Tłoczno

Za nami już 33. kolejka piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2019/2020 z której kibice Lecha Poznań ponownie nie mogą być zadowoleni. Kolejorz 2 raz miał szansę wskoczenia na pozycję wicelidera i po raz 2 ją zmarnował. Nawet dwukrotne prowadzenie we Wrocławiu nie dało zwycięstwa Lechowi, którego zaczęły doganiać kluby będące jeszcze niedawno o parę punktów za poznaniakami.



Remisy z Pogonią oraz ze Śląskiem pozwoliły poznaniakom utrzymać 3. lokatę, która niestety jest mocno zagrożona. Po 3 kolejnych wygranych piąta teraz Lechia zbliżyła się do Kolejorza na zaledwie 2 punkty co oznacza, że Lech nie może jeszcze myśleć o europejskich pucharach. Poznaniacy stratą aż 4 punktów od środy mocno popsuli swoją sytuację w ligowej tabeli, która jeszcze tydzień temu o tej porze wydawała się być spokojna.

Śląsk Wrocław – Lech Poznań 2 (nietrafiony)
Legia Warszawa – Piast Gliwice x (trafiony)
Cracovia Kraków – Pogoń Szczecin 1 (trafiony)
Jagiellonia Białystok – Lechia Gdańsk 1 (nietrafiony)

Górnik Zabrze – Wisła Kraków 1 (nietrafiony)
Wisła Płock – ŁKS Łódź 1 (trafiony)
Raków Częstochowa – Arka Gdynia x (nietrafiony)
Zagłębie Lubin – Korona Kielce 1 (trafiony)

Przed Lechem Poznań bardzo istotna kolejka. Kończy się powoli czas na potknięcia, w czołówce jest tłoczno, jeśli podopieczni Dariusza Żurawia nie chcą wypaść z podium powinni poszukać w sobotę przynajmniej remisu. Ten da oczywiście matematyczny tytuł Legii, ale za to lechitom pomoże utrzymać 3. miejsce przy założeniu, że Śląsk nie wygra w Gliwicach. Pomóc w ten weekend może nam Pogoń, gdy tylko urwie coś Jagiellonii. Mnóstwo emocji będzie w spotkaniu Lechii z Cracovią. W przypadku 4 kolejnej wygranej gdańszczan może zrobić się w tabeli naprawdę ciekawie.

Mało ciekawie w 34. kolejce będzie na dole stawki. Mecz Korony z Arką nic już nie zmieni, te 2 kluby wkrótce spadną. Pytanie tylko kiedy? Matematycznie zlecą z ligi już w ten weekend? czy może dopiero po 35. kolejce? To mało istotne, większość ekip z grupy B w końcówce sezonu 2019/2020 gra sobie na luzie, bez presji, z dużym spokojem i tak naprawdę przygotowuje się już do kolejnych rozgrywek.



Nasze obiektywne typy na mecze 34. kolejki PKO Ekstraklasy 2019/2020:

Lech Poznań – Legia Warszawa x
Piast Gliwice – Śląsk Wrocław 1
Pogoń Szczecin – Jagiellonia Białystok 1
Lechia Gdańsk – Cracovia Kraków x

Wisła Płock – Górnik Zabrze 1
Raków Częstochowa – Zagłębie Lubin 2
Korona Kielce – Arka Gdynia 1
ŁKS Łódź – Wisła Kraków 2

Tabela po 33. kolejce PKO Ekstraklasy 2019/2020:

1. Legia Warszawa 65 pkt.
2. Piast Gliwice 54
3. Lech Poznań 54
4. Śląsk Wrocław 53
5. Lechia Gdańsk 52
6. Cracovia Kraków 49
7. Jagiellonia Białystok 48
8. Pogoń Szczecin 46

9. Raków Częstochowa 50
10. Górnik Zabrze 47
11. Zagłębie Lubin 44
12. Wisła Płock 42
13. Wisła Kraków 41
14. Arka Gdynia 33
15. Korona Kielce 30
16. ŁKS Łódź 21

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 14

  1. F@n pisze:

    2 razy można było wygrać z Legią i bylibyśmy liderami. Albo te frajerskie remisy 2x z Arką, raz z Koroną i raz z Pogonią. 8 pkt w plecy. Jak nie zagramy w pucharach to będzie żałoba.

  2. inowroclawianin pisze:

    Jakiego remisu? Muszą wygrać w końcu bo dwa ostatnie mecze zremisowali właśnie i fuksem zajmują 3 miejsce. Tu nie ma co się oglądać na innych tylko czas zacząć wygrywać. Jak zremisujemy to Piast nam ucieknie a dół nas przeskoczy. Poza tym legła nie może znów w Poznaniu mistrza świętować!

  3. aaafyrtel pisze:

    widzenie mnie naszło… stolec się w najbliższym meczu nam podłoży…

  4. Ekstralijczyk pisze:

    Lech Poznań – Legia Warszawa 1X
    Piast Gliwice – Śląsk Wrocław 1X
    Pogoń Szczecin – Jagiellonia Białystok 1X
    Lechia Gdańsk – Cracovia Kraków 1X

    Wisła Płock – Górnik Zabrze 1X
    Raków Częstochowa – Zagłębie Lubin 1X
    Korona Kielce – Arka Gdynia 1X
    ŁKS Łódź – Wisła Kraków 2

  5. J5 pisze:

    Dla mnie ten sezon wydaje się analogiczny do tego 17/18, tylko wtedy Lech walczył o majstra a nie tylko o podium. Tak samo zabójcza końcówka sezonu zasadniczego, i podobne stopniowe roztrwanianie dorobku punktowego w kolejnych meczach. Wtedy było podium, trzecie miejsce z którego nikt nie był zadowolony. Dokąd ten paraliż górnoósemkowy doprowadzi w tym sezonie Lecha? Nie wiadomo. Znowu odnoszę wrażenie, tak jak dwa lata temu, że nagle nasi piłkarze tracą moc, zapominają jak ma funkcjonować zespół, liderzy tracą formę. Najpierw Rogne, teraz Jóźwiak, podstawowi piłkarze grają coraz słabiej. Mecz z Legią na Bułgarskiej tak jak wtedy może dać wojskowym tytuł. Czy ta stawka sparaliżuje Kolejorza? Jeśli tak to będzie już po sezonie, pewnie nasi nie pozbierają się na serię meczów z Lechią, niewygodną Jagiellonią i Cracovią. Pisałem niedawno że mecze włącznie ze spotkaniem z Legią będą decydujące do walki o miejsce na podium. Jak dotąd Lech dwa razy zawiódł, a inne ekipy zaczynają się rozpędzać. Coraz lepsza Lechią nie wydaje się już klubem który łatwo będzie ograć w półfinale Pucharu Polski. Nad Lechem zbierają się czarne chmury

  6. macko9600 pisze:

    Kilka frajersko straconych punktów w przekroju całego sezonu, odbija nam się teraz czkawką. Miejsce na jakiekolwiek potknięcia się skończyło.
    Co do grupy B, to liczyłem na większe emocje, a wygląda na to że komplet spadkowiczów już znamy.

  7. zuras1922 pisze:

    Nie ma co gdybać. Przed sezonem z „tym składem” i „tym trenerem” wszyscy obecną sytuację brali w ciemno. To czy mamy drużynę okaże się za 11 dni po najbliższych trzech meczach z drużynami na L…Tyle w tym temacie.

  8. Przemo33 pisze:

    Jest tłoczno, bo sami są sobie winni Żuraw i spółka. Zamiast wygrać dwa ostatnie mecze, to je ledwie zremisowaliśmy i straciliśmy 4 punkty. Teraz niech się martwią i czują oddech konkurencji na plecach. Nasza liga jest nieprzewidywalna, ale też często bezlitosna. Bez regularnego ciułania punktów i wygrywania meczów nie zrealizujesz swoich celów na sezon. Teraz niech jakoś zaczną wygrywać, a spokojnie podium będzie, jeśli nie, to sami będą sobie winni.

Dodaj komentarz