Trener chce przerwać passę Górnika

Pojutrze o godzinie 20:00 zespół Lecha Poznań o ligowe przełamanie powalczy na stadionie na którym ostatni raz wygrał w lutym 2016 roku. Na dodatek Górnik Zabrze w tym sezonie jeszcze u siebie nie przegrał i nie stracił żadnej bramki. Trener „niebiesko-białych”, Dariusz Żuraw wierzy w przerwanie dobrej serii przeciwnika oraz zwycięstwo swojej drużyny.



O składzie na mecz z Górnikiem

„Dyskutowaliśmy już ze sztabem na temat obsady pierwszej jedenastki. Jest kilka znaków zapytania przed meczem z Górnikiem. Na te znaki odpowiemy sobie dopiero po jutrzejszym treningu, gdy będziemy wiedzieć, kto w sobotę może dać najwięcej drużynie.”

O przerwaniu passy Górnika

„Oglądaliśmy ostatnie mecze Górnika w tym te u siebie. Górnik w tych spotkaniach grał trochę szczęśliwie, mógł już stracić bramki, a ja wierzę, że to my będziemy pierwszym zespołem, który w tym sezonie strzeli gola w Zabrzu i pokona Górnika na jego terenie.”

O środowym meczu Górnika w Pucharze Polski

„W Środzie Wielkopolskiej nie zobaczyłem za wiele. Trener Górnika pozmieniał skład, wraz z moim sztabem mogliśmy tylko zobaczyć grę podstawowych środkowych obrońców. Ten mecz za dużo nam nie dał. Górnik szybko wyszedł na prowadzenie, więc wiadomo jak później wyglądało to spotkanie. Mimo wszystko skoro była okazja zobaczyć Górnika na żywo, to z niej skorzystaliśmy.”

O stylu gry, który znów się zmienia

„Czasami się gra tak jak przeciwnik pozwala. Ostatnie mecze pokazały, że jeszcze nie jesteśmy w stanie dominować przez 90 minut czy grać wysokim pressingiem. Nie wygraliśmy 3 ligowych spotkań, dlatego zawodnikom ostatnio brakowało trochę pewności siebie. W lidze najważniejsze są punkty i te punkty chcemy zdobywać. Nie chcemy wycofywać się ze swojego ofensywnego stylu gry.”

O formie piłkarzy

„W dołek wpadł trochę Darko Jevtić. Mam nadzieję, że szybko uda się nam go z niego wyciągnąć, ponieważ jest ważnym zawodnikiem dla naszego zespołu. Ławka dla Christiana Gytkjaera w meczu z Jagiellonią i gra Pawła Tomczyka od początku była dla niego sygnałem. Potrzebujemy Gytkjaera w optymalnej formie tak samo jak innych piłkarzy. Wtedy wrócimy na zwycięską ścieżkę.”

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 13

  1. J5 pisze:

    A ja myślałem że Paweł Tomczyk tym występem i bramką wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie a nie był tylko klaksonem służącym do obudzenia ospałego i nieruchawego już od dawna Gytkjaera. W każdym bądź razie Żuraw pokazał młodym wychowankom , że dobra postawa w meczu nie ma przełożenia na skład , w którym zazwyczaj występują ulubieńcy trenera, ewentualnie pupilki zarządu przeznaczone na sprzedaż i łapiące formę w meczach kosztem będących w dobrej dyspozycji takich zawodników jak Pawka, którym raczej transfer zagraniczny nie grozi . Ciekawe zresztą, czy Gytkjaer przedłuży z Lechem kontrakt czy odejdzie za darmo?
    Oby się nie okazało że Lech jako pierwszy strzeli bramkę w tym sezonie w Zabrzu, ale Górnik strzeli pięć. Lech powinien skupić się na konsolidacji gry w defensywie i wyprowadzaniu kontrataków które chyba ćwiczyli, bo po wejściu Amarala w Głogowie taka gra fajnie wyglądała. Górnik jest obecnie na fali wznoszącej jeśli idzie o jakość gry w odróżnieniu od grającego toporny futbol Kolejorza. Prognozowałem w zeszłym tygodniu że Lech w Zabrzu zgarnie pełną pulę, ale po tym co zobaczyłem w weekend oglądając mecz Zabrzan w Szczecinie, teraz mam wątpliwości. Zwycięstwo na tym trudnym teraz terenie ( a który teren dla obecnego Lecha nie jest trudny?) Lecha nad Górnikiem byloby niewątpliwie sporą niespodzianką. No ale w sobotę zobaczymy…

  2. John pisze:

    Niby Żuraw mówi, że nie chcą zmieniać swojego ofensywnego stylu gry,i gry wysokim pressingiem,ale jak zaznacza ,najważniejsze są punkty.
    W meczu z Jagiellonią ofensywnej gry ,gry do przodu ,nie było prawie wcale, widać było strach , głęboka defensywa,nic się nie zmieniło nawet po stracie bramki, drugiej połowy to nie ma co komentować.
    Niestety Muhar nie rozwiązuje problemu Lecha w środku pola,a skrzydła Lecha?no jest kłopot i to niezależnie kto by na nich zagrał.
    Może warto by się nad zmianą ustawienia zastanowić ,i grą bez nominalnych skrzydłowych.
    Nie wiem,trzeba szukać optymalnych rozwiązań.

  3. Tadeo pisze:

    Trenerowi obiecanki lepszej gry weszły już na stałe do swojego repertuaru.A lepszej gry jak nie było tak nie ma.Z sapiącym Jevticem i beznadziejnym Makuszewskim o sukcesie w Zabrzu możemy tylko pomarzyć.

  4. old lawica pisze:

    Tadeo, celna uwaga, im gorzej grają, trener odlatuje coraz bardziej i opowiada coraz większe bzdury, a szczytem była wypowiedz po meczu z Jagą, że obydwa zespoły grały dobrą piłkę, w meczu, który był żenująco słaby. Gorzej jeszcze, że te pobożne życzenia i obiecanki są także dla niego samego, bo zdaje się, że nie ma zielonego pojęcia, jak wyprowadzić zespół z zapaści, a nie lekkiego kryzysu. Skład mamy nierówny, ale wszyscy, lepsi i gorsi są pod formą, zespół po raz kolejny, który już raz jest katastrofalnie przygotowany fizycznie, ale i taktycznie, pierwsza porażka spowodowała, że nasz bramkarz, wirtuoz gry nogami (bo bronić to On z pewnością nie umie), wrócił do gry: „długa na Bolecha”, a reszta oddaje trzy celne strzały, na dwa mecze, jak za Ivana i Nawałki. Zdaję sobie sprawę z nieudolności i ignoranctwa naszych „wspaniałych” właścicieli Lecha, ale ten zespół nie jest tak słaby jak teraz wygląda. Sympatyczny trener dostał szansę, ale gołym okiem widać, że tak jak Ivan, tak i Żuraw, to „nie ten rozmiar kapelusza” i powinni się skoncentrować na pracy z młodzieżą, którą jako byli, nieżli piłkarze mogliby wiele nauczyć, czego im serdecznie życzę.

  5. Pawelinho pisze:

    W zasadzie to te wypowiedzi trenera Żurawia coraz bardziej zaczynają mi przypominać wypowiedzi hiszpańskiego szarlatana czyli bakero. Niestety Żuraw jest kolejnym przykładem trenera, który nie rozumie, że taktykę układa się pod każdy kolejny mecz. Wątpię, aby Brosz był totalnym ignorantem i nie ustawił taktycznie swojej drużyny pod Lecha tak, żeby pozbawić Kolejorza jego atutów sztuką nie jest gra ofensywna tylko przechytrzenie rywala tak jak w każdej drużynowej dyscyplinie sportu.

  6. 07 pisze:

    Powiem tak – plan Zurawia jest dobry, a Wam brakuje cierpliwości. On tak naprawde chce, aby Lech dominował, grał dobrą piłkę dla oka. Niestety nie mamy budżetu PSG czy M.C. aby od razu sprowadzić choćby 6-7 grojków pasujących to tego stulu. Zaczynamy od podstaw i zaczynamy od Lecha wychowanków. Jest to długi proces. Ja jestem cierpliwy i uważam,że to co aktualnie robimy powinniśmy zacząć już w roku 2008. Dziś bylibyśmy już w innym miejscu…. Niestety Europy nie podbiliśmy poza epizodami. Dziś jesteśmy w czarnej d..ie. Jedynym dobrym kierunkiem bez szejka z petrodolarami ( który nam nie grozi) jest ostatni plan który zaczął się przed tym sezonem. Jednynym warunkiem jest brak zmian w zarządzaniu i sypaniu kolejnych głupich pomysłów oraz cierpliwośc zarządu do tego sztabu. Uważam, że trenera można rozliczać po kilku sezonach. Na dziś Zuraw potrzebuje czasu, czasu i cerpliwości….. I tego Wam kibicom życzę również. Przyjmijcie do wiadomości, że na dziś gra Tiba i Jevtić w formie, a cała reszta poza zrywami Amarala uczy się tej gry. Miejsce w tabeli mnie nie dziwi. Gra również w kilku spotkanich na początku była obiecująca. Spokojnie, niech pracują, dajmy im czas. I nie wypisujcie bzdur,że jestem pupilem, fanem ….. Rutków, bo tak nie jest. Zepsuli świetną maszynę z ogromnym potencjałem kibicowskim….. Czas wrócić do tych rozwiązań które dobrze funkcjonują. Podobnie do mnie wypowiada się redaktor Nawrot który obasiwa się, że jak Lech nadal będzie tak gubił punkty to sztab wycofa się z tego ofensywnego Lecha i zacznie grać inaczej by zbierać punkty. Nie tędy droga….

  7. Bart pisze:

    Paweł Tomczyk to pełnoprawny zawodnik Lecha a nie jednorazowego użytku laleczka voodoo do budzenia Christiana Gytkjaera.

  8. klaus pisze:

    Trener niech przerwie złą passę, ale Lecha

  9. Peterson pisze:

    O co wam chodzi z Tomczykiem? Facet ma wsztąs mózgu i GRAC NIE MOŻE a wy się wydzieracie jakby został zesłany do rezerw

  10. Bart pisze:

    Przecież wiem że Tomczyk miał wstrząs mózgu po którym musi odpocząć. Chodzi mi wyłącznie o wypowiedź trenera w której ten sugeruje że Gytkjaer jest z góry na uprzywilejowanej pozycji. Nie podoba mi się to bo uważam że grać powinien ten kto jest w lepszej formie. Być może to niefortunna wypowiedź trenera albo ja odniosłem mylne wrażenie i między wierszami wyczytałem coś czego nie ma.

Dodaj komentarz