Sytuacja kadrowa Lecha przed meczem ze Śląskiem

W niedzielę Lech Poznań powalczy o zwycięstwo ze Śląskiem Wrocław. Przed starciem z sąsiadem w ligowej tabeli tracącym do nas tylko 1 punkt w składzie Kolejorza jest kilka znaków zapytania. Parę z nich może rozwiać dzisiejszy mecz rezerw z wiceliderem II-ligi, GKS-em Katowice.



Według zapewnień trenera Dariusza Żurawia oficjalnie wszyscy zawodnicy są zdrowi oraz gotowi do gry. W rzeczywistości Thomas Rogne w środę był nieobecny w kadrze meczowej przez uraz, natomiast Kamil Jóźwiak zszedł z boiska w trakcie spotkania z Pogonią Szczecin ze względu na problem z biodrem. 22-latek odczuwał ból już w przerwie, wyszedł na drugą połowę, ale długo nie pograł. Występ obu lechitów w niedzielę stoi pod znakiem zapytania.

Jutro w wyjściowym składzie Lecha Poznań na pewno dojdzie do zmian. Najwięcej można spodziewać się w środkowej strefie w tym na skrzydłach. To jak dokładnie będzie wyglądała meczowa „20” pokaże już dzisiejszy pojedynek rezerw z GKS-em Katowice, który rozpocznie się o 12:00 we Wronkach. Zawodnicy z pierwszej drużyny, którzy zagrają dziś w II-lidze nie pojadą na niedzielny mecz ze Śląskiem do Wrocławia.

Lech Poznań do potyczki z czwartym aktualnie klubem PKO Ekstraklasy odbędzie jeszcze tylko jedną jednostkę treningową. Jutro na kartki muszą uważać zagrożeni pauzą Volodymyr Kostevych oraz Christian Gytkjaer. Po niedzielnym meczu „niebiesko-biali” dostaną wolny poniedziałek. Później Lech Poznań będzie miał parę dni przerwy od rozrywania meczu (ostatnia taka przerwa w sezonie). Kolejne spotkanie odbędzie się dopiero w sobotę, 4 lipca o 17:30 z Legią przy Bułgarskiej.



PRZEWIDYWANY skład Lecha na mecz ze Śląskiem:

Van der Hart – Butko, Satka, Crnomarković, Kostevych – Moder, Tiba – Kamiński, Ramirez, Puchacz – Gytkjaer.

* – w zapowiedzi meczu przewidywany skład może być inny

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 6

  1. aaafyrtel pisze:

    idzie kluczowy mecz z kiepskimi… mnie ciekawi, czy kiepscy też wyjdą na nas wysokim pressingiem jak śledzie i liczni inni uprzednio, czy też będą próbowali otwartej gry…

    jednak dałbym muhara na początku, a modera, który nie ma przecież wybitnych inklinacji do gry obronnej, na drugą połowę…

    • El Companero pisze:

      pressing to hasło każdej drużyny grającej z Lechem, prosta sprawa i przynosi skutek. Wszyscy wiedzą że Lech pod pressingiem nie istnieje, trenerzy zupełnie nie przygotowują na treningach taktyki pod pressing. Tu trzeba trenować wyjście spod pressingu , szybką grę na skrzydłach, przerzuty piłki a nie mozolne klepanie tysiącami podań. Każdy przeciwnik podchodzi bliżej a to powoduje że my się cofamy i oddajemy mu środek pola. Zastanawiam się dlaczego Lech nie gra pressingiem , dlaczego ten element nie jest ćwiczony? Odpowiedź wydaje się prosta. Takie treningi wymagają ostrej harówki i słaniania się na nogach po zajęciach. Nasi zawodnicy tego nie ogarniają. Proste ćwiczenie: Zawodnik biegnie z piłką a dwóch do niego doskakuje , trzeci ich asekuruje, zawodnik podaje piłkę do kolegi, kolejni doskakują. I tak do usranego gwizdka. Pomyśleć tylko, ile punktów więcej mielibyśmy grając pressingiem. Pewnie z 12-13. Może Żuraw nie doczytał jak się stosuje ten element gry? Ja wiem , że treningi byłyby nudne, skończyłyby się przeskoki przez drabinki i wesoła gra w dziada. Jednak trzeba cierpieć, aby coś osiągnąć.

  2. aaafyrtel pisze:

    ciekawe czy duńczyk, jak będzie grał, bo z kiepskimi dałbym dagestańskiego krasnoarmiejca zamiast niego, dostanie żółtą kartkę eliminującą go z meczu ze stolcem…

  3. Ostu pisze:

    Nie wiem czemu my pchamy się na siłę na pole minowe grając Kostia na LO a Puchaczem na PP – przecież życie dało nam już WYSTARCZAJĄCO DUŻO przykładów że Puchacz na LO, Kostevycz na ławkę a Marchwinski/Letniowski na środek…
    Jest TYLKO jedno logiczne wytłumaczenie – Żuraw „na prośbę” zarządziku robi „wystawkę” kostevyczowi by na nim cokolwiek jeszcze zarobić…
    Ale to jest błąd w myśleniu – bo grając Kostia stracimy szansę na wyższe miejsce w Lidze, które skutkowałoby większą różnicą w kasie, niż ta za Kostevicza…

  4. inowroclawianin pisze:

    Ja jednak mam nadzieję, że zagra wcześniejszy skład z Moderem i Puchaczem i Butko na obronie.

Dodaj komentarz