Analiza i statystyki meczu z Legią

W sobotnim meczu z Legią Warszawa zespół Lecha Poznań pokazał efektowny futbol, który za sprawą 2 bramek wychowanków w pierwszej połowie pozwolił Kolejorzowi wygrać i przełamać krótką passę bez zwycięstwa. Lech był minimalnie lepszym zespołem zasługującym przedwczoraj na jednobramkowe zwycięstwo.



OBRONA
Nasza ocena formacji: 4
Najlepszy piłkarz formacji: Puchacz
Najgorszy piłkarz formacji: Satka

Solidny mecz tylnej formacji Lecha w którym dużo pracy w defensywie mieli szczególnie boczni obrońcy. Tymoteusz Puchacz na 16 pojedynków 1 na 1 wygrał 10 co jak na bocznego obrońcę jest niezłym wynikiem. Lubomir Satka według liczb był najbardziej efektownym obrońcą w swoich działaniach obrońcą, ale to on ponosi dużą winę za utratę gola na 1:2. Słowak przegrał pojedynek główkowy co skończyło się bramką dającą Legii nadzieję na chociaż remis. Gdyby nie tamta sytuacja obrona zasłużyłaby nawet na piątkę. Defensorzy coraz lepiej rozumieją się na boisku. Duży progres na przestrzeni ostatnich tygodni zanotował Djordje Crnomarković.

POMOC
Nasza ocena formacji: 5
Najlepszy piłkarz formacji: Jóźwiak
Najgorszy piłkarz formacji: Marchwiński

Lech Poznań wygrał sobotni mecz dzięki dobrej postawie całej drugiej linii bez wyjątku. Na uwagę zasługuje duża liczba celnych podań wszystkich pomocników, którzy zagrali od początku (co najmniej 76%) i rosnące posiadanie piłki z każdym kwadransem aż do 60 minuty. Każdy z pomocników grających od początku oddał przedwczoraj na bramkę po 2 uderzenia, ogrom pracy w środku pola ponownie wykonał Pedro Tiba mający najwięcej kontaktów z piłką i w końcu stary, dobry Kamil Jóźwiak, który zwyciężył w wielu starciach 1 na 1 i na którym legioniści popełnili aż 6 fauli. Szczególnie pierwsza odsłona pod względem jakościowym stała na bardzo dobrym poziomie. Legia to lider Ekstraklasy, mocny rywal, dlatego równie mocno można ocenić postawę naszej drugiej linii w sobotnim spotkaniu doceniając postawę przede wszystkim Kamila Jóźwiaka

ATAK
Nasza ocena formacji: 3

Po meczu z Legią panują różne opinie co do gry przedniej formacji Lecha Poznań. Jedni chwalą Timura Zhamaletdinova analizowanego przez nas już w „Oko na grę”, inni natomiast bardziej cenią parę minut aktywnego po wejściu Filipa Szymczaka, który oddał w tym meczu strzał na bramkę w przeciwieństwie do Rosjanina. W sobotę brak Christiana Gytkjaera na szpicy nie był aż tak widoczny dzięki dobrej postawie drugiej linii, która pod względem skuteczności dobrze zapełniła lukę po „Gycie”.

OGÓLNE WRAŻENIE
Nasza ocena meczu: 4
Najlepszy okres w meczu: 16-30 min.
Najgorszy okres w meczu: 76-90 min.
Uwagi: 5 celnych strzałów w I połowie z których padły 2 gole, 74% posiadania piłki przez Lecha między 46 a 60 minutą, aż 6 fauli popełnionych na Jóźwiaku

Dobry mecz w wykonaniu Lecha z mocnym rywalem i zasłużone zwycięstwo poznaniaków. W pierwszej połowie Lech miał wyraźną optyczną przewagę, zagrał podobnie jak choćby 30 maja z tą różnicą, że tym razem nasi zawodnicy byli skuteczni strzelając warszawianom 2 gole w ciągu paru minut. Jakość strzałów i podań głównie naszej drugiej linii stała przedwczoraj na bardzo wysokim poziomie, nikt nie odstawał w żaden sposób od zespołu, wszyscy byli skoncentrowani na swoich zadaniach. Lech gorzej wyglądał po 70 minucie, kiedy Legia zdobyła kontaktową bramkę. Do końca meczu pozostawało wtedy dużo czasu, poznaniacy zaczęli grać nerwowo, w ostatnim kwadransie nastawili się już tylko na obronę korzystnego wyniku. Szkoda tamtej głupio straconej bramki, która z miejsca zmieniła przebieg długo bardzo dobrego meczu w wykonaniu naszej drużyny. Dariusz Żuraw jest uparty, mimo niepowodzenia w 2 poprzednich meczach z Legią nie zmienił stylu gry, jego zespół wciąż miał atakować, być przy piłce, prowadzić grę co w sobotę w końcu przełożyło się najpierw na gole a potem na zwycięstwo.



Składy

1-4-2-3-1

Van der Hart – Butko, Satka, Crnomarković, Puchacz – Moder, Tiba – Kamiński (70.Gumny), Ramirez (72.Marchwiński), Jóźwiak – Zhamaletdinov (83.Szymczak).

1-4-2-3-1

Muzyk – Stolarski (52.Rocha), Lewczuk, Jędrzejczyk, Karbownik – Antolić, Martins – Wszołek, Gvilia, Luquinhas (55.Cholewiak) – Pekhart (68.Rosołek).

Statystyki meczu Lech – Legia 2:1

Bramki: 2 – 1
Strzały: 10 – 8
Strzały celne: 5 – 2
Strzały niecelne/zablokowane: 5 – 6
Stałe fragmenty: 10 – 8
Faule: 16 – 19
Żółte kartki: 2 – 1
Czerwone kartki: 0 – 0
Rzuty rożne: 5 – 5
Zmiany: 3 – 3
Spalone: 1 – 0
Posiadanie piłki: 54% – 46%
Celne podania: 84% – 81%
Wygrane pojedynki: 49% – 51%
Pokonane kilometry: 107,49 km – 106,36 km
Liczba zawodników w kadrze meczowej: 20 – 20

Lechowe statystyki meczu Lech – Legia 2:1

Strzały z pola karnego: 5
Strzały z dystansu: 5
Strona najczęstszych ataków: lewa
Najlepszy piłkarz Lecha według InStat: 326 – Jóźwiak
Najsłabszy piłkarz Lecha według InStat: 219 – Zhamaletdinov

InStat index piłkarzy Lecha Poznań za ten mecz:

326 – Jóźwiak
299 – Kamiński
288 – Tiba
283 – Crnomarković
273 – Moder
266 – Satka
253 – Puchacz
252 – Gumny
247 – Van der Hart
242 – Ramirez
241 – Marchwiński
232 – Butko
219 – Zhamaletdinov

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 5

  1. Grossadmiral pisze:

    Nie żeby index był wyrocznią ale pokazuje ewidentnie że Timur zagrał słabo jako napastnik, wygraliśmy więc odbiór jego gry jest inny w razie remisu czy przegranej byłby zjechany gorzej niż Muhar. Szanuję że troche pobiegał i z przodu gwarantował większy ruch niż Gyt ale nie oszukujmy się :)

  2. Przemo33 pisze:

    Bardzo dobry mecz i mega ważne i cenne zwycięstwo. Jeśli dobrze liczę, to chyba wystarczą nam 2 zwycięstwa, by zapewnić sobie miejsce na podium. Nie jest źle, ale teraz trzeba się skupić na meczu z Lechią i go wygrać.

  3. J5 pisze:

    W podświadomości piłkarzy było chyba to bronienie wyniku po 65 minucie, Lechici chcieli za wszelką cenę wygrać i zdobyć trzy punkty. Przełożyło się to na jakość gry, ale trudno mieć o to pretensje tym bardziej że to zwycięstwo przełożyło się na przewagę czteropunktową nad resztą stawki i w dalszym ciągu realną walkę o drugie miejsce. Obrona wygląda rzeczywiście coraz solidniej, ale nadal kuleją defensywne stałe fragmenty gry. Za to ciekawe nasi pomocnicy rozgrywali ofensywne stałe fragmenty gry, wrzucając mocną piłkę na pierwszy słupek, niwelując tym samym zalety wysokich stoperów wojskowych, a podnosząc wartość sprytu naszych pomocników. W ten sposób padł pierwszy gol. Vuković nie odrobił zadania, bądź zlekceważył Lecha nabierając się na firmową już sztuczkę Kamińskiego, zejście z lewej strony pola karnego i mierzony strzał rogalem przy słupku. Ja bym grę obu napastników ocenił pozytywnie . Żamaletdinow niemal wzorem Sadajeva wyciągał obrońców i rozgrywał piłki, natomiast Szymczak pokazał się jako typowy snajper atakujący bramkę rywala. Dobrze rokuje, i powinien dostać szanse albo od początku meczu, albo w końcówce ze słabszym rywalem.
    Generalnie był to dobry mecz Lecha, dobrze rozegrany. Gratulacje

Dodaj komentarz