Pięć szybkich wniosków: Legia – Lech 2:1

Z początkiem sezonu 2019/2020 jeszcze przed przedstawieniem plusów i minusów danego meczu Lecha Poznań, analizy spotkania, statystyk pomeczowych, analizy gry danego zawodnika czy wyboru najlepszej akcji w wykonaniu Kolejorza prezentujemy pięć szybkich pomeczowych wniosków. Kilkadziesiąt minut po każdym meczu na gorąco pięć spostrzeżeń na temat występu drużyny i poszczególnych piłkarzy.



1) Legia wygrała zasłużenie

Legia w sobotnim klasyku niestety wygrała zasłużenie. Zagrała ambitniej, bardziej walecznie, ofensywniej i piłkarsko była po prostu lepsza od poznaniaków. Legia oddała 20 strzałów, Lech raptem 13 strzałów prezentując się nieźle tylko w pierwszym kwadransie. Kolejorz na prowadzenie wyszedł szczęśliwie i obiektywnie nie zasługiwał na wynik 1:0 po 54 minutach. Kolejorz grał słabo w każdej formacji, nie był tym Lechem z meczów z Górnikiem czy z Wisłą tylko starą drużyną z zeszłego sezonu. Nieporadną, bez pomysłu na ataki, bez życia, ambicji oraz charakteru.

2) Frajerstwo

Porażka w Warszawie w normalnych okolicznościach nie byłaby wstydem czy klęską. Trzeba jednak pamiętać o sytuacji kadrowej Legii, która zagrała osłabiona, bez wielu podstawowych zawodników w składzie i z piłkarzami w wyjściowej jedenastce, którzy ledwo zdążyli się wykurować. Wliczając wszystkie fronty od sezonu 2015/2016 zespół Lecha prowadził dziś w 105 meczu. Przegrał dopiero 6 raz co najlepiej pokazuje do czego doprowadzili w sobotę nasi zawodnicy. Prowadząc na tak trudnym terenie 1:0 nie umieli choćby zremisować przegrywając z osłabioną Legią już 6 kolejne ligowe spotkanie w Warszawie. Frajerstwo w czystej postaci.

3) Liderzy i nowi zawiedli

Kolejny mecz Lecha z mocnym rywalem zakończył się porażką. Była przegrana z Lechią, Cracovią, ze Śląskiem, remis z Piastem, szczęśliwy remis z Jagiellonią a teraz w klasyku ligi, który na TVP 2 śledziło tysiące ludzi przyszła porażka w szlagierze z Legią. Ile można przegrywać w ważnych meczach czy w tych na szczycie?! Kolejny raz w prestiżowym spotkaniu zawiedli doświadczeni liderzy drużyny tacy jak Christian Gytkjaer czy Darko Jevtić, który oprócz gola niewiele pokazał. Fatalnie wypadli dziś nowi zawodnicy, którzy w Warszawie spalili się nie dając sobie rady z presją jaka towarzyszyła temu meczowi. Pierwszy gol wędruje na konto Karlo Muhara, który w prostej sytuacji stracił piłkę, natomiast drugi na konto Mickiego van der Harta, który mając widocznych kilka kilogramów nadwagi nie dał rady wyskoczyć do piłki.

4) Średniak jest średniakiem

Mecz z Legią pokazał dobitnie jakim zespołem jest obecnie Lech. Pisaliśmy już o tym wcześniej, piszemy i dziś. Lech to ligowy średniak z aspiracjami do gry w europejskich pucharach. Czasem coś wygra, czasem przegra co nie poprawia jego sytuacji, nastrojów panujących od miesięcy wśród kibiców czy atmosfery wokół klubu. Lech jako drużyna i jako klub nie jest gotowy na rywalizację w meczach o naprawdę dużą stawkę, pod ciśnieniem, pod presją czy tych naprawdę ważnych. Letnie transfery + utalentowana, czasem ambitna młodzież wystarcza tylko do pokonywania słabszych kadrowo zespołów Chrobrego, Wisły, Górnika czy Rakowa. Z lepszymi piłkarsko drużynami ciężko będzie grać co pokazał dzisiejszy mecz.

5) Trzeba się skupić na słabszych

Po porażce z Legią ekipie Lecha nie pozostaje nic innego, jak zabrać się do pracy i za ogranie kolejno Zagłębia, Resovii oraz Korony. Awans w Rzeszowie to obowiązek, a ewentualną porażkę aż trudno jest sobie wyobrazić. Zwycięstwo nad wyżej notowaną Pogonią w Szczecinie trzeba już rozpatrywać w kategorii niespodzianki. Będzie to kolejny mecz z lepszym obecnie przeciwnikiem w starciu z którym Lech nie będzie faworytem.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 25

  1. Pawel1972 pisze:

    Ja bym dodał jeszcze jeden – Legia ma kibiców, a Lech zarządowe pieski.

    • Luna23 pisze:

      Hau, hau, hau kochany panie prezesie i vice prezesie i dyrektorze skautingu,-hau, hau, hau🐩 Lecha ma zarzadowe pieski i takich kibiców-niekibiców masochistów co to niby bojkotują, niby krytykują ale oglądają regularnie i pierwsi komentują. Po co, na co i dla kogo? Kolega typowy lepszy sort

    • Pawel1972 pisze:

      Luna23
      O, jeden dał głos. Jak widać, niektóre pieski wręcz są dumne ze swojej służalczości wobec Rurków niszczących Kolejorza…

      • Luna23 pisze:

        Szkoda, że nie widzałeś jak ogonkiem merdałem, ale pewnie ogladałeś ten zespół na który patrzeć nie możesz bo to wychowankowie akademi Rutka plus transfery rutka-jak teraz żyć…

      • piotrx pisze:

        Luna23 nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi ? Uważasz że w klubie jest dobrze czy przeciwnie? Według Ciebie zarząd wykonuje swoją pracę tak jak należy, kompetentnie i uczciwie ? Jeśli tak to spróbuj uargumentować swoje stanowisko tak jak czyni to tutaj wielu użytkowników.
        Dlaczego według Ciebie nie można oglądać i komentować, nie wkładając w to swoich pieniędzy ? Czy kibicom którzy wiele lat wspierali Lecha na różnych szczeblach rozgrywek, kiedy nie było kasy , ledwo się to wszystko trzymało A oni byli przy klubie, nie wolno dziś wyrazić swojej opinii. Zwłaszcza gdy klub z roku na rok gra gorzej zajmuje coraz niższa lokaty, nie gra w pucharach, sprowadza coraz słabszych piłkarzy, spadają przychody, traci sponsorów i popada w przeciętność w bardzo słabej lidze, która dziś w ogóle nie liczy się w Europie.
        Zmiany nastąpiły wszędzie od piłkarzy, przez trenera , dyrektora sportowego, niestety niezmiennie na czele klubu stoi dwóch Panów, więc gdzie jest problem?
        To są fakty, spróbuj jakoś się do nich odnieść.
        Jestem bardzo ciekaw Twojej opinii

      • Luna23 pisze:

        Przed meczEm z Legia tez pisałem, że lekko, łatwo i przyjemnie ich jeb…my i co? Zonk, rzuciłem kur.ą pare razy, w niedzielę o rana też jeszcze byłem nie w sosie, ale życie płynie dalej, już czekam na nastepny mecz tej „drużyny Rutka”

    • Luna23 pisze:

      Piotrx, nie uwaźam, że jest dobrze w klubie. Jest średnio, jest to taka amplituda-raz lepiej raz gorzej, raz coś się ida, a raz nie. Potencjał na pewno jest większy, ale żadanie sukcesu tu i teraz jest abstarkcją totalną. Hasła Rutki won w niczym nie pomogą, w naszych realiach i jest to pewien sukces, że mamy klub, który ma zdrowe i stabilne podstawy. Czy wykonuje to kompetentnie i uczciwie, no coż są audyty i nikt nikogo nie złapał za rękę na wyprowadzaniu kasy, wiec uczciwie tak. Z kompetencjami to tak jesli chodzi o prowadzenie klubu, natomiast nie do końca jezeli chodzi o budowę zespołu-zdarzają sie wtopy typu NBN, ale też wtopy jak z Bjelicą, ktorego tu jechano, a był moim zdaniem najlepszym trenerem ostatnich lat. Natomiast patrzeć trzeba trochę szerzej na calosć naszej piłki czy to ligowej czy na poziomie reprezentacji. My nie mamy ludzi, ktorzy są w stanie zagwarantować coś wiecej niż może uda sie zdobyć mistrza, moze uda sie awansować do pucharów, moze uda sie wypromować i sprzedac jakiegoś mlodzika. Kogo byś widzial na stanowisku prezesa z gwarancją chociaz walki o mistrza, lub w dziale skautigu z powiedzmy 80% gwarancją udanych transferow? Nie ma takich ludzi w naszej piłce. Też pamietam lata drugiej ligi, zdobywania mistrza, czy ogrania man city- ten sukces z City osiagnał kto? Bakero… chyba najgorszy trener Lecha od czasow Pintera. Podsumowujac- opinia jest jak dziura w dupie i kazdy moze mieć swoją, natomiast nie zrozumiem takich postaw jak Paweł1972-wieczne narzekanie, marudzenie i ataki na zarząd i kibiców, którzy nie są pieskami zarządu, tylko autentycznie czują potrzebę dopingowania swojego zespołu i swoją postawą realizuja hasło „czy wygrywasz, czy nie…”

  2. bombardier pisze:

    Jak ja UWIELBIAM określenie „zabrać się do pracy”. Od super szczęśliwego MP w 2015 r. – wszyscy
    to powtarzają.
    Pytam wszystkich – KIEDY TO NASTĄPI?
    Chyba jak przyjdą Szwedy!
    Pozdrawiam optymistów.

  3. J5 pisze:

    Mecz potoczył się według starego scenariusza w Warszawie, i po pierwszym kwadransie można było przewidywać jak się skończy. Lechowi starczyło motywacji tylko na ten kwadrans,nie stracili gola i zaczęli już myśleć o dowiezieniu wyniku do końca meczu. Skończyła się szybka gra, agresja i ataki, Lech wyszumiał się, pokazał że potrafi w stolicy poprowadzić grę, słowa trenera ulotniły się z głów i w większości pozostała wystraszona banda minimalistów bez woli zwycięstwa za wszelką cenę. Trudno kogoś wyróżnić może poza Jóźwiakiem. Reszta zagrała przeciętnie, a przy bramkach zawiedli ci sami co zawsze. Najbardziej Muhar, którego przy prowadzeniu z Legią na wyjeździe wogóle nie powinno tam być! On miał zabezpieczać środek pola przed kontratakiem z ktorego Lech dostał kastę przy prowadzeniu. Tradycyjnie zawiódł słaby Kostewycz z którego strony piłkarz Legii spokojnie i celnie, nie atakowany dośrodkował przy drugiej bramce. No i van der Hart, wynalacek Rząsy, został przerzucony. Lech po objęciu prowadzenia podpalił się jak szczeniak, zamiast już w środku pola zabezpieczyć dostęp do bramki, rozbijać ataki i próbować wysoko przejąć piłkę aby skontrować starającego się wyrównać przeciwnika. Nie ulatwił zadania drużynie Żuraw. Mógł w końcu wzmocnić środek pola Skrzypczakiem i patrzeć na to co zrobi Legia. W tym meczu wszystko zostało zrobione źle i to przez wszystkich. Oczywiście, nie można całej winy zwalać na słabych piłkarzy. Ktoś w końcu zatrudnił Muhara, van der Harta. Ktoś powinien zauważyć że Kostewycz w Lechu już się wypalił, i lepiej spisuje się na jego miejscu Puchacz. Ktoś zatrudnił trenera po to, aby potrafił zareagować właściwie po zdobyciu przez drużynę bramki na trudnym terenie. Może gdyby trener podpatrzył pracę Stokowca czy Probierza, których drużyny po objęciu prowadzenia na wyjeździe potrafią mądrze kontrolować grę ryglując dostęp do własnej bramki, dzisiejszej porażki by nie było. Ale cóż, słabe transfery, coraz slabsza drużyna, slaby trener, słaby mental- efekt pracy najgorszego w historii zarządu. Mamy tu obraz bogatej, bardzo przeciętnej drużyny z wladzami bez ambicji i bez celu. To musi w końcu pierdyknąć. Oby jak najszybciej

  4. arek z Debca pisze:

    Droga redakcjo, piłkarze grają jak potrafią. Frajerami to jest zarząd, który nam te badziestwo serwuje od lat. Co roku rewolucja i na końcu wielkie gówno bo za takiego przykładowego paralityka Vuja przychodzi następny paralityk i tak w kółko, tylko ogólna koncepcja się zmienia bo np teraz gramy młodymi bo starzy szatnie rozwalają. Za rok będzie co innego bo młodzi to jednak nie to co miało być. Rozumiem, że nie ma pieniędzy na piłkarzy bo nikt się nie sprzedał ale to jest właśnie wieloletnia konsekwencja tego badziestwa frajerów z zarządu. Nie wkładasz to i nie wyciągniesz za rok, 2 czy 3 lata i pętla się zaciska. Jeśli piszecie o frajerach to piszcie też o tym po….ym zarządzie.

  5. Tadeo pisze:

    @J5 Napisałeś w Swojej obszernej wypowiedzi , wszystko tak dobitnie , że niczego do tej beznadziejnej gry drużyny i taktyki trenera dodawać już nie potrzeba.Zal

  6. Grossadmiral pisze:

    Trudno się z czymś nie zgodzić porażka boli podwójnie mam nadzieję że zimą odejdzie Gumny i pare zł będzie na wzmocnienia. Dodatkowo Makuszewski Cywka Jevtic Kostevych powinni być zimą sprzedani nie ma sensu ich trzymać do konca kontraktu jak można jeszcze coś zarobić i zaoszczedzić na kontraktach na lewej obronie niech gra Puchacz na prawą niech kogoś dobrego kupią dodatkowo skrzydłowy robiący różnice na rozegranie starczy Amaral a za niego niech więcej szans dostaje Marchewa na dzień dzisiejszy kadra jest i tak za duża w zawodnikow nie dających jakości juz nawet nie wspominam Timura jedyny pozytyw ze się troche młodzi uczą

  7. olos777 pisze:

    Gumny będzie kolejnym zmarnowanym talentem niestety.Chłopak chyba za bardzo uwierzył,że jest najlepszy w lidze.Niestety nie jest.

  8. Erwin pisze:

    Każdy tak pisze, że Gumny odejdzie ale coś odejść nie może, chytry zarząd czuję, że odda go na końcu za śmieszną kwotę, jeżeli Guma się nie ogarnie oczywiście, ale zawsze można opchnąć kolejnych piłkarzy i naściągać kolejny szrot, z roku na rok jest coraz gorzej i oby upadli i sprzedali w końcu ten klub, bo za rok dwa będziemy grać o utrzymanie.

  9. Tadeo pisze:

    Musimy przyzwyczajać się do tego , że Lech to przeciętniak , sredniak naszej ligi.Bo już w tej chwili wyprzedzają nas takie ,,potęgi” jak Płock, Piast Jagielonia ,Pogoń ,a za chwilę będą inni.Jaki dobry pilkarz bedzie chciał przyjść do ligowego sredniaka?

  10. olos777 pisze:

    Niestety ale nastały smutne czasy dla naszego Lecha.Klub,który się nie rozwija po prostu się cofa!My cofnęliśmy się do smutnego okresu 95-06.Byliśmy wtedy ligowym średniakiem drżącym o ligowy byt.Z tymi właścicielami już nie zdobędziemy ani mistrzostwa,ani pucharu trzeba to sobie w końcu jasno powiedzieć!Może nie grozi nam spadek,ale to tylko na razie.Nie potrafię sobie tego logicznie wyjaśnić,że klub z drugim budżetem w lidze,bez jakiejkolwiek konkurencji w regionie może się tak stoczyć!Śmiem wątpić w ten magiczny drugi budżet,bo Rutek w życiu słowa prawdy nie powiedział.Klub piłkarski to nie fabryka kuchenek,gdzie wszytko można wyliczyć i przewidzieć!Jesteśmy w dupie,a najgorsze jest to ,że zaczynamy się w niej urządzać jak to powiedział Kisielewski!Jedyna nadzieja,że to wszystko pierdolnie z wielkim hukiem i ta banda wyniesie się z Lecha!

  11. Krzys pisze:

    Mnie nie chce się nawet komentować. Ręce opadają. Jestem z Lechem od 40 lat. Było lepiej i gorzej ale zawsze nadzieja. A w ostatnich latach i obecnej sytuacji w której buduje się Lecha na pozycji średniaka, bez ambicji, bez pomysłu bez nadziei na lepszą przyszłość , czuje się osobiście jak frajer. Gdzie są ci co k….wa mieli tego dość?

  12. Peterson pisze:

    Okej czas na moje wnioski po meczu będą one obejmować coś więcej niz strefe sportową. Cześć rzeczy to będą moje wpisy na śmietniku bo nie chce mi się jeszcze raz pisać
    1 Jesteśmy średniakiem ligowym na poziomie zeszłorocznej Wisły lub 2 lata temu Pogoni.Lech cofa się już w rozwoju. Wiele osób pewnie rzuca gównem obecni w Van der Harta ale widziałem Mleczke w akcji i powiem wam że szału nie ma. Ba powiem nawet że jest gorszy od miłośnika kebabów. Jedyny kto wydaje mi się na poziomie to Szymański.
    Co do Muhara to nie będę tak pobłażliwy. Jest to szablonowy KLOC. Gdyby to był Karol Mucha to facet kopałby w 2 lidze. Mógłbym faceta teraz jeszcze bardziej zmieszać z błotem ale po co? Facet gra na 100% co umie to nie jego wina że wyciągnęli go z 12 drużyny ligi chorwackiej czyli z poziomu właśnie 2 ligi polskiej.
    Czarnymarek za to to mniej śmieszna wersja Vujadinovica czyli gościa oceniam najgorzej
    2 Specjalny punkt dla naszych bocznych obrońców a dokładnie dla ostatniej wronieckiej nadzieii, Gumnym.
    O Kostiewiczu napiszę tylko że to jest to jeb@nym sabotażystą którego należy się pozbyć jak najszybciej i szkoda mi na niego bajtów. Za to Gumny ho ho pamiętacie jak uważaliśmy że mamy najlepszego PO w lidze? Ja tak i teraz wiem że jest co najmniej 5 lepszych Fili Nuneza i Rymaniaka np. Jest to kariera zniszczona przez kontuzje, słabą psychikę i wronieckich. Gdyby nie kontuzja to byłby rekordem transferowym i kopałby w Niemczech, gdyby nie słaba psychika to by się nie zesrał ze strachu teraz i rok temu na U-21,orazi wronieccy którzy nadal żyją wyceną z 3 lat temu i żądają śmiesznie wygórowanych pieniędzy za niego. Gumny w ekalpie się nie rozwinie musi iść dalej gorzej ze obecni juz tak się cofnął że jest na ten zachód za słaby.
    3 Akademia wyprzedzona.
    Tak kochani w tych mrocznych wronieckich czasach okupacji zawsze zostawała nam pociecha ze najlepiej szkolimy w Polsce. Gdy inni zdobywali puchary czy grali w LM my cieszyliśmy się z koszulek wychowanków. I gdzie obecnie jesteśmy? Gol Rosoła z Legi był symbolicznym obdarciem Lecha z korony najlepszej akademii. Zagłebie Pogoń Legia czy memiczna Korona już są przed nami. Wychowanek Lecha już nie wchodzi do ligi jak po swoje. Już nie wywalcza MP. Już nawet nie jest najlepszy na swoich pozycjach w lidze tylko pałęta się w środku stawki.
    4 No w końcu ludzie się budzicie. Jak rok temu mówiłem że kibole są w kieszeniach Rutków to mnie wyśmiewaliście pytaliście o dane lub spotkanie w twarzą w twarz. Już w trakcie słynnego „mamy kurka dość” można było zauważyć pewną uległość grup kibicowskich wobec zarządu. Hejt był głoszony bardziej w stronę piłkarzy niż zarządu wtedy. Naprawde nikt nie zaczął się kapować że „bojkot” trwał akurat tyle ile trwał zakaz stadionowy nałożony przez wojewode?
    No dobra to mógł być zbieg okoliczność no ale przyszły wybory samorządowe i wojewoda zmniejszył kare i wtedy był kłopot bo bojkot był dłuższy niż kara o 2 mecze i co wtedy zrobili kibole? Ano zrobili fikołka mówiącego że bojkot trwa ale jak ktoś chce przyjść do zapraszają a potem apelowali żeby przyjść żeby wspierać w LE. Jeśli ktoś wtedy nie zauważył zę ultrasi siedzą w kieszeniach Rutków to albo jest głupi albo nie chciał tego widzieć. Teraz ludzie powoli otwierają oczy szkoda że w momencie gdzie Lech został już średniakiem ligowym.
    5 Skauting bólu i rozpaczy. W tym sezonie skauting Lecha już coś osiągnął. Okazał się gorszy od skautingu Lecha rok temu. Teraz wszyscy wstajemy i klaszczemy tak klaszczemy o dobra pojedyncze wiwaty też ujdą. Dobra a tak na serio to się nazywa talent, potknąć się o leżącą na ziemi tyczke. Żaden a to ŻADEN transfer nie wzmocnił Lecha ba według mnie dalej osłabił bo nie uważam żeby Czarnymarek był lepszy od Vujo czy Van der Hart od Putnockiego. Tiba i Amaral to ostatnie dobre transfery i czemu są dobre? Bo poszły bezpośredno od Iwana. Skauting czy firanka Rząsa nie mieli z nimi ni wspólnego. Ciekawe co myślą obecnie portugalczycy obecnie pewnie o tym żeby zabrać się wraz z Gytkieraem tym samym pociągiem.

    • Siodmy majster pisze:

      Tyle ,że Amaral juz się „dostosowuje ” do poziomu pozostałych łajz i gra gorzej jak rok temu ,a Tiba ma jakąś morderczą kontuzję , którą w KLUBIE SPORTOWYM zapewne w tydzień by wyleczono.Ponieważ Lech Poznań to nie jest klub sportowy to Pedro kwęka już miesiąc . No i liczby też ma znacząco gorsze jak w ubiegłym sezonie nawet kiedy jest zdrowy .

      • piotrx pisze:

        Moja teoria w oparciu o zasłyszane plotki – Zarząd uparł się żeby zarobić jeszcze na Jevticiu i na sile próbują Go ciągnąć w górę. Wymyślili sobie, że jak To zrobią kapitanem to pójdzie jak z Lewym w reprezentacji. No kurwa nie pójdzie, bo to nie ta półka. Mit o tym, ze Tiba nie moze byc dalej kapitanem, ze względu na problemy komunikacyjne to ściema. Żuraw ma mało do gadania. w
        Wqrwiony całą sytuacją, brakiem wzmocnień i wizją gry w średnia, ktory o nic nie walczy Tiba „zjechał do boksu”, czeka na zimowe okno transferowe i tyle Go zobaczymy wiosną.
        Oczywiście Jego kontuzja to kolejne kłamstwo tchórzliwego piotrusia, bo gamoń nie wie jak z tego wybrnąć.
        … i tak bym to widział ;P

Dodaj komentarz