We wtorek ważny dzień w UEFA

Wtorek, 17 marca będzie bardzo ważnym dniem dla całej europejskiej piłki. Tego dnia odbędzie się specjalna videokonferencja zorganizowana przez Europejską Federację Piłki Nożnej. UEFA spotka się przez internet i porozmawia z przedstawicielami wszystkich 55 europejskich federacji, klubów (ECA) oraz piłkarzy (FIFPro). Tematów do omówienia jest mnóstwo.



Ostatni czas to chaos nie tylko w krajowej piłce. Po czwartkowej uchwale wymyślonej przez PZPN, który jest organizatorem rozgrywek m.in. o Puchar Polski, I czy II-ligi, następnego dnia rozrywki PKO Ekstraklasy zawiesiły władze Ekstraklasy SA. Od tego czasu w mediach, wśród dziennikarzy i wśród kibiców pełno jest przewidywań, wróżb, spekulacji oraz marzeń, jak powinien wyglądać koniec sezonu 2019/2020, kiedy i w jaki sposób należałoby go dokończyć, co z Euro 2020, co z europejskimi pucharami w kolejnym sezonie oraz setki pytań w jaki sposób w czasie pandemii będzie wyglądał futbol?

Jutrzejszy dzień da odpowiedź na wiele nurtujących pytań wszystkich osób żyjących piłką nożną. Jeszcze przed wtorkową videokonferencją w której ze strony polskiej udział weźmie prezes PZPN, Zbigniew Boniek oraz sekretarz generalny, Maciej Sawicki wiadomo co może się wydarzyć. Przede wszystkim marcowe mecze reprezentacji narodowych na 100% zostaną odwołane w tym te barażowe o Euro 2020. Mistrzostwa Europy mają zostać odwołane i być przeniesione na jesień 2020 lub na kolejne lato. Żeby tak się stało UEFA musi porozumieć się z FIFA, która na czerwiec 2021 zaplanowała sobie klubowe Mistrzostwa Świata z udziałem aż 24 zespołów.

Podczas wtorkowej videokonferencji UEFA przedstawi też m.in. pomysł w jaki sposób dokończyć mecze Ligi Mistrzów i Ligi Europy 2019/2020. W grę wchodzi organizacja np. mini-turniejów. Jeden z takich miałby odbyć się w Polsce z racji planowanego wcześniej finału LE w Gdańsku. Mini-turniej zmniejszyłby liczbę meczów sprawiając, że kilka spotkań odbyłoby się w jednym miejscu w ciągu paru dni. Przed 17 marca wiadomo, że wszystkie czołowe ligi na Starym Kontynencie chcą dokończenia ligowych rywalizacji 2019/2020. Tego samego chce także Ekstraklasa SA, która podobnie jak wiele innych lig – zawiesiła rywalizację na razie do końca marca.



Bardzo realne przeniesienie Euro 2020 pomoże ligom dokończyć przerwane rozgrywki. Wtedy sezon mógłby ze spokojem potrwać do 30 czerwca, czyli do dnia, kiedy wielu zawodnikom wygasają umowy z obecnymi klubami. Wznowienie i dokończenie sezonu jest na rękę wszystkim federacjom m.in. ze względów finansowych. Z tego powodu jutro UEFA przedstawi aż kilkanaście opcji dokończenia sezonu 2019/2020 w zależność od tego, kiedy i w jakim kraju sezon miałby zostać dokończony. Inny plan byłby dla federacji, które do gry wróciłyby na przykład w połowie kwietnia, inny dla tych, które wrócą do zmagań pod koniec kwietnia, a jeszcze inny dla lig, które do gry przystąpiłyby na przykład w połowie maja.

Są oczywiście ligi w których panuje duże prawdopodobieństwo zakończenia sezonu. Na przykład w Anglii mistrza przy „zielonym stoliku” może otrzymać Liverpool, z Premiership nikt by wówczas nie spadł, tamtejsza liga zostałaby za to powiększona. O takich pomysłach mówi się w wielu krajach, jednak jest to tylko jeden ze scenariuszy będący w dodatku tym najczarniejszym. W Polsce nie ma na razie zagrożenia zakończenia rozgrywek Ekstraklasy już po 26 kolejkach. Choćby na najwyższym froncie w naszym kraju jest wiele opcji dogrania sezonu 2019/2020 w kwietniu czy w maju, a być może w innej formule uda się dokończyć nawet Puchar Polski. Na jutrzejsze komunikaty UEFA, PZPN-u oraz Ekstraklasy SA w tej chwili czeka cała Europa. Także Lech Poznań, który na razie trenuje indywidualnie. Od wtorkowej videokonferencji zależy to co będzie dalej.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 2

  1. Tadeo pisze:

    Czy ta fideokonfetencja będzie ogólnie dostępna w internecie , i o której godzinie ma się jutro odbyć?

  2. 100h2o pisze:

    Zaraz zaraz. Jeszcze 1 marca 2020 UEFA „grała LM i LE” nie widząc lawiny która się zbiera nad głowami, mimo sytuacji w Azji i we Włoszech. Byli ślepi jak krety każąc grać. Na teraz epidemia nie osiągnęła nawet apogeum które pewnie przyjdzie w połowie/końcu kwietnia. To czy ja dobrze rozumiem? Nagle zatrudnili wróżkę ze szklaną kulą i i WEDZĄ co będzie np na koniec maja? No bez jaj.
    1 marca nie wiedzieli , teraz wiedzą z wyprzedzeniem 2/3 miesięcznym ?
    No jak tak to szacunek, dawać ich na prezydentów Francji, Włoch i Hiszpanii ! A może i nawet na prezydenta USA.
    A ja myślę że gówno wiedzą ( jak i my) i „tylko kijem szturchają mrowisko”. I faktycznie „poruszają się od zderzenia do zderzenia”.
    Konkretem byłoby powiedzenie; huj bombki strzelił, nie będzie w 2020 ME i może będą za 2 lata ( 2022). Co do lig. Każdy kraj decyduje zgodnie z wewnętrzną sytuacja, a generalnie ligi nie zostaną dograne co oczywiste! Granie przy pustych trybunach to leczenie trądu rumiankiem. Niby się gra ale po co ? Dal kogo? Gdzie tu sens i emocje. Co najwyżej to „nieme kino”.
    Ja uważam że nieme kino to przeżytek więc po co „reanimować trupa”.
    No i trzeba zdać sobie sprawę że liga ( jak już) w Europie wystartuje najwcześniej w…. sierpniu. O ile będą szczepionki na skalę masową! A jak czytałem produkcja na skalę globalną to…. pół roku. Zatem dodajmy 3 (marzec) +6 = 9 (wrzesień).

Dodaj komentarz