Rok bez nich

Dokładnie rok temu 19 maja 2019 zakończył się w Polsce sezon 2018/2019 będący najgorszym za kadencji Rutkowskich. Lech Poznań zajął w nim 8. miejsce, miał w tamtych rozgrywkach aż 3 trenerów, a po 19 maja oficjalnie z klubu odeszło wielu zawodników w tym nawet wieloletnich, którzy przy Bułgarskiej przeżyli dosłownie wszystko.




Dzień 19 maja to koniec pewnej Lechowej epoki. Po sezonie 2018/2019 faktyczne miała miejsce w Lechu zapowiadana od lat przez zarząd rewolucja, aczkolwiek tylko w jedną stronę, z klubu a nie jeszcze do klubu. 19 maja w Gliwicach, gdzie Piast po wygranej nad Lechem 1:0 zapewnił sobie pierwszy w historii tytuł Mistrza Polski po raz ostatni w „niebiesko-białych” barwach widzieliśmy całą obronę. Wtedy od początku zagrali Matus Putnocky, Marcin Wasielewski, Rafał Janicki, Nikola Vujadinović oraz Piotr Tomasik. Po roku zadowolony może być tylko Putnocky broniący regularnie w Śląsku Wrocław.

Oprócz tej piątki dokładnie rok temu po raz ostatni w Lechu Poznań zagrali jeszcze Maciej Gajos i Krzysztof Kołodziej. Wcześniej 15 maja w zwycięskim meczu z Lechią w Poznaniu wynikiem 2:1 z Lechem pożegnali się inni zawodnicy, którzy po tym spotkaniu nie pojechali już na pojedynek ostatniej kolejki. I tak 15 maja 2019 roku garstka zaledwie 7516 kibiców na trybunach pożegnała wieloletnich piłkarzy Kolejorza, którzy w naszym klubie przeżyli dosłownie wszystko.

Pożegnanie Jasmina Buricia 15 maja 2019
null
null

Jasmin Burić przez 10,5 roku gry przy Bułgarskiej ugrał aż 14 medali w tym 5 złotych. W kolekcji zabrakło mu tylko Pucharu Polski. Wiosną 2009 roku Bośniak był już w Lechu, ale tylko 3 bramkarzem, w Chorzowie zabrakło go w „18”, a tamtej wiosny 33-letni już golkiper występujący teraz w Izraelu nie doczekał się debiutu. Jasmin Burić rozegrał w Kolejorzu łącznie 210 oficjalnych meczów. W aż 274 spotkaniach wystąpił za to Łukasz Trałka, który teraz walczy o awans do Ekstraklasy z Wartą Poznań. 36-latek w latach 2012-2019 zdobył w Lechu Poznań w sumie 10 medali.

Aktualnie mija już rok od odejścia aż 10 piłkarzy. W tym gronie są Łukasz Trałka, Mihai Radut, Jasmin Burić, Nikola Vujadinović, Matus Putnocky, Marcin Wasielewski, Maciej Gajos, Rafał Janicki, Vernon de Marco i Dimitris Goutas. Później latem klub opuścił jeszcze kolejny zawodnik, który nic u nas nie wygrał Piotr Tomasik + dodatkowo Krzysztof Kołodziej. Z tej grupy najszybciej nowy zespół znalazł sobie Maciej Gajos, który zaledwie 3 dni po meczu Piast – Lech 1:0 był już zawodnikiem Lechii Gdańsk. 24 maja nowe kluby znaleźli sobie Rafał Janicki i Jasmin Burić. Pozostali wylądowali w nowych zespołach w czerwcu, w lipcu a nawet w sierpniu. Najpóźniej do nowego klubu w Słowenii trafił Nikola Vujadinović.

Okazja do sprawdzenia jak dokładnie rozwinęły się kariery tzw. „przegrywów” po odejściu z Lecha Poznań równo rok temu będzie wtedy kiedy w całej Europie zakończy się sezon 2019/2020. Warto dodać, że koniec pewnej epoki w Kolejorzu dnia 19 maja 2019 przypadał wówczas w dniu 10. rocznicy zdobycia przez nasz klub ostatniego w historii Pucharu Polski. Dziś mija 11 lat od zwycięskiego meczu Kolejorza nad Ruchem w Chorzowie, z tej okazji fotograficzno-filmowe wspominki zamieścimy na naszym profilu na Twitterze (@KKSLECHcom) w godzinach wieczornych.

Deszczowe pożegnanie Jasmina Buricia podczas meczu z Lechią 2:1
null
null

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 8

  1. Didavi pisze:

    Nie tęsknię za żadnym. Już nie musimy się przynajmniej zastanawiać, czy przegrali, bo im się nie chciało biegać, a może chcieli zwolnić trenera, a może się między sobą pokłócili. Pozbycie się ich było najlepszą decyzją zarządu, choć oczywiście wymuszoną, przez nas. Teraz szatnia jest przynajmniej ambitna.

  2. Pawelinho pisze:

    Ci piłkarze niestety byli symbolem porażek podobnie zresztą jak obecny zarząd, który porażkę ma wypisaną na czole.

  3. smigol pisze:

    W sumie większość z nich pożegnalne bez żalu… Tylko tego Vujadinovicia szkoda… :D

  4. J5 pisze:

    Ich odejście skończyło pewną epokę w Lechu, której obraz rozjaśnia mistrzostwo Polski, i choć dziś wydaje się być szczęśliwe, nie jest jednak dziełem przypadku, i jest w pełni zasłużone. Trener Maciej Skorża potrafił zmobilizować tych przegrywów wraz z kilkoma piłkarzami którzy odeszli po tym tytule. Ten zespół wypalił, zatrybił ale też szybko się przepalił. Przepalił się do tago stopnia, że już później niczego nie udało się ugrać, a przykładami tej hańby był zarówno zawalony przez piłkarzy finał Pucharu Polski z Arką Gdynia, jak i rok później runda finałowa w której zawodnicy nagle przestali grać , nie wiadomo dlaczego. Jeszcze kolejny rok był agonią tej epoki, bardzo bolesną.
    Wydaje się że razem z przegrywami powinien odejść zarząd, bo teraz tylko on jest synonimem klęsk i hańb w Lechu od momentu początku jego kadencji. Odpowiada za rozpad drużyny, skautingu czy zniechęcenie wielkiej rodziny lechowych kiboli. Może i mają jakiś plusik za ten sezon, ale nie wiadomo, czy czasem nie zawdzięczają go pandemii. Tak czy siak zarząd powinien uderzyć się w piersi, podać do dymisji, a właściciel- Piotr Rutkowski powinien powołać do zarządu fachowców, ale nie takich jak figurant dyrektor sportowy. Może decyzja taka byłaby nowym otwarciem?

    • Grossadmiral pisze:

      Ale za Skorży z w/w w artykule to był tylko Burić i Trałka pierwszy grał tak samo jak zawsze natomiast Trałka był w kwiecie wieku piłkarskiego słynne przegrywy przyszły póżniej więc taka nieścisłość trochę w twojej wypowiedzi :)

      • J5 pisze:

        Nie zgadzam się. Meczów ze Stjarnan Gardaber, Olimpią Grudziądz, Solną, Żalgirisem nie przegrali tylko Trałka z Buriciem. Byli tam inni geniusze duetu Klimczak- Rutkowski, których kibole żegnali bez żalu. Wołąkiewicz, Formella, Ubiparib, czy grający dobrze tylko krótko przed podpisaniem kontraktu Lovrencsics. Później przewinęli się Keita, Thonalla, kolejni zbawcy Kolejorza. Jeszcze niedawno większość kiboli chciała się pozbyć Pawłowskiego, NBN, czy Sissiego. Przegrywy to nie tylko ci piłkarze sprzed roku, ta pandemia ciągnęła się za Lechem od wielu, wielu lat. Inaczej winnymi hańby z Wilna, Gardaber, Grudziądza czy Sztokholmu byliby tylko Klimczak, Rutkowski, Trałka i Burić. Sądząc po radości kibolskiej braci kiedy kolejno odchodzili piłkarze popełniający notorycznie błędy, którym brakowało ambicji i woli walki, nie sądzę, aby nie byli naszymi przegrywami. Nie sądzę!

  5. Przemo33 pisze:

    Minął już rok od odejścia tzw. „przegrywów”. Wielu z nas bardzo tego chciało, by ta grupka przynajmniej w większości odeszła, co też się rok temu stało. Z tej grupy najbardziej mi szkoda Buricia. Jasmin może nie był jakimś wybitnym bramkarzem, ale swoje dla nas zrobił, czasami nas ratował, był solidnym, ligowym bramkarzem. Będę go miło wspominał. Swoje dla nas zrobił też Trałka, pomógł wygrać MP w 2015 roku, przez lata robił na boisku swoje, chociaż ostatni sezon miał już dużo gorszy. Jemu również należy się za wszystko szacunek. Ani Buricia ani Trałki przegrywami bym nie nazwał z tej grupy. Warto tutaj również wspomnieć o Putnockim i Wasielewskim. Matus pierwszy sezon w Lechu miał bardzo dobry, bardzo wtedy nam pomógł, ale już kolejne sezony miał gorsze. Natomiast Wasielewski mimo braku jakichś super umiejętności walczył i biegał po boisku, u niego nie brakowało determinacji i chęci, gorzej było z jakością. Ta dwójka też w jakimś stopniu pomogła nam, chociaż w kilku, kilkunastu meczach. No i jeszcze Goutas, odstrzelony przez Nawałkę kosztem Pana X i Janickiego. Szkoda, bo grecki stoper nie grał jakoś mega gorzej niż inni stoperzy, a grał dużo mniej niż oni. Szkoda, że dostał tak mało szans.
    Co do reszty to można było pożegnać ich bez żalu. Zdarzyło im się kilka lepszych meczy w Lechu, ale ogólnie nie wiele wnieśli jakości do naszej gry. Nietrafione transfery i wtopy, a oczekiwania wobec nich były duże. Zawiedli na całej linii. Poza Buriciem, Trałką po reszcie nie ma co płakać, przyjdą (oby) lepsi gracze na ich pozycje. Oby jak najmniej takich przegrywów do nas trafiało, chociaż przy obecnym skautingu może to być trudne zadanie do wykonania…

  6. janusz.futbolu pisze:

    Myśle, że Buric zasłużył na szacunek kibicow. Zreszta z czasem ludzie zapominają o złych rzeczach, więc za jakiś czas może i inni zawodnicy zostaną docenieni. Poza tymi, o których chcemy wszyscy zapomnieć :)

Dodaj komentarz