Zgoda na niecne poprawki

Po 12 kolejkach PKO Ekstraklasy zespół Lecha Poznań zajmuje ponownie 8. miejsce w ligowej tabeli mając po 12 seriach spotkań 2 punkty mniej niż 12 miesięcy temu. Kolejorz kolejny sezon jest średniakiem potrafiącym ogrywać głównie słabszych od siebie lub ekipy na swoim poziomie z dolnej połówki tabeli. Klubowa młodzież robi co może i nie można mieć do niej większych zastrzeżeń. Najbardziej zawodzą doświadczeni zawodnicy co daje pretekst do rezygnacji z ich usług.



Transferowy wstyd

Latem Lech Poznań wydał na transfery prawie 2 miliony euro, które nie podniosły sportowej jakości drużyny. Wręcz przeciwnie. Tacy zawodnicy jak Mickey van der Hart i Karlo Muhar nie wydają się być lepsi od Jasmina Buricia i Łukasza Trałki, a Djordje Crnomarković jest na podobnym poziomie co Nikola Vujadinović. Jedynie Lubomir Satka zbiera na razie przyzwoite noty od kibiców co nie jest przypadkiem, gdyż reprezentant Słowacji był najdroższym letnim nabytkiem Kolejorza. Nie licząc Satki nowi zagraniczni piłkarze Lecha Poznań obniżają loty z miesiąca na miesiąc wystawiając nowemu działowi skautingowemu powołanemu rok temu bardzo złe świadectwo. W ciągu ostatnich 12 miesięcy jedynymi w pełni udanymi transferami okazali się tylko Portugalczycy, których do klubu ściągnął jeszcze Ivan Djurdjević.

Skrzypa za Muhara, Mleczko za Van der Harta

Rozczarowujące letnie transfery powodują coraz więcej głosów wśród kibiców chcących w coraz większej grupie postawić na kolejnych wychowanków. Już od dłuższego czasu w opiniach internautów pojawia się propozycja dania szansy Mateuszowi Skrzypczakowi kosztem Karlo Muhara oraz Miłoszowi Mleczko za Mickiego van der Harta. Skoro nowe wzmocnienia zza granicy nie są lepsze od młodzieży jest duża chęć gry juniorami, którzy w średniaku ligi nie będą przynajmniej irytować.

Korzystne propozycje dla rządzących

Propozycja grania samymi juniorami daje możliwość zarządowi wprowadzenia poprawek do strategii, która już wcześniej nie wypaliła i którą po pół roku znów można zmieniać. Im więcej wychowanków w składzie tym większa szansa na odpowiednią promocję młodzieży, a co za tym idzie, szansa na sprzedaż juniorów za granicę co stanowi jedyne poważne źródło przychodu i utrzymania klubu. Po kolejnych nieudanych transferach w opiniach internautów pojawiają się głosy, żeby zarząd nie przeprowadzał już żadnych transferów skoro nie umie wynajdywać piłkarzy podnoszących jakość z sezonu na sezon słabszego zespołu. Całkowita rezygnacja z transferów byłaby dużą korzyścią dla władz. Zarząd mógłby w pełni zwalić winę na kibiców, którzy przecież nie chcieli już wzmocnień. Brak transferów dałby również Lechowi oszczędności w postaci niższych kosztów utrzymania drużyny przez brak wysokich pensji dla zagranicznych piłkarzy oraz spowodowałaby dużo mniejsze nakłady na funkcjonowanie działu skautingu.

Bez wyników, bez krytyki

Chęć kibiców postawienia na młodzież w jeszcze bardziej odważny sposób pozwoli zarządowi odetchnąć z ulgą realizując dalej swój niecny plan. Wymagania w stosunku do młodych piłkarzy będą niewielkie, niewielu będzie chciało widzieć Lecha grającego o najwyższe cele, a kibice przestaną w końcu krytykować ludzi zarządzających klubem dając jednocześnie jeszcze większe wsparcie młodym chłopakom czekając ze spokojem na ich rozwój. Już teraz próżno szukać kibiców wierzących w mistrzostwo czy nawet w europejskie puchary. Po zmianach w strategii uwaga przerzuciłaby się na liczenie pieniędzy jakie może otrzymać klub po sprzedaży kolejnych wychowanków.

Poprawki łatwe do wprowadzenia

Poprawki do obecnej strategii da się wprowadzić bardzo łatwo. Po sezonie kończą się umowy Karolowi Szymańskiemu, Tomaszowi Cywce, Maciejowi Makuszewskiemu, Timurowi Zhamaletdinowowi, Darko Jevticiowi i Christianowi Gytkjaerowi, a jeszcze parę miesięcy później Volodymyrowi Kostewyczowi. Skoro wszyscy grają przeciętnie, zagraniczni zawodnicy nie różnią się niczym od wielu wychowanków, to Lech będzie miał doskonałą okazję, aby zastąpić Jevticia czy Gytkjaera wychowankami akademii, którzy według planu mają biegać, walczyć, starać się, promować się, rozwijać, dawać ludziom nadzieję i samym zaangażowaniem przyciągać na stadion mimo średnich wyników. Im więcej młodzieży w zespole tym więcej okresów przejściowych, czekania nie wiadomo na co + znaczące wydłużenie czasu na budowanie silnej drużyny.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 8

  1. arek z Debca pisze:

    W sprawach transferu Lech jest konsekwentny do bólu. Już dobrych kilka lat temu pisałem, że u Rutkow na cztery transfery jest jeden w miarę dobry. Tym razem to szokuje wydana kasą. 2 mln euro na transfery to większość zespołów ekstraklasy może tylko pomarzyć. Efekt tego jednak jest bardziej tragiczny niż w poprzednich latach. Takie tuzy jak Muhar czy ten niski Holender to równie dobrze z podobnym skutkiem mogliby grać we Warcie. Czarny Marek jeszcze nadrabia ambicja ale i to może się wkrótce skończyć. Brawo Rutki, z każdym rokiem coraz lepiej.

  2. 100h2o pisze:

    Stawianie na młodzież to nie „wina” kibiców. To kolejny zwrot o 180 stopni w polityce kadrowej. Kolejne „szturchanie kijem mrowiska”. Tego w Lechu jeszcze „nie grali” więc klub robi następny eksperyment. Z przewidywaniem skutków, rachunkiem zysków i strat? No nie, bezmyślnie, metodą -„a nuż się uda”.
    Niby stawianie na młodzież to ” reklama młodych” ale kurde…. czy Korona sprzedała BARDZO KORZYSTNIE kogoś, albo np Arka ? Logika podpowiada, że tylko z klubu Mistrza ( no albo grającego w LE) da się nieżle sprzedać piłkarza.
    A jak widzę ( i to nie czarnowidztwo!) Lech nie spadnie ( bez przesady!), ale będzie musiał się mocno wysilić by grając JESZCZE z Jevtićem, Gytkjaerem,Kostewyczem ( Cywkę i Makuszewskiego litościwie zapominam!) i z tzw „młodymi” w ogóle załapać się do tzw Górnej Ósemki.
    Co dalej? W tych tzw „finałowych meczach” nie wiem. Może 8 miejsce, może 5te. Wielkim naprawdę sukcesem byłoby załapanie się do LE.
    Koniec sezonu. 7 graczy odchodzi (po kontrakcie) i….. co dalej? Bo będzie jakieś dalej?

    PS:
    Bez przesady z transferami Djurdjevića. Nie robcie z niego kogoś wyjątkowego bo nic takiego nie dał Lechowi PO zakończeniu kariery i jako trener 1 Lecha! Czy NAPRAWDĘ oceniacie transfer Amarala jako UDANY? Przypominam tylko, że za niego zapłacono 1 500 000 € !
    Najwięcej niż jakikolwiek klub w historii ligi!
    A gra jak gra = co oceniają i kibole po jego meczach. Średnio.

  3. Erwin pisze:

    Patrząc po transferach (nie licząc Portugalczyków) to rzeczywiście taniej i lepiej byłoby grać młodzieżą, mają spory potencjał, nie odstają od reszty zespołu dostając szanse i jeszcze mozna na nich zarobić, pewnie niedługo będziemy tylko tą młodzieża grali bo w kasie pustki, jestem bardzo ciekawy czym nas uraczy nieomylny zarząd gdy wspomnianym piłkarzą skończą się kontrakty, strach się bać, projekt 2030 czas na młodzież.

  4. 07 pisze:

    Powiem tak – wcale nie dziwni mnie to w jakim kierunku idzie Lech. Powiem jeszcze coś co może zaskoczyć wielu – ja się dziwnię, że Wy widzicie jeszcze klub jaki był w sezonie 2008 – 2010. Pobutka – mamy rok 2-19. Klub nazywa się tak samo, ale zmian jest wiele. Przyzwyczajcie się do tego, albo będziecie coraz bardziej niezadowoleni. Dziś Lech jest średniakiem , nie ma parcia na sukces sportowy. Dziś Kolejorz ma inne plany – wyszkolić , wypromować, drogo sprzedać. Może jedynie zmienić nazwę z KKS na WWS Lech Poznan…. pozwoliłem sobie na odrobinę ironii – chyba to zrozumiałe…. Lech się bardzo zmienił – można powiedzieć, że jest jak agencja menagerska Fabryka Futbolu….dosłownie. :)

  5. 100h2o pisze:

    Tak przy okazji.
    Szachtar-Dinamo Zagrzeb 1-1 ( po 45 min). Pisże o Dinamie bo trenuje ich Bjelica z Pomsem i Mayerem jako asystentami.
    To najlepszy przykład, że TU NIE PROBLEM W TRENERZE ( można go w końcu zmieniać jak rękawiczki,a więc Żuraw nie gorszy niż ci co byli przed nim i będą po nim) ale w KADRZE klubowej.Bjelica ma po prostu lepszych lepszych piłkarzy ( Dilaver, Kądzior na przykład) i ma kogo prowadzić.
    Wniosek więc taki – zmiana trenera bez zmian kadry, polityki kadrowej CZYLI KADRY KLUBU ( i sposobu pojmowania słowa SUKCES w Zarządzie) kompletnie nic nie da. Po prostu „kupi się za niewielkie bejmy nową miotłę”. Będą tylko nowe gęby na ławce trenerskiej.
    Cudu nie będzie!

  6. J5 pisze:

    Nie ma się co łudzić że grając samą młodzieżą Lech wyjdzie ze średniactwa i nie pogrąży się w trudną walkę o utrzymanie. Szkolenie młodzieży nie jest jeszcze na takim poziomie jak np w Ajaxie, gdzie coś takiego by przeszło. Bez pilkarzy będących wzorcami, o dobrej technice piłkarskiej i mocnej psychice ten projekt z góry skazany jest na porażkę i tylko trochę przedłuży katastrofę klubu. Zyski na pewno nie będą tak wymierne jak w przypadku młodzieży zbierającej doświadczenia grając w drużynie mistrza kraju wraz z występami w europejskich pucharach.
    Sprowadzanie tak słabych pilkarzach z zagranicy świadczy również o całkowitej zapaści skautingu. Ci ludzie są pewnie i za słabi na nasze rezerwy, zarówno Muhar jak i van der Hart z Crnomarkoviciem. Nieudolny zarząd powinien podać się do dymisji

Dodaj komentarz