Dla nich to na razie najlepszy sezon

Lech Poznań w sezonie 2019/2020 spisuje się na razie średnio mając mimo wszystko szansę na ligowe podium i na Puchar Polski jeśli tylko zawieszone rozgrywki zostaną w kwietniu bądź w maju wznowione. Paru zawodników już zaliczyło swój najlepszy sezon w karierze m.in. za sprawą liczb, które udało im się do tej pory zanotować.

W gronie piłkarzy dla których sezon 2019/2020 jest najlepszy w seniorskiej karierze znajduje się dwóch obcokrajowców z rocznika 1992 oraz czterech wychowanków.



Volodymyr Kostevych

„Kostia” pod względem liczb już zaliczył swój najlepszy sezon w karierze. Teraz ma 3 asysty w lidze, czyli tyle samo, ile w sezonie 2017/2018 w którym jednak do zanotowania 3 asyst potrzebował aż 30 spotkań. Ukrainiec w trwających rozgrywkach 2019/2020 strzelił jeszcze gola Resovii w 1/8 Pucharu Polski.

null

Kamil Jóźwiak

22-latek w końcu zaczął grać na miarę oczekiwań. Już zdobył 6 goli w sezonie 2019/2020 co jest jego najlepszym wynikiem w karierze. Kamil Jóźwiak do tego dorobku dorzucił jeszcze 6 asyst w tym 4 w Ekstraklasie. „Józiu” jeszcze nigdy nie miał pod względem liczb tak udanego sezonu. Jeśli będzie on kontynuowany wtedy prawonożny pomocnik jest jak najbardziej w stanie dojść w klasyfikacji kanadyjskiej do 20 punktów.

null

Dani Ramirez

Dani Ramirez notuje aktualnie swój najlepszy sezon w poważnej piłce. Dotąd 28-latek grał tylko w niższych ligach hiszpańskich i w polskiej I-lidze. Po awansie ŁKS-u do Ekstraklasy w końcu mógł udowodnić, ile jest naprawdę wart i zrobił to samo wyśmienicie. Ramirez w słabej łódzkiej drużynie będącej na ostatnim miejscu zaliczył jesienią 6 goli oraz 4 asysty. Tylko tej wiosny lewonożny pomocnik już w barwach Kolejorza dorzucił do tego dorobku 1 bramkę i 2 asysty.

null



Jakub Moder

21-latek jeszcze wiosną 2019 nie zawsze łapał się do składu słabej Odry Opole. W Lechu do września był tylko przeciętnym zawodnikiem rezerw, dopiero późną jesienią i tej wiosny nastąpił duży progres w grze Jakuba Modera. Rosły środkowy pomocnik zdobył w tej rundzie już 3 gole. Każda bramka została strzelona po uderzeniu z dystansu. 2 trafienia miały duży wpływ na zdobycie przez Kolejorza 4 punktów.

null

Tymoteusz Puchacz

Rówieśnik Jakuba Modera jeszcze wiosną 2019 spadł z GKS-em Katowice do II-ligi i nie zawsze grał regularnie. Od początku tego sezonu Tymoteusz Puchacz występuje już regularnie dostając dotąd szansę na 3 różnych pozycjach. Lewonożny piłkarz jest chwalony za swoje zaangażowanie, ambicję, determinację i wolę walki. Liczby „Puszki” jak na pierwszy poważny sezon w Ekstraklasie są naprawdę niezłe – 4 gole, 3 asysty na 2 frontach.

null

Jakub Kamiński

Ten piłkarz nie ma jeszcze 18 lat, a wielu swoich polskich rówieśników z rocznika 2002 już wyprzedza o co najmniej 2 klasy. Jakub Kamiński tylko w Ekstraklasie rozegrał w tym sezonie aż 14 spotkań notując w nich 2 asysty. „Kamyk” ma na swoim koncie wiele meczów od pierwszej minuty zarówno na lewej pomocy jak i na prawej obronie. Ten zawodnik ma w tej chwili wszystko, aby w jeszcze kolejnym sezonie był jeszcze ważniejszą postacią Lecha Poznań.

null

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 3

  1. Bart pisze:

    Nie wiem o co chodzi z Kostą że tak często gra poniżej możliwości i czemu nie potrafi zagrać kilku spotkań na poziomie swojej pierwszej rundy w Lechu. To jest zawodnik z dużymi inklinacjami ofensywnymi, niezywkle wybiegany, dobry na mniejszej i większej przestrzeni. Jak u Djuki grał na wahadle to pamiętam że rywale mimo podwojonego i potrojonego krycia nie potrafili sobie poradzić z szarżującym Kostevychem. Może to jest klucz – odpowiednia pozycja? Może Kostevych jest najgroźniejszy gdy jest zwolniony z obowiązków w obronie oraz ma swobodę i miejsce do atakowania? A może, jak mówił ostatnio trener Skrzypczak, to wszystko jest kwestia „złotego klucza” do głowy? Na pewno jednak coś tu jest nie tak skoro rzadko gra na miarę możliwości przerastających Ekstraklasę.

    Józek w końcu gra na miarę oczekiwań, ale zwróćmy uwagę na to ile czasu potrzebował na takie okrzepnięcie. Gdzie by teraz był gdyby w 2017 roku wyjechał do Leeds? Najpewniej w drodze do Lechii Gdańsk. Chociaż tu akurat uważam że rozwój Jóźwiaka został zaburzony przez Bjelicę który kosztem przeważnie Kamila stawiał na wyraźnie faworyzowanego przez siebie Situma który rzadko wnosił coś pozytywnego do gry.

    Jestem pozytywnie zaskoczony szybkim rozwojem Kamińskiego. Jesienią jak wchodził na ogony to widać było że owszem coś w sobie ma, ale potrzebuje czasu na okrzepnięcie. Nie spodziewałem się jednak że rozwinie się tak szybko. Na wiosnę wskoczył do składu i na nie swojej pozycji grał jak stary wyga z meczu na mecz prezentując się coraz lepiej. Gdyby nie nieporadność naszych piłkarzy to Kamyk wykręciłby liczby na poziomie strasznie przehajpowanego Karbownika. Myślę, że powoli wyłania się naturalny następca Kamila Jóźwiaka.

    Największe zaskoczenie i odkrycie sezonu to jednak zdecydowanie Puchacz. Postęp który zrobił to doskonały dowód na to, że jak się chce to można osiągnąć wiele, nawet jeśli ma się pewne braki.

  2. John pisze:

    Wszyscy zaskakują na plus, zdecydowanie.
    Dzięki Puchaczowi, Lech grał 2 razy w przewadze zawodnika, z Arką czerwona po faulu na Puchaczu i z Lechią, po tym jak ładnie oszukał Filę i ten zobaczył drugą żółtą. Nie wiem czy na Jagiellonii nie było karnego dla Lecha po jego dośrodkowaniu,i ręce w polu karnym.
    Ogólnie pokazują się z lepszej strony niż można było się spodziewać.

  3. inowroclawianin pisze:

    Duże postępy robią przede wszystkim Kamiński i Moder. Puchacz jeśli popracuje nad decyzyjnoscia to dużo więcej będzie dawał drużynie. Joziu zaczął robić liczby. Ramirez na swoim poziomie, lecz stać go na jeszcze więcej.r

Dodaj komentarz