Na chłodno: Mecz, który nic nie zmienił

Cykl „Na chłodno” to najpopularniejsza seria artykułów na KKSLECH.com publikowanych co tydzień przeważnie w poniedziałek. „Na chłodno” to nasze chłodne, szczere i obiektywne spojrzenie na Lecha Poznań. Informacje z klubu, ciekawostki, oceny, spostrzeżenia, opinie. Wszystko od kibiców do kibiców.



Dobry wieczór wszystkim czytelnikom KKSLECH.com w kolejnym, tym razem jeszcze poniedziałkowym odcinku cyklu „Na chłodno”. Za nami kolejny mecz, który w sytuacji Lecha Poznań nic nie zmienił. W 19. kolejce Kolejorz nie pogorszył swojej sytuacji w ligowej tabeli ani jej nie polepszył będąc cały czas o te kilka punktów za plecami czołówki. Mecz we Wrocławiu nie był zwykłym spotkaniem. To był dziwny mecz toczący się w dziwnej, przygnębiającej atmosferze do której przyczynił się m.in. miejscowy wojewoda stosując odpowiedzialność zbiorową. Przed rokiem w Poznaniu zespół Lecha aż 3 razy musiał rywalizować przy zamkniętych trybunach. Kolejorz grał jednak latem, te spotkania wyglądały trochę inaczej, podczas rozgrzewki leciała chociaż muzyka umilając oczekiwanie na rozpoczęcie meczu bez udziału kibiców. We Wrocławiu spiker uruchomił się dopiero kilkanaście minut przed pierwszym gwizdkiem sędziego późno witając grupkę kilkudziesięciu zmarzniętych dziennikarzy, przedstawicieli Śląska i wysłanników PZPN-u. Do grobowej atmosfery sobotniego widowiska świetnie pasowała panująca w sobotę aura w tym ulewa we Wrocławiu kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem meczu i silny wiatr przez który na miejscu było naprawdę zimno.

null
null
null

Na boisku Lech od początku nie był tym Lechem choćby ze spotkania z ŁKS-em czy z Piastem. Śląsk grał żywiej, lepiej, składniej, będąc gospodarzem zachowywał się jak gospodarz, który rywalizując na swoim boisku chce wygrać. Drużyna Kolejorza w pierwszych 45 minutach chyba nie za bardzo wiedziała o co w tym wszystkim chodzi. Lech poziomem gry, zaangażowaniem czy szybkością prowadzonych akcji sprawiał wrażenie zaspanej drużyny, która ewidentnie zapomniała o istotności tego pojedynku ruszając się po murawie w sparingowym tempie. Wynik 0:1 po pierwszych 45 minutach był najniższym wymiarem kary. Na drugą połowę Lech w końcu wyszedł jak na mecz o 3 punkty grając w drugich 45 minutach lepiej w ofensywie i tak samo źle, bez koncentracji oraz ospale w defensywie. Na 10 meczów z taką grą Lech przegrałby zapewne 8-9 spotkań. W sobotę po prostu udało mu się szczęśliwie nie przegrać i nic poza tym. Po zakończeniu smutnych zawodów Dariusz Żuraw wreszcie powiedział kilka ważnych słów, po spotkaniu nie owijał w bawełnę będąc zgodnym co do poziomu gry jego zespołu, a także wyniku, który był szczęśliwy i co najważniejsze – nie był aż taki zły.

null
null
null

Lech Poznań po 19. kolejce zachował dystans 4 oczek straty do podium co po sobocie jest jedyną dobrą informacją. Ligowy średniak jakoś jeszcze funkcjonuje mogąc cały czas włączyć się do realnej walki o europejskie puchary jeśli oczywiście wróci zaraz na zwycięską ścieżkę. Lech nie skończy rundy jesiennej na 3. pozycji jak 12 miesięcy temu. Może za to skończyć rundę jesienną mając tyle samo punktów po 20 kolejkach co rok temu i z mniejszą strata do lidera jeżeli tylko ogra w czwartek Arkę Gdynia. Od tego meczu zależy bardzo dużo. Nastroje kibiców podczas zimowej przerwy, humory wszystkich dookoła związanych z klubem czy nawet robienie kibicowskich nadziei na europejskie puchary poprzez ligę dzięki niewielkiej stracie do podium. Już teraz wyraźnie brakuje Kolejorzowi 2 oczek straconych w sierpniu w Gdyni czy z Koroną u siebie. Gdyby nie te wpadki z outsiderami ligi Lech byłby teraz czwarty, miał tyle samo punktów co Śląsk, 1 oczko straty do Pogoni i 4 punkty straty do Legii. W obecnej sytuacji nie ma już co gdybać tylko trzeba na koniec kolejnego nieudanego roku 2019 wygrać mecz z niżej notowanym rywalem, odegrać się za to co było w sierpniu oraz ze spokojem udać się na przerwę zimową. Patrząc na to, jak idzie sprzedaż biletów na czwartkowy pojedynek zanosi się na nowy antyrekord frekwencji na Lechu w tym sezonie na co nikt w klubie nie może patrzeć. Kolejorza na stadionie będzie śledziła garstka widzów, przed telewizorami czy na tej stronie już dużo więcej osób, a od wyniku właśnie takich meczów zależy to, czy na początek rundy wiosennej ludzie wrócą na stadion? czy nadal frekwencja będzie oscylować w okolicach 8-10 tysięcy jak ostatnio?

null
null
null

Kończąc na dziś. O zimowych transferach było tydzień temu, na razie niewiele się zmieniło, klub już potwierdził Skórasia, resztę potwierdzi potem albo nawet na początku stycznia. Z nowości: możliwe jest jeszcze wypożyczenie Klupsia, by mógł regularnie grać. Dojdzie do niego gdy ktoś, najlepiej z Ekstraklasy, zaproponuje młodemu pomocnikowi możliwość regularnych występów. Pozostając przy temacie transferowym w komentarzach były ostatnio wpisy m.in. o braku wiary w utrzymanie obecnej kadry Lecha Poznań do końca sezonu. Szczerze? również w to nie wierzymy. Sytuacja finansowa Lecha jest zbyt poważna, żeby odrzucać dosłownie wszystkie oferty, a przykładowo za sprzedaż Kamila Jóźwiaka nawet po promocyjnej cenie można by sprowadzić już na 100% prawego obrońcę i zapewnić finansową płynność klubowi do końca sezonu 2019/2020. Problemem jest jednak małe zainteresowanie piłkarzami Kolejorza w tym brak konkretnych finansowo ofert. Przykładowo wspomniany Jóźwiak jesienią był na żywo obserwowany przez skautów i m.in. podczas meczu z Piastem nie zrobił dobrego wrażenia. Cały czas trochę mu brakuje do dobrego poziomu, do równej formy jeszcze więcej, a liczby na tle słabej polskiej ligi wrażenia wciąż nie robią.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 43

  1. F@n pisze:

    A np dzięki sprzedaży Kamila jest jakaś nadzieja na pozostanie dwójki Gyt Jevtić czy raczej kolejna „poznańska rewolucja” tylko tym razem w ofensywie?

    • KKSLECH.com pisze:

      Gytkjaer zimą zostaje. Wyłożenie na Jevticia 300-400 tysięcy euro pół roku przed końcem jego umowy jest mało realne. Dalej w przyszłość nie ma na razie co wybiegać.

      • F@n pisze:

        Za taki hajs sprzedawać teraz zimą Jevticia to byłaby głupota straszna.
        Natomiast co do tej dwójki to bardziej mi chodziło o możliwość przedłuzenia ich kontraktów, choćby na rok.

      • F@n pisze:

        Ale rozumiem, że przez te pół roku wszystko się może wydarzyć. Cóż, oby w końcu coś pozytywnego. Chociaż raz.

    • Ekstralijczyk pisze:

      Jevticia nie warto byłoby sprzedawać nawet za 500 tys. euro gdyby ktoś proponował bo i tak nikt by za niego nie przyszedł.

      No, ale zarządzik i tak zrobi po swojemu mając w dupie kibiców i ich opinię.

  2. J5 pisze:

    No cóż, zarzad za dużo kombinuje, a za malo dziala. Skoro nie działa skauting, to należałoby skusić do gry w Kolejorzu uznanych ligowców, w tym na przykład Hiszpanów którzy w dużej liczbie występują w Ekstraklasie, i często ich gra decyduje o wynikach reprezentowanych przez nich klubów. To byloby wyjście na początek, aż Lech okrzepnie, i odbuduje skauting na nowo, pod oczywiście warunkiem że będzie to nowe otwarcie nowego współwłaściciela. Tylko ligowe sukcesy spowodują zainteresowanie zawodnikami Kolejorza skautów z zachodnich lig, i wtedy można by było oczekiwać konkretnych ofert za Kamila Jóźwiaka i innych wychowanków.
    Ostatni mecz był bardzo słaby w wykonaniu naszej drużyny, a niespodziewana i piękna bramka pewnie zaszokowała i zarazem ucieszyła wielu z nas. Ten mecz będzie można szybko zapomnieć pod warunkiem że w czwartek Lech zrobi to co musi, i to w dobrym stylu. Zimowanie na czwartym miejscu z niewielką stratą do podium podzialaloby pewnie nie tylko na drużynę i sztab szkoleniowy, ale chyba i na zarząd dla którego to ostatni dzwonek aby zrozumieć że drugiej szansy na odbudowę klubu już pewnie dlugo nie będzie. Jeśli wronieccy myślą o zyskach z akademii, to muszą odbudować silną pierwszą drużynę. Innej drogi nie ma…

    • Pawelinho pisze:

      Tylko, że to okrzepnięcie może trwać w nieskończoność z obecnym podejściem tych nieudaczników.

    • Pawelinho pisze:

      Co do hiszpanów w Lechu to każdy kto pamięta Dioni’ego czy w roli „trenera” hiszpańskiego szarlatana czyli bakeiro to jednak nie jest zbyt dobry pomysł, aby sprowadzać piłkarzy tejże nacji do Kolejorza bo po raz kolejny mogą okazać się sporym rozczarowaniem.

      • F@n pisze:

        Przecież nie ma znaczenia żadna nacja tylko jakość piłkarzy. Jak miałeś Rudnevsa to nie znaczyło przecież, że nagle Łotysze są zajebiści i się u nas sprawdza.

      • J5 pisze:

        Chodzi mi o tych obcokrajowców, w tym Hiszpanów którzy sprawdzili się w innych klubach Ekstraklasy, a nie o wynalazki naszego ” skautingu”. Podobnie robi teraz Legia z dobrym skutkiem, bo tacy pilkarze jak Novikowas, czy Kante, w Jagiellonii Imaz czy Arsenić, grający wcześniej w innych klubach naszej ligi, po zmianie barw nadal się sprawdzają. Wydaje się być to dobrą drogą do osiągania wyników na krajowym podwórku , ale od czegoś trzeba zacząć. Na Europę to oczywiście za mało

      • F@n pisze:

        Taki Ramirez to byłby idealny nabytek. Może być za Jóźwiaka, ewentualnie w lecie za Jevticia, jeśli ten odejdzie.
        Na Felixa Legia niestety poluje.

      • J5 pisze:

        F@n dokładnie

  3. Pawelinho pisze:

    Jaka liga jest każdy widzi. Natomiast Kolejorz to obecnie ligowy średniak, który jest równie słaby co stabilny jak pozostali ligowcy bez wzmocnień o europejskich pucharach, które są pewnie ukrytym celem będą tylko balastem tak na dobrą sprawę. Po raz n-ty można napisać, że obecna sytuacja to zasługa familii rutków nikogo innego. Marazm, przeciętność, stabilna przeciętność, minimalizm i tak można by wymieniać zasługi obecnego zarządu z właścicielem klubu na czele.

  4. bombardier pisze:

    Kolejny raz nie zgadzam się artykułem Redakcji.
    Co ten mecz miał zmienić? Lech przez cały sezon jest ZLEPKIEM CHIMERYCZNYCH KOPACZY!
    Gdyby było inaczej to tabela ekstraklasy wyglądałaby inaczej.
    Wspomniani kopacze – bo do zawodowych piłkarzy jednak COŚ brakuje – rozegrali setki spotkań,
    i takim ASOM nie powinna przeszkadzać jak to ujął autor artykułu „dziwna przygnębiająca atmosfera”.
    Każdy z nich zarabia po dziesiąt tysięcy złotych na m-c. To nie są trampkarze!
    Zgodnie moją ksywą, bądź nickiem muszę powiedzieć PRAWDĘ. Cała kadra ma w klubie wspaniałe
    warunki są lekarze, fizjoterapeuci, funkcjonuje odnowa biologiczna itd.itp.
    Mają wszystko i co z tego? Wychodzą z założenia – NAM WSZYSTKO SIĘ NALEŻY, JESTEŚMY GWIAZDAMI!
    Poza tym cały czas, mimo, że są marnymi kopaczami są przez media HOŁUBIENI!
    Za takie występy, za to, że normalnie PLUJĄ KIBICOM W TWARZ dostają brawa.
    To jest dopiero SKANDAL!
    Biorą ciężką forsę to niech zapierdalają do utraty tchu. Czy w tym klubie są tacy?
    Bardzo dobrze, że wreszcie ten balon zaczyna pękać!
    Oby żaden kontrahent nie kupił nikogo z tych pożal się Boże grajków!
    PRECZ Z KLANEM RUTKÓW I ICH PUPILKAMI!

  5. Ekstralijczyk pisze:

    Tomczyk rozważany na wypożyczenie do Łks-u to prawda.?

    Ktoś coś.?

  6. Ekstralijczyk pisze:

    ”Sytuacja finansowa Lecha jest zbyt poważna, żeby odrzucać dosłownie wszystkie oferty, a przykładowo za sprzedaż Kamila Jóźwiaka nawet po promocyjnej cenie można by sprowadzić już na 100% prawego obrońcę i zapewnić finansową płynność klubowi do końca sezonu 2019/2020. Problemem jest jednak małe zainteresowanie piłkarzami Kolejorza w tym brak konkretnych finansowo ofert.”

    Oho, czyli oprócz Gytkjaera większość zawodników jest do sprzedania jak pojawi się niezła oferta.

    Okienko jest długie, a z czasem mogą przyjść oferty.

  7. Grossadmiral pisze:

    Jak za Jóżwiaka by dostali 2/3 mln euro to huk wiecej nie sądzę żeby ktoś dał. Klupś na ekstraklase jest za słaby i nikt mu występów nie zagwarantuje co najwyżej do warty może iść albo do jakiegoś chrobrego

    • F@n pisze:

      Klupś do Ivana to dobry pomysł.
      Co do Jóźwiaka to jakby ktoś dał w okolicach 4 mln euro to sprzedałbym bez wahania. Za ten hajs można spokojnie ściagnąć dobrego zastępce, jakiegoś PO czyli Czerwiński za grosze i def pomocnika za Muhara. Slawczew za darmo jest plus podpis. I do tego może by się udało podpisać Jevticia i Gyta i jeszcze by sporo zostało.
      Taki marzeniowy FM, ale na pewno lepszy i bardziej logiczny niż cały system w Lechu.

    • Pawelinho pisze:

      F@n

      Problem w tymże logika w Lechu nie istnieje.

    • bezjimienny pisze:

      Przypomnę- 21 lat i debiut w reprezentacji. 2/3 miliony to Lech powinien wyśmiać.

      • Ostu pisze:

        Oczekiwanie, przez Lecha, za Jóźwiaka CZEGOKOLWIEK POWYŻEJ 2 – 3 euro, to WSZYSCY ewentualni kontrahenci wyśmieją…

      • bezjimienny pisze:

        Zobacz za ile właśnie idzie niejaki Buksa i w ogóle za ile się z polski sprzedaje teraz młodych zawodników.

      • F@n pisze:

        Akurat tu się zgodzę z bejimiennym. Za około 4 mln euro jest w stanie odejść. Ktoś go weźmie w końcu.

      • Ostu pisze:

        W końcu tak…
        Może za 4 mln $ – do MLS..
        Tak jak Bukse…
        Ale może się chuja znam…
        A Ci „co się znają na piłce” lepiej się znadzom…

  8. macko9600 pisze:

    Wątpię żeby Jóźwiak odszedł zimą, ale niestety pewnie od jego ewentualnego transferu zimą zależy przyjście nowego PO. Kurcze, chore to wszystko do czego leśni doprowadzili, żeby uzależniać nowych zawodników od sprzedaży. Dobrze że Gytkjaer zimą zostaje. Jevtic? Mam nadzieję że również zimą zostanie. Sprzedawać go za 400 – 500 tysięcy euro byłaby głupotą, chociaż po naszym zarządzie wszystkiego można się spodziewać.

    • MaPA pisze:

      Trzeba wiedzieć że Jevtićovi w czerwcu kończy się kontrakt tak więc te 400-500tys Rutki chętnie przytulą.

      • F@n pisze:

        To automatycznie z pucharów się wypisujemy

      • Ostu pisze:

        Sytuacja w klubie jest taka…
        Każdy grosz się liczy…
        Każdy…!!!
        A nie liczcie, że jakikolwiek grosz zostanie przeznaczony na zakupy – WSZYSTKO pójdzie na bieżące funkcjonowanie klubu i akademii – przypominam, że stała, roczna dziura budżetowa wynosi około 20 mln PLN…
        I sprzedaż jednego Jóźwiaka nic nie da – KONIECZNIE trzeba zmniejszyć koszty a więc zejść z wyplatami…
        Gytkjear – 2 mln rocznie
        Jevtic – 1 mln rocznie
        Makuszewski – 1 mln rocznie
        A to dopiero daje około 1 mln euro rocznie
        Czyli co roku MUSIMY sprzedawać 1 gracza za minimum 4 mln euro – tylko po to by wychodzić na zero – a jeszcze pozostaje kwestia sprzedania kogoś szybko za 2 mln euro by spłacić pożyczki od starego…
        Zastanówcie się proszę nad tymi liczbami i faktami…
        I dlatego piszę od pewnego czasu że Piotruś MUSI coś dramatycznego zrobić – MUSI, bo życie w tym biznesie nie pozostawia mu wyboru –
        Bo chyba liczby czytać umie…
        Jest wprawdzie jedna, Polska przywara obywatelska – podstawowe problemy ze zrozumieniem ciągu przyczynowo – skutkowego – ale jednakowoż uważam, że syn TAKIEGO starego nie powinien być nią dotknięty…
        I na tejże nadziei opieram swój, umiarkowany optymizm…
        Piotrek musi uciekać do przodu – wywalać nieudaczników, zatrudniać fachowców – i MUSI to zacząć robić NATYCHMIAST…!!!
        Inaczej efekt i koniec jest znany z moich wcześniejszych postów…

      • MaPA pisze:

        @Ostu-Piotrek powinien stosować zasadę która obowiązuje lekarzy.Primum non nocere-po pierwsze nie szkodzic.I tu jest pies pogrzebany.Fachowców raczej bym się nie spodziewał.przynajmniej w najbliższym czasie.

      • bezjimienny pisze:

        Oho, Jevtić po kilkuset minutach człapania bramkę strzelił i znowu jest niezbędny, niezastępowalny i spokojnie może nach Berlin.

      • Bart pisze:

        Przecież Jevticia zimą nikt nie kupi. Najpewniej odejdzie po sezonie i wcale nie jest powiedziane że latem będzie mieć jakieś super oferty, bo mimo dobrych liczb to dalej jest chimeryczny piłkarz bez szybkości i wydolności z tendencją do człapania.

        Co do Jóźwiaka: dla Lecha może i korzystnie by było go sprzedać zimą bo kasa jest potrzebna, ale dla samego Kamila już niekoniecznie. Dostał się do kadry i zapewne ma jakieś szanse pojechać na euro, więc zmiana klubu pół roku przed turniejem nie będzie najmądrzejszym posunięciem. Jóźwiak niby gra fajnie, ale często brakuje mu dobrego ostatniego podania albo dobrego wykończenia, takiego postawienia kropki nad i. Niech najpierw to poprawi i potem myśli o wyjeździe jako piłkarz który w Ekstraklasie cały czas robi różnicę. W przeciwnym razie skończyć może jak Kownacki który wyjechał zbyt szybko i odbił się od Sampdorii. No chyba że trafiłby na trenera jak Klopp który umie budować piłkarzy, takiego który by w Jóźwiaka uwierzył i go zbudował.

      • macko9600 pisze:

        @F@n, myślę że bezwzględu czy sprzedadzą Jevtica czy też nie, puchary Nam nie grożą.
        @bezjimienny, a masz kogoś lepszego na „10”? Amaral też jest chimeryczny, ostatnio strzelił gola z ŁKSem, wielu kibiców domagało go w podstawie ba kiepskich i co? Co pokazał w tym meczu? Był pierwszy do zmiany.

      • F@n pisze:

        Bezjimienny, tylko osoby, które nie znają się na piłce piętnowali Jevticia. Od początku sezonu to jeden z najlepszych graczy.
        Macko, puchary akurat bardzo w zasięgu. Ekstraklasa nie jest na tyle mocna

      • macko9600 pisze:

        @F@n, może i puchary są w naszym zasięgu, tylko patrząc na ostatnie występy polskich klubów w eliminacjach, to czy mamy szansę zajść daleko w pucharach?

      • F@n pisze:

        Nie mamy, ale coś się będzie działo chociaż.

      • bezjimienny pisze:

        Tak, na początku sezonu był jednym z najlepszych graczy. Ligi, a nie tylko Lecha. A potem wrócił do trybu człapacza.
        I tak jak się czepiałem Amarala, krytykując jego mitologizowanie to w ostatnich meczach wyglądał lepiej niż Darko. A poza tym więcej powinni grać Marchwiński i Moder.

      • macko9600 pisze:

        @F@n, zobaczymy czy uda Nam się awansować do pucharów, jakieś szanse mamy na awans, poza tym nasza liga jest nieobliczalna.

  9. wagon pisze:

    powinniście dodać, że Lech gdy wygra z Arką będzie na poziomie punktowym Skorży i Bjelicy po 20 kolejkach,
    można zacząć analizować: czy Żuraw wyciąga maks z obecnej kadry oraz czy obecna kadra jest porównywalna z tamtymi
    moje wnioski:
    -wejście młodzieży w tak dużej ilości i przy obecnej sytuacji finansowej było dobrym pomysłem,
    -sprowadzanie piłkarzy zagranicznych na dorobku przyczyniło się do straty kilku cennych punktów

  10. Tadeo pisze:

    Gdyby nie Ci doświadczeni piłkarze z zachodu , to aż boję się pomyśleć gdzie dzisiaj w tabeli byłby Lech z swoimi wychowankami.Większość z nas marzy o pucharach, tylko należy zastanowić się czy z obecną kadrą jest nam potrzebna kolejna kompromitacja.Wiosną może być jeszcze gorzej , jeżeli w przerwie zimowej kogoś sprzedadzą, bo na wzmocnienia i transfery do klubu , raczej bym nie liczył.
    .

  11. Alcatraz pisze:

    Mnie nurtuje to dlaczego w ostatnich tygodniach są tak nierówni w formie. Patrząc na całą rundę to określiłbym grę Lecha za dość przyzwoitą, intensywność sposób atakowania. W pierwszej części sezonu traciliśmy punkty przez masę błędów indywidualnych w obronie. Mecz z Zagłębiem oraz ostatni mecz to moim zdaniem najgorsze występy. Było kilka z nieskutecznością. Poprawa i stabilizacja gry w obecnym składzie uważam że jest możliwa.
    Prawy obrońca jest priorytetem na ten moment, chyba że Skóraś jest tym nowym obrońcą.
    Patrząc chociażby na Puchacza to ja osobiście wolę tych młodych wychowanków niż młodych chłopaków z zagranicy bo w takich realiach się teraz Lech znajduje.
    Jak brać kogoś z zagranicy to kogoś pokroju Tiby, takie jest moje zdanie.

Dodaj komentarz