Prawdziwa walka o króla

Dokładnie za tydzień po wznowieniu sezonu 2019/2020 piłkarskiej PKO Ekstraklasy rozpocznie się ostateczna walka o tytuł króla strzelców polskiej ligi. Ta już na początku wiosny wyglądała ciekawie, mimo dużej nieskuteczności na starcie 2020 roku później na prowadzenie wysunął się nasz napastnik Christian Gytkjaer, który wydaje się być faworytem do zgarnięcia tytułu króla strzelców.




Christian Gytkjaer już raz w swojej karierze był królem strzelców. W sezonie 2016 ligi norweskiej zdobył 19 goli święcąc wtedy dublet z Rosenborgiem Trondheim. „Gyt” taki sami wynik zanotował w rozgrywkach 2017/2018 naszej rodzimej Ekstraklasy, ale królem strzelców wówczas nie został. W ubiegłym sezonie Christian Gytkjaer strzelił łącznie 12 goli z czego tylko 3 wiosną. W tym sezonie Ekstraklasy poprawił już oba te rezultaty. „Gyt” wiosną zdobył 4 bramki, a w całym sezonie ligowym już 15 co daje nadzieję na dobicie do magicznej granicy 20 trafień.

Dnia 8 marca 30-letni snajper Kolejorza został samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców PKO Ekstraklasy 2019/2020 wyprzedzając o 1 trafienie Jarosława Niezgodę z Legii Warszawa, który zimą wyjechał z Polski. Tej wiosny reprezentant Danii odjechał wszystkim najskuteczniejszym jesienią zawodnikom, którzy mocno na niego napierali. Nie oznacza to jednak, że Christian Gytkjaer w walce o tytuł króla strzelców PKO Ekstraklasy nie ma większej konkurencji. Wręcz przeciwnie, konkurencja wciąż jest duża i bardzo wyrównana.

Pomijając Niezgodę wicelider Jorge Felix z Piasta tracący do Gytkjaera teraz 3 gole to skrzydłowy, jednak nie można go lekceważyć. 11 bramek zdobył za to Jesus Imaz z Jagiellonii Białystok, ale wiosną nie strzelił żadnego gola. Razem 3 trafienia zanotowali w tej rundzie inni pomocnicy, konkretnie następni skrzydłowi Damjan Bohar z Zagłębia Lubin (w sumie 11 goli) oraz Jesus Jimenez z Górnika Zabrze (łącznie 10 bramek). Ci zawodnicy w dalszej części sezonu będą zagrożeniem dla Duńczyka, lecz największym wydaje się być broniący tytułu Igor Angulo.

Czołówka klasyfikacji strzelców PKO Ekstraklasy 2019/2020:

15 goli – Christian Gytkjaer (Lech Poznań)
14 goli – Jarosław Niezgoda (Legia Warszawa)*
12 goli – Jorge Felix (Piast Gliwice)
11 goli – Igor Angulo (Górnik Zabrze), Damjan Bohar (Zagłębie Lubin), Jesus Imaz (Jagiellonia Białystok)
10 goli – Flavio Paixao (Lechia Gdańsk), Jose Kante (Legia Warszawa), Jesus Jimenez (Górnik Zabrze)

* – piłkarz nie gra już w Polsce



36-letni Hiszpan po 15 kolejkach sezonu 2019/2020 miał na swoim koncie raptem 4 gole. Doświadczony lewonożny napastnik przebudził się dopiero w końcówce jesieni dokładając do dorobku w zeszłej rundzie (9 goli) jeszcze 2 wiosenne trafienia. Teraz z 11 bramkami naciska na Christiana Gytkjaera mając duże szanse na zmniejszenie straty do naszego napastnika jeśli Górnik Zabrze nie dostanie się do grupy mistrzowskiej. W grupie spadkowej Hiszpanowi i jego drużynie będzie po prostu łatwiej zdobywać bramki, a także wygrywać mecze.

W pierwszej połowie maja wokół osoby Igora Angulo, który jest poważnym zagrożeniem dla Christiana Gytkjaera było wiele szumu, który może mieć negatywny wpływ na częstego kapitana Górnika Zabrza. Lewonożny napastnik jako jedyny spośród górników nie zgodził się na obniżkę pensji. W dodatku coraz więcej mówi się i pisze o pewnym odejściu Hiszpana z Zabrza, który miał już nawet znaleźć sobie nowy klub w Indiach. Oprócz Angulo serio po wznowieniu sezonu 2019/2020 trzeba traktować Flavio Paixao z Lechii oraz Jose Kante z Legii. Obaj strzelili dotąd po 10 ligowych bramek (po 4 wiosną).

Warto przypomnieć, że przez kilkadziesiąt lat ligowej rywalizacji zawodnik Kolejorza sięgał po tytuł króla strzelców Ekstraklasy w sumie 11 razy. Pierwszym królem strzelców w barwach naszego klubu był legendarny snajper Lecha Poznań, Teodor Anioła. W latach 1949-1951 poznański napastnik zdobył łącznie aż 61 goli i 3 razy z rzędu zostawał najlepszym strzelcem polskiej ligi. W kolejnych latach najskuteczniejszymi zawodnikami w Ekstraklasie byli jeszcze inni lechici w tym m.in. Andrzej Juskowiak, Piotr Reiss, Robert Lewandowski, Artjoms Rudnevs i 3 lata temu Marcin Robak.



Królowie strzelców w barwach Lecha Poznań:

Rok 1949, Teodor Anioła – 20 bramek
Rok 1950, Teodor Anioła – 21 bramek
Rok 1951, Teodor Anioła – 20 bramek
Rok 1983, Mirosław Okoński – 15 bramek
Rok 1990, Andrzej Juskowiak – 18 bramek
Rok 1992, Jerzy Podbrożny – 20 bramek
Rok 1993, Jerzy Podbrożny – 25 bramek
Rok 2007, Piotr Reiss – 15 bramek
Rok 2010, Robert Lewandowski – 18 bramek
Rok 2012, Artjoms Rudnevs – 22 bramki
Rok 2017, Marcin Robak – 18 bramek

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 4

  1. Pawelinho pisze:

    Pytanie za milion jest nie takie ile bramek Gytkjaer strzeli tylko w jakiej będzie formie bo tak długiej przerwie. Zresztą to samo pytanie dotyczy innych piłkarzy Lecha.

  2. Przemo33 pisze:

    Jeśli Gytkjaer będzie dostawał podania, to będzie strzelał bramki, ale jak będą mu często wrzucać piłki tylko albo klepać do boku i do tyłu, to za dużo goli nasz Duńczyk nie strzeli. On żyje z podań i musi je dostawać, dlatego drużyna musi go szukać i umieć odpowiednio wykorzystać jego mocne strony na boisku, bo tylko wtedy to da jakieś efekty.

  3. Michu73 pisze:

    Dajesz Gyt! 💪 Oby jego bramki (bo to, ze będą jestem pewny), pozwoliły nam powalczyć o puchary w tym dziwnym sezonie.

Dodaj komentarz