Nowe wyceny

Przedwczoraj znany na całym świecie serwis internetowy zajmujący się transferami – Transfermarkt.de do którego danych wagę przywiązuje wielu kibiców czy dziennikarzy opublikował nowe wartości drużyn PKO Ekstraklasy 2019/2020 oraz poszczególnych piłkarzy. Opublikowane dane m.in. w przypadku Lecha Poznań czasami są kontrowersyjne, a na przedstawione wyceny ponownie trzeba spoglądać z przymrużeniem oka traktując je co najwyżej jako ciekawostkę w okresie przerwy zimowej.



Wielu kibiców czy dziennikarzy od lat traktuje portal Transfermarkt jako wyrocznię jeśli chodzi o umiejętności zawodników a nawet w przypadku danych goli czy asyst, które choćby w polskiej lidze często są błędnie zliczane. Sam Transfermarkt.de co pół roku aktualizuje wyceny kadr polskich klubów i piłkarzy robiąc to według tylko sobie znanych zasad. Niecały miesiąc przed startem rundy wiosennej 2019/2020 piłkarskiej PKO Ekstraklasy uaktualnił wyceny, które w przypadku polskiej ligi są raczej przesadzone, zawyżone, robiące z polskiej ligi rozgrywki co najmniej dobre.

W rzeczywistości jest inaczej, Ekstraklasa z roku na rok jest coraz słabsza, poziom mocno obniża się z każdą rundą, nasza federacja coraz mocniej spada w klubowym rankingu UEFA, jednak wartość kadr ekstraklasowych ekip utrzymuje się na w miarę równym poziomie balansując między 170 a 200 milionami euro. Obecnie wszystkie drużyny są wyceniane na łącznie 183,55 mln euro. Gdyby sugerować się wycenami z Transfermarktu ktoś kto nie zna realiów Ekstraklasy mógłby pomyśleć, że Lech Poznań to wraz z Legią Warszawa hegemon ligi, ma najlepszych piłkarzy i awans Kolejorza do europejskich pucharów wiosną jest pewny. W rzeczywistości kadra Lecha wygląda jak wygląda i nie różni się zbyt wiele od kadry m.in. dużo niżej wycenianej Cracovii, Lechii, Jagiellonii czy Pogoni.

null

15 stycznia w górę poszła wycena łącznie 11 naszych zawodników. W tej grupie jest m.in. Kamil Jóźwiak (3 miliony euro), Christian Gytkjaer (2,5 mln), Filip Marchwiński (2,5 mln), Darko Jevtić (1,25 mln), Tymoteusz Puchacz (1 mln) czy Lubomir Satka (1 mln euro). Najwyżej wycenianym lechitą w obecnej kadrze i tak jest Robert Gumny (4,25 mln euro), którego wartość tej zimy w porównaniu z latem 2019 spadła identycznie jak 13 innym zawodnikom. W gronie piłkarzy, którzy według Transfermarktu stracili na wartości są choćby Djordje Crnomarković, Mickey van der Hart, Maciej Makuszewski, Jakub Moder, Thomas Rogne czy Pedro Tiba. Szczególnie niższe wyceny dwóch ostatnich graczy ciężko sensownie wytłumaczyć. Od kiedy do Lecha Poznań przyszedł Portugalczyk jego wycena spada co kilka miesięcy.

Jeżeli opierać by się tylko na danych Transfermarktu czego absolutnie nie powinno się robić tylko traktować te wyceny jako zwykłą ciekawostkę w okresie zimowym, to Lech Poznań cały czas ma bardzo mocny skład, najmocniejszy od sezonu 2010/2011 i 2011/2012, kiedy wycena kadry Kolejorza przekraczała 26 milionów euro. Indywidualnie największe wyceny w PKO Ekstraklasie mają aktualnie młodzi polscy piłkarze na których cały czas jest moda w Europie. Prym w stawce polskiej ligi wiodą gracze Legii Warszawa oraz Lecha Poznań. Między nimi znalazło się miejsce dla piłkarza Lechii Gdańsk, Lukasa Haraslina. Niemcy kolejne wyceny ekstraklasowiczów podadzą w lipcu. Gdyby w klubie nie było już Christiana Gytkjaera, Darko Jevticia czy Kamila Jóźwiak wtedy Kolejorz straciłby kilka ładnych milionów w wycenie swojej przeciętnej kadry.

null



Wycena kadry Lecha Poznań według Transfermarktu (w euro):

2019/2020: 24,00 mln
2018/2019: 21,30 mln
2017/2018: 17,73 mln
2016/2017: 15,15 mln
2015/2016: 23,90 mln
2014/2015: 17,20 mln
2013/2014: 17,05 mln
2012/2013: 15,63 mln
2011/2012: 26,03 mln
2010/2011: 26,53 mln
2009/2010: 20,65 mln
2008/2009: 15,40 mln
2007/2008: 12,53 mln
2006/2007: 10,93 mln

Wartości kadry poszczególnych klubów Ekstraklasy według Transfermarkt w ostatnich latach (w euro):

* – stan na 17 stycznia 2020

Sezon 2019/2020:
1. Legia 33,25 mln
2. Lech 24,00
3. Lechia 12,80
4. Jagiellonia 12,40

Sezon 2018/2019:
1. Legia 35,05 mln
2. Lech 21,30 mln
3. Pogoń 13,93 mln
4. Jagiellonia 12,98 mln

2017/2018:
1. Legia 25,98 mln
2. Lech 17,73 mln
3. Jagiellonia 13,28 mln
4. Lechia 13,03 mln

2016/2017:
1. Legia 31,20 mln
2. Lech 15,15 mln
3. Lechia 13,20 mln
4, Jagiellonia 10,90 mln

2015/2016:
1. Legia 32,45 mln
2. Lech 23,90 mln
3. Lechia 18,08 mln
4. Jagiellonia 13,04 mln

2014/2015:
1. Legia 23,55 mln
2. Lech 17,20 mln
3. Lechia 17,20 mln
4. Zawisza 12,83 mln

2013/2014:
1. Legia 24,05 mln
2. Lech 17,05 mln
3. Śląsk 15,03 mln
4. Zagłębie 14,23 mln

2012/2013:
1. Wisła 20,23 mln
2. Śląsk 20,20 mln
3. Legia 19,30 mln
4. Lech 15,63 mln

2011/2012:
1. Legia 31,45 mln
2. Lech 26,03 mln
3. Wisła 23,35 mln
4. Zagłębie 14,50 mln

2010/2011:
1. Legia 30,13 mln
2. Wisła 30,00 mln
3. Lech 26,53 mln
4. Polonia 18,70 mln

2009/2010:
1. Wisła 29,25 mln
2. Legia 28,73 mln
3. Lech 20,65 mln
4. Polonia 14,73 mln

2008/2009:
1. Wisła 26,48 mln
2. Legia 21,43 mln
3. Lech 15,40 mln
4. GKS 11,58 mln

2007/2008:
1. Wisła 27,90 mln
2. Legia 17,05 mln
3. Zagłębie 14,30 mln
4. GKS 14,00 mln

2006/2007:
1. Wisła 29,18 mln
2. Legia 23,15 mln
3. Zagłębie 11,83 mln
4. Lech 10,93 mln

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 2

  1. 100h2o pisze:

    Obecna kadra wcale nie taka „cenna”, trzeba wziąć poprawkę na inflację.Oraz na stałą „inflację piłkarzy”. Kiedyś na rynku europejskim ( 2010 rok) piłkarz za 1 mln € to był PIŁKARZ. Teraz to najczęściej junior, „z zadatkami”.
    No i porównanie „wartości piłkarskich” klubów z Zachodu ( wartość kadry) a nawet ze wschodu z tymi z Ekstraklasy … nie ma co porównywać. (Ural Jekatenburg – 27,15 Mln €, 11ta drużyna w Belgii – W St.Truiden =25,33 Mln € itd). A notowania , przy takiej ilości drużyn w Europie (1,2,3 liga)- tylko czapki z głów przed transfermarkt który to ogarnia.

  2. El Companero pisze:

    to są życzeniowe kwoty niemieckich pismaków , po to aby niemieckie zespoły zasypały klub żałosnymi ofertami po pół bańki za najlepszych graczy. I nie dotyczy to tylko Lecha. Gdyby ci zawodnicy polscy grali w innej lidze to te ceny przy ich nazwiskach byłyby dwa razy wyższe. Dlatego nie ma co się sugerować tym co jakiś niemiaszek napisał. Gdyby tu dla przykładu był taki Piątek to Niemcy wyceniliby go na 4-5 mln. ale że gra w Milanie i cenę już ma muszą wpisać aktualną kwotę.

Dodaj komentarz