Analiza i statystyki meczu z Legią

W sobotę kibice oglądający mecz Lecha Poznań z Legią Warszawa obejrzeli wyrównane spotkanie w którym obie drużyny popełniły razem aż 37 fauli. Rywal był lepiej przygotowany taktycznie, potrafił poradzić sobie z Kamilem Jóźwiakiem co przy słabej postawie Daniego Ramireza utrudniło Kolejorzowi zadanie stworzenia więcej groźnych sytuacji podbramkowych.



OBRONA
Nasza ocena formacji: 2
Najlepszy piłkarz formacji: Satka
Najgorszy piłkarz formacji: Van der Hart

Ocena tylnej formacji jest słaba przede wszystkim przez sytuację z 17 minuty w której Mickey van der Hart niefortunną interwencją praktycznie sam strzelił sobie bramkę. Uwagi można mieć jeszcze do defensywnych stałych fragmentów gry z którymi nasi obrońcy mieli duże problemy. Legia dysponując wyższym zespołem dobrze wykorzystywała swój atut mogąc co najmniej 2 razy zaskoczyć Holendra głównie po rzucie rożnym.

POMOC
Nasza ocena formacji: 2
Najlepszy piłkarz formacji: Tiba
Najgorszy piłkarz formacji: Puchacz

Dobry Pedro Tiba i momentami co najwyżej solidny Kamil Jóźwiak w pojedynkę nie dali sobie rady z Legią. Wczoraj wszyscy gracze z drugiej linii oprócz Karlo Muhara oddali co najmniej jeden strzał, ale celny wykonał tylko Tiba. Duży zawód sprawił Dani Ramirez wygrywając jedynie 30% pojedynków 1 na 1 i notując tylko 1 kluczowe podanie. Z taką „10” trudno było Kolejorzowi stworzyć większe zagrożenie pod bramką Legii, brakowało w sobotę jeszcze kogoś, kto pociągnąłby Lecha do przodu skoro Tymoteusz Puchacz (zmarnowane 2 dobre okazje) i Karlo Muhar byli hamulcowymi Kolejorza.

ATAK
Nasza ocena formacji: 1

Kiepski mecz linii napadu. Timur Zhamaletdinov notując pierwszy mecz w Ekstraklasie od sierpnia i pierwszy w lidze od początku od kwietnia 2019 oddał wczoraj 2 strzały. Jego zmiennik Christian Gytkjaer niewiele pokazał, nie sprawiał nawet wrażenia piłkarza, któremu zależy na zdobyciu gola. „Gyt” nie oddał strzału, przez ponad 30 minut dotknął piłkę… 8 razy.

OGÓLNE WRAŻENIE
Nasza ocena meczu: 2
Najlepszy okres w meczu: 1-15 min.
Najgorszy okres w meczu: 16-30 min.
Uwagi: 63% posiadania piłki Lecha (wyższe posiadanie w każdym kwadransie), aż 24 faule Legii, 103 podania Satki, 6 kluczowych zagrań Tiby, 30 pojedynków 1 na 1 Jóźwiaka.

Statystyki pokazują, że wczorajszy mecz był wyrównanym spotkaniem w którym Lech częściej utrzymywał się przy piłce, ale to Legia była skuteczniejsza, lepiej przygotowana taktycznie i miała więcej jakości pod bramką. Goście łatwo wykorzystali kiks Van der Harta w 17 minucie wypunktowując wczoraj Kolejorza. Lechitom nie można było odmówić ambicji, zaangażowania i mitycznej walki, która w takich meczach nie wystarczy. Żeby częściej wygrywać mecze na tzw. „szczycie” należy mieć lepszych zawodników.



Składy

1-4-2-3-1

Van der Hart – Butko, Satka, Crnomarković, Kostevych – Muhar (75.Moder), Tiba – Puchacz, Ramirez (60.Marchwiński), Jóźwiak – Zhamaletdinov (65.Gytkjaer).

1-4-2-3-1

Majecki – Jędrzejczyk, Wieteska, Lewczuk, Karbownik – Antolić, Martins (67.Slisz) – Vesović, Gvilia (74.Cholewiak), Luquinhas (90.Remy) – Pekhart.

Statystyki meczu Lech – Legia 0:1

Bramki: 0 – 1
Strzały: 15 – 12
Strzały celne: 4 – 6
Strzały niecelne/zablokowane: 11 – 6
Stałe fragmenty: 10 – 10
Faule: 13 – 24
Żółte kartki: 4 – 2
Czerwone kartki: 0 – 0
Rzuty rożne: 4 – 4
Zmiany: 3 – 2
Spalone: 1 – 4
Posiadanie piłki: 63% – 37%
Celne podania: 86% – 79%
Wygrane pojedynki: 49% – 51%
Pokonane kilometry:
Liczba zawodników w kadrze meczowej: 20 – 20

Lechowe statystyki meczu Lech – Legia 0:1

Strzały z pola karnego: 4
Strzały z dystansu: 11
Strona najczęstszych ataków: lewa
Najlepszy piłkarz Lecha według InStat: 309 – Tiba
Najsłabszy piłkarz Lecha według InStat: 192 – Gytkjaer

InStat index piłkarzy Lecha Poznań za ten mecz:

309 – Tiba
283 – Satka
277 – Jóźwiak
275 – Muhar
265 – Kostevych
248 – Crnomarković
246 – Puchacz
237 – Ramirez
230 – Butko
227 – Zhamaletdinov
218 – Moder
214 – Marchwiński
204 – Van der Hart
192 – Gytkjaer

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 5

  1. J5 pisze:

    O tym meczu chcę jak najszybciej zapomnieć. Niestety, Legia nie wspinając się na jakieś wyżyny poczekała aż Lech sam sobie strzeli bramkę, i po zawodach. Obawiam się że jak Lech fuksem by wyrównał, to lider przycisnął by po przez chwilę i po jakimś kolejnym błędzie beznadziejnej obrony strzeliłby kolejną bramkę. Ten mecz ze stołecznymi pokazał nam miejsce w szeregu, i co najgorsze będące w dolnej ósemce Zagłębie prawdopodobnie też ogra słabego na wyjeździe, wykartkowanego Lecha.
    Wiele dyskusji na tym forum już zimą oceniało Lecha jako ligowego średniaka. I rzeczywiście, prócz Šatki, Tiby i Jóźwiaka reszta liderów błyszczy tylko w meczach albo z outsiderami, albo z drużynami będącymi w kryzysie. Smutne to ale prawdziwe. Słaba wiedza ludzi z zarządu powoduje stopniowe osłabianie lechowego potencjału. Bez umiejętności wyszukania taniego i dobrego piłkarza, bez wydatków na paru graczy robiących różnicę nawet w naszej lidze nic się nie osiągnie. W Lechu brakuje jakości, a brak ten rzutuje na mecze z takimi rywalami jak Legia. Niby mecz wyrównany, ale to rywal panuje na boisku, to rywal dyktuje warunki. Tak się nie da ugrać czegokolwiek w lidze, już nawet na przypadkowy sukces jest już za mało jakości

    • F@n pisze:

      Jakości to jedno, ale też jaj. Taki Ramirez. Umiejętności ma. A drugi mecz z rzędu w lidze totalnie zgaszony i stłamszony przez rywala…

      • inowroclawianin pisze:

        No właśnie, dziwi mnie to też. Gość ma potencjał, a tego nie pokazuje zawsze.

      • F@n pisze:

        Już Ramirez został ogłoszony gwiazdą, że dużo lepszy od Jevticia itp. A narazie niestety wygląda to średnio. Mam nadzieję, że zamknie mi mordę i pociągnie nas w takich gównianych meczach jak w sobotę z Legią.

  2. Bart pisze:

    Legia wygrała ten mecz doświadczeniem i wyrachowaniem. Przypominało to mi trochę ich grę z czasów Czerczesowa – stoperzy wychodzili bardzo wysoko i już na połowie rywala faulowali i próbowali przechwycać piłkę grą na wyprzedzanie. Lechowi zabrakło przede wszystkim elastyczności. Legia zagrała praktycznie na dwóch prawych obrońców z czego Jędrzejczyk robił za plaster na Jóźwiaka a Vesović bardzo często podwajał krycie. Widać było jak na tacy że prawa strona Legii została zestawiona przede wszystkim na neutralizowanie Jóźwiaka. Widać też było że jak Jóźwiak zszedł kilka razy do środka to zasieki na prawej stronie Legii były rozrywane i przy linii robiło się dużo miejsca dla Kostevycha i że Legię można było ukąsić ze strony Kostevycha. Czemu w takim razie Jóźwiak tak rzadko schodził do środka? Czemu trener jeszcze w trakcie pierwszej połowy lub przerwy nie mógł szepnąć wskazówki w stylu „Józek schodź częściej do środka a ty Kosta wbiegaj w wolną przestrzeń jaka się robi” albo kazać Joźwiakowi i Puchaczowi zamienić się stronami?

Dodaj komentarz