Ten rok będzie należał do tych piłkarzy

Kadra Lecha Poznań po odejściu Joao Amarala i Darko Jevticia wygląda jeszcze gorzej. Przynajmniej wiosną w zespole Kolejorza będzie jeszcze paru dobrych piłkarzy, którzy będą w stanie dać nam choć trochę radości w pojedynczych, mniej ich istotnych spotkaniach. Jak co roku w styczniu wybieramy 4 zawodników do których dany rok będzie należał i którzy podczas niego nic nie pokażą.

Zaczynamy od czterech piłkarzy, którzy według nas na 100% będą brylować choćby w pierwszej połowie 2020 roku. Dlaczego tylko w pierwszej? Ponieważ Christiana Gytkjaera w czerwcu już tutaj nie będzie, a pozostali z wyjątkiem Satki także mogą odejść.



Lubomir Satka

Słowak to jedyny na razie udany transfer nowego działu skautingowego powstałego latem 2018 roku. Jesienią 25-latek spisywał się solidnie mając pojęcie o grze defensywnej i rzadko popełniał błędy. Lubomir Satka wie na czym polega gra obrona, a jego solidność w pełni wystarczy na słabą polską ligę. Jeśli reprezentant Słowacji wiosną 2020 będzie grał tak jak jesienią 2019 wtedy stanie się zauważalnym filarem tylnej formacji Lecha Poznań, a także jednym z najlepszych defensorów w całej Ekstraklasie. Satka ma wszystko, aby trwający 2020 rok należał do niego.

Kamil Jóźwiak

Kamil Jóźwiak ma już wszystko oprócz liczb. 4 gole i 4 asysty (2 w lidze) to wciąż mało, a wiosna 2020 będzie idealnym czasem, aby 22-latek podreperował te statystyki, zrobił jeszcze większy postęp, który pozwoli mu latem odejść do choćby solidnego europejskiego klubu. „Józiu” wiosną będzie jednym z liderów Kolejorza, motorem napędowym całego Lecha Poznań jeśli tylko oczywiście dopisze mu zdrowie. Nie ma wątpliwości do kogo w Lechu będzie należeć pierwsza połowa 2020 roku.

Pedro Tiba

Portugalczyk nie jest zadowolony z tego co dzieje się przy Bułgarskiej. Być może są to jego ostatnie miesiące w naszym klubie, jednak zanim 32-latek odejdzie na pewno da z siebie absolutnie wszystko. Pedro Tiba to profesjonalista pełną gębą. Lider środka pola, jeden z najlepszych piłkarzy w polskiej lidze, który po prostu umie grać, umie rozgrywać piłkę, doskonale sprawdza się w roli „8” idealnie łącząc wszystkie formacje. Kapitanem może być kto inny, ale na boisku to on sprawuje funkcję kapitana Lecha Poznań co regularnie dostrzegają kibice. Tiba według internautów był najlepszym zawodnikiem zeszłego sezonu i ubiegłego roku. Jego umiejętności, wpływ na Kolejorza czy w pełni profesjonalną postawę zauważają wszyscy, którzy na trzeźwo oglądają mecze Lecha Poznań.

Christian Gytkjaer

„Gyt” miał bardzo słabą wiosnę 2019 i dobrą jesień 2019. Teraz wiele wskazuje na to, że najbliższa wiosna dla 30-latka będzie trochę lepsza od tej poprzedniej. Przede wszystkim Christian Gytkjaer ma indywidualny cel w postaci wyjazdu na Euro 2020, który dałby mu przepustkę w negocjacjach z nowym klubem już latem. To ostatnie pół roku duńskiego wikinga w Kolejorzu, który mając własne cele wiosną 2020 swoimi trafieniami na pewno da nam jeszcze trochę radości. Christian Gytkjaer to jeden z ostatnich liderów słabego, młodego zespołu, który strzeli dla nas wiosną jeszcze kilka ważnych bramek.

2019 rok miał być ich: Robert Gumny, Thomas Rogne, Pedro Tiba, Christian Gytkjaer
2018 rok miał być ich: Matus Putnocky, Robert Gumny, Darko Jevtić, Christian Gytkjaer

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 16

  1. 07 pisze:

    Ja bym tutaj dodał Kamińskiego. Chłopak może grac w obronie i pomocy. Mimo 19 lat ostatnio zrobił ostry postęp. Liczę , że na wiosnę to utrzyma. Dla mnie jest to na dziś rewelacja sezonu, ale nie chce chwalić aż nadto, bo potem nic z tego nie było.

    • Grimmy pisze:

      Kamiński ma 17 lat, rocznikowo 18. Zgadzam się co do postępu. Zapowiada się tak dobrze, że jak wszystko dobrze pójdzie, to go tutaj za max 1,5 roku nie będzie. Każdy kto się podnieca młodymi w Lechu jest nieskończenie naiwny. Naiwny, bo wierzy, że Rutki cokolwiek chcą tutaj BUDOWAĆ. Rutek tylko myśli jak i co tutaj spieniężyć.

      • tomasz1973 pisze:

        Zawsze powtarzałem i ostrzegałem, że dla rutka Lech jest oknem wystawowym dla sprzedaży gówniarzerii.

      • Grimmy pisze:

        Długo łudziłem się, że z Rutkowskim i Klimczakiem Lecha czeka jeszcze sportowa przyszłość, a w niej sukcesy i trofea. Nie potrafiłem dostrzec skali cynizmu tej dwójki. Moja kibicowska apatia sięgnęła jednak takiego punktu, że nie widzę żadnej przyszłości dla Lecha pod wodzą tej dwójki, oprócz pogrążania się w maraźmie. Jakikolwiek sukces finansowy pod wodzą tej dwójki będzie tylko przedłużaniem sportowej agonii. Nie będę się rozpisywać, było to już poruszane na tysiąc różnych sposobów – nie ma sensu bić piany.

      • tomasz1973 pisze:

        No cóż, niektórzy tak jak Ty wierzyli dłużej, niż tacy jak ja.

  2. sabastek81 pisze:

    Co do piłkarzy to oczywiście macie rację. Ja osobiście dorzuciłbym tutaj Marchwińskiego. Bardziej się boje że któryś z tych Panów odejdzie od nas :(

  3. Linek pisze:

    Tiba na 90%, a Gytkjaer na pewno od nas odejdą…
    Zastępstw brak.

    Za Jevticia pewnie nikt nie przyjdzie. Zajmiemy miejścy między 6, a 10. Z PP też odpadniemy i znowu zacznie się budowanie Lecha opartego na wychowankach.

  4. John pisze:

    Myślę, że Jóźwiak odejdzie jeszcze w tym okienku
    Gytkjear odchodzi wraz z końcem sezonu, więc to mogą być jego 4 miesiące.

    Moja 4.
    Satka
    Tiba
    Kamiński
    Puchacz
    Chciałoby się dodać
    Czerwiński, Ramirez.;-)

  5. Rafik pisze:

    Zarząd twierdzi że to będzie rok młodzieży, więc mało prawdopodobne, że wymienieni zawodnicy znajdą się w podstawowej 11 poza Jóźwiakiem. :)

  6. leftt pisze:

    Nie, ten rok nie będzie należał do Lecha. A w związku z tym także do żadnego z wymienionych.

  7. Soku pisze:

    Moja piątka piłkarzy, których forma i kariera wystrzeli do góry w 2020:

    1. Jevtić.
    2. Amaral.
    3. Tomczyk (o ile odejdzie, a doradzałbym mu to).
    4. Makuszewski (jak wyżej; niech to będzie dla faceta argument za rozwiązaniem kontraktu, odetchniemy z ulgą).
    5. Orłowski.

  8. tomasz1973 pisze:

    Jeżeli w komplecie pozostaną w Lechu na rundę wiosenną, to zapewne oni, bo kto inny? Muhar, CzarnyMarek? Śmiech na sali, za rok bedziecie musieli ograniczyć liczbę do 2 zawodników, bo 4 sie nie znajdzie.

  9. inowroclawianin pisze:

    Ja bym do tego grona dorzucił Puchacza i Modera jako czarnego konia wiosny. Wymienieni przez redakcję pewnie będą się chcieli pokazać z jak najlepszej strony by uciec latem.

  10. 100h2o pisze:

    wymienieni gracze to oczywistość:Gytkjaer,Jóżwiak – do nich będzie należało jedynie pół roku więc powinni być wyłączeni z prognozowania. Tiba to ocxzywistość bo stale trzyma swój poziom, rzadko gra padakę. Satka to nareszcie ten typ środkowego obrońcy którego można opisać jako „nowoczesny środkowy”, mobilny, zwrotny nie jakaś tam „ściana” jak Arajuuri ( nie podam złego przykładu szkoda nerwów), starający się grać „w pionie” a nie wiecznymi wślizgami.
    Czyli na 2020 – Satka i Kamiński. Który już w rezerwach pokazywał „piłkarski błysk” i to on wraz z Dudką,Kołodziejem,Szymańskim byli ojcami awansu rezerw do 2 ligi.
    A miał wtedy… 16 lat!
    Ja po cichu liczę na Norkowskiego, ale on też nie pogra całego roku w Kolejorzu więc odpada.

    Reszta ( nawet Marchwiński którego na razie mocno wyprzedza reklama) jeśli mocno „zarządzi” w 2020 będzie dla mnie zaskoczeniem ( Czerwiński? Puchacz- był w sparringu przerażliwie słaby!, Letniowski? Moder?).
    Po prostu nie widać żadnych objawów by ktoś „przebił się z drugiego szeregu”.

  11. J5 pisze:

    Šatka rzeczywiście może zostać jednym z liderów defensywy, ale do tego trzeba ogarniętych czterech ogniw. Jeśli Rogne dopisze zdrowie, to razem mogą tworzyć niezłą parę stoperów. Jeśli Żuraw dostrzeże wreszcie że lepszym lewym obrońcą jest Puchacz, to można będzie powiedzieć że trzy ogniwa mamy już w defensywie. Natomiast wakat jest na pozycji prawego obrońcy, w każdym bądź razie na ten moment. To że młody Kamiński ogarnął prawą obronę w meczu z mającymi ‚ ciężkie nogi’ Rumunami, nie oznacza że poradzi sobie z ekstraklasowymi wyjadaczami. I ten aspekt może zaważyć na postawie całej defensywy, w tym Šatki.
    Tiba to pewniak do tego, aby ten rok należał do niego, i tu nie potrzeba się rozpisywać. Pedro zrobi na ‚ ósemce’ to co do niego należy. Jedynym hamulcem naszego Portugalczyka może być słaby defensywny pomocnik, którego w destrukcji Tiba będzie musiał wspierać nie mając w zamian żadnego pożytku z Muhara w ofensywie. Natomiast gorzej będzie z graczami ofensywnymi, albowiem po odejściu Jevticia i Amarala, nie będą oni mieli z kim grać . Nie będzie tego spoiwa na ‚ dziesiątce’, które to w decydującym momencie rozdzeli piłki, zagra prostopadle do wychodzących Jóźwiaka lub Gytkjaera. Zwłaszcza ten ostatni może mieć problem ze zdobywaniem bramek właśnie z tego powodu,że zabraknie dokładnego, niekonwecjonalnego podania na czystą pozycję, czegoś co świetnie potrafili robić Darko z Joao.
    Reasumując można powiedzieć że ci wymienieni gracze mogli by być pilkarzami roku na swoich pozycjach o ile mieli by wsparcie chociaż tzw solidnych ligowców w swoich formacjach . A z tym może być kiepsko. Bardziej wygląda to na walkę samotnych wików na swoich pozycjach, bez jakościowego wsparcia. A ta piąta pozycja w tabeli na koniec roku może łatwo zamienić się na walkę o utrzymanie, o ile zarząd nie sprowadzi dobrych piłkarzy już zimą. Do wakujących na koniec roku pozycji defensywnego pomocnika i prawego obrońcy dołączyły dwie nowe, pomocników ofensywnych. Ciężki to będzie rok dla Lecha z winy nieudolnego zarządu

  12. Ekstralijczyk pisze:

    Co do Satki to nie byłbym pewien, że zostanie w Lechu dalej.

    Zobaczy co będzie się wyrabiało wiosna to i on może też zechcieć odejść.

Dodaj komentarz