Nasz rywal: Legia Warszawa

Popołudniu Lech Poznań po raz 3 w tym sezonie zmierzy się z Legią Warszawa. Obie drużyny na końcówkę sezonu 2019/2020 mają ten sam pucharowy cel, na końcówkę ligowych rozgrywek już zupełnie inny. Oba zespoły nie wygrały ostatnich 2 spotkań, dlatego za parę godzin powalczą również o przełamanie w najlepszym możliwym momencie.



Legia Warszawa znajduje się aktualnie na ostatniej prostej do odzyskania Mistrzostwa Polski. Dzisiejszemu rywalowi Kolejorza brakuje już tylko 1 oczka do sukcesu, natomiast Lech Poznań potrzebuje 1 punktu, by utrzymać miejsce na podium po 34. kolejce. Kolejorz ma oczywiście realne szanse na wicemistrzostwo, dlatego chcąc je zdobyć powinien po 17:30 poszukać pełnej puli. Piast Gliwice cały czas nie będzie czekał, jeśli ogra w ten weekend Śląska Wrocław, to wtedy odskoczy Lechowi Poznań, gdy ten nie ogra Legii Warszawa.

W obozie sobotniego rywala dużo mówi się ostatnio o problemach kadrowych na finiszu sezonu. Ciężkiej kontuzji doznał niedawno prawy obrońca Marko Vesović. Urazy leczą też Arvydas Novikovas, Jose Kante, Vamara Sanogo, a AS Monaco nie dało zgody, aby Radosław Majecki dokończył sezon 2019/2020 po dniu 1 lipca. Problemy zdrowotne ma jeszcze inny bramkarz Radosław Cierzniak, dlatego dziś między słupkami wystąpi prawdopodobnie niedoświadczony Wojciech Muzyk.

Lech Poznań spotka się popołudniu z Legią po niespełna 40 dniach od ostatniego pojedynku obu drużyn. Trener „Wojskowych, Aleksandar Vuković nie patrzy już na tamten mecz. Bardziej skupia się na przyszłości, na zdobyciu jak największej liczby punktów. – „Ostatnie spotkanie Lech – Legia było tak niedawno, że nie nie można mówić o diametralnych zmianach. Tamten mecz wygraliśmy, gdyby było odwrotnie, to dziś Lech mocno by na nas naciskał. W przyszłym sezonie tak funkcjonujący Lech będzie bardzo groźnym rywalem, za to w tym sezonie jeszcze 12 punktów do zdobycia, my też mamy tego świadomość i chcemy ich zdobyć jak najwięcej.” – powiedział Serb na legia.com.

Oba zespoły mające najwięcej zdobytych goli w tym sezonie zagrają po 17:30 bez swoich najlepszych strzelców. W ofensywie bardziej osłabiony będzie Lech Poznań, który w swoich szeregach ma zdobywcę 24 goli w tym sezonie (21 ligowych). Duńczyk jest zawieszony i do składu wróci dopiero na kolejne spotkania. – „Christian Gytkjaer ostatni mecz z Legią rozpoczął na ławce rezerwowych, a to świadczy o tym, że trener Żuraw ma w kim wybierać. Gytkjaer to zawodnik wybitnie skuteczny, ważny dla Lecha i jego brak w sobotnim meczu będzie dla nich stratą. Nie możemy liczyć na ułatwienie, ponieważ piłkarz, który dostanie swoją szansę będzie chciał się pokazać.” – oznajmił Vuković w klubowych mediach rywala.

Niewykluczone, że obie drużyny spotkają się w tym sezonie jeszcze raz już za niespełna 3 tygodnie. W piątek, 24 lipca, o godzinie 20:00 w Lublinie odbędzie się finał Pucharu Polski w którym ma szansę zagrać zarówno Lech jak i Legia. Na razie priorytetem dla obu drużyn jest sobotni pojedynek, który ponownie będą mogły zobaczyć tysiące ludzi. Wszystko ze względu na ogólnodostępną transmisję w TVP1.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







Dodaj komentarz