Stadiony będą częściowo otwarte

W piątek, 29 maja przed Stadionem Narodowym w Warszawie odbyła się specjalna konferencja prasowa z udziałem prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, Zbigniewa Bońka, Ministra Sportu, Danuty Dmowskiej-Andrzejuk oraz Premiera Rządu, Mateusza Morawieckiego. Podczas konferencji poinformowano o powrocie kibiców na trybuny, którzy jeszcze niedawno mieli wrócić na stadiony nawet w przyszłym 2021 roku.



Teraz w czasie luzowania wszystkich obostrzeń podjęto inną decyzję. Polski Związek Piłki Nożnej wywalczył u rządowych władz wpuszczenie kibiców na trybuny już w czerwcu. Od dnia 19 czerwca mecze na szczeblu PKO Ekstraklasy, I-ligi i II-ligi będą mogły odbywać się w obecności kibiców nie większej niż 25 procent pojemności stadionów. W komunikacie nie ma jednak mowy co z kibicami podczas spotkań Pucharu Polski.

Możliwość zapełnienia kibicami do 25 procent danego stadionu sprawia, że od 19 czerwca domowe pojedynki Lecha Poznań przy Bułgarskiej będzie mogło śledzić na żywo dokładnie 10402 ludzi. Na razie jeszcze nie wiadomo na jakich zasadach klub będzie wpuszczał kibiców na trybuny oraz w jaki sposób wybierze około 10 tysięcy szczęśliwców.

Otworzenie obiektów od dnia 19 czerwca oznacza, że mecze fazy finałowej PKO Ekstraklasy 2019/2020 będą się odbywać już z udziałem publiczności. Na najbliższe konfrontacje Kolejorza w stolicy Wielkopolski z Legią Warszawa oraz z Pogonią Szczecin kibice nie wejdą jeszcze na trybuny.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 10

  1. Pan T.Arhei pisze:

    A nie mówiłem:)
    Do wyborów będziemy świadkami istnego festiwalu etapów poluzowania reżimów sanitarnych.
    A potem?
    A potem to się zobaczy,wszak „zabójczy wirus” może w każdej chwili wrócić.
    Dawno temu w Anglii było takie powiedzenie:”życie i minie obywateli jest zagrożone dopóki obraduje parlament”no bo zbierał się raz na jakiś czas ,a że u nas obraduje dzień i w nocy(może nawet szczególnie w nocy)no to sami wiecie,rozumiecie.
    Także!Maski włóż i marsz na stadion!

  2. Bart pisze:

    Ile musi być miminalnie kibiców na stadionie żeby Lech nie dokładał do dnia meczowego? Nie będzie czasem tak że przy tak ograniczonej publiczności klubowi nie będzie się opłacało wpuszczać kibiców i mniejsze straty z organizacji dnia meczowego zanotuje grając przy pustym stadionie?

  3. Niebieski77 pisze:

    Myślę że powyżej 8 tys to już jest na +,zresztą mniej kibiców to mniejsze koszta organizacji ale też mniejszy zysk,pełen stadion to większe nakłady ale też spory zysk, kibic zje giętą i pifko strzeli reklamę obejrzy u buka parę groszy zostawi itp…itd..

  4. Didavi pisze:

    Tylko się cieszyć. Jeszcze tydzień temu nie mogliśmy grać. Teraz gramy i zaraz będzie można wrócić na stadion. Na razie tylko „wybrani”, ale to tylko kwestia czasu, aż ta liczba się będzie zwiększać. Myślę, że jeszcze ten limit będzie zwiększony, zwłaszcza w ostatniej kolejce sezonu, a wraz z nowym sezonem już wróci normalność i może ja też wrócę. Bardzo bym tego chciał. Chociaż, to nie zależy ode mnie. A od Rutka. Ciekawe tylko co z PP. Gdzie się odbędzie i ile tysięcy będzie mogło wejść. Może jednak Narodowy? Może finał będzie miał jednak odpowiednią oprawę! I ostatnia kolejka sezonu też!

  5. MaPA pisze:

    Bardzo jestem ciekaw jak organizacyjnie kluby wybrną z sytuacji gdzie trzeba przy uruchomieniu stadionów zachować wymogi sanitarne.Zakładam że lwią część wejściówek posiadają karnetowcy.Prawdopodobnie najwięcej ich jest w Kotle.Jak ich porozpierniczać po stadionie zachowując wymagane odległości.Następnym problemem jest ilość pozostałych miejsc do sprzedaży.Przecież nie wszyscy karnetowcy przyjdą.Klub chcący maksymalnie „zagospodarować” przysługującą ilość miejsc chciałby wiedzieć na czym stoi.Mówi się o sprzedaży biletów on-line.Wygląda na to że w tej sytuacji karnety stracą ważność a strata będzie wyrównana w inny sposób.Jest jeszcze możliwość nowej rejestracji starych karnetów przydzielając nowe miejsca w nowych (innych) sektorach.Zostały jeszcze 3 tygodnie na dopracowanie systemu.Co sie stanie,i jakie bedą konsekwencje,gdy „rozstawieni”kibole zaczną „łączyć” siły?.Prawdopodobnie skończy się to zamknięciem stadionu.Oby kibole o tym pamiętali.Ale jak to mówili starożytni Rosjanie -pażyjom uwidim :)).

  6. Ekstralijczyk pisze:

    Zobaczymy jak to będzie wyglądać w praktyce.

  7. J5 pisze:

    No to mamy nietypową sytuację. Ciekawe jak zarząd to ogarnie

  8. inowroclawianin pisze:

    Nie ma żadnego wirusa, żydokomuna się z nas śmieje.

Dodaj komentarz