10 najlepszych majowych meczów w ostatnich 10 latach

Maj będący w paru minionych sezonach decydującym czasem w danych rozgrywkach nie należał zwykle do udanych miesięcy. Lech Poznań w piątym miesiącu roku dostarczał kibicom więcej negatywnych emocji niż pozytywnych, choć zdarzyło się parę wyjątków. W ostatnich 10 latach maj najlepszy był oczywiście w 2 sezonach mistrzowskich dla naszego klubu.




Wykorzystując czas oczekiwania na wznowienie sezonu 2019/2020 postanowiliśmy wybrać 10 najlepszych meczów Kolejorza rozegranych w maju. Są to przeważnie spotkania zakończone wysokimi wygranymi w których lechici grali naprawdę dobrze. Lista zawiera również majowe mecze w których gra poznaniaków była co najwyżej średnia, wynik był już bardzo dobry i miał spore przełożenie na tabelę oraz na końcowe rozstrzygnięcie danego sezonu.

Śląsk Wrocław – Lech Poznań 0:3 (02.05.2010)

10 lat temu dzień 2 maja nie kojarzył się jeszcze z finałami Pucharu Polski. Tamtego dnia Lech walczący o tytuł błysnął na starym obiekcie we Wrocławiu triumfując nad Śląskiem 3:0. Popis dał wówczas Robert Lewandowski.

Lech Poznań – Polonia Bytom 3:0 (08.05.2010)

W 28. kolejce Lech z łatwością rozprawił się z Polonią Bytom. Będący w gazie Kolejorz 8 maja rozbił Polonię Bytom 3:0 prowadząc tym wynikiem już po 34 minutach gry.

null

Ruch Chorzów – Lech Poznań 1:2 (11.05.2010)

Lech wiele lat czekał na triumf w Chorzowie. W końcu się doczekał, po dobrym meczu wygrał 2:1, choć przegrywał 0:1, wyprzedził w tabeli Wisłę, a 4 dni później po 17 latach zdobył Mistrzostwo Polski. Tamto spotkanie sprzed 10 lat było wzorowym meczem pod względem cech wolicjonalnych. 11 maja 2010 roku Kolejorz pokazał niesamowity charakter w połączeniu z jakością piłkarską.

Lech Poznań – Korona Kielce 4:0 (29.05.2011)

30. kolejka sezonu 2010/2011. Lech mógł jeszcze łudzić się pucharami, jednak wbrew temu co mówili niekompetentni, niedoinformowani komentarzy – dnia 29 maja 2011 roku ani przez moment nie był na miejscu pucharowym. Wynik w Poznaniu układał się dobrze, rezultaty innych meczów już źle. Lech wygrał z Koroną 4:0 co nic jemu nie dało.

Lech Poznań – Widzew Łódź 4:0 (10.05.2013)

Do przerwy 0:0, po przerwie 4 gole Lecha, który 10 maja 2013 roku rozbił u siebie Widzew aż 4:0. Ozdobą tamtego majowego meczu była bramka Możdżenia w 50 minucie na 1:0. Kolejorz tamtym zwycięstwem kontynuował zwycięską serię walcząc o tytuł Mistrza Polski.


null
null



Lech Poznań – Ruch Chorzów 4:0 (28.05.2014)

Mecz o wicemistrzostwo Polski zakończył się łatwym zwycięstwem Lecha. Poznaniacy 28 maja 2014 roku rozbili Ruch przy Bułgarskiej aż 4:0 pokazując komu należy się 2. lokata na koniec sezonu.

null

Legia Warszawa – Lech Poznań 1:2 (09.05.2015)

Gra była gorsza niż tydzień wcześniej na Narodowym, ale wynik 9 maja 2015 roku odwrotny. Lech na początku drugiej połowy zadał dwa mocne ciosy za sprawą Jevticia i Linettego. Dzięki wygranej 2:1 dnia 9 maja 2015 roku poznaniacy wyprzedzili Legię w tabeli zostając nowym liderem.

Lech Poznań – Śląsk Wrocław 3:0 (20.05.2015)

Krótko po przegranej z Jagą 1:3 w 32. kolejce w której Lech na szczęście nie stracił lidera, poznaniacy szybko się otrząsnęli. 20 maja 2015 roku łatwo rozbili u siebie Śląsk 3:0 strzelając wszystkie 3 gole do 28 minuty.


null

Lech Poznań – Ruch Chorzów 3:0 (15.05.2016)

Ostatni mecz w nieudanym sezonie 2015/2016 wyszedł Lechowi na piątkę. W spotkaniu o 7. lokatę Kolejorz łatwo pokonał u siebie Ruch 3:0. Debiutancką bramkę w lidze strzelił wtedy Kamil Jóźwiak.


null

Lech Poznań – Pogoń Szczecin 2:0 (14.05.2017)

Mecz, który odbył się kilkanaście dni po 3 z rzędu przegranym finale Pucharu Polski. Po wygranej w 33. kolejce nad Pogonią 2:0 zespół Lecha miał jeszcze realne szanse na tytuł. Tamto zwycięstwo przyszło poznaniakom lekko, łatwo i przyjemnie, od 14 maja 2017 roku już tak łatwo w żadnym innym majowym meczu Kolejorzowi nie poszło.


null

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 3

  1. kibol z IV pisze:

    Ruch – Lech 2010 r…niebawem minie 10 lat od tego meczu. Kużwa jak ten czas leci…Mecz z serii historycznych. Takich o którym opowiadać się będzie wnukom. Mecz który zapisał się w historii Lecha na zawsze. Mecz zapamiętany ze względu na jego dramaturgię i otoczkę tego co działo się na innym stadionie w Krakowie. Lech jechał do Chorzowa jako wice lider…aby marzyć o Mistrzostwie musiał tam wygrać…Jak wyglądał przebieg meczu każdy może zobaczyć na dołączonym filmie. Szał po bramce Krivtca to było nic … w stan totalnej extazy wprowadził kiboli …Jop , obrońca skisłej :):):).. Kto to przeżył tam w Chorzowie nigdy tego nie zapomnii :)
    Powrót do Poznania busem następnego dnia wieczorem. Po kompletnym resecie w pewnym śląskim hotelu :D , którego dogrywka trwała zresztą w drodze powrotnej do Poznania :) Wracaliśmy do naszego Poznania jako mistrzowie. Wracaliśmy świadomi powrotu na właściwe Lechowi miejsce …Wracalismy jako MISTRZOWIE POLSKI :)…Do końca pozostał bowiem jeszcze mecz z Lubinem…Mecz którego nie mieliśmy prawa nie wygrać :) Lubin to był stempel na Mistrzowskim glejcie :) To w Chorzowie Kolejorz wrócił na Mistrzowski tron po 17 latach oczekiwań. Mija 10 lat od tego momentu…zero wpisów. Zero wspomnień. Zero refleksji…Mieliśmy wówczas zajebisty zespół. Walczaków , ludzi z jasno określonym celem , z ambicją i chęcią wygrywania. Mieliśmy osobowości które potrafiły wygrywać , chciały tego i potrafiły to zrobić. Mieliśmy też szczęscie…ale ono sprzyja lepszym…A 10 lat temu bylismy najlepsi. Kriviets strzelił w Chorzowie , Jop w Krakowie , Slusarz szalał ze szczęscia w szatni Cracovii …my szaleliśmy na Cichej i nie tylko :)…Nigdy nie zapomnę tych kilku minut w tej przedostatniej kolejce tamtego sezonu. Takie mecze należy eksponować , wspominać i tworzyć ich legendę.Takie mecze to symbole wielkiego Lecha…Lecha na którego czekamy i którego chcemy.

  2. kibol z IV pisze:

    Kolejny mecz z serii „majowych” który nalezy uwypuklić to mecz z 2015 r z ległą w warszawie. Mecz na pewno nie tak dramatyczny , jeszcze nie z takim ciężarem gatunkowym jak ten z Chorzowa, ale mecz niezwykle ważny dla tamtego Lecha. Do końca ligi jeszcze kilka kolejek. Lech jedzie to Warszawy po przegranym kilka dni wcześniej PP. To nie Lech jest faworytem. To psychologiczna przewaga jest po stronie rywala. To już nie jest ten sam jakościowy Lech jak ten z Chorzowa. Ale to jest Lech z trenerem Skorżą. Trenerem który potrafił w ten zespół tchnąc gen zwycięstwa. Do dziś uważam że najlepszym transferem obecnego zarządu było zatrudnienie Skorży. Kilka pierwszych minut drugiej połowy to demolka ległej…Zburzenie ich zajebistości na oczach jej publiki. Z perspektywy czasu można powiedzieć iż przegrany wcześniej PP był milowym krokiem do MP .Skorża potrafił podnieść zespół, namaścić wiarą w siebie i natchnąć zwycięstwem ….Kilka tygodni póżniej przy wypełnionej po brzegi Bułgarskiej Lech po bardzo nerwowym meczu remisuje z wisłą i odzyskuje MP….Znów jest feta , znów Lech na tronie…Ta feta i ten Mistrz był inny niż ten w 2010 r. Już nie tak w dramatycznych okolicznościach, już bardziej realny , już z nie tak silnym składem , już chyba nie tak spontaniczny i tak bardzo wyczekiwany…W następnym sezonie zarząd zwolnił Skorżę po serii porażek…Zwolinił nie tego kogo trzeba było , ale to już inna historia. Ostatni Majster i pierwszy i ostatni sukces obecnego zarządu…Nie długo minie 5 lat od tego tryumfu w lidze. W Lechu zmieniło się wszystko…nie ma Skorży , nie ma grajków , nie ma sukcesów …ciągle jest zarząd i jest …zaraza.

Dodaj komentarz