Na chłodno: Da się oglądać

Cykl „Na chłodno” to najpopularniejsza seria artykułów na KKSLECH.com publikowanych co tydzień przeważnie w poniedziałek. „Na chłodno” to nasze chłodne, szczere i obiektywne spojrzenie na Lecha Poznań. Informacje z klubu, ciekawostki, oceny, spostrzeżenia, opinie. Wszystko od kibiców do kibiców.



Dobry wieczór w kolejnym, tym razem już odcinku „Na chłodno” będącym podsumowaniem ostatnich dwóch meczów w wykonaniu Kolejorza. Dwa tygodnie temu pisaliśmy o spotkaniu z Arką Gdynia nazywając ten mecz takim za tzw. „6 punktów”. Po niezłym występie przeciwko Śląskowi można było zastanawiać się nad tym, jak drużyna zaprezentuje się na wyjeździe w starciu z gorszym przeciwnikiem? rozjedzie go? czy dostosuje się do sposobu gry Arki? Reakcja Lecha po pechowej porażce z wrocławianami pod względem gry była bardzo pozytywna. Widzieliśmy dominację od początku, szybką grę, wiele interesujących akcji prowadzonych na różne sposoby i co rzadko da się zauważyć w tej lidze – różnicę klas pomiędzy zespołami. Mecze w Ekstraklasie zwykle są wyrównane, rzadko są drużyny, które potrafią zdominować drugi zespół i przewyższać go umiejętnościami czysto piłkarskimi. Lech w Gdyni tak właśnie wyglądał. Na tle Arki cała drużyna Lecha wyglądała jak zespół z innej ligi, któremu zabrakło tylko skuteczności.

null
null
null

Po meczu z Arką trudno było mieć do kogoś większe pretensje. Jevtić robił co mógł, Tiba to samo, Gytkjaer zagrał gorzej co się zdarza, ale jego zmiennik Tomczyk zdobyłby ładną bramkę gdyby nie świetnie dysponowany Steinbors o którym też warto wspomnieć. Analizując mecz na chłodno, dzień po spotkaniu żałować można było tylko straty 2 punktów z kandydatem do spadku, który po tygodniu w Krakowie nie miał już tyle szczęścia. Po występie w Gdyni znów można było bać się o reakcje Lecha w kolejnym meczu, a wszystko ze względu na negatywne wspomnienia sprzed wielu miesięcy. Stary zespół z Trałką, Gajosem czy Vujadinoviciem od czasu do czasu także umiał zagrać na wysokim poziomie i nie wygrać. Potem zamiast iść za ciosem, odegrać się na kolejnym rywalu, pokazać swoją siłę i udowodnić, że brak zwycięstwa we wcześniejszym meczu mimo przewagi był tylko wpadką, nagle grał gorzej. Takiego Lecha obserwowaliśmy choćby w podobnym okresie latem 2017 roku, gdy po odpadnięciu z Utrechtem po dobrej grze, w kolejnych meczach poznaniacy już tak dobrze nie grali. Uszło z nich powietrze, zespół tak jakby podłamywał się po nieudanych występach i nie potrafił powtórzyć dobrej gry w paru meczach z rzędu.

null
null

W sobotę w Bełchatowie mogliśmy wszyscy zobaczyć innego Lecha Poznań autorstwa Dariusza Żurawia, który nie powiela błędów starej drużyny. Szósty mecz i szósty w którym to nasz zespół fajnie gra, da się oglądać go z uśmiechem, podziwiać szybkie akcje czy rozgrywanie piłki. Dobra gra w ofensywie nie może wiecznie przynosić strat punktowych. W Bełchatowie rywal był znacznie lepiej dysponowany od Arki, postawił na ofensywę, jednak nawet mimo pomocy sędziego nie dał rady urwać Lechowi punktów. Kolejorz wygrał z problemami, znów w defensywie nie wszystko funkcjonowało tak jak powinno, choć dwie rzeczy ponownie mogły się podobać. To ciąg na bramkę + gra o pełną pulę do samego końca. Dzięki sobotniemu zwycięstwu mamy już 2 wygrane na wyjeździe, 2 remisy i 0 porażek. Jak na ostatnie sezony Lecha Poznań start wyjazdowy jest całkiem niezły pozwalając z optymizmem patrzeć w przyszłość. Raptem 3 punkty straty do Śląska szybko da się odrobić, a w grze Lecha nie ma na razie żadnych niepokojących rzeczy, które mogłyby zwiastować nadejście corocznego jesiennego kryzysu, którego gdzieś tam w głębi zawsze można się obawiać.

null
null

Lato 2019 jest w przypadku Lecha Poznań najspokojniejsze od lat. Drużyna nie wygląda źle, punktowanie nie jest najgorsze, zespół niczego jeszcze nie przegrał prezentując się na tle innych ligowych ekip całkiem nieźle. Nie ma też kontuzji co sprawia, że na razie nie widać zbyt dużych problemów na skrzydłach, w środku obrony czy na prawej obronie, czyli na pozycjach, które zarząd zaniedbał. Przed 3 laty o tej porze podczas sezonu bez pucharów Kolejorz miał 4 punkty, decyzja o zwolnieniu trenera już zapadła, klub szukał następcy Jana Urbana. Teraz kibice ze spokojem mogą żyć od meczu do meczu czekając na każde kolejne spotkanie bez obaw oglądania nieudolnej gry drużyny, która nie wie co ma robić na boisku. Przynajmniej tego lata wszyscy oglądamy zespół grający przede wszystkim w piłkę, który mimo wszystko powinien mieć trochę więcej punktów na swoim koncie. W niedzielę zakończymy letni etap rundy jesiennej. Ocena lata w tym drużyny oraz pracy sztabu szkoleniowego będzie zależała od wyniku spotkania z Cracovią. Gra grą, ale punkty są równie ważne i to zawsze ich liczba najbardziej wszystko nakręca. W niedzielę gra może być nawet słabsza tylko niech zgadza się wynik, ponieważ Lech potrzebuje regularnych zwycięstw, żeby nie błąkać się kolejną jesień za innymi klubami, natomiast my potrzebujemy więcej optymistycznych rzeczy do tworzenia tekstów, robienia analiz z radością oraz produkowania innych materiałów. Jeśli Kolejorz 1 września wygra wtedy już będzie miał więcej oczek od Lecha sprzed 12 miesięcy, który zwyciężył w pierwszych 4 kolejkach.

null

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 61

  1. KKSLECH.com pisze:

    Jeszcze jedna informacja dla czytelników:
    Kolejny już raz: Nie przyjdzie prawy obrońca dopóki Gumny nie odejdzie. A że Lech chce koniecznie pobić rekord to długo to trwa. Z Celticiem rzeczywiście coś było i jest na rzeczy i nie były to medialne plotki.

    • F@n pisze:

      Ten ewentualny następca jakoś rokuje chociaż czy raczej szrocik za 300 tys euro?

    • Pawelinho pisze:

      Wiadomo w jakiej narodowości oraz ile ma lat ten potencjalny następca Gumnego jeśli ten rzeczywiście odejdzie? A tak swoją drogą trochę to żenujące, że trzeba czekać na następcę bo moim zdaniem ten zawodnik już powinien być w Lechu, a nie za pięć dwunasta jak to często bywa w przypadku tego skompromitowanego zarządu.

    • piotrx pisze:

      To jest właśnie profesjonalizm, który kipi z prezesowskich gabinetów w Lechu. Żuraw dwoi się i troi z całym sztabem żeby poukładać drużynę, a te dwa durnie zaraz zabiorą Mu najlepszego prawego obrońcę w lidze nie zapewniając odpowiedniego zastępcy na czas. Szef który rzuca kłody pod nogi swoim pracownikom- takie rzeczy tylko w Lechu Poznań.
      O ile lepszym klubem byłby Lech gdyby nie nieudacznik Junior ? Aż strach sobie to wyobrazić.

      • Luna23 pisze:

        piotrx- nie ma ludzi niezastąpionych

      • piotrx pisze:

        Absolutnie nie twierdzę, że są tacy ludzie. Zmiany były, są i będą i to jest nieunuknione. Gumny chce sie rozwijać a klub zarobić – normalna sprawa. Chodzi tylko i wyłącznie o sposób w jaki zostanie to przeprowadzone. W klubie nie ma na ten moment żadnego zmiennika na PO co już jest niepoważne. On powinien być tak czy inaczej. A fakt, że nie ma go w perspektywie ewentualnego odejścia Roberta jest kolejnym przykładem na niekompetencję osób zarządzających klubem.

  2. Jozin pisze:

    A wiadomo co w końcu z Gumnym? Coś się w ogóle ruszyło?

  3. Jozin pisze:

    Spóźniłem się trochę :)

  4. Pawel68 pisze:

    Mecz obejrzałem z poślizgiem!Tytuł redakcja dała dobry do Na Chłodno.Ale mam pewne wątpliwości po meczu.Prawda styl jest lepszy,ale ta rozpaczliwa obrona w ostatnich minutach u beniaminka to jest k…rozpacz!Obejrzałem tabelę,straciliśmy bardzo dużo bramek ,jesteśmy gdzieś w połowie ze straconymi bramkami.Także dużo pracy przed nami!Napiszę jeszcze o tej mafii sędziowskiej!Ze Śląskiem pierwszy karny z dupy!Teraz 2:0 i k.. kalosz gwiazda karnego którego nie było i nie daje nam karnego,a także ewidentnej czerwonej kartki dla rakowa!Także dwa mecze i przez kaloszy mamy problem!I jeszcze jedno na varze w Częstochowie siedziała k….warszawska raczkowska…..I można się w dupę ugryźć!!!!

  5. Pawel68 pisze:

    Pisałem wielokrotnie,że rutkowscy niszczą niesamowity potencjał kibicowski Wielkopolski!Ale oni tego nigdy nie zrozumieją bo liczy się tylko swoja kabza!!!!Gumnego sprzedać za 10mln euro,a następca w następnym sezonie za darmo do Recha,a teraz np. Cywka….I kto im zabroni się tak bawić z nas Kibiców Idiotów…

  6. Tadeo pisze:

    Szkoda , bo jak wspomniałeś taki potencjał jaki mają Rutkowscy wśród kibiców Lecha nie ma żaden klub w Polsce.Gdyby umieli dobrze to wykorzystać, trybuny pękały by w szwach.Co dzieje się z wychowankami ,Marchwinskiim ,Klupsiem , Moderem i innymi , dlaczego tak mało grają w pierwszej druzynie?

    • Jakub Stanecki pisze:

      Bo może Żuraw się postawił? I gdy są bez formy grają w rezerwach (gdzie szału nie robią) a nie w „oknie wystawowym” na sprzedaż???

    • Merkuriusz pisze:

      Nie no brak słów… Jest gra, są powoli wyniki, a zawsze znajdą się tacy co ciągle coś nie pasuje. Za kogo Marchewa i Moder mają grać ? Tibe, Jevtica czy Muhara ? Skoro każdy z nim jest mega formie i robią mega różnice na boisku. Klupsia nie skomentuje bo to prowokacja -> może dlatego, że miał dość poważny uraz ?
      Ale fakt dojebać się zawsze można. Przegrają kilka meczów z juniorami to można się przerzucić, że transfery słabe/brak. I tak w kółeczko.

      Potencjał jest, ale na razie można patrzeć optymistycznie, ba nawet wpis już jest bardziej optymistyczny, to nie. btw Trybunały pękały już w szwach na meczu ze śląskiem.
      Jak tak będą grali i tak to się będzie oglądało to o frekwencje byłbym spokojny.

      Ludzie nie gderajcie tyle, bo w takiej atmosferze się niszczy nie tworzy.

      • Pawel1972 pisze:

        <Jest gra, są powoli wyniki<

        Moim zdaniem, wyniki są na środek tabeli – na razie graliśmy tylko z jednym klubem z czołówki (Śląskiem) i zlał nas okrutnie na naszym terenie.

      • Merkuriusz pisze:

        Bez przesady. Wynik był słaby fakt, ale sama gra nie była zła. Putnocky miał dzień konia i Broź.
        Właściwie Sląśk w piłkę grał 20min, więc lanie to to nie jest.
        Lepiej niech przegrają 3:1 a szarpią cały mecz, walczyć stwarzać akcje niż Trałkować na 0:0

        Chodzi o nie popadanie w skrajności.
        Gra optycznie coraz lepiej, oby się nie zepsuło coś, a wyniki powoli idą. Sprawdzian będzie, ale przynajmniej chce się ich oglądać i człowiek czeka cały tydzień za meczem. A wynik jak to w piłce.

      • robson pisze:

        @Pawel1972
        Trzy punkty za liderem to jednak jest trochę więcej niż środek tabeli.

    • Grossadmiral pisze:

      a dlaczego mają grać jak są gorsi jedynie marchewa może wejść na 10 min za jevticia

  7. Luna23 pisze:

    Rok temu po meczu z Rakowem był „zgon Lecha rutkowskich”, jak na dzien dzisiejszy ma sie Lech Rutkowskich? Co to? Reanimacja, reinkarnacja, jakieś odrodzenie? Jak byscie to nazwali?

  8. bezpiecznik pisze:

    Bardzo wyważony i spokojny artykuł w tym tygodniu. Bardzo dobrze. Takiego podejścia jakie zaprezentowała redakcja potrzeba również nam, kibicom.
    Co do zespołu. W jednym zdaniu można określić to słowami: Wiedzą po co są na boisku i co mają robić. Słusznie można zauważyć, że w dotychczasowych spotkaniach Lech stracił dużo bramek. Jednak pamiętajmy, że zespół diametralnie poprawił się w ofensywie, czego owocem jest drugi wynik w lidze pod kątem strzelonych goli. I dopóki bilans bramek w meczach będzie na korzyść dla Lecha, dopóty trener Żuraw będzie miał również swego rodzaju tarczę, przed ewentualnymi zarzutami co do funkcjonowania defensywy. Choć z drugiej strony pamiętajmy jak było choćby za trenera Smudy, dużo do przodu i w siatce rywali, ale i także dużo w plecy…
    Najważniejsze żeby piłkarze wiedzieli po co wychodzą na boisko i jakie są ich zadania. Reszta przyjdzie sama.

    • MaPA pisze:

      Myślę że należy dac defensywie trochę czasu.Nowy bramkarz,nowi dwaj stoperzy,nowy defensywny pomocnik.Oni potrzebują zgrania i wypracowania komunikowania się w czasie gry. Co do ofensywy to dobra dyspozycja Tiby i Darko przy(mam nadzieję)formie Dytkjeara to można sie tylko przyczepić do skuteczności.Ogólne jednak wrażenie jest dobre a chce się aby było jeszcze lepiej.

      • ryszbar pisze:

        Tak. Czas na zgranie się zespołu jest bardzo ważny. Pewnie w październiku będzie to lepiej wyglądało. A później przyjdzie przerwa zimowa i kto wie czy nie trzeba będzie na wiosnę od nowa zgrywać zespół. I tak w kółko. Marzy mi się aby Lech pograł dwa sezony tym samym składem. Może kiedyś doczekam.

  9. inowroclawianin pisze:

    Oby Gumny jednak został. Celtic to nie jest dobry kierunek, a za mniej niż 7-10 mln nie powinni chłopaka sprzedawać. Poza tym nie mamy nikogo w jego miejsce, mamy całkowicie nową obronę.
    Co do dotychczasowych meczy to jest mniej więcej tak jak napisała redakcja. Gra nie jest zła. Żeby nie złapali kryzysu jesienią i zaczęli wygrywać seriami. Najbardziej martwi brak ławki rezerwowych. Ile znaczy ławka pokazała legła w Łodzi. Zobaczymy jak wypadna z Cracovią..To chyba będzie ciężki mecz, oby zwycięski. Trzeba gonić czołówkę. No i żeby nie było kontuzji bo mamy już teraz braki kadrowe.

  10. Radomianin pisze:

    Gra się podoba. Przypomina to właśnie grę trochę jak za Smudy. Takie mecze jak ostatni napewno sprowadzą na stadion więcej kibiców. Narazie to początki tego zespołu, gra się podoba ale jest też sporo minusów. Ale za styl jaki prezentują i że mecze można oglądać nie będę o nich pisał. Tylko o jednym. Mało Polaków czy też wychowanków występuje na boisku … choć niewyobrażam sobie żeby teraz nasi najlepsi gracze mieli zejść z boiska by próbować np. Marchewę.
    Jeśli nie wylecę na wczasy w weekend to też stawiam się na Bułgarskiej. Czas wypić wodę o zabarwieniu piwa za 10 zł ;) hehe

  11. Pawel_Sonia pisze:

    „zespół niczego jeszcze nie przegrał”

    Tak właściwie to jeszcze nie było czego przegrać :)

    Co do Gumnego – wiadomo, że trzeba trochę kasy zarobić, chłopak też już jest gotowy na zachód, jednak po cichu wolałbym, żeby Robert został jeszcze u nas ten sezon ;) Z następcą można trafić, a można nie trafić, a jeśli już tak dobrze wystartowalismy, to wolałbym nie ponosić ryzyka z osłabieniem składu.

  12. Ostu pisze:

    Czyli co…?
    Nic się nie dzieje…
    Wszystko jest w miarę dobrze…
    Gumny odejdzie – bo MUSI odejść – bo trzeba koniecznie zasypać dziurę budżetową a i mieć pieniądze na bieżące funkcjonowanie klubu…
    I dlatego KONIECZNIE trzeba pobić rekord transferowy…
    Zmiennik za Gumnego cały czas grzecznie czeka – i czekać będzie…
    Zgranie drużyny a w szczególności obrony będzie coraz lepsze bo przecież zima NIKT na wzmocnienia nie przyjdzie…
    Czekamy na kolejne zwycięstwa w lidze…
    I oby TYLKO sędziowie nam nie przeszkadzali…
    Frekwencję u nas będzie można oceniać tylko jako BARDZO dużą…
    A po meczu z Cracovią mamy dwa tygodnie spokojnej PRACY – to cały zespół odpocznie, bo widać już u niektórych objawy „puchnięcia” po 60-70 minucie…
    „Całkiem spokojnie wypiję trzecia kawę…”
    A właściwie „kawa się nadawa lecz gorzała szybciej działa…”

    • Luna23 pisze:

      Czyli co nic sie nie dzieje- ostu zamiast kibicować swoim ciagle sie marszczy, ciagle ból dupy, ciągle trzyma sie zdania ktore narzucila moderacja-póki Rutki rządzą na Bułgarskiej co by sie nie dzialo jest źle. Rutki, wroniarze won -wtedy bedzie dobrze, będą sukcesy, będą majstry…

    • Luna23 pisze:

      Ostu jakiej sredniej punktowej na mecz oczekujesz żeby powiedzieć coś dobrego o Kolejorzu?

      • inowroclawianin pisze:

        Ja myślę, że na koniec sezonu jeśli będzie średnia punktowa 2,5 to naprawdę będziemy mogli być zadowoleni.

      • Ostu pisze:

        Nawet nie pomyślałem o jakiejś średniej punktowej…
        Czy zauważyłeś, że mam jakiś ból dupy…?
        Zwracam JEDYNIE uwagę, że jest mnóstwo do zrobienia żebyśmy nie byli średniakiem ligi i nie denerwowali się przed każdym meczem – nawet z taką Arką…
        Żeby było przynajmniej tak jak dawniej – że goście bali się przyjeżdżać na Bułgarską…
        No ale rozumiem Twój punkt widzenia – i Tobie podobnych – na eklapie wystarczy…
        Na koniec powiem tylko – jest kurwa BARDZO daleko od OKej

      • bezjimienny pisze:

        @Luna23
        Bo Ty nic nie rozumiesz. Jak zarząd powie Żurawiowi, że ma zdobywać średnio nawet 4pkt na mecz to Żuraw będzie grał na średnią 4 pkt. na mecz. Ale dopóki to będzie Lech Rutkowskich to wiadomo będzie, że te punkty nie będą po to żeby coś wygrać (bo wygrywanie się przecież nie opłaca), tylko po to by zamydlić oczy kibicom!

      • J5 pisze:

        Sprawa jest cholernie prosta. @Ostu ma rację. Jest bardzo dużo do zrobienia aby bylo dobrze, a przede wszystkim trzeba by zainwestować aby wciągnąć tę ligę przez dziurkę od nosa. Ostatnie mecze pokazały, że w naszej lidze jakość robi różnicę. Gdy zabraklo jakości w ataku Lech zdobył punkt w dwóch meczach. Gdy jakość w meczu z Rakowem była w ofensywie, to pomimo pomocy sędziego, przebiegnięcia prawie trzynastu kilometrów więcej przez rywala, pomimo dwóch różnych połów w meczu, wygrał Lech. Powtórzę po raz kolejny, Lech potrzebuje jakości na kilku pozycjach: drugi napastnik do rywalizacji, dwóch skrzydłowych, lewy i prawy obrońca. Dopiero wtedy można myśleć o sukcesie w kraju i próbie awansu choć do grupy LE. Na przedzkodzie stoi ciągle skompstwo wroniarzy

      • inowroclawianin pisze:

        Dokładnie, tak jak napisał @J5 – trochę jeszcze brakuje. Trzeba doinwestować. Do pierwszej 11 na tą chwilę brakuje dwóch zawodników. Poza tym nie mamy ławki(brak na niej jakości). Czyli na puchary w tej chwili nie jesteśmy gotowi, a przecież chcemy grać w grupie LE, czy LM. Na razie to wszystko wygląda w miarę ok bo nie ma kontuzji, nie ma pauz za kartki i jest początek sezonu, czyli niby jeszcze grajki nie są zmęczeni. Ja np. Będę zadowolony jak ten skład zostanie wzmocniony i na koniec sezonu średnia punktów 2,5 i MP No i jeszcze jakby się do grupy awansować to bym uznał, że zrobiliśmy duży krok do przodu.

      • bezjimienny pisze:

        2,5 pkt?!
        Ha! Ha! Ha!
        Ilu mistrzów miało taki bilans w tym stuleciu?

  13. J5 pisze:

    Sytuacja Żurawia jest trochę skomplikowana. Jest to trener namaszczony przez wroniarzy, na razie bez znaczących sukcesów i walczący w Lechu o przeżycie. Jest to dobry trener, z wizją fajnej gry, rozgrywaniem piłki od bramki i szerokim wachlarzem wariantów ofensywnych. Dodatkowo jest dobrym motywatorem, i raczej drużynie nie pozwoli na załamywanie rąk a tym bardziej na coroczny jesienny kryzys. Jako że jest zależny od wronieckich, musi niestety grać tym co ma i jakoś łatać nie do końca jakościowo kompletny skład. To że Redakcja napisała że skrzydła na razie dają radę nie do końca zgadza się z rzeczywistością. Gdyby Rutkowski zakupił choć jednego skrzydłowego z jakąś uznaną jakością, być może byloby tych punktów więcej. Nasi skrzydłowi nie dają rady zadać decydującego ciosu, wykończyć akcji. Z atakiem jest podobnie. Tomczyk nie dostaje wielu szans, więc należy przyjąć że Żuraw widzi jakiś problem u niego. Wobec braku jakościowego wzmocnienia tej pozycji również straciliśmy trochę punktów, albowiem reanimacja Gytkjaera trwała bardzo długo.
    To problemy pierwszego składu. Natomiast ławka rezerwowych jakościowo jest słaba. W zasadzie poza Amaralem nie ma kogo wpuścić, a młodzież nie zawsze uciągnie ciężar gry na swoich barkach. Trzeba zadać sobie pytanie co by było w przypadku kontuzji Tiby i Jevticia? I o ile sytuacja na ten moment jest dobra, o tyle z winy zarządu może się zmienić z walecznie punktującej na honorowo przegrywającą, a najgorszą konsekwencją tej ostatniej może być odejście trenera. Jest teraz dobrze, ale żeby tak samo fajnie było w maju, trzeba na zarząd naciskać aby zimą przeprowadził dobre transfery. Żeby zawsze było komu z korzyścią dla zespołu dobrze zastąpić kolegę. Niech drużyna pokaże cały swój potencjał w niedzielnym meczu przyjaźni

    • bezjimienny pisze:

      Ale kiedy miałby Tomczyk te szanse dostawać. Ok, dostał jedną, nie wykorzystał. Ale nikt normalny nie posadzi Gytkjaera na ławie tylko dlatego by sprawdzić Pawkę.
      W przypadku kontuzji Tiby i Jevtića grałby w podstawie Moder i Marchiwński. Co najwyżej można zadać pytanie z jakim skutkiem.

  14. piatkowo86 pisze:

    a ja w końcu idę na mecz. Miałem być na meczu ze Śląskiem, ale nie wyszło. Teraz będę – pierwszy raz od… hmm… chyba Utrechtu. A na ligowym to będzie jeszcze dalej. W końcu da się to oglądać. Grają i wchodzą z ławki młodzi, bilety tanie, pogoda dopisuje -czego chcieć więcej

  15. Pawelinho pisze:

    Ta gra niby wygląda lepiej, ale mówiąc kolokwialnie dupy nie urywa. Mecz z Rakowem pokazał, że owszem potencjał jest, ale brakuje zmienników, którzy wnieśli by więcej jakości to raz, dwa dziwi mnie wpuszczenie na boisko Makuszewskiego kosztem Amarala, bo jak pokazała tamta zmiana „polska gwiazdka” zarobiła dwie głupie i to nawet bardzo głupie żółte kartki osłabiając drużynę w końcówce spotkania. Zresztą brak następcy Gumnego po raz kolejny pokazuje to, że ten zarząd jest jedną wielką porażką i to niemal od początku swojej kadencji, która już dawno powinna minąć.

  16. 07 pisze:

    Kilka zdań mojego podsumowania po 6 kolejkach – Gra jest lepsza niż była. To powoli da się oglądać. W tym temacie jest progress, ale liczę na jeszcze więcej. Zmiany – poza 1 meczem na razie słabo, a ja liczyłem,że to będzie mocny punkt zespołu. Pozycja w lidze – ok , ale mogło być lepiej o chociaż 2 punkty. Pamiętajmy, że w formie jest Tiba z Jevticiem, a cała reszta do formy optymalnej , albo dochodzi, albo jej nie ma wcale. Trener / sztab – dla mnie in plus. Niech pracują tak dalej. Cieszy to,że już 3 reprezentantów mamy – Gumny, Satka, Christian. Oby tak dalej i chcemy więcej.

  17. bombardier pisze:

    Tak szczerze mówiąc – nie bardzo wierzę, że jest dobrze. Przyjdą mecze z czołowymi
    drużynami i okaże się prawda – napompowany balonik pęknie. Co to za drużyna?
    Jak kogoś sprzedamy – to może kupimy.
    Dla mnie czysty IDIOTYZM. Zresztą nic nowego, w Lechu to normalka.
    Po meczu w Bełchatowie znów ochy i achy. Raków to tylko beniaminek, a jednak
    potrafił postawić się Lechowi. Lech w drugiej połowie przygasł. Dziwnym trafem
    prawie nikt o tym nie pisze. Lech nadal nie jest drużyną kompletną, która
    mogłaby walczyć o MP.
    Zarząd zaciera ręce, bo znów w Poznaniu zjawią się tłumy. Słowem wsio okey!

    • bezpiecznik pisze:

      To prawda, nie jest drużyną kompletną i nikt tego nie podważa. Natomiast nie powiedziałbym, że dmucha się balonik w takim stopniu żeby oczekiwać jak najwyższych laur. Większość zgodnie zauważa, że gra uległa zmianie na plus co cieszy tak bardzo, że podkreślanie tego przysłania inne aspekty, nie koniecznie te dobre obecnie.

  18. Tadeo pisze:

    @Arkadiusz nie zrozumiałeś mojej sugestii co do w/w piłkarzy , czyli Klupsia i innych , że nie grają. Chciałem niektórym uzmysłowić, gdzie bylibyśmy , grając w tej chwili wychowankami, których to na siłę Rutkowscy chcieliby sprzedać. Liczy się przede wszystkim jakość i umiejętności, bo samą ambicją meczy się nie wygrywa .Jóźwiak i Tomczyk niech będą tego najlepszym przykładem, gdzie jeden i drugi dużo jeszcze muszą się uczyć. Tiba dla mnie to , profesor na boisku , strach pomyśleć co by było gdyby jego i Jevtica zabrakło w składzie. Wniosek z tego taki że ławka Kolejorza jest krótka, i zbyt mało w niej jakość.

  19. leftt pisze:

    Drużyna gra lepiej niż w zeszłym sezonie, nie można tego nie zauważać i nie doceniać. Ale liga to 37 meczów – na razie było 6. Przyjdą na pewno kryzysy, kontuzje, kartki i inne cuda na kiju. Brak głębi składu może nas jeszcze dużo kosztować. Tak więc praca, pokora i łeb w wiadrze z lodem. Naszym celem jest po prostu najbliższy mecz.

    • 07 pisze:

      Dokładnie. A znająć życie Lech z zespołami z topu będzie miał dobre mecze i nie jednemu faworytowi punkty urwie. Prawdę o tym zespole poznamy po Cracovii, Lechii i Jagiellonii.

    • PiotrGno pisze:

      Drużyna gra lepiej, ponieważ gramy prawie bez rotacji (brak pucharów) oraz z inną wizją gry trenera niż w zeszłym sezonie. Gdyby były puchary to jak co roku pewnie byłby mniejszy lub większy kryzys. Jak zawsze na jesień.

      • PiotrGno pisze:

        PS Jeśli odejdzie Gumny za rekordową kwotę to przydałby się jeszcze skrzydłowy, który zminimalizuje osłabienie kadry, bo następca Roberta będzie potrzebował czasu aby się wkomponować (nie mówiąc o różnicy w umiejętnościach).

  20. pablodiablo22 pisze:

    Marchwiński coś nie gra. Szkoda, bo to jest mega talent. Skrzypczak mógłby też wejść nieraz za Muhara.

  21. Przemo33 pisze:

    Chyba za wcześnie, żeby mówić o spokoju i o tym, że nie ma powodów do paniki czy coś w tym stylu. Powtórzę to, co niedawno pisałem – jest dobrze, pewne rzeczy cieszą, są pozytywy, ale jest też duże pole do popisu i poprawy. Ofensywa ok, ale tracimy już 7 goli, z czego kilka frajerskich po frajerskich błędach. Stracone punkty to też efekt braku skuteczności. Więc jeśli dalej będą pracować nad grą w obronie i skutecznością, to będzie bardzo dobrze. Zawsze może się trafić słabszy mecz i strata punktów, ale nie za często. Potem się może okazać, że tych 5 punktów straconych w meczach ze Śląskiem i Arką będzie brakować. A oby tak nie było. Na prawdę fajnie to wygląda i oby tak dalej. Niech się nie zatrzymują i dalej ciężko pracują. Wygrać z Cracovią, zgarnąć 3 punkty i szykować się na ciężką przeprawę jesienną. Oby również nie wróciły demony przeszłości, czyli oby nie wpaść w coroczny jesienny kryzys. Jeśli to się uda, to faktycznie jest szansa na coś więcej niż tylko podium.

  22. Erwin pisze:

    No nic zobaczymy co to będzie dalej, na dzień dzisiejszy nie jest najgorzej, najważniejsze, że walczymy i chcemy grać ofensywnie, oraz próbujemy rozgrywać piłkę od tyłu, a nie walić lagi jak wcześniej. Wiadomo, że zespół się jeszcze dociera i taki Satka już ma pierwszy skład, a nie przeszedł z nami przygotowań nawet, druga sprawa mam nadzieję, że Gytkjaer złapie formę bo tego bardzo potrzebujemy i że Jóźwiak albo Amaral tak samo, wtedy możemy być naprawdę mocną drużyną, a w końcówkach ogrywać młodzież. Myślę, że wszystko zależy od formy poszczególnych piłkarzy i oczywiście ilości kontuzji w sezonie, wydaje się, że atmosfera w zespole jest dobra, trener wie czego chce i gdyby tak jeszcze udało się zatrzymać Gumę chociaż do zimy to było by całkiem fajnie. Najbliższe mecze pokaża czego można oczekiwać, ale taki jak ten z Rakowem na pewno podbudowuje drużyne.

  23. fox pisze:

    Na pewno jest lepiej jak było to nie podlega żadnej dyskusjii, bo mecze Kolejorza ogląda się dobrze.Oczywiście dużo jeszcze brakuje ale widać ,że jest walka gra poukłdana,czasami jeszcze niestety nie ma wyników vide Śląsk ,Arka.Myślę,że przy dwóch dobrych skrzydłowych i wyniki by się poprawiły.Mnie ciekawi co takiego siedzi w Amaralu,że za niego wchodzi Makuszewski.Transfer?Ciężki chrakter o co chodzi.I druga sprawa kto to jest ten prawy obrońca który niby ma przyjść za Gumnego że godzi się czekać.Świadczy to o tym,że to jakiś ogór albo Rutki wiedzą,że Gumny w tym okienku nie odejdzie.

  24. Pawel68 pisze:

    Rymaniaka mogli mieć za friko, a on już 2 raz w 11 kolejki.Puntocki 3 raz w 11 kolejki…

  25. kksjanek pisze:

    Mecz z Cracovią będzie ważny, gdyż on zdecyduje czy pierwszą cześć sezonu będzie można uznać za udaną. Na ten moment zdobyliśmy 11 punktów na 18 możliwych. Na plus na pewno ofensywna gra, wysoka forma Tiby i Jevtica, którzy ciągną ten zespół. Na ten moment na plus można ocenić transfery, każdy z pozyskanych graczy gra w 1 składzie i są oni pewnymi punktami zespołu. Należy też pamietać, że aż 4 kolejki graliśmy na wyjezdzie. Do poprawy gra w obronie, za dużo głupich idywidualnych błędów, ale także przy większym natarciu ze strony rywala nasza obrona strasznie się gubi. Należy pamiętać, że graliśmy też ze słabymi przeciwnikami. Arka, Płock i ŁKS są na dnie tabeli, Piast był myślami przy rewanżu z Bate, Raków również nie zachwyca, więc jedynie Śląsk był takim konkretnym rywalem i z nimi przegraliśmy. Jeśli chcemy walczyć o najwyższe cele to mecz z Cracovią należy wygrać, tym bardziej u siebie, żeby znów nie rozczarować tej masy kibiców, którzy pojawią się na stadionie. Jest to mecz na ten moment bardzo ważny, wygrana powoli na pozytywne ocenienie pierwszej części sezonu, wyrobienie średniej 2 punktów na mecz, zapewni drużynie spokojne przygotowania w przerwie na kadrę do kolejnej części sezonu, w której przyjdą mecze z teoretycznie lepszymi rywalami. Może się mylę, ale wynik niedzielnego spotkania może mieć ogromny wpływ na drużynę i otoczenie.

  26. Ekstralijczyk pisze:

    Jeśli Celtic jest zdeterminowany aby nabyć Gumnego to może to nastąpić po awansie do LE gdzie ma dwie brami przewagi.

Dodaj komentarz