Pięć szybkich wniosków: Stal – Lech 1:3

Z początkiem sezonu 2019/2020 jeszcze przed przedstawieniem plusów i minusów danego meczu Lecha Poznań, analizy spotkania, statystyk pomeczowych, analizy gry danego zawodnika czy wyboru najlepszej akcji w wykonaniu Kolejorza prezentujemy pięć szybkich pomeczowych wniosków. Kilkadziesiąt minut po każdym meczu na gorąco pięć spostrzeżeń na temat występu drużyny i poszczególnych piłkarzy.



1) Długo było dobrze

Mecz w Mielcu rozpoczął się dla Lecha najlepiej jak mógł. Już w 5 minucie poznaniacy wykorzystali przewagę jaką mieli od początku spotkania zdobywając jednego z najszybszych goli w tym sezonie. Po tej bramce Kolejorz nadal przeważał, atakował, był drużyną lepszą, która lepiej grała w piłkę i stwarzała więcej sytuacji. Gol na 2:0 należał się Kolejorzowi, który miał pierwszą połowę pod pełną kontrolą mogąc prowadzić nawet wyżej niż 2:0. W dodatku niewiele brakowało, aby chwilę po bramce Timura Zhamaletdinova, który o dziwo spisał się pozytywnie lechici otrzymali jeszcze rzut karny.

2) Słabsza druga połowa

Lech mimo udanej pierwszej połowy mógł sobie pluć w brodę. Zamiast prowadzić 3:0-4:0 prowadził tylko 2:1 po tym jak dość przypadkowo, praktycznie z niczego, stracił gola w 45 minucie gry. Po zmianie stron Lech już nie miał tak dużej kontroli, jak w pierwszej odsłonie. Mecz się wyrównał, poznaniacy trochę opadli z sił grając momentami zachowawczo i więcej z kontry. Lepiej grała też Stal, która częściej atakowała, wykorzystywała z przodu większą liczbę zawodników próbując odrobić wynik. Na nasze szczęście gospodarze nie mieli w swoich szeregach indywidualności, często brakowało im sportowej jakości, było widać, że Stal to jednak zespół I-ligowy, który musi jeszcze wiele pracować, by wskoczyć na wyższy poziom. Po zmianie stron był okres w którym Lech miał problemy, mogło nawet dojść do wyrównania, ale w dobrym momencie, parę minut przed końcem, spokój golem dał Kamil Jóźwiak, który bramką na 3:1 zakończył emocje na Podkarpaciu.

3) Mocna lewa strona

Po długiej przerwie spowodowanej atakiem koronawirusa bardzo dobrze na tle Stali wyglądała wczoraj lewa flanka Lecha Poznań. Momentami Volodymyr Kostevych i Kamil Jóźwiak błyszczeli w ofensywie bardzo udanie współpracując ze sobą na boisku. „Kostia” zakończył mecz w Mielcu z asystą, a „Józiu” z asystą i golem. Na obu frontach 22-latek ma już 7 goli i 7 asyst co zaczyna robić wrażenie. Wychowanek Lecha Poznań robił wczoraj bardzo dużą różnicę, momentami wręcz błyszczał ciągnąc czasem w pojedynkę grę Kolejorza, który w ofensywie polegał przede wszystkim na dynamicznym Jóźwiaku.

4) Chorwacka tragedia

Chudszy Karlo Muhar jest jeszcze słabszy niż był przed pandemią. Bezproduktywny z przodu, wolny i słaby z tyłu. Chorwat regularnie źle się ustawiał, źle czytał grę, dość szybko dostał żółtą kartkę po której już był zupełnie niewidoczny. W dodatku to on odpowiada za utratę gola, kiedy był kompletnie zaskoczony piłką spadającą z powietrza, której nie wybił i nie zatrzymał rywala. Na dodatek w drugiej połowie nie został zmieniony jako pierwszy, nie zszedł nawet jako drugi aż w końcu zaczął być widoczny. Karlo Muhar ostro zaatakował rywala. Sędzia mógł pokazać jemu drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną, ale go oszczędził przymykając oko na nieodpowiedzialne zachowanie tragicznego Chorwata. Dzięki Pawłowi Gilowi lechici nie kończyli meczu ze Stalą w „10” i nie było nerwówki w ostatnich minutach.

5) Liczy się awans

Lech jechał do Mielca jako faworyt i z obowiązkiem wywalczenia awansu. Cel został zrealizowany, Kolejorz momentami po niezłej grze pokonał I-ligowca pewnym wynikiem 3:1 będąc teraz tam, gdzie powinien być po ćwierćfinałowej rywalizacji w Mielcu. Był to pierwszy mecz od prawie 3 miesięcy, lechici nie mieli zbyt wiele czasu na przygotowania, na zbudowanie formy, nie rozegrali wcześniej żadnego sparingu. Lech musiał wygrać i wygrał. Zrobił swoje, jest w najlepszej czwórce Pucharu Polski 2019/2020, więcej poważniejszych wniosków nie ma sensu wyciągać.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 22

  1. Pawel68 pisze:

    Czy Muhara ktoś w końcu odeśle do rezerw na ławkę?Pierwszy mecz i już mamy tragicznego zawodnika który nie tylko się nie polepszył ,ale jest pośmiewiskiem wygłodniałej Polskiej piłki!!!!!Żuraw nie tłumacz ,że nie masz lepszych bo każdy junior jest lepszy od tego tworu piłkarskopodobnego jak piszą w niektórych mediach po meczu!!!!

  2. aaafyrtel pisze:

    zdarzenia z meczyku godne uwagi:

    trzy nasze urodziwe kasty po wypracowanych sytuacjach…

    skrwawienie tego stolcowego odpada żyry przez muhara…

  3. Tadeo pisze:

    Nieźle, jak na pierwszy mecz po tak długiej przerwie i wielkiej niewiadoma .Ważny awans do 1/2 PP , i optymistyczny prognostyk przed meczem z Legią.

  4. aaafyrtel pisze:

    jeszcze szybki wniosek…

    żuraw nadawał, że przy sytuacji z karnym stracili koncentrację i efektem tego była zaraz stracona kasta… doświadczona i klasowa eka nie powinna tak się zachowywać… sztab trenerski powinien to przeanalizować i uczulić na takie zachowania, jak sami tego nie wiedza… w sumie to jest piłkarskie abecadło, a tego zabrakło…

  5. aaafyrtel pisze:

    ta łatwość dekoncentracji to potencjalnie groźna rzecz… dobrze się więc stało, że to wypłynęło na początku i jest czas, żeby rozumni, jak chcę wierzyć, trenerzy nad tym popracowali… wyobraźmy sobie, że taka utrata koncentracji może zdarzyć się po rzeczach typu dymówa, rzucanie rac i innego papieru toaletowego, pies na murawie, cokolwiek…

  6. tylkoLech pisze:

    I komu przeszkadzał Tralka w Lechu?

  7. Miglantz pisze:

    Jeśli ktoś miał jakieś nadzieję w zwiazku ze zbiciem wagi przez Muhara, to chyba po tym meczu się one rozwiały. Przyjęcie piłki na kilka metrów, spóźnienie w ustawieniu, idiotyczne faule. Dramat. Za to Józiu – Pan Piłkarz. Szkoda Kamyka, bo nie było go na boisku. To samo Budka – bardzo słaby mecz.

  8. Bart pisze:

    Nie tylko Muhar jest odpowiedzialny za straconą bramkę. Odpowiedzialna jest cała drużyna która stanęła jak zahipnotyzowana i pozwoliła Stali rozegrać akcję. Tamtą akcję ktoś powinien był przerwać znacznie wcześniej żeby niedoszła interwencja Muhara w ogóle nie była potrzebna. Cały zespół kompletnie stracił koncentrację i chyba czekał już na gwizdek kończący połowę i myślami był już w szatni. Mam nadzieję, że będzie to dla Lecha nauczka że trzeba być maksymalnie skupionym póki piłka w grze, bo nawet pierwszoligowiec może boleśnie skarcić za kilkanaście sekund dekoncentracji.

    PS Co się dzieje z naszym norweskim klejnotem rehasportu? Znowu jest połamany i niezdolny do gry?

  9. Bart pisze:

    Przyznać jeszcze trzeba, że sędzia Gil popełnił dwa rażące i wypaczające przebieg meczu błędy: (1) przerwał akcję w momencie gdy Ramirez miał doskonałą sytuację bramkową – trzeba było puścić akcję i ewentualnego karnego sprawdzać na VAR dopiero jeśli Ramirez nie strzeliłby setki; oraz (2) nie wyrzucił Muhara z boiska za faul za który absolutnie należała się żółta kartka.

    • aaafyrtel pisze:

      popełnił co najmniej jeden więcej… powinien dać przynajmniej żółtą temu makowi za brutalne, nieadekwatne do sytuacji, wejście w józia w końcówce…

    • Grossadmiral pisze:

      pkt 1 pełna zgoda i też byłem zły że nie wytrzymał z przerwaniem gry żeby zobaczyć jak się akcja potoczy co do pkt 2 trochę i tak i nie jeżeli by wyrzucił Muhara to tak samo powinien wyrzucić Maka bo wcześniej dwa razy ostro faulował powinien dostać żółtą a ten faul z końcówki to też był z gatunku celowego chamskiego wejścia gdzie mogło się skończyć urazem kręgu kręgosłupa więc był tolerancyjny dla dwóch zawodników:) Ja nie wiem czy ja jestem ślepy czy co ale nie licząc bramki która była winą kolektywu a poszło jako że winowajca Karlo to grał on nieźle wyjaśniał pare razy w polu karnym, odbiory miał, środkiem sobie stal zbytnio nie pograła, jak się gra przy Tibie który jest świetny to może się tak wydaje tylko że on takim januszem jest, szkoda ze nie ma statystyk pomeczowych chętnie bym zweryfikował parę rzeczy. Co też nie znaczy że uważam że Muhar jest dobry ale sądze że troche za duza krytyka go spotyka po meczu tym bardziej że trzeba wziąć poprawkę na sytuacje jaka wystąpiła ze wstrzymaniem rozgrywek. Wątkiem pobocznym napiszę że wcześniej większość pisała ze nie ma w drużynie tzw jaj każdy gra miękko bez fauli mało pojedynków siłowych a jak Karlo gra ostrzej to zaraz gromy, jedni są od gry a jedni od wybijania przeciwnikowi chęci do gry. Latem fajnie będzie kogoś pozyskać dla alternatywy a Skrzypczaka wypożyczyć do Warty niech zbiera doświadczenie od Trały :)

    • Bart pisze:

      Fakt, chamstwo Maka też powinno było zostać ukrócone. Z drugiej strony, gdyby Gil wyrzucił Muhara jednocześnie tolerując chamstwo Maka to byłby niekonsekwentny. Można więc powiedzieć, że tak było sprawiedliwiej, choć tak naprawdę i Muhar i Mak powinno byli wylecieć z boiska.

      Też uważam że Muhar nie grał jakoś tragicznie. Żółtą kartkę dostał za przerwanie groźnej kontry, zaliczył kilka odbiorów, zebrał kilka piłek, zagrał kilka dobrych podań do przodu, w pierwszej połowie z piłką przy nodze wyglądał jak na siebie naprawdę przyzwoicie. W drugiej połowie grał trochę bardziej nerwowo, ale bardziej nerwowo grał również cały Lech i oprócz Muhara spektakularny kiks zaliczył też Satka niemal prokurując tym kiksem bramkę dla Stali, Crnomarkovic kilka razy nerwowo wybijał piłkę na oślep, Skrzypczakowi też piłka w jakiejś akcji za bardzo odskoczyła, Tiba miał zbyt łatwe straty w środku pola, Kostevych cały mecz miał nieporadne kostevychowe wybicia piłki. Coś w tym jest że Muhar jest bezlitośnie krytykowany za każdy błąd, a jak Tiba notuje straty (a notuje i ma tendencje do zbyt nonszalanckiego tracenia piłki w środku pola) to uwaga już nie jest na to tak mocno zwracana. Chyba niektórzy mają podświadomie zakodowane że Tibę trzeba szanować a Muhara trzeba krytykować bo to ogór.

      • F@n pisze:

        Nie wiem jak to się fachowo nazywa, ale jest to powszechne zjawisko, kiedy człowiek przyzwyczaja się do chujowości i zaczyna na siłę szukać pozytywów.
        Kurwa mać, zadajcie sobie pytanie czy w jakimkolwiek klubie ekstraklasy Muhar miałby pewny plac. I druga rzecz, weźcie porównajcie go np do Martinsa to może wam się otworzą oczy.

      • robson pisze:

        Do Martinsa to raczej należałoby porównywać Tibę, bo to chyba ta pozycja.

  10. J5 pisze:

    Liczy się oczywiście zwycięstwo, tym bardziej że zostało wywalczone w pierwszym meczu po ponad dwóch miesiącach nawet bez sparingu. Dodatkowo Lech wykazał się wyjątkową skutecznością na wyjeździe pomimo braku swojego najlepszego snajpera. Dwie połowy meczu były różne, ale w sytuacji jaką mamy nie ma co narzekać, gra z każdym kolejnym meczem będzie coraz lepsza, a Lechici z tyłu głowy mieli mecz z Legią, i pewnie szanowali swoje siły. Kamil Jóźwiak jest już bezustannie w bardzo dobrej formie, i rzeczywiście zaczyna przerastać naszą ligę. Mimo wszystko dobrze by było gdyby został jeszcze na rok, i odszedł po Euro za na prawdę dobre bejmy. Odchudzony Muhar powinien jak najszybciej odejść na te swoje Bałkany, a w następnym meczu, z bardziej technicznym rywalem powinien zamiast niego zagrać szybszy i lepszy piłkarsko Moder. Lech zrobił to co musiał,i chwała za to drużynie. Teraz trener musi przygotować eke do następnego, bardzo ważnego meczu

  11. Peterson pisze:

    Witam wszystkich po długiej przerwie spowodowanej niedogotowanym nietoperzem i od razu cieszę się ze może nastąpić to w tak miłych okolicznościach :D
    1 Dziękujemy Stali za sparing
    Bo nie oszukujmy sie że Stal podeszła do tego meczu poważnie. Ani poziomem piłkarskim ani zaangażowaniem Stal nie pokazała że chce awansować a wypowiedzi przed i po meczowe zawodników stali tylko mnie w tym utwierdzają. Wieć Lech odbębnił próbe generalną przed powrotem ligi co mam nadzieje bardzo nam pomoże
    2 Żurawball nadal żywy
    Cieszy mnie że styl wypracowany przez trenera Żurawia nie znikł a nadal pomimo przerwy jest kontynuowany. Ten styl przyniesie nam wyniki co jest tylko kwestą czasu i zmiany słabych ogniw
    3 Słabe ogniwa
    Uśmiechałem się gdy ludzie łudzili się ze chudszy Muhar będzie lepszy. Problemem Muhara nie była waga a totalny brak umiejętność piłkarskich i zrzucenie nawet 20 kg tego nie zmieni. jednak na obronę chorwackiego kloca dodam że jego rywal Skrzypczak prezentuje się nawet gorzej
    4 Ważna sobota
    Tak jak w Bundeslidze we wtorek Bayern przypieczętował los Bundesligi tak w sobote Legia lub Lech przypieczętuję los eklapy. Nie ukrywam że boję sie 2 fali zachorowań co może zakończyć lige na dobre po 30 kolejkach. Jeśli legia wygra to boję się ze zakończy to emocje na temat MP w tym sezonie nie ważne czy byłoby 30 czy 37 kolejek. Za to zwycięstwo Lecha pobudzi je na nowo
    5 wniosku brak xD

  12. Muro pisze:

    Nie da się nic wygrać w tym sezonie grając w 10 (czyli z Muharem w składzie). To jawny sabotaż.

  13. Przemo33 pisze:

    Najważniejsze, że wygraliśmy i awansowaliśmy do półfinału, bo to był nasz cel minimum. Przed nami są teraz dużo ważniejsze mecze w lidze, zwłaszcza ten w sobotę z Legią. Pewne rzeczy da się jeszcze poprawić w trakcie dalszej części sezonu, ale najważniejsze będą zwycięstwa.

Dodaj komentarz