Jevtić

Żółte kartki: Petrasek, Kasperkiewicz – Crnomarković, Makuszewski, Kostevych

Czerwona kartka: 90+4 min. – Makuszewski (za drugą żółtą)

Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola)

Widzów: 4018

Raków: Gliwa – Szymonowicz, Petrasek, Kasperkiewicz – Apolinarski (69.Bartl), Schwarz, Nouvier (63.Brown Forbs), Sapała (88.Luković), Szczepański, Kun – Musiolik.

Rezerwowi: Szumski, Azemović, Bartl, Luković, Piątkowski, Babenko, Domański, Malinowski, Brown Forbes.

Lech: Van der Hart – Gumny, Satka, Crnomarković, Kostevych – Muhar, Tiba – Puchacz, Jevtić (88.Rogne), Jóźwiak (75.Makuszewski) – Gytkjaer (86.Tomczyk).

Rezerwowi: Mleczko, Rogne, Cywka, Makuszewski, Kamiński, Marchwiński, Amaral, Tomczyk, Zhamaletdinov.

Kapitanowie: Petrasek – Jevtić

Trenerzy: Papszun – Żuraw

Stan murawy: Bardzo dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +24°C, słonecznie

Miejsce: GIEKSA Arena (ul. Sportowa 3, Bełchatów)

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Autor zdjęć: Dawid Ćmielewski

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







217 komentarzy

  1. Rafik pisze:

    Emocje do samego końca! Po pierwszej połowie myślałem że strzelimy trzecią i luzzikk, a tu walka o trzy punkty do ostatniej sekundy. Brawo za walkę. Tylko LP.

  2. Grimmy pisze:

    Widziałem powtórkę faulu przy pierwszym karnym. Co za PRZEKRĘT! Przecież piłkarz Rakowa nie wygrał pozycji, nie wbiegł przed Satkę, on zwyczajnie wskoczył mu w biodro! To jest GRANDA!

    • Wlkp. pisze:

      Zgadza się- ten karny to paranoja chociaż w meczu arki też mam wątpliwości co do podyktowanego karnego.

  3. Michu87 pisze:

    Co wiemy po tym meczu?

    – że potrafimy się podnieść i wygrać mecz.

    – że sędziowie robią co mogą by uprzykrzyć nam życie.

    – że Gytkjaer potrafi strzelać nie tylko w Poznaniu.

    – że Makuszewski jak na celebryte przystało musi być w centrum uwagi.

    – że Lecha czeka jeszcze sporo pracy.

    • tolep pisze:

      „– że potrafimy się podnieść i wygrać mecz.”

      Nie, tego nie wiemy. Bramka Gytkjaera to był fuks, jak właściwie każda bezpośrednio po rogu. Raków rzucił się na nas jak wściekły a my ani razu nie przeprowadzilismy dobrej kontry. Jeżeli udawało się wyjść z własnej połowy, to raczej krótkimi podaniami i techniką.

  4. Rafik pisze:

    Sędziów nie oceniam bo to nie ma sensu. Będziemy walczyć o punkty z przeciwnikiem i dodatkowo z ,,sędziami” ..

    • Michu87 pisze:

      Jak celowniki będą dobre tak jak dziś to i sędziów pojedziemy.

    • Grimmy pisze:

      I to boli. Za Bjelicy, kiedy Lech się rozpędzał, to też wkładali nam kija w szprychy. Tak cholerny absmak ten mecz pozostawił, że nawet nie cieszę się tymi 3 pkt. Sędzia stworzył dramaturgię godną Hitchcocka. Gdyby nie ten karny, to podejrzewam, że Lech spokojnie kontrolowałby mecz. Ten karny dał wiarę piłkarzom Rakowa, a ta – jak wiemy – potrafi czynić cuda. Abstrahując od tych karnych, to Żuraw musi pracować nad mentalem z drużyną. Nie może być tak, że tracąc bramkę, tracimy też głowę. Musimy wyrobić sobie takie poczucie pewności, że po stracie bramki dalej gramy swoje i cisniemy. Nie chcę za mocno narzekać, bo nawet klasowe zespoły czasem się tak zachowują. To coś jak w boksie, kiedy bokser kontrolujący walkę dostanie gonga i zaliczy knock-downa, później czasem nie może wrócić do kontroli walki przez resztę meczu.

  5. Grossadmiral pisze:

    bardzo ważne 3pkt brawo za grę do końca natomiast karne zupełnie bez seznu ale prawda jest taka ze okazje tez mieli

    • tomasz1973 pisze:

      Ale okazji nie wykorzystali, a prezenty to powinien roznosić św. Mikołaj na Boże Narodzenie, a nie Złotek w sierpniu.

  6. inowroclawianin pisze:

    W końcu dopisalo szczęście, bo od początku sezonu tego brakowało. Meczu słuchałem z radia, także emocje były wielkie i kupa nerwów. Gytkjaer w końcu się przełamał na wyjeździe, a Jevtic kolejny mecz na duży plus, dwie asysty. Jak na razie to gra sezon życia, o dziwo i oby tak do końca sezonu i dłużej. Sędzia chyba chciał załatwić dziś Kolejorza, dwa karne i tyle tych kartek. Crnomarkovic będzie teraz pauzował?

  7. tolep pisze:

    Coraz słabiej wyglądamy kondycyjnie z kolejki na kolejkę, ale z drugiej strony trafiamy na nieprawdopodobnie wybieganych przeciwników. Spokojnie byśmy podnieśli wynik grając 11 na 11, a nie na 12. Raków dostanie poważnego dzwona za tydzień.

    Druga połowa nie była wcale taka tragiczna, swoje szanse z akcji też mieliśmy.

    Kostewycz się niesamowicie poprawił, Jóźwiakowi należy się ławka za tydzień. Muhar coraz lepszy, a Makuszewskiemu trzeba jeszcze jednego meczu żeby się uspokoił i będzie OK.

    Wprowadzenie Rogne za Jevticia to mogło być coś co zadecydowało że dowieźliśmy. Bardzo dobra decyzja.

  8. tylkoLech pisze:

    Nie mam siły na tych złodziei Przesmyckiego.
    Niby człowiek powinien się przyzwyczaić, bo w meczach Lecha to norma od lat.
    Najważniejsze, że chłopaki dali radę i są trzy punkty. Wszyscy dziś zasługują na pochwałę za jakość, determinację i walkę do końca. Takiego Lecha chce się oglądać.

  9. MaPA pisze:

    W powtórkach przy drugim karnym Gytkjear stoi tyłem do piłki ktora trafiła go w rekę przy wyskoku.Nie bardzo rozumiem motywacji podyktowania karnego w tej sytuacji.A tak naprawdę to coraz mniej rozumiem na czym polega sędziowanie.

    • Grimmy pisze:

      I o to chodzi! Sędziowie chcą tak skonfundować i zdezorientować opinię publiczną, zeby nawet z VARem dało się kręcić lody.

    • tomasz1973 pisze:

      Nie wiem, czy ten palant nie podyktował za zagranie Gumnego, a nie Gytkiera.

    • Michu87 pisze:

      Ktoś widział w drugiej połowie strzał Jevticia? Odbiła się od piłkarza Rakowa i wyszła na rożny? Pytanie czy tam była ręka?

      • Grimmy pisze:

        Była. Czysty karny.

      • zuras1922 pisze:

        Analogia do Rogne z Kiepskimi… No ale są równi i równiejsi…

      • Michu87 pisze:

        ehh… czyli sędziowie będą sobie wybierać za którą rękę dać karnego, a że Lecha nie lubimy to im nie damy.

        I co mnie jeszcze wkurwia, że cały czas te same ryje sędziowskie widzę nic świeżości.

  10. Grimmy pisze:

    Krzysztof Marciniak, prezenter C+ o kontrowersjach:
    „Mecz przedni, teraz na chłodno o decyzjach sędziego:
    1. Najpierw pchnięcie w plecy, później kopnięcie w nogę. Faul dla Lecha.
    2. Ręka powiększa obrys ciała, rzut karny Lecha i żk. (strzał Jevticia)
    3. Najbardziej złożona sytuacja. Nie mam pewności czy Gytkjaer zagrał ręką. Gummy rozmyślnie. Karny”

    Czyli brak pierwszego karnego dla Rakowa, karny dla Lecha, karny w drugiej sytuacji Rakowa. Tylko co z tego, gdyby Gytkjaer nie strzelił 3 gola dla Lecha, to teraz co najwyżej moglibyśmy czuć się „moralnym zwycięzcą”, ale punktów by z tego nie było. Trzeba coś zrobić z tym sędziowaniem.

    • MaPA pisze:

      Chciałbym raz zobaczyć mecz bez sędziów.Prawdopodobnie byłoby mniej udawania a wiecej fair play.

    • Wlkp. pisze:

      Liczą się 3 pkt. ale po odgwizdaniu tych dwóch karnych, ja się pytam o ch.j tu chodzi, gdzie intencja zawodników, rozumiem, że wystarczy się wpierdzielić przed przed wybijającego zawodnika i karny, Śatka wybija piłkę która ma pod kontrolą a ren mu się wciska na nogę i karny – żenujące a z tymi rękoma to jak w bilardzie tyle, że jak na strzelnicy a gdzie intencja zagrania piłką ja już się gubię w tych przepisach ale kontrowersja jak dla mnie przy obydwu sytuacjach. Bravo Kolejorz nie będę zwycięzców osądzał – takie mecze budują zespoły.

    • pewniak pisze:

      Miałem dokładnie takie samo odczucie:
      1. Karny Satki to jakaś kpina.
      2. Bardzo prawdopodobny karny dla Lecha, Złotek-kmiotek nawet nie podchodzi do monitora.
      3. Drugi karny to jednak był.

  11. MaPA pisze:

    Mam dla Redakcji propozycję aby podawać też nazwiska VAR-owców.Będziemy mieli na kim wieszać psy.

    • MaPA pisze:

      Aha! I skąd pochodzą.

    • tolep pisze:

      Złotek samodzielnie podejmował decyzje i on jest odpowiedzialny. I nie, nie ma żadnej mafii sędziowskiej ktora sięna Lecha uwzięła, po prostu zrobił w tym meczu dwa poważne błędy. To się zdarza.

      • Grimmy pisze:

        A nie powinno. Po to jest VAR, aby wykluczać takie sytuacje. Trzeba w końcu wyeliminować patologię z piłki nożnej, a nie ją wiecznie usprawiedliwiać. W innym wypadku, trzeba było zostawić wszystko jak było, nie tracić kasy na VARy.

      • Michu73 pisze:

        Tak, a Raczkowski, warszawska menda, siedziała na Varze i nie widziała faulu zawodnika Rakowa przy pierwszym karnym, ręki po strzale Darko po którym nam należał się karny i chociażby konieczności sprawdzenia śmiesznej sytuacji z drugim karnym dla Rakowa. Może mafi sędziowskiej nie ma (chociaż pewności nie ma), jednak zlotek w drugiej połowie (wspólnie z raczkowskim na varze) zachowywali się tak, jakby swoimi decyzjami chcieli spowodować utratę punktów LECHa. Dzisiaj im się nie udało, ale przy bardziej wyrównanym meczu na pewno się uda. Tak jak to miało miejsce wielokrotnie w przeszłości. Tylko Bijelica miał jaja, żeby to głośno powiedzieć.

      • Grimmy pisze:

        Michu73,
        Mafii sędziowskiej w piłce nie ma, a wszystkie dotychczasowe afery korupcyjne, to wymysł chorej wyobraźni! 😀

      • Michu73 pisze:

        ??

      • tomasz1973 pisze:

        tolep
        Ja się kurwa zdarza, prawie co mecz? A 5 kartek, przy 2 w ostatnich 3 meczach dla kurwy z Wawy też się zdaża?
        Nie ma mafii? Ja się zastanawiam, czy umiem wymienić choć jednego gwizdka, który nas nie przekręcił.

      • tomasz1973 pisze:

        *Jak

      • endrjiu pisze:

        To się zdarza? Ja do cholery takie coś się zdarza? Po co wprowadzany jest Var itd? Właśnie po to aby takie sytuacje się nie zdarzały. Ale tolep lubi akceptować takie odchylenia. One się zdarzają….. Brak słów.

    • MaPA pisze:

      Tyle tylko że na ucho mu podawali co ma robić.Sam do monitora nie podchodził.

  12. Jasio67 pisze:

    Łazarek w takiej sytuacji mówił, ” nie kopię się z koniem’ , musimy strzelać więcej bramek,pilnować w polu karnym. Przykre, ale jeżeli sędzia będzie chciał przewalić mecz zrobi to, bez względu na…

  13. zuras1922 pisze:

    Dobrze byłoby teraz wygrać przekonująco.Wygląda na to, że zaczynamy mieć swój styl i walczymy do końca. Chociaż duża nerwówa to ciekawie się na to patrzy. Tylko czy to możliwe, żeby pacnąć Pasy Probierza 3 0 ?

    • inowroclawianin pisze:

      A dlaczego nie? Jeśli będzie skuteczność to jest to jak najbardziej możliwe. Pasy nie są takie mocne, nawet Streda ich przeszła.

  14. kilo82 pisze:

    A Magda Linette wygrała właśnie swój pierwszy turniej w karierze! Przyjemny ten wieczór dla Poznania 🙂

  15. Al pisze:

    Co nas nie zabiło to nas wzmocni. Pierwszy karny to parodia futbolu, drugi to głupota przepisów.

  16. Ekstralijczyk pisze:

    Pierwszego karnego dla Rakowa nie powinno być.

    Po strzale Jevticia piłka dotknęła gracza Rakowa, a więc karny.

    Nawet po wprowadzeniu tych przepisów nowych od nowego sezonu, że jak piłka dotknie ręki to większość to karny, ale do jasnej cholery taki karny jak u Gytkjaera nie powinno się gwizdać bo to czysty przypadek.!!!!!!!

    Gdyby nie fatalne decyzje Złotka to Lech spokojnie by wygrał to spotkanie.

    Pomimo tylu przeciwności w tym meczu Kolejorz pokazał charakter i wygral to spotkanie.

    Brawo.! ?

  17. El Companero pisze:

    jak Raków jest taki mocny jak pragnęli tego w meczu komentatorzy, to niech za tydzień postawi się ległej… Ciekawy jestem frekwencji na meczu z Cracovią, kibice wrócą? Stawiam na 20-23 tyś. Trzeba gonić czołówkę bo przed nami wrzesień i mega trudne spotkania.

  18. pewniak pisze:

    Uff… Już trochę ostygłem…
    No dobra. Ogromny szacun dla chłopaków! Przed meczem taki wynik wziąłbym w ciemno. Po meczu, biorąc pod uwagę okoliczności, takie zwycięstwo ma podwójny smak, po prostu mega sprawa.
    I co najważniejsze: naszą dotychczasową grę naprawdę da się oglądać. To nie jest jakieś fuksiarskie zdobywanie punktów. To raczej pechowe ich tracenie.
    Jak to wszystko już zatrybi…

  19. smigol pisze:

    Na pohybel, są trzy punkty!!!

  20. aaafyrtel pisze:

    odnośnie tych dwóch spornych decyzji o karnym/braku karnego z ręką w roli głównej gwizdacza złotka-wygranego totolotka…

    wczoraj oglądałem sobie meczyk lewandowskiego, no strzelił trzy bramki (karny, wolny, ,girą z gry)… tamtejszy gwizdacz nie gwizdnął dwóch karnych za ręce bayernu… wnioski dwa: nadal jest dowolność interpretacji gwizdaczy; ten bayern też jest ciągnięty za uszy przez gwizdaczy dokładnie tak, jak u nas stolcowa cska…

  21. Bigbluee pisze:

    Nie oglądałem meczu bo byłem na dożynkach ale ze skrótów jakie obejrzałem, obrona gra dokładnie tak jak obśmiewana została moja teoria o zgraniu. To jest ekstraklasa i tu ludzie jak sie pierwszy raz spotkają na boisku to w tyłach musi być tragedia. Moze w jakiejś lepszej lidze to inaczej wygląda ale u nas w eklapie, będzie hokej na boisku i patrzenie po sobie. Stracilismy 2 gole po jednym karnym z dupy ale liczba sytuacji klarownych Rakowa, troche przeraża. Na szczęscie strzelali jak my z Arką. Nie sądze aby ktokolwiek w tym klubie wyciągnął wnioski z tego co się dzieje w tyłach i dlaczego tak jest. Gumny jest jedną noga w samolocie i tu za niego juz teraz MUSI być człowiek aby nauczył się gry w obronie z innymi obrońcami. Dobrze wyglądał Puchacz. Nigdy nie będzie sprinterem ale chyba zdaje sobie z tego sprawę i próbuje kreować akcje w inny sposób. W akcjach jakie widziałem, bardzo dobrze zabierał obrońców i robił „krzyżówki” co przy latającej piłce z lewej na prawą, powodowało chaos w obronie Rakowa. Tak tak, w tej lidze wystarczy zrobic 2 zmiany krzyzowe i obrońcy są wkręceni w ziemie. Również nasi. Kostevych chyba zjadł Snickersa bo wyglądało to niezle. Żuraw dobrze zestawił skład wyjściowy i chyba coś do kopaczy dotarło przez ten tydzień. Niestety nadal nie rozumiem przeprowadzanych zmian i co Żuraw ma w głowie, decydując sie na takie zmiany. Jest 2:2 i zamiast wpuścić napastnika, to wchodzi Makuszewski. WTF? Po co? Człowiek jest pod formą i puka w dno od drugiej strony. Niech się ogrywa w rezerwach najpierw, chociaż i tam mu nie idzie. Tomczyk dopiero w 86 minucie jako zmiana taktyczna. Co ma człowiek zrobić przez 5 miunt. Dzień konia jak w meczu z Piastem, zdarza sie raz na rok. Idealna sytuacja byłaby z wpuszczeniem Tomczyka za Jóźwiaka a po golu na 3:2, jak już Maki musi grać bo góra nakazuję, to właśnie 86 minuta to jego czas aby chociaż zrobić wiatr. Może wtedy będzie w stanie kogoś wyprzedzić jak rywal zmęczony. Na kontre przez 5 minut by sie nadał.
    Gratulacje zwycięstwa. Podczas przerwy na kadre, formacja defensywna powinna byc wyizolowana z ogólnych treningów aby uczyć się siebie nawzajem.

  22. mr_unknown pisze:

    To nie jest kwestia niezgranej obrony tylko zwyczajnie różnice w jakości pomiędzy poszczególnymi zespołami w ekstraklapie są na tyle małe, że każda drużyna grając przy swoich kibicach potrafi przycisnąć rywala i stwarzać okazje.

  23. szulaj30 pisze:

    Brawo za walkę. Bardzo dobra 1 połowa, 2 natomiast bardzo słaba. Ten mecz idealnie pokazuje jak łatwo można stracić wysoką zaliczkę i co znaczy strzelić bramkę kontaktową. Miejmy nadzieję że ta niemoc Christiana na wyjazdach już się skończy.

  24. Pawelinho pisze:

    Bardzo ważne trzy punkty na koncie Kolejorza szczególnie, że w drugiej połowie sędzia Złotek robił wszystko, aby być najważniejszym aktorem widowiska na boisku co potwierdzają dwa bardzo wątpliwe moim zdaniem rzuty karne dla Rakowa, który nie był wstanie zdobyć bramki z gry (świetnie w kilku sytuacja wybronił van der Hart), a Lech chyba najważniejszym momencie trafił na 2:3 co w ostatecznym rezultacie dało komplet punktów.

    • Wlkp. pisze:

      No właśnie dużo emocji było w meczu ale mało się mówi o van der Harcie, który zaliczył dobry występ. Przy straconych golach nie miał zbyt wiele do powiedzenia ale cóż karne wykonane bardzo dobrze przez raków, przy drugim wyczuł strzelca ale zabrakło dosłownie milimetrów, co do tych karnych to już nawet się wypowiedział pan Sławek w Lidze + no i pierwszy karny to z du.. wzięty, fajna reakcja Gikiewicza będącego gościem w Studio, który spytał się gdzie był var.

  25. Zuku pisze:

    Na szczęście Złotek odpocznie sobie od sędziowania 🙂

  26. tonek pisze:

    Brawo Panowie.