Ich możemy już nie zobaczyć

Podczas zawieszenia rozgrywek trzeba rozpatrywać różne możliwości sezonu 2019/2020. Jego całkowite anulowanie na szczeblu PKO Ekstraklasy jest bardzo mało realne, dokończenie rozgrywek jest już o wiele bardziej prawdopodobne tak jak ich przedwczesne zakończenie po 26 kolejkach. Lech Poznań z wiadomych względów jest jednym z tych klubów, któremu bardzo zależy na choćby dobiciu do końca sezonu zasadniczego.



Analizując różne możliwe warianty dokończenia sezonu 2019/2020 czy przewidując to co może się wydarzyć trzeba liczyć się z realizacją czarnego scenariusza, którego wszyscy bardzo chcemy uniknąć. Wczoraj przedstawiliśmy sytuację drużyn Lecha Poznań w razie zakończenia rozgrywek, dziś pora na listę zawodników, których kibice Kolejorza mogliby już nawet nigdy nie zobaczyć w akcji w „niebiesko-białych” barwach jeśli przez koronawirusa trzeba by było zakończyć sezon 2019/2020.

Bohdan Butko

Ukrainiec rozegrał dotąd 2 mecze w Lechu i na tym w najczarniejszym scenariuszu może poprzestać. 30 czerwca oficjalnie wygasa jego wypożyczenie z Szachtara Donieck. Lech nie ma prawa pierwokupu 29-latka czekając na przyjście Alana Czerwińskiego oraz powrót do zdrowia Roberta Gumnego.

null

Tomasz Cywka

Piłkarz widmo, który tej wiosny ani razu nie załapał się do kadry meczowej zarówno pierwszej jak i drugiej drużyny. To niespodzianka, ponieważ 32-latek w styczniu, w lutym i jeszcze w marcu cały czas ćwiczył na pełnych obrotach. W trwającym sezonie zaliczył w seniorskim Kolejorzu raptem 4 minuty w pucharowym meczu w Rzeszowie. 30 czerwca wygasa 2-letni kontrakt Tomasza Cywki, który od dawna przebywa w Poznaniu na płatnych wakacjach.

null



Kamil Jóźwiak

W obecnej sytuacji i przy obecnych coraz większych stratach finansowych Lecha Poznań trzeba liczyć się ze sprzedażą Kamila Jóźwiaka nawet w promocyjnej cenie. Lech już teraz potrzebuje pieniędzy z transferu 22-latka a co dopiero gdy sezon 2019/2020 musiałby zostać przedwcześnie zakończony. Latem odejście „Józia” staje się coraz bardziej prawdopodobne. W przypadku zakończenia rozgrywek wychowanek Kolejorza nawet nie zdążyłby pożegnać się z kibicami na boisku.

null

Timur Zhamaletdinov

Kolejny po Cywce zawodnik o którym kibice szybko by zapomnieli. Rosjanin także przebywa u nas na płatnych wakacjach. Timur Zhamaletdinov w przeciwieństwie do Cywki zagrał jednak w tej rundzie notując występ w rezerwach. W najgorszym scenariuszu był to ostatni mecz 23-latka w Kolejorzu, gdyż oficjalnie 30 czerwca wygasa jego wypożyczenie.

null

Christian Gytkjaer

Christian Gytkjaer przez 2,5 roku strzelił wystarczająco wiele goli, aby zapisać się już na stałe na kartach historii Lecha Poznań. Kto wie. Być może bramka zdobyta w Krakowie była już ostatnim trafieniem „Gyta” dla Kolejorza. Kontrakt 30-latka z klubem kończy się 30 czerwca. Przy obecnych stratach finansowych Lecha Poznań tym bardziej nie ma już szans zatrzymania „Gyta” jeśli ten nie obniżyłby nawet o połowę swoich żądań. Nawet przy obecnym kryzysie finansowym w futbolu panującym w całej Europie reprezentant Danii na pewno znalazłaby sobie latem klub w którym dostałby wyższą pensję od tej, którą co miesiąc pobiera w Poznaniu.

null

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 9

  1. MaPA pisze:

    Wirus obecnie panoszący się na naszej planecie powoduje straty we wszystkich dziedzinach życia a zatem i w piłce nożnej.Straty poniosą i bogaci i biedni.Jestem ciekaw jaki wpływ obecna sytuacja będzie miała na rynek transferowy.Jak można wyczytać z artykułu Lech by ratować finanse wystawia czołowego piłkarza za „co łaska”.Skoro nie stać Lecha na zatrzymanie Gytkjeara nawet za 300 tys euro rocznie(połowa obecnego kontraktu) to pozostaje nam grać Tomczykiem i Szymczakiem.Ten kryzys może trwać nawet dłuższy okres czasu niż nam się wydaje.Prawdopodobnie Lech będzie częściej zaglądał do zasobów akademi gdyż ceny piłkarzy bedą wyższe z powodu chęci powetowania strat przez sprzedających.Lech musi wystrzegać się brania na garnuszek takich grajków jak Cywka czy Timur lub wcześniej Raduth i inni.Trwonienie kasy na takie wynalazki woła o pomstę do nieba.Ciekawe jak będzie wyglądać od nowego sezonu skład ekstraklasy.Lech czy Legia mimo strat jeszcze jakoś będą w stanie zabezpieczyć kasę na granie ale co z innymi zespołami?.Na jakich warunkach będą przyznawane Licencje na grę w ekstraklasie?.Pytań i wątpliwości jest wiele odpowiedzi na nie też ale co będzie naprawdę tego nikt nie wie.Jako kibice musimy żyć nadzieją że jakoś to będzie.Może nie tak jakl było ale zawsze coś.

  2. inowroclawianin pisze:

    Mam nadzieję, że jakimś cudem Jóźwiak i Gytkjaer zostaną z nami na nowy sezon. Oby zarząd przystąpił do rozmów z Christianem o przedłużeniu kontraktu.

    • Michu73 pisze:

      Co do Jozia to nie wiem, czy będzie to możliwe ze względu na niego samego i jego chęć wyjazdu. Co do Gyta, to czuję, ze przy dobrym podejściu do tematu byłaby szansa na zatrzymanie go u nas (roczny kontrakt, żeby nie czuł się uwiązany + konkretne kasa).

  3. J5 pisze:

    Nie przesądzał bym sprawy odejścia Gytkjaera. Tu ma pewny plac, jeśli zostanie to konkurencji mieć na pewno nie będzie, bo wroniarze tradycyjnie będą oszczędzać. W naszej coraz słabszej lidze albo już zostanie królem strzelców, albo przy tak grającej ofensywie sam sobie tytuł wywalczy, a w sezonie w którym będzie Euro będzie mieć szansę na obronę tytułu i chyba na jedyną dużą imprezę w swojej karierze. Jeśli jest ambitnym sportowcem, to rozważy swoje szanse na grę w polskiej lidze, która choć słaba to dała mu szanse na występy w kadrze. Nie jest zatem przesądzone jego odejście.
    Tak samo wygląda sytuacja Jóźwiaka. Nie jest przesądzone że zarówno Kamil, jak i Lech otrzymają satysfakcjonującą ofertę, i może Jóźwiak pozostać na kolejny sezon w Lechu właśnie z tego powodu, a zarząd nie będzie chciał rozstać się z paroma milionami Euro nie ważąc szans na przetrwanie sezonu lub jednej rundy czekając na unormowanie sytuacji i pełną możliwą kwotę za sprzedaż Jóźwiaka. Ja bym jednak z opiniami poczekał do końca epidemii, i być może rozgrywek. Wtedy będzie można wyrokować z o wiele większą pewnością

  4. Bart pisze:

    A co jeśli rozgrywki będą wznowione w maju a sezon będzie kończony 5 lipca? Czy to oznaczałoby że ostatnie mecze zagralibyśmy bez piłkarzy którym kontrakty wygasają 30 czerwca? Czy też może UEFA/PZPN poprzedłużają wygasające kontrakty tydzień, dwa lub o miesiąc? Jeden wielki chaos. Ja osobiście jestem przytłoczony tym wszystkim co się dookoła dzieje i nie mogę się odnaleźć w tej rzeczywistości.

  5. janczar pisze:

    Ja bym obstawiał że rozgrywki ruszą najwcześniej w lipcu. Chińczykom zajęło 4 miesiące żeby być na zero nowych zachorowań. U nas w tej chwili wracają ludzie z zagranicy i pytanie co oni przywiozą ze sobą i ile ludzi nieświadomie roznosi wirusa? W miastach mają zacząć odkażać przystanki i chodniki tak jak w Chinach to robią.

  6. Wasiu pisze:

    Zhamaletdinova i tak nie widać :)

  7. Ekstralijczyk pisze:

    Przykład z Butko pokazuje, że może warto probowac wypożyczać zawodników z silniejszych lig z opcją pierwokupu, którzy mają problem z graniem.?

    Pytanie brzmi jaka będzie teraz cena promocyjna za Kamila ze względu na koronowirusa.?

    Gyt jak trafi do takiego klubu, że jego rola bedzie bycie lisem pola karnego to bramki będzie ladowal aż milo.

Dodaj komentarz