Oko na grę: Tymoteusz Puchacz

W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.



Tymoteusz Puchacz wyrasta na najlepszego młodzieżowca Lecha Poznań tej jesieni. Pozycja 20-latka w Kolejorzu jest coraz mocniejsza, a sam zawodnik to pierwszy piłkarz Kolejorza, który po raz drugi w trwającej rundzie znalazł się pod naszą obserwacją w ramach cyklu „Oko na grę”.

Opis gry:

W Pucharze Polski bardziej skupiamy się na wizualnej ocenie danego piłkarza niż na statystycznej. „Puszka” zagrał dobrze zarówno optycznie jak i statystycznie co można zdradzić już na początku analizy jego dzisiejszego występu, który śmiało da się ocenić na czwórkę. Przede wszystkim już w 2 minucie zdobył gola centrostrzałem dzięki któremu Lech ułożył sobie mecz. Według trenera Stali Stalowa Wola przy tej bramce młodemu lechicie pomogła nierówna murawa w czym mogło być trochę prawdy. Po tym golu Lech grał dobrze tylko do 15 minuty. Później już tak nie było, choć na boisku nie wszyscy nasi piłkarze wyglądali źle. Jednym z zawodników Kolejorza, który rozgrywał dobre zawody był właśnie analizowany Tymoteusz Puchacz będący najjaśniejszą postacią w Lechu Poznań obok Pedro Tiby oraz Mickiego Van der Harta dzięki któremu nasz zespół awansował dalej. Dynamiczny lewoskrzydłowy w obu połowach twardo walczył z zawodnikami Stali, wykazywał się dużą ambicją, wolą walki i zaangażowaniem. Dziś wielu piłkarzy Lecha walczyło, jednak brakowało im piłkarskich umiejętności czego na szczęście nie można powiedzieć o Puchaczu. To właśnie on rozruszał grę poznaniaków pod koniec pierwszego kwadransa drugiej odsłony, gdy cały czas przeważali gospodarze. 20-latek w 55 minucie po indywidualnym rajdzie trafił w boczną siatkę a 3 minuty później po kolejnej akcji oddał niecelny strzał. W Boguchwale nie było momentu w którym Tymoteusz Puchacz dostosowałby się poziomem gry do wielu słabych w środę kolegów z zespołu. Wychowanek Kolejorza dał z siebie wszystko, pokazał trochę piłkarskiej jakości, nieźle egzekwowały także rzuty rożne, a jedyny minus można postawić przy niepotrzebnych słowach na temat murawy podczas pomeczowego wywiadu. Trawa była w końcu taka sama dla obu ekip. Termin meczu, godzina spotkania, temperatura, wiatr również a to mimo wszystko II-ligowa Stal pod każdym względem wyglądała lepiej grając lepiej w piłkę nożną.

Ocena gry: 4

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 9

  1. niewojnie pisze:

    Oglądałem skrót, w tym bramkę Puchacza. Nie wiem, jak murawa miała pomóc w tym centrostrzale – piłka nie odbiła się od nierównej murawy, nie zmieniła przez to kierunku. To był lobik za kołnierz bramkarza

  2. Tadeo pisze:

    O meczu i beznadziejnej grze Lecha lepiej się nie wypowiadać .Bo co można powiedzieć, kiedy bramkarz Lecha jest najlepszym piłkarzem na boisku.Cieszy awans do dalszej rundy , i tyle w temacie.

  3. John pisze:

    Oko na grę w takim meczu.
    Tylko Hart,o nim było słychać najczęściej i widać.
    Puchacz strzelił bramkę,robił co mógł,na tle całej reszty nie wyglądał najgorzej.
    Tak naprawdę to był Hart i 10 człapaków , którzy po bramce stanęli i myśleli, że samo się wygra.
    Każdy pozorował grę,aby się nie zmęczyć nie nabawić kontuzji.
    Na i się jakimś cudem udało.

  4. Siodmy majster pisze:

    Pamiętacie Roberta Prosineckiego ? Kto uważa tak jak ja ,że Puchacz jest do niego podobny kiedy tamten miał też 20 lat ?

  5. Siodmy majster pisze:

    Eh , gdyby tak klasa Tymka dorównała tej , którą prezentował Chorwat :)

  6. Grossadmiral pisze:

    W mojej ocenie nie grał dobrze bramka ok fajnie ale pozinej sie podpalał zeby strzelić drugą akcje w jego wykonaniu były typowo kick and run w dodatku w niby silny dzik a symulował faule przewracał się od lekkiego kontaktu w nienaturalny sposób w dodatku było widać kondycyjne braki cięzko oddychał

  7. macko9600 pisze:

    Był to dobry mecz Puchacza, jedyny minus to to gadanie po meczu o murawie.

  8. leftt pisze:

    Czasem na tym portalu mamy sytuację, kiedy mówi się: „No, zawodnik zagrał całkiem dobrze, ale wynik był niekorzystny, dlatego możemy mu dać najwyżej dwójkę.” Otóż tym razem Lech zagrał taką padlinę w meczu z II-ligowcem, że również Puchaczowi można dać za ten mecz najwyżej dwójkę.

Dodaj komentarz