Pięć szybkich wniosków: Lech – Lechia 2:0

Z początkiem sezonu 2019/2020 jeszcze przed przedstawieniem plusów i minusów danego meczu Lecha Poznań, analizy spotkania, statystyk pomeczowych, analizy gry danego zawodnika czy wyboru najlepszej akcji w wykonaniu Kolejorza prezentujemy pięć szybkich pomeczowych wniosków. Kilkadziesiąt minut po każdym meczu na gorąco pięć spostrzeżeń na temat występu drużyny i poszczególnych piłkarzy.



W pełni zasłużone zwycięstwo

Lech odniósł dziś w pełni zasłużone zwycięstwo i byłoby bardzo przykro gdyby w doliczonym czasie gry przy stanie 1:0 lechiści wykorzystali setkę wyrównując stan tego meczu. Lech jeszcze w momencie gry 11 na 11 miał dużą optyczną przewagę rozpędzając się z każdym kolejnym kwadransem. Liczba 42 oddanych strzałów w tym 14 celnych to nowy Lechowy rekord trwających rozgrywek ligowych pokazujący najlepiej, jak dużą przewagę mieli w niedzielę poznaniacy. Między innymi gdyby nie świetnie dysponowany Dusan Kuciak wynik końcowy byłby bardziej okazały. Bez względu na to czy wygrywa się 1:0, 5:0 czy 8:0 zwycięzca otrzymuje tyle samo punktów, dlatego na końcowy rezultat 2:0 nie ma absolutnie co narzekać.

null

Walka + jakość

Obecny zespół biega, walczy i się stara od dawna. To jednak nie przekonuje wszystkich kibiców chcących widzieć też oczekiwaną jakość, która przekładałaby się na wyniki. Akurat w niedzielę była i walka będąca obowiązkiem i jakość, której często brakuje. Dziś bardzo dużo jakości wnieśli Tiba z Ramirezem, który ewidentnie coraz lepiej czuje się w Lechu dogadując się doskonale z Portugalczykiem. Lech w meczu z Lechią mógł liczyć tradycyjnie na polot w grze Kamila Jóźwiaka, nieźle po prawej stronie hasał ambitny Jakub Kamiński, a bardzo dużo do gry wnieśli zmiennicy w postaci Filipa Marchwińskiego, Jakuba Modera oraz Juliusza Letniowskiego, którzy zasługują na osobny komentarz.

null
null

Młodzi dali radę z lepszym rywalem

Często zmiennicy tacy jak na przykład Jakub Moder umieli błyszczeć tylko z przeciętniakami w polskiej lidze albo z najsłabszymi drużynami pokroju Rakowa, Wisły Kraków, Górnika, Wisły Płock czy ŁKS-u. Dziś w końcu było inaczej. Jakub Moder fantastycznym strzałem otworzył wynik meczu z lepszym przeciwnikiem z górnej ósemki mającym podobne cele co Kolejorz. Moder nie dobił tym razem rywala pięknym golem tylko sam otworzył wynik ważnego spotkania o 5. miejsce w tabeli, które właśnie dzięki młodym udało się obronić. W końcu trafienie zaliczył jeszcze Filip Marchwiński po debiutanckiej asyście trzeciego zmiennika Juliusza Letniowskiego. Mecz z Lechią był idealnym spotkaniem w wykonaniu rezerwowych Lecha Poznań, którzy dali w niedzielę w 100% udane zmiany. Gdyby tak było częściej, zmiennicy częściej dawaliby tyle jakości co dziś, to nikt z kibiców nie miałby uwag co do siły ławki rezerwowych.

null
null

Udany rewanż, udana niedziela, udana kolejka

Lech pokonał Lechię, wykorzystał grę rywala w 10 przez prawie całą drugą połowę i zrobił to co powinien zrobić, aby gonić najlepszych. Poznaniacy u siebie już 6 razy stracili punkty, dlatego nie mogą pozwalać sobie na kolejne wpadki, a zwłaszcza w takich meczach, jak z Lechią, które są prestiżowymi pojedynkami. Kolejorz zrewanżował się na gdańskiej ekipie za wrześniową porażkę 1:2 odskakując lechistom na 3 oczka. Jeśli po 30 kolejce Lech miałby tyle samo punktów co gdańszczanie wówczas byłby wyżej z racji lepszego bilansu bramkowego w dwumeczu.

null

Spokojnie

To był udany weekend. Poznaniacy na koniec 23. kolejki zwyciężyli zmniejszając o 3 punkty stratę do drugiej Cracovii oraz o 2 oczka do trzeciej Pogoni. Jedna wygrana nad solidnym zespołem daje Lechowi spokój, ale tylko do piątku. 28 lutego Kolejorz zmierzy się z bardzo niewygodną Jagiellonią, której nie ograł na wyjeździe od 7 lat. Jakby tego było mało Lech na nowym obiekcie w Białymstoku jeszcze nigdy nie zwyciężył. Kiedy jak nie teraz? Kiedy jak nie teraz skoro Lech jest w przyzwoitej formie a Jaga w dużym dołku?

null

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 6

  1. ArekCesar pisze:

    Wygrać w końcu w tym Białymstoku to nasze nadzieje na ten sezon można będzie rozbudowywać.

  2. Grossadmiral pisze:

    Tyle razy już byliśmy blisko wygranej w Białymstoku a mimo to co najwyżej był remis że może tym razem dopisze trochę szczęscia i wygramy

  3. robson pisze:

    Zgodnie z klasyczną logiką powinniśmy wygrać w Białymstoku, jednak w naszej lidze obowiązuje logika Ekstraklasy, która podpowiada, że niestety strata punktów jest bardzo możliwa.

  4. Zlapany na ofsajdzie pisze:

    Co to za wnioski w ogóle? Gole, bieganie, strzały, statystyki- kogo to obchodzi? Napiszmy lepiej o tym, kogo udało się trafić racą, kto z Policji został obrażony albo na jak długo udało się usunąć piłkarzy z boiska i w końcu zająć tym, po co chodzimy na stadion.
    Powiem krótko- MASAKRA! Wstyd być kibicem w takich chwilach i nie obchodzi mnie tutaj, kto tę chorą akcję zaczął, kto ją skończył, a kto w międzyczasie dostał w szczepionkę- nie jesteśmy w przedszkolu. Jako całość jesteśmy bydłem i jeśli piłkarze muszą opuszczać boisko, bo kibice „się bawią”, to chyba czas się zastanowić, po co to wszystko. Czy naprawdę tych 22 latających gości jest potrzebnych do tego, żeby spotkać się na stadionie i postrzelać tym szajsem? Wg mnie mogliby odpuścić, skoro dla wielu obecnych na trybunach są zbędną otoczką.
    Ostatnia rzecz- nigdy nie mówmy „po co nam puchary? Skompromitują się tam”. Bo piłkarze mogą tam zagrać lepiej, gorzej lub nawet beznadziejnie, ale poważny kibic w Europie włącza telewizor w połowie sierpnia i wisi mu, czy w I rundzie eliminacji LE w rywalizacji polsko-mołdawskiej odpadł zespół z Polski, czy Mołdawii, więc piłkarze przed nikim się nie skompromitują. Jednak patrząc na to, że nasza „publiczność” ma problem wysiedzieć na spotkaniu 90 minut oglądając i dopingując- stwierdzenie „po co nam puchary? SKOMPROMITUJEMY się tam” ma już sens.

  5. Bart pisze:

    Podobał mi się Letniowski mimo że wszedł na 5 minut. W którejś akcji fajnie błysnął techniką szybko przekładając sobie piłkę. Lubię piłkarzy z szybką nogą. Letniowski to może być jedyna pozytywna rzecz jaką w Lechu zostawił po sobie Adam Nawałka. Oko do młodych to on zawsze miał i niewykluczone że ściągnął nam perełkę. Swoją drogą to porównując Letniowskiego z chłopakami z naszej akademii widać jak na tacy jak nasi wychowankowie są dobrze przygotowani fizycznie. Wchodząc do pierwszego zespołu nie mają zaniku mięśni, nie odstają fizycznie i wytrzymują seniorskie obciążenia. Letniowski na pewno ma jeszcze trochę do nadrobienia w kwestii przygotowania fizycznego.

  6. J5 pisze:

    Ja bym nie podgrzewał atmosfery przed meczem z Jagiellonią. Jak wiadomo młodzi grają nierówno, i w Białymstoku może po prostu nie wyjść. Liczyć trzeba przede wszystkim na liderów, i o ile oni nie zawiodą, jeśli poprowadzą drużynę do zwycięstwa, to nawet nieco słabszy występ młodych nie przeszkodzi w sukcesie. Z drugiej strony nasza młodzież się rozkręca, więc może będzie dobrze. Mecz z Lechią był perfekcyjny jak na możliwości młodej drużyny. Intensywność, pressing, odbiór po stracie na połowie rywala był taki, jak chcielibyśmy oglądać. Tym razem ława rezerwowych okazała się mocna, i piłkarze którzy weszli na zmianę zapewnili Lechowi zwycięstwo. I nie zawiedli liderzy. To był dobry mecz

Dodaj komentarz