Top 10 (30.01-05.02)

Top 10 jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w „Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis dotyczący głównie naszego klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.



Spośród setek komentarzy oddanych w newsach na KKSLECH.com w ciągu 7 dni wiele wpisów skłania do refleksji, a innych użytkowników m.in. do rozwinięcia dyskusji. Cykl o nazwie „Top 10” ma za zadanie co tydzień w środę lub w czwartek wyróżniać najlepsze wpisy kibiców Lecha Poznań oddane w wiadomościach na KKSLECH.com oraz w „Śmietniku Kibica”.

Autor wpisu: Bart do newsa: Śmietnik Kibica

„Lepszy Ramirez jakotako sprawdzony w naszej lidze niż kolejny brate z Interu Zapresić polecony na złość przez Bjelicę. Tylko faktycznie taki ruch miałby ręce i nogi gdyby nie odeszli Jevtić z Amaralem a Ramirez byłby dokupiony jako jeden z wielu elementów trybu. Byłaby wtedy większa głębia w składzie, rywalizacja, sensowniejsza ławka. Niestety tak nie jest i Ramirez (oczywiście o ile dopną transfer) nie będzie miał takiej konkurencji i od niego samego dużo będzie więcej zależało. To zawsze jest słaby punkt jak gra zespołu opiera się głównie na tym czy jeden piłkarz coś wyczaruje. U nas już ten problem był jesienią kiedy nasi rywale zauważyli że żeby zneutralizować Lecha wystarczy zagęścić środek żeby Tiba i Jevtić nie mieli swobody. Zimą zamiast zminimalizować ten słaby punkt poprzez dokoptowanie piłkarza od którego w ofensywie może coś zależeć, pozbyli się dwóch kreatywnych piłkarzy a w ich miejsce może przyjdzie jeden. Tak się zespołu nie zbuduje.”

Autor wpisu: deel do newsa: Śmietnik Kibica

„Obaj prezesi opowiadają o fajnej dla oka, ofensywnej grze Lecha. Wskazują na trwającą serię bez porażki. Ględzą o polityce budowania zespołu. Czas przeszły. Przypomnę tylko: w lecie odeszło 11 piłkarzy – przyszło czterech. Bilans -7. I to, że Gumny poszedł na L4 (Cywka też na nim jest), Amaral ma urlop macierzyński, Jevtić zmienił robotę, Timur przepadł bez wieści a Makuszewski nawet nie myśli o pośredniaku. Jóźwiak i Gytkjaer zostali w klubie bo, po prostu, regularna gra przybliża ich do ME 2020. W lecie odejdą. Pożegnać możemy też Marchwińskiego i Puchacza. Nie wiadomo co o obecnej sytuacji myślą Tiba, Rogne czy Kostewycz. Posypali się też Skóraś i Tomczyk. Jeżeli ktoś wobec powyższych faktów, opowiada o strategii budowania zespołu i zaufania, to znaczy że traktuje odbiorców tych słów jak DEBILI. Zobaczymy zatem w sobotę, ilu fanów przekonali prezesi swoimi wypowiedziami i czynami. Z kolei kibice widząc co się dzieje, jedyną nadzieję upatrują w spóźnionych i niepewnych jeszcze transferach. Ale nie jest to nadzieja na sukcesy ale na utrzymanie w górnej ósemce. Nie wszyscy oczywiście. Jest też grono, które uważa że zdobędziemy Puchar Polski i skończymy ligę na pudle. Byle tylko to pudło nie okazało się kartonem z adresatem: „na Berdyczów”.”

Autor wpisu: Piknik do newsa: Przed meczem: Lech – Raków

„Lech właściwie będzie grał bez podstawowego szkieletu drużyny z krótkim okresem przygotowawczym, gdzie z powodu braków kadrowych musiał rezygnować z kolejnych sparingów. Jeden tajemniczy mecz towarzyski w tle medialny szum, że może ta drużyna będzie jednak wzmocniona, rywal który nie kalkuluję: szykuję się ciekawy początek zimowo- wiosennej rundy . Zarząd mówił, że chce ściągnąć presję z zawodników stąd pomysł aby nie ogłaszać jaki jest sportowy cel naszej drużyny przed rozpoczęciem aktualnego sezonu i faktycznie dopiął swego, bo Kolejorz bez wzmocnień wcale nie musi być faworytem najbliższego meczu. Panowie ze sztabu trenerskiego mają pewnie ból głowy jak ustawić tą drużynę w końcu kadra jest bardzo szeroka, ale nie mając jakiś logicznych argumentów mam przeczucie, że wygramy ten mecz. Zresztą na papierze to będzie najprostszy przeciwnik, który przyjeżdża na Bułgarską z kim zdobyć trzy punkty jak właśnie z Rakowem, który też ma swoje problemy. Nie mogę się doczekać pierwszego spotkania mimo, że atmosfera wokół klubu jest beznadziejna, zarząd zrobił niewiele aby wzmocnić i dobrze przygotować zespół do kolejnej części sezonu. Krótki wyjazd do Turcji musi wystarczyć trenerowi Żurawiowi do stworzenia czegoś na kształt drużyny. Mimo wszystko życzę szczęścia i jazdy z tym beniaminkiem trzy punkty muszą być nasze.”

Autor wpisu: Michu73 do newsa: To nas czeka wiosną. Jedna z najtrudniejszych rund wiosennych w historii

„Nie ma się co łudzić, chociaż wiadomo, ze serce kibica zawsze bije dla ukochanego klubu licząc na sukcesy i z optymizmem każdorazowo podchodząc do nowej rundy rozgrywek. Realne, patrząc z boku (choć nie jest to łatwe), obrona 5 miejsca będzie dla mnie sukcesem. Na zdobycie PP jest mniej więcej taka szansa jak na wygraną w totka, no ale ktoś przecież wygrywa! Generalnie, można podtrzymać typy z początku sezonu (miejsce 6-8), bo i nie ma podstaw do większego optymizmu. Właściciel nie zmienia swojego podejścia do klubu, zarząd dalej dzielnie realizuje jego wytyczne, zespół został osłabiony przed wiosną, celem nadrzędnym jest promocja młodzieży (tylko od kogo oni mają się uczyć?), trener robi co może ale pewnych swoich ograniczeń nie przeskoczy choćby nie wiem co, Muhar to nasz podstawowy gracz środka pola (hahahahah) a Rogne grając co 3 dni pewnie znowu się w którymś momencie rozsypie. Sytuacja jest „stabilna”, ja osobiście żadnej „ściany” nie widzę i choć akurat bardzo bym tego chciał, na jakiekolwiek ruchy związane ze zmiana właściciela nie mamy co liczyć. Będziemy się cieszyć z pojedynczych zwycięstw i chyba na razie to wszystko na co można liczyć w tym sezonie.”

Autor wpisu: Piknik do newsa: To nas czeka wiosną. Jedna z najtrudniejszych rund wiosennych w historii

„Już ktoś o tym pisał na forum, ale jeśli Lech nie dokona transferów, a trener Żuraw coś ugra z tym eksperymentalnym zespołem to olbrzymi szacunek dla tego szkoleniowca. Pomijam, że trener Żuraw nie jest idealnym trenerem, ale przednim na prawdę duże wyzwanie. Duża ilość meczów to duże prawdopodobieństwo kontuzji, oraz pauz poszczególnych graczy wynikających z kar za kartki, a Kolejorz nie ma nawet podstawowego szkieletu drużyny. Na tą chwilę skład jest uzupełniony tylko młodzieżą z akademii. Dla piłkarzy to też nie będzie łatwy sezon, pewni gracze z musu będą grali na nowych dla siebie pozycjach, Gytkier będzie musiał być bardzo aktywny bo mamy problemy z pomocą i może się okazać, że będą problemy z fajnymi dograniami piłki dla naszego napastnika. W temacie prawego obrońcy w Lechu napisano i powiedziano już właściwie wszystko także,nawet nie rozwijam tego tematu…
Ławkę rezerwowych mamy bardzo krótką i wypełnioną młodzieżowcami, a medialny przekaz nie uspokaja kiboli Lecha…..także wy też nie możecie się doczekać pierwszego pojedynku naszej drużyny w Ekstraklasie? ;)”

Autor wpisu: tomajg83 do newsa: Nie powtórzyć zeszłej wiony

„Czytając tytuł pierwsza myśl jaka mi przychodzi do głowy jest taka, że „redakcja nadal wierzy w ten zespół”. I tak sobie myślę – „no chyba ich pojebało…” O_o Ale później dopiero sam się orientuje, że sam gdzieś w środku w to wierzę. Każdy pewnie z nas gdzieś tam głęboko chciałby by ten zespół choć na wiosnę był takim „Ajaksem”, choć na chwilę… Niestety różnica miedzy Lechem a Ajaksem jest duża a zaczyna się w gabinetach Zarządu i włodarzy klubu. Nigdzie indziej. Obecny Zarząd Lecha nagminnie myli „jakoś” z „jakość”. I chyba wystarczy to za puentę mej wypowiedzi bo reszta już dawno na tym forum została powiedziana… Dokładnie John – jeśli Żuraw cokolwiek ugra tym składem czyli PP lub miejsca 1-4 na koniec sezonu to Oscar dla tego Pana! Niestety życie w większości wypadków szybko weryfikuje takie fantazje i ambicje. Masz ambicje tzn. musisz mieć podstawy by gdzieś aspirować. Owszem, wyjątki są potwierdzeniem reguły i nie takie cuda świat piłki nożnej widział ale nie wierzę, że zdarzy się to w tym Lechowym maraźmie. Z tym bredzącym, mdłym i nędznym Rząsą, wiecznie walczącym Pjoterem i księgowym co nam cel sportowy nakreśla i ich polityką korporacyjną oraz transferową (kurwa!) szansa na zryw serca i ogień na boisku jest taka, jak ŁKSu na zdobycie MP. Mimo wszystko jako kibic chętnie dam się zaskoczyć. Na stadion niestety się nie wybieram…”

Autor wpisu: Zlapany na ofsajdzie do newsa: Nie wiadomo czego się spodziewać

„Jeśli chodzi o wyluzowanie, to niestety odpada, bo jestem z tych, którzy nie potrafią olać beznadziejnego występu, tylko popsuje mi to weekend. A co do apeli o bojkot- zupełnie nie tym się przejmuję. Od kilku lat nie zgadzam się w wielu rzeczach z kibicami. Wcześniej chadzałem na kocioł, od 20 maja 2018 stwierdziłem, że nigdy więcej tam nie pójdę, bo było mi po prostu wstyd za tę akcję. Później bywałem głównie na trójce, uważając, że kibice mimo wszystko przesadzają z oczekiwaniami. Nawet ten nieszczęsny 2018- owszem, spartoliliśmy końcówkę koncertowo, ale bycie trzecią siłą w kraju jak dla mnie żadnym wielkim wstydem nie było. Ostatnia jesień- kilka słabszych meczów, zgoda, ale były też mecze, gdzie chcą, nie chcąc, wypadało tę drużynę pochwalić za walkę, ambicje i grę do końca. Nawet gdy piłka nie chciała wpaść do bramki rywala, jak w ostatnim remisowym meczu z Arką. Nigdy też przesadnie nie krytykowałem transferów- umówmy się, że w Barcelonie, czy Realu też odpala mniej więcej co drugi przychodzący zawodnik. Ale tej zimy pewna granica ignorancji została przekroczona. Wmawianie kibicom, że możemy oddać dwóch czołowych graczy, zastąpić ich młodzieżą, a latem oddać kolejnych i uzupełnić najwyżej tanim szrotem- nie wiem, jak oni mogą to robić, natomiast ze swojej strony planuję swoją nieobecnością pokazać, że takie coś nie będzie akceptowane. I wiem, że każdy ma w pompie to, czy ja przyjdę na mecz, czy nie. Ale takich jak ja może być jednak więcej, a nasi włodarze muszą w końcu dostać jasny sygnał, że tak postępować z Lechem nie wolno.”

Autor wpisu: Ostu do newsa: Sonda: To co ugramy wiosną?

„Rozum mówi;
Może przejdziemy Stal i na tym koniec…
W lidze walka o górną ósemkę – niestety przegrana – nie z powodu grania Młodymi ale z powodu że nawet ci młodzi przynajmniej w 3 przypadkach nie grają na swoich pozycjach…
Do tego dojdą kartki – a przede wszystkim kontuzje wynikające z nieprzygotowania młodych organizmów do stałego wysiłku przez 90 minut na poziomie eklapowym w dodatku grając co 3/4 dni…
To z kolei da asumpt do OGROMNEJ dyskusji nad RZECZYWISTYM stanem szkolenia i przygotowania młodych do gry na poziomie eklapowym w wieku 19 lat…
A jeśli walka w dolnej ósemce o utrzymanie to młode głowy nie ogarną tej presji…
A to oznacza
– brak możliwości sprzedaży wychowanków…
– totalny spadek frekwencji i brak kasy za bilety…
– całkowity brak zainteresowania sponsorów…
– mala kasa z.miejsca w lidze…
– brak kasy za grę w eliminacji do pucharów…
Klub nie będzie miał kasy na bieżącą działalność – a zwłaszcza na akademię – bo Rutek nic nigdzie nie pożyczy…
I podążamy drogą Lechii…
Dusza mówi;
Młodzi – wbrew słabemu Żurawiowi, durnowatemu Rzasie a przede wszystkim tym dwóm patafianom – jednak się zepnie i stworzy zespół, RAZEM się nakręcający, wspierający, rozwijający, który niejako będzie grał „swój” futbol…
A jedyne co będzie mógł powiedzieć Żuraw przed meczem to – dobra… wygrajcie ten mecz…
I młodzi będą o TO grali, wiedząc że to ich jedyną szansa na poprawę SWOJEGO losu – myślicie że oni nie widzą dokąd to zmierza…?!
Że dwa patafiany zaprowadzą ich i cały klub na dno…!
A jakie mają szanse na wyjazd z 1 ligi…?
I jest jeszcze kwestia niepłacenia kontraktów i rozwiązania umowy z winy klubu…
A ja widzę wśród Młodych paru takich co potrafią wziąć WSZYSTKICH nieogarniętych młodych za twarz i RAZEM z Tiba – który staje się prawdziwym liderem na boisku – pociągnąć temat gry w meczach na wiosnę…
I TYLKO jedno pytanie…
Czy Młodzi zdążą się rozwinąć czy prędzej​ klub upadnie i/lub zostanie sprzedany…
A to że rutki wyjdą – w ten czy inny sposób – z biznesu to pewne…
No więc „Małżeństwo Rozumu z Duszą” jest na razie niemożliwe ale…
– ja osobiście – będę robił sporo by „wlać w żyły element magiczny” i w spokojności CZEKAĆ…”

Autor wpisu: deel do newsa: Pierwszy Gwizdek 2020 za nami + 54 zdjęcia

„To co napisałeś jest nader możliwe. I to mnie najbardziej przeraża. Dotychczas podchodziłem do Lechowego właściciela z takim oto nastawieniem: nie pasuje mi ze względu na przeszłość, ale Lech to mój klub i nadal mu kibicuję, z kanapy – ale to też poprzez abonament C+ generuje zyski (niestety). Kolejne lata po fuzji były na krawędzi, takie fifty-fifty. Można było oczekiwać zwyżki ale też i spadku wyników. Z roku na rok jednak kryzys narastał. Nie zmienia mojej oceny nawet MP w 2015 roku. To był przypadek, taki jak MP Piasta. I zarazem przedłużenie agonii klubu. Owszem, do niedawna wydawało mi się, że nakłady jakie zainwestowano w Akademię, kosztem pierwszej drużyny, jakkolwiek niezrównoważone, to jednak dadzą efekt w dłuższej perspektywie czasowej. Ale nic z tego. Słowem kluczem porażki tej koncepcji jest SUKCES sportowy. A właściwie jego brak. Żaden szanujący się, dobry piłkarz, nie przyjdzie do klubu „bijącego się” o górną ósemkę w zapomnianej przez świat lidze. A tylko tacy ludzie podnieśli by poziom naszej, może i zdolnej, ale nieopierzonej młodzieży. Uważałem właścicieli za ludzi, którzy chcą coś osiągnąć, ale z racji braku doświadczenia słabo im to wychodzi. Jednak zarówno „letnia rewolucja” jak też bieżące okno transferowe, z ruchami out, bez in, uświadomiło mi, że ludzie odpowiedzialni za Lecha nie mają żadnych ambicji sportowych. Nawet wytykana im, przeze mnie, Amica, grała w pucharach europejskich – a dzisiejszy Lech, pod ich wodzą, walczy o przetrwanie. Dzisiejsze żebranie o kibiców, zwieńczone (niech tak będzie) udziałem 500 osób, jasno wskazuje gdzie znajduje się Lech Rutkowskich. Nie spodziewam się oszałamiającej frekwencji z Rakowem, bo nawet jak te 500 osób obecne dzisiaj na akcji z gwizdkiem dostało zniżkę 50% to nadal jest to tylko 500 osób. Wielokrotnie czytałem na forum o kibicach sukcesu. Na pewno? Ilość kiboli na trybunach jest uzależniona moim zdaniem nie tyle od wyniku, bo on jest czymś nieprzewidywalnym i wymyka się spod kontroli, ale czymś co nazwie roboczo pracą u podstaw. Celem podpartym argumentami. A tego w dniu dzisiejszym w Lechu nie ma. Słaby skład wyjściowy, brak ławki rezerwowych, może ktoś dojdzie, a może nie. Lipa. Sytuacja do jakiej doprowadził zarząd klubu nie jest bezprecedensowa. Tak działają rodzinne firmy w Nigerii, Zanzibarze i wielu innych afrykańskich krajach. Powodzenia życzę, ale beze mnie.”

Autor wpisu: J5 do newsa: Przed meczem: Lech – Raków

„Papszun pewnie będzie chciał Żurawia czymś zaskoczyć. Ograł już Lecha u siebie w PP, i jak na naszą ligę jest to niezły szkoleniowiec. Raków będzie dobrze przygotowany do sezonu i na pewno groźny u jego startu. Osłabiony, grający głównie młodzieżą i praktycznie bez jakościowej ławki rezerwowych Lech będzie musiał wyjść skoncentrowany, z asekuracją zwłaszcza prawego obrońcy, którym zapewne będzie skrzydłowy Kamiński. Chaotyczny Kostewycz też będzie musiał uważać aby nie dać się zaskoczyć. Jakoś nie chce się wierzyć aby Muhar zrobił zapowiadany przez siebie w wywiadzie postęp, więc dużo będzie zależało od wsparcia Tiby w destrukcji. Pedro pewnie też będzie musiał wziąć na swoje barki rozegranie i dogranie piłki, bo w tej chwili w drużynie chyba nie ma nikogo innego potrafiącego zrobić to równie dobrze. To chyba w środku pomocy jedyny w tej chwili ogarnięty środkowy pomocnik. Reszta zależy od szczęścia i przypadku. Nieśmiało i z obawami życzę powodzenia…”

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







Dodaj komentarz