Nasz rywal: Lechia Gdańsk

O 17:30 Lech Poznań podejmie u siebie bardzo podobną drużynę. Podobną z racji identycznego bilansu i takiej samej liczby punktów przez co Lechia Gdańsk jest naszym sąsiadem w tabeli. W dodatku ekipa znad morza na trwającą rundę wiosenną ma bardzo podobne cele co Kolejorz celujący w Puchar Polski i jak najwyższe miejsce w lidze najlepiej dające awans do europejskich pucharów.



W ostatnich dniach wydarzeń w zespole przeciwnika nie brakuje. Do Lechii Gdańsk przyszło paru zawodników głównie zza granicy, których sztab szkoleniowy wprowadza i nadal będzie ze spokojem wprowadzał tak, aby wszyscy byli przede fizycznie gotowi na marzec, kiedy rozpoczną się mecze co 3-4 dni. Kilku nowych graczy już zadebiutowało, następni czekają w kolejce. Jednym z piłkarzy, który już zadebiutował jest nowy napastnik Łukasz Zwoliński. To były snajper Pogoni Szczecin, który grając przeciwko Kolejorzowi zdobywał już gole nawet w Poznaniu – „Lubię grać przeciwko Lechowi i mam bardzo dobre wspomnienia z tymi meczami. Jednak teraz najważniejsze nie są moje wspomnienia, a koncentracja na niedzielnym starciu. Jedziemy tam pokazać się z jak najlepszej strony.” – powiedział na lechia.pl nowy lechista.

W minionym tygodniu ważnym wydarzeniem dla gdańszczan było przedłużenie kontraktu z Flavio Paixao. O tym jak ważny jest to napastnik dla dzisiejszego rywala Lecha świadczą jego statystyki. Otóż 36-latek w trwającym sezonie ligowym zdobył już 9 goli. Wliczając oba fronty Portugalczyk w 8 ostatnich meczach „biało-zielonych” strzelił 9 bramek będąc kluczowym graczem w układance Piotra Stokowca. Sam Flavio Paixao w przeszłości trafiał już przeciwko Kolejorzowi. To on strzelił Lechowi gola jesienią 2018 roku, kiedy Lechia po kilkudziesięciu latach triumfowała w Poznaniu wynikiem 1:0. Wcześniej Portugalczyk zdobył bramkę przeciwko Kolejorzowi w sezonie 2015/2016 będąc w Śląsku Wrocław.

Flavio Paixao kontra Robert Gumny
null

Na czwartkowej konferencji prasowej w Gdańsku zespół Lecha Poznań bardzo chwalił trener Piotr Stokowiec, który mimo wszystko nie patrzy na słabości Kolejorza tylko jak najlepiej chciał przygotować swoją Lechię do niedzielnego spotkania. – „Nie szukamy słabości u Lecha, a swoją szansę upatrujemy w naszym przygotowaniu. Lech to klub, który może być wzorem do naśladowania dla innych polskich drużyn. Lech należy do najlepszych zespołów grających w piłkę co jednak nie zawsze przekłada się na wyniki. Lech potrafi budować akcje i wymieniać wiele podań. To bardzo dobry przeciwnik, ale my przygotowujemy się do tego meczu po swojemu. Skupiamy się przede wszystkim na tym co my możemy zrobić.” – powiedział Stokowiec.

Dzisiejszy mecz Lecha Poznań z Lechią Gdańsk raczej nie będzie jedynym spotkaniem obu klubów do 17 maja. Niewykluczone, że obie drużyny zagrają ze sobą jeszcze w fazie finałowej PKO Ekstraklasy 2019/2020 co wydaje się być bardzo prawdopodobne. Być może oba zespoły zmierzą się także w Pucharze Polski. Stanie się to najwcześniej w kwietniu w półfinale rozgrywek jeśli oczywiście zarówno Lech jak i Lechia przejdą 1/4 rozgrywek.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







1 Komentarz

  1. Siodmy majster pisze:

    Przewidywania buków są miażdżące dla Lechii i tak ma pozostać . Nie chcę słyszeć o niczym innym niż zwycięstwo . Tu nie ma żadnego ALE .3 punkty choćby skały srały jak mawiają starożytni Murzyni z Harlemu ;)

Dodaj komentarz