Oko na grę: Dani Ramirez

W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.



Dani Ramirez bardzo szybko po przyjściu do Lecha Poznań zaaklimatyzował się w Kolejorzu stając się jednym z filarów ofensywy. Jeszcze przed atakiem koronawirusa Hiszpan zaczął strzelać gole, notować asysty, a jego wczorajszy występ w Mielcu od początku był dobrą okazją, aby bliżej przyjrzeć się postawie Daniego Ramireza w ramach cyklu „Oko na grę”.

Opis gry:

Jeszcze na dobre nie rozpoczęliśmy analizy gry Daniego Ramireza, a Hiszpan już zasłużył na podniesienie oceny. W 5 minucie efektownym uderzeniem zza pola karnego zdobył ładnego gola na 1:0. Przy tej bramce 28-latek pokazał duże umiejętności techniczne efektownie podkręcając piłkę, którą trudno było wybronić. Mało kto w Lechu potrafiłby tak dobrze uderzyć, jak uczynił to Hiszpan, który zaliczył jeszcze 2 inne strzały odpowiednio w 22 i 53 minucie gry. Najpierw rozgrywający Kolejorza posłał piłkę nad poprzeczką uderzając z rzutu wolnego, a później w drugiej połowie także z wolnego trafił w mur. Spośród 12 strzałów jakie oddał Lech na bramkę Stali aż 3 były w środę autorstwa efektownego w środku pola Daniego Ramireza. Hiszpan mimo długiej przerwy spowodowanej pandemią miał luz, było widać w jego postawie wysokie umiejętności techniczne, którymi przewyższał głównie środkowych pomocników Stali. Wczoraj wiele akcji Lecha środkiem boiska przechodziło przez umiejącego grać w piłkę Hiszpana, który 27 maja strzelił swoją 2 bramkę w „niebiesko-białych” barwach. Trener Dariusz Żuraw ewidentnie chciał oszczędzić Ramireza na kolejny mecz ściągając go dość niespodziewanie już w 65 minucie gry. Była to dość zaskakująca decyzja, wynik w Mielcu nie był wówczas rozstrzygnięty, sam pomocnik, który otrzymuje od nas mocną czwórkę za środowy występ nie sprawiał wrażenia piłkarza wyczerpanego nadającego się do szybkiej zmiany.

Ocena gry: 4

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 10

  1. Peterson pisze:

    Nie wiem jak wy ale ja wcale nie tęsknie za Jevticem już. Ramirez posiada wszystkie cechy Jevtica a nie posiada wielu jego wad

  2. Rafal82 pisze:

    Ramirez w Lechu to będzie jeden z lepszych transferów, tak naprawdę na chwilę obecną brakuje nam klasycznej 6 i mam nadzieję że w kolejnym okienku tę lukę uda się załatać.

  3. Przemo33 pisze:

    Bardzo dobrze Ramirez wkomponował się do drużyny i pokazuje dużo jakości w meczach. Będziemy mieć z niego jeszcze wiele pociechy i pożytku. A co do zmiany, to dla mnie jest logiczna – przed nami teraz mega ważny mecz z Legią, a my potrzebujemy zdrowego i wypoczętego Daniego na boisku.

  4. Ekstralijczyk pisze:

    Dobry występ Ramireza.

  5. Bart pisze:

    Jak go kupowali to kręciłem nosem i nie byłem do końca przekonany do tego transferu. Wygląda na to że moje obawy były niesłuszne i że mogę już powoli odszczekiwać to co mówiłem wcześniej. Początek Ramireza w Lechu zwiastuje bardzo udany transfer i idealne zastąpienie Jevticia w stosunku 1 do 1. Powiedziałbym nawet że Lech sprzedając Jevticia i kupując Ramireza chyba nawet się wzmocnił, bo Ramirez bardziej pasuje do żurawball niż Jevtić.

  6. Szymek pisze:

    Proównując Jetvica do Ramireza, przede wszystkim Jetvica było łatwo czytać bo miał tylko lewą nogę, niezwykle solidną i dobrze ułożoną, jakby umiał coś jeszcze zrobić prawą(oprócz przyjęcia) i do tego miał szybkość i nie holował tyle,to pewnie grałby pierwsze skrzypce w Basel..albo gdzies wyzej.
    Ramirez natomiast jest nieszablonowy, duzo pracuje na boisku ma świetną technike jak na nasze polskie warunki i co najważniejsze nie zwalnia gry, tylko ją napędza, te kilka meczy w KKS wyglądały zupełnie inaczej niż jak grał w ŁKS, widać że tu gra bardziej zespołowo i nakręca gre a w Ełksie szukał więcej pojedynków 1-1 i wrzutki na napastnika lub indywidualne wykonczenie..

  7. Bart pisze:

    To że Jevtić częściej używał lewej nogi nie znaczy że prawą miał do podpierania. Jevtic miał po prostu taki nawyk że bardzo często szukał tej lewej nogi. Prawą nogą jednak też potrafił grać. Gdy piłka spadała na prawą nogę i nie było czasu na przekładanie to strzelał prawą. Potrafił zamarkować strzał lewą nogą żeby pójść do prawej, potrafił pójść do prawej nogi gdy obrońca odcinał drogę do pójścia do lewej. Równie dobrze można powiedzieć że Robben był jednonożny bo zawsze schodził do lewej, a to gówno prawda bo prawą też potrafił dużo zrobić. To że ktoś często robi jedno wcale nie znaczy że nie umie czegoś innego.

    Co do tej nieszablonowości też się do końca nie zgodzę, bo obaj są nieszablonowi, tylko w nieco inny sposób. Ramirez ma bardziej nieszablonowy drybling, a Jevtić zawsze miał bardziej nieszablonowe prostopadłe podanie z głębi pola którego nie ma nikt inny. Gol Tomczyka z Piastem padł np po takim podaniu Darko. Ramirez przede wszystkim rusza się żwawiej od ociężałego nieraz Jevticia i jest częściej pod grą. W Lechu gra bardziej zespołowo bo ma z kim grać i może sobie poklepać z Joźwiakiem, Tibą, Kostevychem czy Gytkjaerem. W ŁKS-ie nie miał takich partnerów do gry więc siłą rzeczy grał inaczej. To tylko świadczy o tym że Ramirez jest wszechstronny i elastyczny, oraz nie ma tendencji do samotnego holowania piłki i kiwania się tak jak to robili Pawłowski, Majewski czy Jevtić.

  8. J5 pisze:

    Ramirez wymiatał na swojej pozycji. Zdobył pięknego gola otwierając wynik spotkania, inicjował ataki okraszając je bardzo efektownymi i skutecznymi zwodami. Bardzo dobry mecz w jego wykonaniu

  9. inowroclawianin pisze:

    Piękny gol, swoje zrobił w tym meczu. Chciałem go w Lechu już zanim tu przeszedł i nie narzekam. Oby dziś pokazał się jeszcze lepiej.

Dodaj komentarz