Wnioski po trzecim zimowym sparingu

Za Lechem Poznań jest trzeci i ostatni mecz sparingowy podczas zimowego obozu w tureckim Belek. Dziś Kolejorz zdobył pierwsze bramki tej zimy dokładając do tego jeszcze bardzo wysokie, pewne zwycięstwo. Triumf nad Mistrzem Słowenii został osiągnięty w eksperymentalnym zestawieniu, bez skrzydłowego i nominalnego prawego obrońcy.



Po trzecim i ostatnim tureckim sparingi tradycyjnie można wysnuć kilka wniosków na temat gry Kolejorza oraz poszczególnych piłkarzy. Więcej poniżej.

Bez skrzydłowych, bez pomysłu

Kadra Lecha wyglądała dziś fatalnie, najgorzej tej zimy. Przeciwko Słoweńcom nie mógł zagrać poobijany po sobocie Kamil Jóźwiak, a Volodymyr Kostevych mający wystąpić na lewej obronie w ostatniej chwili doznał kontuzji. Trener Dariusz Żuraw musiał więc przesunąć Tymoteusza Puchacza do defensywy, przestawić Filipa Marchwińskiego z prawej na lewą flankę, a na prawą stronę dać Juliusza Letniowskiego. Tym samym Kolejorz rozpoczął mecz bez ani jednego nominalnego skrzydłowego i znów z lewym pomocnikiem na prawej obronie.

Van der Hart – Kamiński, Satka, Rogne, Puchacz – Muhar, Tiba – Letniowski, Moder, Marchwiński – Gytkjaer.

Poznaniacy od początku sparingu z Mariborem mieli problemy. Gra w ataku pozycyjnym nie kleiła się, było dużo strat łatwo wykorzystywanych przez Słoweńców, którzy na szczęście byli bardzo nieskuteczni. Lecha parę razy uratował czujny Mickey Van der Hart będący jednym z bohaterów dzisiejszej potyczki mimo wyniku 3:0. Strat m.in. Karlo Muhara czy Pedro Tiby było we wtorek zdecydowanie za dużo, w meczu o stawkę tak proste błędy mogłoby zakończyć się niejednym golem dla przeciwnika, który w pierwszej połowie łatwo wykorzystywał luki w środku pola Lecha Poznań. Mimo małej przewagi przeciwnika to Kolejorz zszedł z boiska z prowadzeniem, które nie odzwierciedlało przebiegu pierwszej części.

Spokój i skuteczność

Druga połowa wyglądała już inaczej. Lech grał swoje, miał więcej z gry i przede wszystkim już w pierwszych 10 minutach po przerwie zamknął ten mecz. Najpierw po wrzutce z rzutu rożnego oraz przedłużeniu piłki Satka zdobył głową gola na 2:0, a później po kontrze lewą flanką faulowany w polu karnym był Marchwiński pozwalając strzelić Gytkjaerowi bramkę z 11 metrów. Przy stanie 3:0 obraz gry diametralnie zmienił się. Poznaniacy mieli już pełną kontrolę nad mecze, sami stworzyli sobie jeszcze kilka sytuacji do zdobycia gola, na boisku było dużo miejsca przez co gra Lecha wyglądała lepiej aniżeli w pierwszej połowie, kiedy momentami brakowało pomysłu na rozegrania piłki. Z kolei Maribor już przy stanie 0:3 do dalszej części II połowy podszedł typowo sparingowo. Nie forsował tempa, starał się dużo i długo rozgrywać piłkę, kilka razy szarpnął głównie prawą stroną, lecz był dzisiaj bardzo, bardzo nieskuteczny.

Niewiele wiadomo

Po trzecim i ostatnim sparingu rozegranym w tureckim Belek wciąż wiadomo niewiele. Kadra na mecz i skład wyglądał jeszcze gorzej niż poprzednio, wynik był natomiast dużo, dużo lepszy. Lech w końcu strzelił gole, wygrał, jednak ciężko wyciągnąć po tym spotkaniu poważniejsze wnioski. Na pewno gra drużyny nie wygląda źle, o niebo lepiej niż 12 miesięcy temu, dziś na wysokim poziomie stała skuteczność Lecha i nieskuteczność przeciwnika, który sam jest sobie winien tak wysokiej porażki. Lech zakończył dzisiaj obóz w Belek, jutro wróci do Polski, a tymczasem Maribor dopiero rozpoczął zgrupowanie będąc na zupełnie innym etapie przygotowań. Z pewnością fajnie jest wygrać 3:0, wynik osiągnięty w starciu z niezłą drużyną poszedł w świat i to byłoby właściwie na tyle. We wtorek trener trener Dariusz Żuraw miał nie tylko problemy kogo wpuścić z ławki rezerwowych a nawet nie bardzo miał jak sklecić wyjściową jedenastkę. Lech Poznań potrzebuje wręcz na wczoraj 4 transferów, których nie będzie co martwi zdecydowanie najmocniej.



Trzeci zimowy sparing 2020 (wtorek, 28 stycznia, godz. 16:00)
KKS Lech Poznań – NK Maribor 3:0 (1:0)

Bramki: 43.Tiba 49.Satka 55.Gytkjaer – k.

Asysty: 1:0 – Puchacz 2:0 – Tiba 3:0 – bez asysty

Skład Lecha: Van der Hart – Kamiński, Satka, Rogne, Puchacz – Muhar, Tiba – Letniowski, Moder, Marchwiński – Gytkjaer (81.Szymczak).

Rezerwowi: Szymański, Crnomarković, Smajdor, Niewiadomski, Dejewski, Bartkowiak, Karbownik, Szymczak.

Trenerzy: Żuraw – Milanić

Stan murawy: Bardzo dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +11°C, pogodnie

Miejsce sparingu: Susesi Luxury Resort (Belek, Turcja)

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







23 komentarze

  1. Bart pisze:

    Chuja się znacie, wszystko jest dobrze

  2. deel pisze:

    To był interesujący mecz dla kibica. Na boisku zagrała kwintesencja składu jaki ma zapewnić nam emocje do połowy maja. Można też chyba podsumować już zimowy obóz.
    W bramce dramatu raczej nie ma. Van der Hart zrozumiał już, że Polska to nie Niderlandy a Szymański jakiejś kompromitacji w swoim występie nie zaliczył.
    Obrona we wszystkich meczach miała problem z ustawieniem. Powodem była gra, wyjętego „z kapelusza” PO jakim uczyniono Kamińskiego. Większość groźnych akcji rywali szła jego stroną. To nie jest wina tego zawodnika, że nie prezentuje się dobrze na tej pozycji. Został tu rzucony na zasadzie: jakoś to będzie. I wiemy już, że nie będzie. Prawy obrońca jest potrzebny jak woda rybie! Środek obrony w praktycznie każdej konfiguracji grał poprawnie. Nawet z Crnomarkiem. Jasne, jakieś detale, mniejsze lub większe były do poprawy, ale nie jesteśmy jakąś Barceloną czy Liverpoolem. Na lewej obronie zdecydowanie lepsze wrażenie sprawiał Puchacz niż słaby i niemrawy, jak przez całą jesień Kostewycz. Ogólnie poprawiliśmy też wyprowadzenie piłki od tyłu.
    W pomocy najstabilniej wyglądali Tiba oraz Muhar i to pomimo paru kuriozalnych strat. Reszta miewała „momenty”, jednak nie na tyle istotne aby poprowadzić grę. Nie ma nikogo kto byłby choćby namiastką 10-ki.
    Atak jak to bywało na jesieni, zagrał słabo. Gytkjaer co prawda pojawiał się w grze na przedpolu rywali, ale później brakowało go do wykończenia akcji.
    Ogólnie, jakiś widocznych postępów w grze zespołu, które dawały by nadzieje na udaną rundę wiosenną nie było. Skład Lecha jest zbyt niedoświadczony a kadra wąska. Nawet po wydrenowaniu rezerw mieliśmy problem aby wystawić dwie jedenastki.
    To co będzie w lidze? Trudno coś przewidywać. Zagraniczne zespoły grają inaczej niż rodzimi ligowcy, były na różnych etapach przygotowań, stąd nie wiemy jak gra Lecha przełoży się na wyniki.

    • J5 pisze:

      Nie oglądałem żadnego sparingu, więc dzięki za podsumowanie. Można się było tego co prawda spodziewać, ale jako stary kibol miałem nadzieję…
      Pozdrawiam: )

  3. John pisze:

    Grać nie było komu,takie wnioski.
    skrzydłowi na bokach obrony,środkowi pomocnicy na skrzydłach.
    Dawać tego Czerwińskiego i Ramireza.

  4. Soku pisze:

    O dziwo, Muhar w drugiej połowie trochę się ogarnął, grał ostro, na pograniczu faulu, przypomniał mi się stary, dobry Trała. ;-)

  5. Angus pisze:

    Pewne zwycięstwo więc pseudo właściciele z malowanym prezesikiem stwierdzą, że taki skład wystarczy i na zdobycie pucharu czy też majstra. Jakoś nie wierze w te 3 transfery o których wspominał Żuraw a jak tylko przeczytam, że Ramirez idzie do Jagi to będzie już wiadomo, że wczorajsze medialne ruchy to tylko nic innego jak wielki pic.

  6. 100h2o pisze:

    „Bez skrzydłowych, bez pomysłu
    Kadra Lecha wyglądała dziś fatalnie, najgorzej tej zimy. Przeciwko Słoweńcom nie mógł zagrać poobijany po sobocie Kamil Jóźwiak, a Volodymyr Kostevych mający wystąpić na lewej obronie w ostatniej chwili doznał kontuzji.”.
    No to chyba jednak Maribor wygrał 5-0, Marchwiński nie miał 200%,Puchacz na obronie nie wyglądał lepiej od Kostewycza, Tiba nie strzelił bramki, Satka nie zagrał bardzo dobrze, Kamiński był cieniem cienia, Letniowski nie zastąpił nieżle Józia. No i w tej sytuacji kiedy nie było skrzydłowych Żuraw nie wymyślił INNEGO planu. Po prostu MARIBOR było o klasę lepsze strzelając Lechowi 6 bramek.
    Szkopuł w tym że mecz OGLĄDAŁEM ! I okulary ubrałem właściwe.
    Są gracze jacy są i CI GRACZE rozegrali niezły mecz ( szczególnie w 2 połowie).
    Oczywiście brakuje w napadzie drugiego napastnika który byłby LEPSZY od Gytkjaera, lepszego /doświadczonego śr.pomocnika ale kiedy Marchwiński ma się ogrywać, w wieku 25 lat?
    11 meczowa to średnia wieku 23,5 roku , a w Europie to nic nadzwyczajnego.
    Zresztą… Lech grał padakę, najgorszy mecz i fuksem wygrał. Czekam na 5 wzmocnień i to takich poważnych… po 2-3 miliony € za gracza, z dobrych lig (Francja,Holandia, Dania,Belgia). Bez takich graczy Lech na bank spadnie z Ekstraklasy i zatrzyma się w 3 lidze !

    • kilo82 pisze:

      No dobra, ale co ma fakt, że kadra na ten mecz wyglądała wobec urazów najsłabiej podczas zgrupowania do tego, że mecz został wygrany i to po całkiem niezłej grze, zwłaszcza w drugiej połowie? Wniosek z tego taki, że zawsze powinniśmy mieć około 12 zdrowych piłkarzy z jako takim doświadczeniem, którzy czasem będą grali nie na swoich nominalnych pozycjach plus kilku młodych, niedoświadczonych chłopaków na ławce?
      Przecież jest tak jak napisali – mecz wygrany, niezła gra, o niebo lepsza niż rok temu za Nawałki, ale braki kadrowe są widoczne gołym okiem.
      Ja tam też się cieszę, że wreszcie Marchewa powinien dostać więcej szans, że może pokazać się Julek, ale chciałbym, żeby nie musieli łatać dziur na skrzydłach, a zamiast nich mógł tak grać i rozwijać się Kamiński. Niestety, stan osobowy na to nie pozwala… Prawy obrońca i ten ofensywny, uniwersalny pomocnik to absolutna podstawa. Jeśli zostanie Pawka, to już ch.j z tym napastnikiem, ale niech chociaż będzie ta dwójka, to przy braki kontuzji, może da się to jakoś poskładać…

  7. Didavi pisze:

    Dobry mecz w naszym wykonaniu. Mogło być 5, ale zabrakło skuteczności. Skład śmieszny. Wychodzimy pięcioma środkowymi pomocnikami, dwóch z przymusu gra na skrzydle, a oni oczywiście nie planują transferu skrzydłowego, żałosne. Szczególnie dobrze wyglądał obiór piłki na połowie Mariboru i doskok do zawodnika z piłką.

    • Lolo pisze:

      Dobry mecz? Powyżej przeciętnej to była druga połowa. Na tle słabego przeciwnika. Reszta żenada. Jak napisałeś” mogło być 5 -0 . A nie było bo mamy słaby skład. Tyle

  8. 100h2o pisze:

    Tu nie idzie o uspokajanie kogokolwiek – „koń jaki jest każdy widzi”.
    Czasem po prostu TRZEBA POCHWALIĆ i to graczy, trenera pracującego tu i teraz! Ciągłe jebanie dobre w woju gdzie na tym to polega. Jak dobrze grali, nieważne kto to mus chwalić, a nie pisać że „rywal słaby”. Inaczej to coś jak pokonanie Piasta 3-0 i pisanie potem ,że to nie był dobry mecz Lecha , a najgorszy Piasta (najlepiej w całym sezonie).

    • wagon pisze:

      zgadza się,
      kiedyś było o piłkarzach bez ambicji, przegranych minach,
      każdy wie, że kadra powinna być silniejsza, jak ktoś się stara pomimo problemów to warto to pochwalić, całość sparingów wygląda lepiej niż za Nawałki oraz z młodzieżą niby tanio ale zapomina się o tym, że z każdym miesiącem są lepsi,

      • 100h2o pisze:

        wiesz mi nie chodzi, że mam rację czy nie. Po prostu w ocenie drużyny Lecha (tu i teraz) dobrze zachować pewną uczciwość. Tacy gracze, tacy trenerzy dają radę TO JEST OK i tylko tyle,niewiele. O Zarządzaniu niech piszą „CI CO UMIEJOM ZARZĄDZIĆ”!

      • Lolo pisze:

        Wagon i tolep. Mam wrażenie że to Piotrek i jego wagon Karol

      • wagon pisze:

        Lolo, niektórzy zapominają że w piłce nożnej siłę zespołu buduje się nie tylko na kupowaniu kolejnych piłkarzy,

    • Lolo pisze:

      A dla dlaczego Nenad odszedł. Bo nie zgadzał się z polityką pseudo zarządu i nie chciał dalej być twarzą porażek. Teraz mam chwalić Żurawia bo osiągnął wynik bez dobrych piłkarzy? Gdyby miał jaja i inną opcję już by go tutaj nie było

      • Grossadmiral pisze:

        Nenad odszedł bo się zgłosiło Dinamo proste jakby się po Żurawia zgłosił klub z bundesligi to myslisz żeby został?

    • wagon pisze:

      Żuraw żadnego wyniku jeszcze nie osiągnął, jedynie nie panikuje i trzyma się swojej koncepcji, to czy dobrze wykonał swoją pracę pokarzą pierwsze mecze na wiosnę,

  9. KONIN84 pisze:

    Wnioski po sparingu??? Wniosek jest jeden: liga wszystko zweryfikuje.

    • Michu87 pisze:

      W tym momencie bardziej trafne będzie: „ławka wszystko zweryfikuje”, a że ledwo skleiliśmy pierwszą jedenastkę to nie wróży nic dobrego.

      • 07 pisze:

        Dla mnie młodzi pokazali się obiecująco, a jeśli dojdzie jeszcze 2 dobrych plus Czerwiński i Skóraś to będzie wyglądać to ok jak na Ekstraklasę.

  10. Michu87 pisze:

    Z tego co pisze pan Henszel jutro transfer.

  11. 07 pisze:

    Dla mnie wnioski z tego sparingu są takie,że na tle mocnego zespołu co prawda na innym etapie przygotowań pokazali się obiecująco. Możemy wytykać im błędy, straty, ale moim zdaniem widoczny jest progress w grze. Taki Kamiński jeszcze rok temu grał w juniorach starszych….. wczoraj z Mariborem…. i ok nie grał jak profesor, ale dla takiego chłopaka to skok o 2 strzeble wyżej. Ja go obserwuję i jestem pod wrażeniem. Inni również nie zawiedli , a mocno krytykowany Muhar również zagrał lepiej niż w wielu meczach na jesień. Co prawda to był tylko sparing, ale ja nie byłbym aż tak krytyczny. Nie będę ”jechał” na tych młodych chłopaków. Dostali szansę od zarządu i niech ją wykorzystają. Trzeba oddzielić zarząd i to co robi od młodego zespołu i młodego trenera. Ja mam dystans.