Nasz rywal: Śląsk Wrocław

Już o godzinie 17:30 rozpocznie się jeden z najtrudniejszych meczów Lecha Poznań w fazie finałowej 2020. W gorące popołudnie Kolejorz zagra w mieście w którym od 2010 roku wygrał raptem raz. W podobnej aurze latem 2018 roku Wielkopolanom udało się zwyciężyć 1:0 po golu Pedro Tiby, który dziś ponownie może odegrać ważną rolę w naszym zespole.



Jeszcze przed meczem Śląsk – Lech w przypadku poznaniaków wszystko jest jasne. Wygrana da pozycję wicelidera, remis pozwoli utrzymać 3. miejsce, natomiast w razie porażki Kolejorz spadnie na 4. pozycję za wrocławian. Przed nami bardzo interesujące spotkanie sąsiadów w ligowej tabeli w którym goście mają nad gospodarzami 1 punkt przewagi. To jednak gospodarze mają psychiczną przewagę z racji wygranej przed rokiem przy Bułgarskiej 3:1. W grudniu 2019 roku mecz we Wrocławiu wyglądał już inaczej niż ten w Poznaniu. Kilka miesięcy temu lechici przegrywając na wyjeździe umieli doprowadzić do remisu 1:1.

Według bukmacherów faworytem do zwycięstwa po 17:30 jest ekipa Dariusza Żurawia, która wygrała 2 ostatnie spotkania wyjazdowe. Lech przez ostatni domowy remis z Pogonią 0:0 popsuł trochę humory sobie i kibiców, ale już po 17:30 ma szansę na szybką rehabilitację. Ma również przewagę na papierze z racji doby więcej na regenerację. Wrocławianie rywalizowali z Cracovią w czwartek ogrywając krakowian wynikiem 3:2 mimo przegrywania 0:1. Był to już 4 mecz w tym sezonie w którym podopieczni Vitezslava Lavicki potrafili odrobić straty i wygrać co akurat Lechowi Poznań w tych rozgrywkach jeszcze się nie udało.

Śląsk Wrocław mimo często nierównej gry w meczach regularnie zbiera punkty i równie regularnie strzela gole. W formie jest m.in. napastnik Erik Exposito, który zdobył dotąd 8 goli czy lewy oraz najszybszy pomocnik w lidze Przemysław Płacheta, który strzelił 7 bramek. Prawoskrzydłowy Lubambo Musonda nie ukrywa, że humory we Wrocławiu są świetne co Śląsk będzie chciał dziś zamienić na kolejną wygraną. – „Nastroje są świetne, wszyscy są skupieni na osiąganiu dobrych wyników, jesteśmy gotowi do walki w kolejnych meczach.” – powiedział Zambijczyk. – „Mecz z Cracovią wyszedł nam wspaniale, pokazaliśmy charakter i daliśmy z siebie wszystko. Wierzymy, że w kolejnych spotkaniach nadal możemy wygrywać.” – dodał Afrykanin w klubowej telewizji rywala.

Lubambo Musonda nie jest jedynym zawodnikiem Śląska Wrocław, który w przeszłości miał okazję grać przeciwko Lechowi Poznań (25-latek był zawodnikiem Gandzasaru Kapan w 2018 roku). Oprócz Musondy w zeszłych rozgrywkach piłkarzem Kolejorza był przecież bramkarz Matus Putnocky. 36-latek rozgrywa obecnie całkiem niezły sezon mając duży wpływ na niespodziewane dobre wyniki Śląska Wrocław. Jeszcze rok temu nikt nie spodziewał się WKS-u w grupie mistrzowskiej, a tymczasem niezłe transfery + owocna praca czeskiego szkoleniowca spowodowała duży progres Śląska w porównaniu z poprzednimi sezonami. Niedawno wrocławianie pierwszy raz od 2015 roku awansowali do grupy mistrzowskiej będąc obecnie jednym z głównych rywali Kolejorza w walce o europejskie puchary.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







1 Komentarz

  1. Ostu pisze:

    Dziś BARDZO nie chciałbym znowu odczuć takiej irytacji, jaka odczułem ostatnio gdy zobaczyłem skład na Pogoń..
    Klub Kopnietych Szans…

Dodaj komentarz