II-liga: Lech II Poznań – Stal Rzeszów 2:1

W meczu 21. kolejki piłkarskiej II-ligi sezonu 2019/2020, Lech II Poznań na inaugurację wiosny 2020 wygrał u siebie ze Stalą Rzeszów 2:1 (0:1). Kolejorz mimo przegrywania do przerwy 0:1 pokazał po przerwie duży charakter. Rezerwy dzięki niezwykle ważnemu zwycięstwu oddaliły się od strefy spadkowej przerywając jednocześnie passę 4 kolejnych spotkań bez wygranej. To pierwszy triumf drugiej drużyny od 3 listopada 2019.



Mecz rozpoczął się od ataków Lecha, którzy prowadząc grę nie potrafili jednak oddać żadnego strzału. Stal powinna zdobyć gola w 7 minucie, gdy uderzając głową minimalnie pomylił się Goncerz. Trzy minuty później odpowiedział Lech, a konkretnie Karbownik, którego strzał wyłapał bramkarz. W 11 minucie błąd w polu karnym popełnił Dejewski, który nie upilnował Pieczary. Napastnik Stali ze spokojem przyjął sobie piłkę i bez trudu pokonał Mleczkę. W 18 minucie meczu po kontrze dobrą okazję miał aktywny od początku Karbownik, którego uderzenie ponownie wyłapał golkiper przeciwnika. Po chwili 2 razy zakotłowało się w polu karnym poznaniaków po rzutach rożnych. Po kilkunastu minutach nudnej gry toczącej się głównie w środku pola z akcją wyszła Stal. W 36 minucie spotkania Goncerz wymanewrował paru zawodników po czym oddał płaski strzał obroniony przez Mleczkę. Po chwili znów nasz brak dobrze interweniował po tym jak jeden z piłkarzy groźnie wstrzelił futbolówkę w pole karne. W 44 minucie powinien być kolejny gol dla rzeszowian po świetnej akcji lewą stroną i podaniu w polu karne, gdzie piłkę w ostatniej chwili wybronił świetnie dysponowany Mleczko. Pierwsza połowa zakończyła się więc prowadzeniem Stali tylko 1:0.

Po zmianie stron od razu do ataku ruszyli lechici. Aktywny był szczególnie Sobol, który zaledwie 3 minuty po wejściu zdobył bramkę na 1:1 po asyście Skórasia, który zagrał idealną piłkę w pole karne. Lechici po trafieniu na 1:1 zaspali i już sekundy później przed utratą 2 gola uratował ich słupek. W kolejnych minutach mecz był wyrównany, otwarty i szybki. W pierwszym kwadransie po przerwie poznaniacy grali lepiej aniżeli długimi fragmentami w pierwszej połowie. W 68 minucie fatalny błąd popełnił obrońca Stali, źle podał piłkę, ta trafiła w nogę Kryga, który niestety nie dał rady dobrze przyjąć futbolówki oraz znaleźć się sam na sam z bramkarzem. Ponownie sekundy później rzeszowianie mieli kolejną świetną okazję, która została zmarnowana przez Plewkę. Po tej akcji Stal opadła z sił, to Lech więcej utrzymywał się przy piłce, ale nie forsował tempa grając bardzo spokojnie i sprawiając wrażenie jakby 1 punkt zadowalał poznaniaków. Dopiero w 85 minucie Szymczak urwał się lewą stroną, jednak jego podanie w pole karne zostało zablokowane w ostatnim momencie. Po chwili w polu karnym i po rzucie rożnym bramkarz sfaulował Wojtkowiaka dzięki czemu sędzia podyktował jedenastkę. Karnego pewnie na gola zamienił Filip Szymczak wyprowadzając tym samym rezerwy na prowadzenie. Po tej bramce Stal od razu zaczęła grać lepiej. W 92 minucie bliski zdobycia gola był Pląskowski, który w kolejnej wyśmienitej okazji nieznacznie chybił. Ostatecznie Kolejorz wygrał 2:1 zdobywając dziś niezwykle cenne 3 oczka, które pozwoliły odskoczyć od strefy spadkowej.

Rezerwy Lecha Poznań po 21 kolejkach II-ligi 2019/2020 z 27 punktami na swoim koncie są na 10. miejscu w ligowej tabeli mając obecnie 5 oczek przewagi nad strefą spadkową (pierwsza wiosenna seria spotkań dopiero się rozpoczęła). Kolejorz kolejny mecz rozegra w przyszłą sobotę, 7 marca, o godzinie 13:00 w Legionowie z Legionovią, która jest przedostatnia w tabeli.

>> Dział dotyczący II-ligi
>> Terminarz Lecha II Poznań



21. kolejka II-ligi 2019/2020, sobota, 29 lutego, godz. 12:00
KKS Lech II Poznań – Stal Rzeszów 2:1 (0:1)

Bramki: 48.Sobol 87.Szymczak – k. – 11.Pieczara

Asysty: 1:1 – Skóraś 2:1 – bez asysty

Żółte kartki: Niewiadomski, Kryg, Wojtkowiak – Pieczara, Reiman, Głowacki, Kostkowski, Goncerz

Widzów: ok. 250

Sędzia: Filip Kaliszewski (Gdańsk)

Lech II: Mleczko – Smajdor, Wojtkowiak, Dejewski, Niewiadomski – Kryg (84.Marciniak), Skrzypczak, Bartkowiak (46.Sobol) – Skóraś (72.Yatsenko), Szymczak, Karbownik (84.Tupaj).

Rezerwowi: Radliński, Pawlicki, Andrzejewski, Białczyk, Kaczmarek, Marciniak, Yatsenko, Sobol.

Stal Rz.: Kaczorowski – Trznadel, Kostkowski, Sylwestrzak, Głowacki – Plewka, Reiman, Szeliga (87.Pląskowski), Michalik – Pieczara, Goncerz (70.Kotwica).

Trenerzy: Ulatowski – Niedźwiedź

Pogoda: +4°C, pochmurno

Miejsce: Stadion Leśny (ul. Leśna 15A, Wronki)

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







6 komentarzy

  1. Pawelinho pisze:

    Fajnie, że rezerwy wygrały z dość niewygodnym rywalem jakim jest mającymi aspiracje do awansu rywalami z Rzeszowa.

    ps

    Dlaczego tym razem nie było newsa z wypowiedziami trenerów?

  2. 100h2o pisze:

    Po cichu liczyłem że z 7 graczy którzy wybiegli z tzw „kadry pierwszego zespołu” ktoś się pokaże.
    Niestety NIKT się „nie wychylił” na plus. Sami gracze 2 ligowi bez szans na Ekstraklasę ! Sobol bramka ale tak naprawdę nie lepszy od Żamaletdinowa, Szymczak beznadziejny. Smajdor już przyspawany do rezerw , Skrzypczak solidny gracz drugoligowy i tak dalej. W poprzednich rezerwach byli : Kołodziej, Kamiński, Dudka , Tupaj i oni się wyróżniali. Dzisiaj NIKT się nie wyróżniał, a Dejewski niestety był gorszy od Czarnego. W ogóle obrona dziurawa (szczególnie strona Smajdora).
    Mleczko chyba brał lekcje u Burića bo co wykop to „na całkiem wolne pole”. No i chwyt jakby miał rękawice posmarowane olejem.
    Czekałem na Zimmera, nie doczekałem się :-(
    Stal powinna wygrać spokojnie 1-3, 1-4. Mieli więcej niż „setki”. Przegrali po komicznym „faulu” ich bramkarza na…. Wojtkowiaku. Nie przesadzam .To było w czasie transmisji.
    Słabo grali i tyle. Wygrali i dobrze reszta do zapomnienia.

    • aaafyrtel pisze:

      jak ktoś ma ochotę, to meczyk w całości na youtubie… faul ichniego bramkarza ewidentny…

    • 100h2o pisze:

      No tak był, ale nijak mi zrozumieć po co się tam pchał „stalowy bramkarz” ?To był jego WIELBŁĄD, bez sensu.