Piękne chwile, znów wygrał Lech!

O godzinie 17:30 na Stadionie Miejskim mieszczącym się przy ulicy Bułgarskiej 17, początek meczu 18. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2019/2020, pomiędzy drużyną Lecha Poznań a zespołem Łódzkiego Klubu Sportowego. Wszystkich kibiców Kolejorza zapraszamy do śledzenia naszego tradycyjnego przedmeczowego i meczowego raportu NA ŻYWO! z tego spotkania, na łamach serwisu KKSLECH.com.



Przedmeczowy raport NA ŻYWO:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

15:56 – Witamy z Bułgarskiej! Na przedostatnim w tym roku kalendarzowym przedmeczowym i meczowym raporcie NA ŻYWO! prosto ze stadionu. Lech ostatnio na małej fali wznoszącej, pora ograć kolejnego niżej notowanego rywala.

16:00 – Do meczu równo 1,5 godziny. Otwarto bramy, na trybuny wychodzą pierwsi kibice, sędziowie są już na stadionie.

16:03 – Są także obie drużyny. Za chwilę zostanie zostanie opublikowany skład.

16:04 – W Poznaniu od rana pochmurno i pada momentami dość mocno. Murawa jest miejscami nierówna, ciężki mecz czeka obie drużyny.

16:14 – Skład bez niespodzianek. Obserwowany w „Oko na grę” będzie dziś Joao Amaral.

16:27 – W składzie ŁKS-u nie ma m.in. Rozwandowicza na środku obrony. Poza tym bez większych zaskoczeń.

16:32 – Niespełna godzinę przed meczem na stadionie garstka kibiców. Na szczęście jest cieplej niż ostatnio, bo nie wieje.

16:33 – Za kilkanaście minut rozpocznie się rozgrzewka obu ekip. Elementy potrzebne do niej są już rozłożone.

16:34 – W tej kolejce odbędą się aż 3 mecze z udziałem drużyn będących w górnej ósemce. Jeśli Lech dziś nie zawiedzie i wygra wówczas ponownie poprawi swoją sytuację w tabeli. 3 oczka są dzisiaj bardzo ważne.

16:40 – Bramkarze Lecha wyszli na rozgrzewkę.

16:41 – Spodziewana frekwencja na meczu z ŁKS-em to około 10 tysięcy widzów. Ze względu na pogodę, która nie zachęca do przyjście być może będzie jeszcze mniej widzów.

16:44 – Łódzki Klub Sportowy nie ma dobrej passy na wyjazdach. Poza Łodzią wygrał w tym sezonie raptem jeden ligowy mecz z lipcu w Krakowie z Cracovią.

16:46 – Nie ma dziś spikera Grzegorza Surdyka. Zastępuje go Grzegorz Hałasik.

16:52 – Lech wyszedł na rozgrzewkę w białych koszulkach ze wsparciem dla Cywki i Gumnego.

17:15 – Do meczu kwadrans. Za wiele kibiców nie przybyło.

17:16 – Rozpadało się w tej chwili nad Bułgarską.

17:19 – Przeciwko Lechowi zagra dziś Malarz, były zawodnik Lecha z wiosny 2006 (2 spotkania ligowe). W przeszłości dostał tu czerwoną kartkę grając w Legii czy puścił 5 goli występując w GKS-ie.

17:20 – Tymczasowy spiker czyta składy. Za 10 minut zaczynamy.

17:25 – Hymn Lecha śpiewają kibice.

17:25 – Liber – Czysta gra z głośników, lechici już w tunelu, nad stadionem w tej chwil leje. Meczu na wodzie w każdym razie raczej nie będzie.



Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

2 min. – Pierwsza akcja Lecha, pierwszy rożny i pierwszy strzał Puchacza w trybuny.
5 min. – Tym razem celnie i płasko Tiba. Lech od początku w ataku.
6 min. – Zepsuta akcja po odbiorze. Najpierw Muhar zamiast strzelać z prawej nogi wolał uderzyć z lewej, a po chwili celny strzał Amarala z problemami wybronił bramkarz! Powinien być gol!
8 min – ŁKS odgryzł się już 2 razy, ale jeszcze bez groźnego strzału.
15 min. – Szybki i niezły kwadrans za nami. Mecz już się wyrównał.

16 – 30 minuta

16 min. – Płaskie zagranie Amarala z prawej strony, strzał Tiby lewą nogą i tylko nad bramką. To była kolejna dobra akcja.
18 min. – Tym razem strzał Muhara głową po rożnym zablokował obrońca.
21 min. – Dobra interwencja Van der Harta po płaskim strzale z daleka.
24 min. – Ponownie uderzał aktywny Pirulo. Ponownie źle.
27 min. – Piękny strzał Jevticia z daleka wybronił Malarz!

31 – 45 minuta

33 min. – Strzały są tylko nie są one celne. Lech ma optyczną przewagę z której na razie niewiele wynika.
34 min. – A teraz główkę Gytkjaera po wrzutce Tiby wybronił Malarz!
38 min. – Tym razem Gytkjaera po dośrodkowaniu Amarala uprzedził obrońca. Coraz bliżej.
41 min. – Ajjj. Kostevych był bliski zdobycia gola centrostrzałem.
45 min. – Do przerwy 0:0. Mecz niezły, skuteczność zła.



46 – 60 minuta

50 min. – Pierwsze 5 minut po przerwie bardzo wyrównane.
54 min. – Katastrofalny strzał Muhara. Niech on już lepiej więcej nie uderza.
59 min. – GOOOOOOOOOOOOOL!!! Ależ bomba Amarala z lewej nogi! Samo okno!

61 – 75 minuta

63 min. – ŁKS rzucił się do przodu. Kostevych faulował w groźnej sytuacji.
64 min. – Teraz groźny strzał Ramireza wyłapał, po chwili jeszcze boczna siatka.
68 min. – Przebudził się Lech. Kocioł pod bramką gości po rzucie rożnym.
69 min. – Dwie interwencje Malarza w tym jedna po strzale Jóźwiaka.
75 min. – Lech gra nerwowo i niechlujnie. Zły fragment.

76 – 90 minuta

80 min. – Przerwa w grze przez piro.
83 min. – Jeszcze jedna przerwa. Wcześniej Lech miał akcje, której nie widzieliśmy.
87 min. – Sędzia doliczy dobre 10 minut.
90 min. – Czeka nas jeszcze 9 nerwowych minut.

90+3 min. – GOOOOOOOOOOOOOL! Ładna akcja prawą stroną, podanie Kamińskiego, akcję zamknął Jóźwiak!

90+6 min. – Lech uspokoił grę i oddaje kolejne strzały.
90+8 min. – Koniec!



18. kolejka PKO Ekstraklasy 2018/2020, sobota, 7 grudnia, godz. 17:30
KKS Lech Poznań – ŁKS Łódź 2:0 (0:0)

Bramki: 59.Amaral 90+3.Jóźwiak

Asysty: 1:0 – Satka 2:0 – Kamiński

Żółte kartki: Muhar – Wolski

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)

Widzów: 9830

Lech: Van der Hart – Satka, Dejewski, Rogne, Kostevych – Muhar (85.Moder), Tiba – Amaral (70.Kamiński), Jevtić, Puchacz (66.Jóźwiak) – Gytkjaer.

Rezerwowi: Mleczko, Crnomarković, Moder, Skrzypczak, Jóźwiak, Marchwiński, Letniowski, Kamiński, Tomczyk.

ŁKS: Malarz – Grzesik, Juraszek, Sobociński, Klimczak – Wolski (73.Trąbka), Piątek – Pirulo (86.Ratajczyk), Guima, Ramirez – Sekulski (77.Radionov).

Rezerwowi: Budzyński, Dempc, Rozmus, Sajdak, Kalinkowski, Ratajczak, Pyrdoł, Trąbka, Radionov.

Kapitanowie: Jevtić – Piątek

Trenerzy: Żuraw – Moskal

Stan murawy: Średni (miejscami grząska płyta boiska)

Pogoda: +6°C, przeloty deszcz

Miejsce: Stadion Miejski (ul. Bułgarska 17, Poznań)

Autor zdjęć: Dawid Ćmielewski

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 111

  1. bombardier pisze:

    No i kto Drodzy Forumowicze się wybiera na mecz?

  2. Rafik pisze:

    Jestem ciekawy jak dziś zagra Lech? Mam nadzieję że będzie walka, zaangażowanie, wola zwycięstwa i trzy punkty zostaną w Poznaniu. Tylko LP. Tak na marginesie to smieszy mnie ta ,,zgoda ” z ŁKS!?

    • Marecki60 pisze:

      Tak na marginesie to śmieszą mnie wszystkie zgody jak i niezgody. Jak to w życiu bywa każdy lubi, bądź nie kogoś lub coś. Wszelkie zgody kibiców to są niestety zgody wąskiej grupy, reszta towarzystwa albo to akceptuje, albo ma w tylnej części ciała.
      Po obejrzeniu meczu w PP to mi się nawet w TV Lecha nie chce naszych oglądać. Rutkowscy chyba już na dobre wyleczyli mnie z Lecha, przynajmniej jak chodzi o tracenie czasu i kasy na mecze na Bułgarskiej.

    • Marecki60 pisze:

      Czasami tracę, ale oglądanie w TV ma tą przewagę, że w każdej chwili jak Cię wk….ą możesz wyłączyć i zająć się czymś pożytecznym.
      Jeszcze nie tak dawno napisałbym podobnie jak TY, ale aktualnie „Mam _urwa dość”.

      • Luna23 pisze:

        Ja nigdy nie mam dość Kolejorza, tak jak ci co dziś poszli na stadion. Brawo dla nich🤘 Poszli dla Lecha i mimo że pada, ze zimno, ze rutki, że Stal, że Żuraw, że gięta…

  3. 100h2o pisze:

    Zabawne gadanie – „wyleczyli mnie z Lecha”. Choć w sumie ponoć można wyleczyć z HIV czy raka. Mój kumpel nawet został wegetarianinem !

  4. macko9600 pisze:

    Zobaczymy co dzisiaj będzie.

  5. Erwin pisze:

    Skład taki jakiego się spodziewałem, pewnie Kamil by za Amarala grał gdyby nie lekki uraz, tylko 3 pkt dzisiaj.

  6. niewojnie pisze:

    Pogoda jesienna, murawa pewnie śliska i błotnista. Może być brzydki mecz (oby nie)

  7. Michu73 pisze:

    Tylko trzy punkty, zwycięstwo i jedziemy dalej! Nie wyobrażam sobie innego scenariusza.

  8. deel pisze:

    Obyśmy wygrali bo za naszymi plecami robi się coraz gęściej.

  9. Bart pisze:

    O boże o kurwa Stefański sędziuje

  10. Soku pisze:

    Czytam te banery, a tam dali wielkie logo „złom poprodukcyjny”. Czyżby szykowały się jakieś transfery?

  11. macko9600 pisze:

    Powinniśmy wygrywać po pierwszej połowie.

  12. Radomianin pisze:

    Dobra 1 połowa. Da się to oglądać. Szybko mi zleciała ta połowa. Jakbyśmy byli liderami to byłby karny dla ŁKS po 2 dotknieciach..ręką.. po rogu. Jesteśmy blisko.muhar stara się dać im bramkę.ale jeszcze mu nie wyszło.on jest cienki.panie Łukaszu pan to był jednak piłkarz hehe. Może szczeliny

  13. niewojnie pisze:

    Pierwsza połowa plus dwa bro po jednym na każde oko i dobrze na razie to wygląda. Tylko niestety nieskutecznie

  14. deel pisze:

    Zaczyna to przypominać mecz z Koroną. Oby coś wpadło po przerwie.

  15. Pawel68 pisze:

    Powinniśmy prowadzić,ale nie umiemy wymienić nie raz 2 celnych podań!Dejewski już wiemy dlaczego grał w rezerwach.Gramy za wolno.Jevtić do zmiany.Wpuscic od razu Jóżwiaka i Tomczyka- na co my liczymy?Tylko zwycięstwo!

  16. lukas1980 pisze:

    Czyżby znowu podarunek dla słabego przeciwnika…? Żuraw jak zwykle nie reaguje Jevtic do zmiany po pierwszej połowie i oczywiście nasz ananas Muhar który nie wie gdzie jest tylko tu większy problem bo nie ma kogo wpuścić

  17. Michu87 pisze:

    Ale urwał ;) brawo Amaral!

  18. Bart pisze:

    Widok Malarza po wpuszczonej bramce zawsze cieszy :) Brawo Amaral!

  19. MaPA pisze:

    I to jest to o co chodzi w piłce.Wspaniały rajd i strzał Amarala.

  20. Michu73 pisze:

    Amaral jest przecież kurwa cienki!

  21. piotr06 pisze:

    A Żuraw chciał go zdjąć. Baran…

  22. Lolo pisze:

    Żuraw jednak musiał udowodnić że ściągnie Amarala. Je..y gdzie słup

  23. lukas1980 pisze:

    I tak go zdjął a zostawił Jevtica obok Muhara najsłabszy w zespole

  24. Aroo pisze:

    Kamiński póki co ani z przodu ani z tyłu super zmiana za Amarala.

  25. Bart pisze:

    Mógł zdjąć Jevticia i przesunąć Amarala do środka

    • Aroo pisze:

      Ale wtedy Amaral zagrał by cały mecz a tak nie można. To jak dzielenie przez 0.

    • Grimmy pisze:

      Napiszę tak: o ile rozumiem stawianie na wychowanków często wbrew jakiejkolwiek logice czy faktom – klub jest na musiku, trzeba promować, trzeba sprzedawać – o tyle holowanie Jevticia nie rozumiem. Ani na nim nie zarobimy, ani nie jest perspektywiczny, nie zostanie tutaj, pewnie większość nie chciałaby aby nawet tutaj został. Z ofensywnych piłkarzy, nie licząc Gytkjaera, to gra chyba najsłabiej, a trener go trzyma kosztem choćby Amarala, który rozgrywał do momentu zejścia dużo lepsze spotkanie. Nie ma w tym logiki.

    • Bart pisze:

      Logika w tym jest taka że Jevtić najwyraźniej ma abonament na grę z racji noszenia opaski kapitana

      • Grimmy pisze:

        Rozwaliła mnie odpowiedź na tt jednego z użytkowników na pomysł ściągnięcia Ramireza do nas: Po co nam Ramierez? Mamy Amarala. Ławki nie starczy dla obydwu…:D

      • Bart pisze:

        I w tej odpowiedzi jest więcej logiki niż w tym że Amaral gra tak mało

    • anonimus pisze:

      Grimmy Amarał podobno chce odejść. Ja jestem fanem Ramireza i czemu to On nie może grać na pozycji Jevtica?

      • Grimmy pisze:

        Przecież ja nie jestem przeciwnikiem transferu tego piłkarza. Nie jestem jakimś wielkim fanem jego talentu, chociaż może z lepszymi partnerami, dawałby więcej konkretów. Moim zdaniem Ramirez spokojnie by się wpasował w nasz styl gry. Bardziej mnie przekonuje niż Jevtić. Jest szybszy, bardziej dynamiczny, więcej się porusza, a przede wszystkim żwawiej od Szwajcara, cały czas jest pod grą. Utrzymać Amarala, Tibę i wziąć Ramireza i byłby fajny środek pola.

  26. MaPA pisze:

    Tak chłodnym okiem to Jevtić nadaje się na jedną połowę.

  27. niewojnie pisze:

    I teraz creme de la creme – naszym idzie, przeciwnik oddycha pachami, to robimy q zadymienie, bo jesteśmy tacy zajebiści i liczy się fair play.

  28. Bart pisze:

    No właśnie. Jevtić nic nie gra i w pierwszej połowie rzucił jedną dobrą piłkę na Gytkjaera

  29. Bart pisze:

    Wkurwiają mni już z tym piro. W dupę niech se troglodyci wsadzą te race.

  30. niewojnie pisze:

    Zgadzam się z komentami powyżej. Typowo trener chciał zmienić Amarala, ale ten strzelił bramę i za chwilę było konsylium, że jednak nie

  31. fox pisze:

    Mnie też oby to piro się nie zemściło

  32. MaPA pisze:

    Co do Amarala to chłopak musi wytrzymać do czerwca.Wtedy już nie będzie Jevtića.

  33. Bart pisze:

    Od widoku wkurwionego Malarza po wpuszczonej bramce robi się cieplej na serduszku :) :)

  34. Michu87 pisze:

    brawo Jóźwiak ;>heh Malarz jak loto.

  35. Bart pisze:

    A Jevtić przy tej akcji dobrze poklepał z Kamińskim

    • Grimmy pisze:

      Tak, ale przez 89 minut meczu jest niemalże bezużyteczny, a większośc asyst nabija z rożnych. Z gry jest niemal bezużyteczny. Wiem, zaraz okrzykną mnie tutaj jego hejterem, ale dla mnie jego czas w Lechu się skończył.

      • Grimmy pisze:

        Do tego znika na długie fragmentu meczu, rozpływa się w powietrzu. Tiba czy Amaral próbują być cały czas pod grą. Nie zawsze dobrze grają, ale nie unikają brania ciężaru gry na swoje barki.

      • Bart pisze:

        W pierwszej połowie zagrał jeszcze dobrą piłkę na Gytkjaera. Jevtić to zawsze był taki piłkarz co w pojedynczych meczach błyszczał a w większości znikał by w 80 minucie zagrać dobre podanie. Też uważam że jego czas się skończył, w zasadzie to już mogłoby go tu nie być

    • MARCINzKALISZA pisze:

      Jevtić, jednym podaniem może zmienić przebieg całego meczu, ma swoich zwolenników jak i przeciwników. Tak samo zresztą Gytkjaer który przez cały mecz może być niewidoczny by w ostatniej akcji meczu z metra wepchnąć piłkę do bramki. Większość go krytykuje, a jest najskuteczniejszym obcokrajowcem w Lechu. Jestem zdania że Jevtić z Amaralem powinni grać pełne 90 minut, bo Amaral zwyczajnie w Lechu jest krzywdzony taki piłkarz z takimi umiejętnościami nie powinien siedzieć na ławce, czy być zmieniany około 60 minuty.

  36. Aroo pisze:

    No i Jevtić + Kamiński ładnie tu zagrali trzeba im to przyznać.

  37. Bart pisze:

    Jóźwiak jaka copacabana :D

  38. niewojnie pisze:

    Absolutnie byliśmy zdecydowanie lepsi, a ŁKS był naprawdę cieńki. Fajny mecz. Dzięki!

  39. tolep pisze:

    Jest technika widoczna nawet na klepisku w ulewie, jest szybkość, jest kondycja.

  40. kilo82 pisze:

    Fajny powrót Józia, trochę nerwówki, ale najważniejsze, że do przodu. I kolejny raz na zero z tyłu.

  41. macko9600 pisze:

    Brawo. Cieszy wygrana, która mimo wszystko była Naszym obowiązkiem.

  42. anonimus pisze:

    Mecz wygrany. Fajny do oglądania. Brawa dla młodych i Amarał. Satka też fajnie daje radę na PO. Mnie jak zwykle wkurzał Muhar. A i wyciągnijmy Ramireza bo to świetny grajek do oglądania

  43. aaafyrtel pisze:

    ciekawi mnie, czy to wdychanie tej chemicznej dymówy płuc nie uszkadza…

  44. deel pisze:

    Uff, wygraliśmy. I z ŁKS-em i z własnymi słabościami.

  45. Pawel68 pisze:

    Nie mogę zrozumieć pseudotrenera rutkowskich,zmiany dokonuje pod kontem transferów?Jevtič był do zmiany po 1 połowie,póżniej chce zmieniać Amarala zamiast Puchacza np.?

  46. MARCINzKALISZA pisze:

    Mecz podobał mi się do pierwszej bramki, poczym Lech się cofnął, no a później co chwilę przerywany. Najważniejsze 3 punkty, będzie kolejny awans w tabeli, jeszcze gdyby tak udało się wygrać za tydzień we Wrocławiu, to sytuacja w tabeli nie będzie taka zła. Co jeszcze po tym meczu cieszy to, to że czwarty mecz zagraliśmy na 0 z tyłu.

  47. Didavi pisze:

    Amaral najlepszy na placu, Jevtić nic nie gra i oczywiście to Amaral do zmiany! Na szczęście Joao pokazał temu amatorowi, że co potrafi. Jak za tydzień Portugalczyk nie wyjdzie w podstawie, to mnie jasny szlag trafi. On mając pełne poparcie trenera takie jak ma Jevtić byłby gwiazdą ligi. Jóźwiak i Kamiński, super wejście, super akcje. Józiu się zaczyna bawić, widać, że jest forma, jest luz i czuje się pewnie. Brawo za zwycięstwo, nie przegraliśmy sami ze sobą. Znowu 0 w tyłach też bardzo cieszy. Jeszcze dwie wygrane. Koniecznie!

  48. aaafyrtel pisze:

    ciekawi mnie, gdzie była gorsza „murawa”… w boguchwale, czy u nas…

  49. El Companero pisze:

    w tych warunkach do gry i z takim niewygodnym przeciwnikiem to zwycięstwo jest nieocenione. ŁKS poprawił grę i dziś walczył, nasi nie mieli pomysłu na grę. Jestem pewien, że za tydzień u Kiepskich będzie nam łatwiej przy grze z kontry. Dziś euforii nie ma, bo wszyscy widzimy że Żuraw doprowadził do sytuacji, w której każda drużyna przyjezdna, nawet największe patałachy wiedzą jak z nami grać i po prostu robią pressing, spod którego nie umiemy wychodzić. Lech nie ma innych schematów. Aż się prosi żeby trener nauczył w końcu drużynę grac z takimi przeciwnikami i przełamywać ten pressing. Ale do tego trzeba szybciej biegać po boisku i szybko zmieniać pozycje. Cieszą 3 punkty i awans w tabeli. Zakładałem tydzień temu, że jeśli wygramy jeszcze 2 mecze (ŁKS i Arka) i nie przegramy u Kiepskich to będzie 4 lokata na koniec roku. A jeśli wygramy we Wrocławiu to jest szansa nawet na podium.

  50. Max Gniezno pisze:

    Wygrana super. Jednakże to był obowiązek. Całe szczęście że Żuraw tradycyjnie czekał do 60 minuty.
    Mecz prawdy za tydzień z kiepskimi.

  51. Erwin pisze:

    Mnie cieszą bramki Amarala i Józia, jakby nie patrzeć najwięcej wiatru robią w ofensywie i ciągną ten wózek, oczywiście obok Tiby czy Puchacza, ale zasługują na pierwszy skład i o ile Kamil nie ma z tym problemu, o tyle Joao może się wkurwiać, czy taki Darko np. zasłużył na cały mecz ? Moim zdaniem Amaral bardziej, to są decyzje trenera i nie będę krytykował, liczy się wynik, co do meczu cieszy kolejna wygrana i coraz wyższa pozycja w tabeli, zostały dwa spotkania i liczę na wygrane, wtedy ta runda może wyglądać całkiem nieźle, patrząc na pewien bardzo słaby okres.

  52. paqero pisze:

    Całe szczęście że żurawiowi nie udało się tego spieprzyć, nie zdążył zmienić Amarala, bo by było jak z Koroną.

    Do zmiany to się nadawał Jevtic pierwszy, ale mimo wszystko ściągnął po paru minutach Joao.

    Ten Muhar to jes drewno, jaką nogę ma lepszą ? wydawało mi się że prawą, ale on na 16 metrze mając idealną sytuacje do strzału przekłąda na lewą, więc już nie wiem. A prawidlowa odpowiedź że żdaną, obie nogi drewniane i do niczego.

    Może skauting pomyliłem z Boharem ? innego wytłumaczenia nie widzę. Wymienić Muhara na Bohara + Crnomarkovic dorzućcie w gratisie.
    Dejewski dzisiaj jeden spory bład w 1 połowie na szczęśćie be konsekwecji.

    Fajne zmiany dali Józwiak, Kamiński.

    Ważne 3 pkt, kolejne zero z tyłu. Mecz nienajlepszy, w drugiel połowie było ciężko, na szczęście błysk Portugalczyka pozwolił nam wygrać.

  53. bas pisze:

    Brawo Kolejorz. Amaral o jednak jest kawał grajka pod warunkiem że jest w rytmie meczowym.Gytek dziś powinien choć jedną akcję zakończyć bramką.Darko niestety widać że już mu się przestało chcieć , co nie zmieni faktu że z młodym Kamińskim ładnie poklepali.Tiba trzyma poziom na plus ,Muhar jak zwykle choć jeden babol musi się zdarzyć.Cieszy wygrana i zero z tyłu.W tej kolejce ktoś pogubi punkty tak że powinniśmy pozycję polepszyć.Zostały 2 mecze 4 punkty realne.

  54. Siodmy majster pisze:

    Coś drgnęło w grze Kolejorza i w osiąganych wynikach .Oby drżało tak dalej i zmieniło się w trzęsienie ziemi dla naszych rywali .Tylko czyja to zasługa ? Prawie zawsze piłkarzy i trenera .Jak patrzę jednak na dziwne i pozbawione logiki decyzje i poczynania Żurawia to się zastanawiam co znaczył tytuł komedii filmowej z lat minionych CZY LECI Z NAMI PILOT ? ;)))) No i chyba kuźwa już wiem :)))

    • Didavi pisze:

      To zasługa Mai Rutkowskiej. Odkąd „weszła” do Lecha wygrywamy wszystko i nic nie tracimy. Od razu widać efekty odkąd „na górze” jest osoba kompetentna, która na piłce się zna. Jeszcze może zimą transfery ogarnie porządne :)))

  55. aaafyrtel pisze:

    podobało mi się dalekie podanie dejewskiego z obrony do amarala, co uruchomiło akcję bramkową… było to tak: dejewski-amaral-szatka-amaral… przecież ten dejewski mógł podać do najbliższego w poprzek lub do tyłu do bramkarza… tak przecież drzewiej „grali”…

    • Alcatraz pisze:

      Mnie też Dejewski się podoba. Dodatkowo do tego co ty zauważyłeś dodałbym bardzo aktywną i groźną dla rywali postawę przy stałych fragmentach gry. Piłeczka go szuka. Najważniejsze jest jednak to iż nie widać w jego grze ,że to jego pierwsze występy na szczeblu ekstraklasy, od poczatku dał solidną zmianę. Mnie osobiście jego osoba na myśl przywodzi Zbigniewa Wójcika. Też miał trudną drogę do ekstraklasy, ale mnie osobiście bardzo imponował, był bardzo pewny w interwencjach.

  56. tylkoLech pisze:

    Dzięki Kolejorz💙
    Kolejny wygrany mecz bez straty bramki.
    Kolejny dobry weekend.
    Trochę przesady z tą krytyką Jevticia. Powinien grać i on i Amaral. To są piłkarze, którzy robią różnicę

  57. Alcatraz pisze:

    Brawo drużyna!
    Mecz nie był wybitny, najważniejsze wygrany. Kilka zagrań jak chociażby popisy Jóźwiaka było wartych zobaczenia.

    Bardzo spodobała mi się reakcja Amarala na zbliżającą się zmianę, tak trzymać! Rywalizacja , ambicja to rodzi progres!
    Spodobała mi się też reakcja samego trenera, który dał jeszcze pograć Portugalczykowi.
    Szkoda okazji Christiana Gytkjaera conajmnie jednego gola mieć powinien.

  58. esendes pisze:

    Panie trenerze Żuraw – 2 pytania: dlaczego Jevtic gra cały mecz, skoro ma siły i ambicji na max 70 minut? No i najbardziej oczywiste pytanie – co na boisku robi wyrób piłkarzopodobny, Muhar?

  59. Pawelinho pisze:

    Jest pewna powtarzalność w grze Lecha jeśli by tylko wspomnieć, że to kolejne zwycięstwo oraz kolejny mecz, w którym Kolejorz strzela 2 bramki i nie traci żadnej.

    • niewojnie pisze:

      No nie wiem. 2:0 to niebezpieczny wynik:)

      • aaafyrtel pisze:

        zwykle tak, ale nie w meczykach gdzie drugą strzela się tuż przed końcem…

      • aaafyrtel pisze:

        ale to twoje bezcelny (niewojnie 7 grudnia 2019 o 14:58) jest wyjątkowo celne, i nie ma tu znaczenia, czy było użyte celowo, czy też przez przypadek…

        takie słówka lubię!, świadczą one o żywotności polszczyzny, jak nic mój kandydat do plebiscytu na młodzieżowe słowo roku sjp w 2020!
        Zarząd jest bezcelny

  60. Ekstralijczyk pisze:

    Zasłużone zwycięstwo Lecha.

Dodaj komentarz