Nasz rywal: Lechia Gdańsk

Już o godzinie 20:00 przy Bułgarskiej czeka nas jedno z najważniejszych spotkań Lecha Poznań w ostatnich latach. Wieczorem Kolejorz powalczy o swój 11 finał Pucharu Polski z Lechią Gdańsk będącą obrońcą trofeum. Wielu ludzi ze środowiska piłkarskiego w Polsce zarzuca trenerowi „biało-zielonych” odpuszczenie sobotniej potyczki z Cracovią (0:3) i oszczędzanie najlepszych graczy na Kolejorza.



W minioną sobotę w Lechii od początku nie zagrał najlepszy strzelec zespołu Flavio Paixao ani będący ostatnio w formie Łukasz Zwoliński. Przez to od razu pojawiły się informacje jakoby Piotr Stokowiec traktował Puchar Polski priorytetowo nie przejmując się zbytnio tym na którym miejscu gdańszczanie skończą sezon 2019/2020. Według szkoleniowca „biało-zielonych” obaj napastnicy nie byli w weekend na 100% gotowi. Teraz są już zdrowi i co najmniej jeden z tych piłkarzy wyjdzie dziś w pierwszym składzie.

Trener rywala Piotr Stokowiec przed wieczorną konfrontacją o finał Pucharu Polski ceni poznaniaków zapowiadając jednocześnie walkę swojej ekipy o upragniony awans. – „Lech to bardzo dobra drużyna, dobrze się prezentuje co nie oznacza, że stoimy na słabszej pozycji. My przed meczem skupiamy się przede wszystkim na słabszych stronach Lecha. Do Poznania jedziemy rozegrać dobre spotkanie i awansować do finału. W Lechu grają tacy samy ludzie, jak u nas. Przez 90 minut a nawet przez 120 minut chcemy pokazać swoją wyższość.” – powiedział Stokowiec na lechia.pl.

Wielu futbolowych ekspertów w tym bukmacherzy widzą w finale Lecha Poznań a nie obrońcę trofeum Lechię Gdańsk. Średni kurs na wygraną Kolejorza wynosi dziś zaledwie 1.60. Jak na mecz drużyn mających podobne cele kurs na triumf Wielkopolan jest naprawdę niski. Lech faktycznie jest faworytem, jednak każdy zdaje sobie sprawę, że to awansu bez walki i dobrej gry mu nie da. – „Przeciwnik jest z najwyższej półki, ale nie jedziemy do Lecha na wycieczkę. Jedziemy tam po awans do finału. Kibice w nas wierzą, zrobimy wszystko, żeby awansować. Wiem na co stać moją drużynę, jesteśmy pełni wiary, nie mamy żadnych mentalnych problemów.” – zapowiedział opiekun lechistów.

Lechia Gdańsk przez sobotnią porażkę 0:3 oddaliła się od Lecha Poznań, od podium do którego przed 34. kolejką traciła tylko 2 punkty. Liga zbliża się do końca, Puchar Polski może okazać się dla „biało-zielonych” jedyną drogą do awansu do europejskich pucharów w tym sezonie. Piotr Stokowiec nie ukrywa tego, jak ważny mecz czeka dziś w Poznaniu jego zespół. – „Stoczymy kolejną bitwę, jesteśmy na nią gotowi. Z Cracovią przegraliśmy, ale spotkanie z Lechem to mecz sezonu. Jesteśmy do niego przygotowani.” – dodał na youtubowym kanale Lechii Gdańsk jej trener, który dotąd 9 razy przegrał z Kolejorzem.

Bój o finał Pucharu Polski 2020 pomiędzy lechitami a lechistami pokaże Polsat Sport oraz ogólnodostępny kanał Super Polsat. My zapraszamy natomiast na nasz tradycyjny przedmeczowy i meczowy raport tekstowo-fotograficzny. Pierwszy meldunek z Bułgarskiej pojawi się na KKSLECH.com o 18:35. Drużyna z Gdańska przebywa aktualnie w Opalenicy, po meczu wraca do siebie, do Poznania ponownie zawita w sobotę.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 8

  1. Piknik pisze:

    Dzisiaj prawdopodobnie nie będzie łatwo, rywal w meczu ligowym pozostawił na ławce rezerwowych, paru graczy, licząc na ich świeżość w spotkaniu pucharowym. Musimy grać swoje mamy bardzo dobrych ofensywnych zawodników i tą siłę w ataku trzeba wykorzystać. Oczywiście fajnie by było wysoko wygrać z szajsem i w ten sposób ukarać tych błaznów, którzy nocą zdewastowali lokomotywę stojącą obok stadionu. Wydaje się, że drużyna jest w dobrej formie ale nie należy lekceważyć przeciwnika, który będzie bardzo zmotywowany. Część kibiców lechi na różnych forach kibicowskich twierdzi, że jedyną szansą uratowania dla drużyny z Gdańska pucharów europejskich jest zdobycie PP. Także szykuje się ciekawy mecz i dużo emocji . Kolejorz jazda z tymi….

  2. rafik2a4 pisze:

    Z całą pewnością rudy gość szykuje coś specjalnego. Oby jego wykonawcy nie dali rady zrealizować tego pomysłu. Będzie ciężko ale przecież to Bułgarska i każdy przeciwnik ma wracać z tad z podkulonym ogonem.

  3. slash pisze:

    Za to co zrobili naszej banie, powinni mieć ryje wymalowane olejnicą na niebiesko biało. Co za bydło zasrane

  4. Tadeo pisze:

    Bez obaw , mimo że będzie to trudny mecz , bo Lechia ma nóż na gardle .Oni muszą my nie koniecznie, do pucharów mamy jeszcze ligę, ale przez to mecz będzie otwarty i powinniśmy spodziewać się dobrego widowiska.Druga sprawa to akt wandalizmu , dokonany na symbolu Lecha , za który Lechią i jej kibice powinni zapłacić dotkliwą porażką.

  5. Bart pisze:

    Nasi kibole w odwecie wysyłają do ultrasów Lechii paczkę z kredkami, plasteliną, blokiem rysunkowym, kolorowanką z lokomotywą, słownikiem ortograficznym i książką o Czerwcu ’56. I jeszcze im napisali, żeby kolorując pamiętali by nie wyjeżdżali za linię. Wyśmienita reakcja :D Ja na miejscu gdańskich ultrasów czułbym się mega upokorzony.

  6. 100h2o pisze:

    Sędzia Musiał.Lechia grając „o coś” nie przebiera w środkach. Z jagą faulowali 16 razy, z Piastem aż 21 razy. I tego się obawiam że mecz nie będzie graniem w piłkę a „zapasami w środkowej strefie boiska” i KAŻDY szybki atak Lecha „będzie likwidowany w zarodku”. A Musiał…. wiadomo…. lubi być „ważny na boisku” i „dopuszcza do męskiej gry”. Biedny Jóżwiak , znowu będzie zaliczał raz po raz glebę.

  7. Lolo pisze:

    Trzeba grać swoje a wygramy. Musiał nie jest taki zły,są gorsi sędziowie

Dodaj komentarz