Żuraw skupia się na obronie podium

W niedzielę po 17:30 przy dobrych wynikach w innych spotkaniach Lech Poznań może nawet zapewnić sobie europejskie puchary. Jednym z warunków jest oczywiście pokonanie przy Bułgarskiej gdańskiej Lechii, która w sobotę po raz 2 przyjedzie do Wielkopolski. Trener Dariusz Żuraw żałuje środowej porażki w karnych skupiając się teraz już na nowym celu.



O sytuacji po meczu

„Po meczu w szatni była ogromna złość bez krzyków. Uciekło nam coś o co bardzo walczyliśmy i na czym nam bardzo zależało. Morale dopiero będziemy podnosić, będę rozmawiał z zawodnikami. Mam ogromną chęć zrewanżować się na Lechii, przed nami 3 bardzo ważne spotkania, ale ten niedzielny może być kluczowy. Chcemy pokazać, że środowe spotkanie było nieszczęśliwym wypadkiem.”

O zmianach w środę

„Zawsze chcemy zrobić zmiany, które coś wnoszą do zespołu. Po meczach analiza jest różna, w meczu z Lechią było różnie. Zmieniłem Jakuba Kamińskiego, bo to szybkościowiec, który w końcówkach traci trochę siły. Zastanawialiśmy się czy wpuścić Skórasia czy Letniowskiego. Zdecydowaliśmy się na ten 2 wariant, ponieważ Lechia głęboko się broniła. Julek nie do końca się sprawdził, wiemy że ten zawodnik dużo potrafi, ale niekoniecznie wszystko uda się sprzedać na boisku. Zmianę Van der Harta chcieliśmy zrobić wcześniej, po pierwszym karnym, ale Mickey chciał bronić dalej. Później zmianę chcieliśmy zrobić po karnym Kamila Jóźwiaka, jednak sędzia zasugerował zmianę przed.”

O rzutach karnych

„Przed meczem z Lechią ćwiczyliśmy rzuty karne, zawodnicy sami wybrali sobie, kto w jakiej kolejności będzie strzelał. Karne to loteria, nie tacy piłkarze jak Marchwiński, Ramirez czy Jóźwiak nie trafiali. Taki jest sport, taka jest piłka nożna. Mieliśmy ten finał na wyciągnięcie rąk.”

O przegraniu sezonu

„Kibice widzieli, że przez 120 minut zespół zrobił wszystko, by awansować do finału. Myślę, że kibice zrozumieją, że taki jest sport, piłka nożna, rywalizacja dwóch zespołów, nie zawsze lepszy wygrywa. Jeśli dalej będziemy szli tą drogą, to już w przyszłym sezonie z każdym meczem będziemy coraz mocniejsi.”

O celu w ostatnich 3 spotkaniach

„Do końca mamy 3 mecze, jesteśmy na 3. miejscu. Dla nas cel jest jeden, to europejskie puchary, chcemy być w trójce, stawiamy teraz wszystko na jedną kartę. Mocno pracujemy w klubie, by zespół na kolejny sezon wyglądał dobrze kadrowo. Wiele transferów zależy od tego, kto odejdzie. Jesteśmy przygotowani na ściągnięcie dobrych, jakościowych piłkarzy.”

O zmianie w bramce i sytuacji kadrowej

„Oprócz Mickiego mamy jeszcze 2 innych bramkarzy. Nie wiem na razie, kto zagra z Lechią. Decyzję podejmę po 2 najbliższych treningach. Te zajęcia pokażą jaka jest sytuacja zdrowotna. Na razie nikt inny nie zgłaszał urazów. Zrobimy wszystko, by na mecz wystawić optymalną jedenastkę, dobrze przygotowaną fizycznie i taką, którą nam da 3 punkty.”

O Marchwińskim

„Nie planujemy wypożyczać Filipa Marchwińskiego. Będzie dostawał coraz więcej szans, to młody zdolny zawodnik. Każdy oczekuje bramek, wygrywania pojedynków 1 na 1, ale proszę dać czas naszym młodym piłkarzom. Jedni rozwijają się szybciej, drudzy wolnej, Filip zostanie z nami na kolejny sezon, będzie dostawał więcej szans.”

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 48

  1. Michu87 pisze:

    „Jeśli dalej będziemy szli tą drogą, to już w przyszłym sezonie z każdym meczem będziemy coraz mocniejsi.” tak panie trenerze o ile nie wyprzedacie połowę składu.
    Ok Jóźwiak ma zielone światło, wiadomo Gytkjaer odchodzi do tego można dorzucić jeszcze Kostie i drewniaka Muhara. No i pytanie za 100 pkt kogo Lech kupi? Niby napastnik zawsze trafiał się nam niezły, ale im dalej w tył z formacją tym gorzej.

  2. Ostu pisze:

    Żuraw chyba zrozumiał błędy, które popełnił przy zmianach – wyjątkiem jest Kamiński, którego zmienił bo Jakub jest „szybkosciowcem…” Tak jakby w Lechi grali wszyscy „wypoczęci”… W każdym razie zmiana niezrozumiała…
    Napisałem, że zmiana Kamyka byla „karmieniem węgielnym” – zwłaszcza Jego reakcja na tę zmianę – warto zwrócić uwagę na wypowiedź Kamyka, które pojawiają się od dwóch dni…

  3. Tadeo pisze:

    Czyli w pewnym sensie można Żurawia usprawiedliwić za zmianę bramkarza , jeżeli to sędzia zadecydował o czasie jego zmiany.Co do Marchwinskiego , też zgadzam się że powinien dostawać więcej szans i zostać z Lechem.Oby trener wreszcie opamietał się z tymi bezsensowny i zmianami w końcówkach meczy.To co się stało już się nie odstanie, teraz pozostało walczyć nam o 2 miejsce , taka jest piłka .Musimy pogodzić się z porażką w PP i gramy dalej , bo to jest nasz ukochany Lech.

  4. Muro pisze:

    Tradycyjny bełkot pod publiczkę. Osobliwie podoba mi się ten fragment: „Mam ogromną chęć zrewanżować się na Lechii” ;-)
    To, jak rozumiem, panie Żuraw, jak wygra Pana zespół w sobotę z Lechią, to wszystko będzie okej i nic się nie stało, że nie weszliście do finału Pucharu Polski?
    I – kurna – „przed nami 3 bardzo ważne spotkania”. Ta, jasne, zawsze są jeszcze jakieś spotkania do zagrania. Trzeba „wyciągnąć wnioski”, „nie poddawać się”, „mocniej pracować na treningach” i „postarać się nie zawieść oczekiwania kibiców na następnym meczu”, bo „trochę szkoda tych punktów ale taka jest piłka”. Śmiało, idźcie dalej tą drogą…

  5. inowroclawianin pisze:

    To naprawdę nie jest trener na Lecha. Myślałem, że będą walczyć do ostatniej kolejki o MP a on chce bronić trzeciej lokaty…..Gdzie ambicja, gdzie charakter? Co do finału, fakt można przegrać, ale nie co roku.

    • Zlapany na ofsajdzie pisze:

      Ty to tak na poważnie? Kto ma niby walczyć o mistrza, skoro Legia ma 8 punktów przewagi, a w ostatniej kolejce mecz z Pogonią u siebie? Równie dobrze Lech mógłby teraz walczyć o mistrzostwo Hiszpanii, szanse niewiele mniejsze. Celem realnym jest miejsce drugie, dlatego Lech „walczy o podium”- tak jak powiedział Żuraw.

      • Michu73 pisze:

        Zawsze, dopóki jest szansa walczysz o mistrzostwo. Możesz dodać, ze w obecnej sytuacji jest to „prawie niemożliwe”, ale walczysz o mistrzostwo. Po takich wypowiedziach możesz ocenić jaki jest profil psychologiczny człowieka. Nie jest to gość, który za wszelka cenę będzie walczył o zwycięstwo ale raczej bronił wywalczonej wcześniej, nawet niesatysfakcjonującej, pozycji. Jaki jest Żuraw, każdy widzi 😜

      • inowroclawianin pisze:

        Profesjonalista walczy zawsze do końca i na tym polega siłą charakteru również. A co jeśli legła wszystkie mecze przegra? W sporcie wszak wszystko możliwe. Póki piłka w grze należy zrobić wszystko, a po ostatnim meczu spojrzeć w tabelę, a nie walczyć o 3 miejsce skoro są nawet szanse na pierwsze.

  6. piotrx pisze:

    Trener Lecha „Klęski” Poznań(w sumie zgrabna nazwa) to najlepsza fucha pod słońcem. Każdy kolejny może sobie na podstawie wypowiedzi poprzedników, po kolejnych wpierdolach i kompromitacjach stworzyć „śpiewniczek” i powtarzać te same pierdoły.
    Żuraw od pewnego czasu idealnie wszedł w te buciki i coraz lepiej się w nich czuje.
    Sezon się skończył, kolejny raz gówno zdobyliśmy a on biadoli o jakiejś walce, rewanżu na Lechii. Po co nam to podium, po co puchary? Po sezonie rozsypie się skład i pewnie jak zwykle potencjalne wzmocnienia „z przyczyn niezależnych od klubu” nie wypalą.
    To wszystko już było, trwa i nic nie zapowiada zmiany, więc cieszmy się ładną pogodą i zajmijmy się czymś ciekawszym niż Klęska Poznań.

    • aaafyrtel pisze:

      mam prośbę… powstrzymaj się od pisania o klęsce w kontekście mojego miasta rodzinnego… do ewentualnej klęski daleko…

      • piotrx pisze:

        Jeśli kogoś uraziłem to przepraszam. Może być KKS Porażka, ewentualnie KKS Niedlatrofeów ;)))

      • aaafyrtel pisze:

        wiesz, akurat mnie nie sposób urazić… pisanie o klęsce w kontekście naszej eki uważam po prostu za przesadzone…

      • piotrx pisze:

        „Eka” dziś jest niezła, jutro jej nie będzie i to nie w jej kontekście pojawił się mój komentarz.
        Chodziło o cały klub o nazwie Lech Poznań.
        Niestety „organizacja” w obecnej formie funkcjonuje od dłuższego czasu, niezmiennie bez ambicji, pomysłu , traktowana jest przez właścicieli jak fabryka pralek, która ma przynieść zysk. Nam kibicom każdy kolejny sezon dokłada negatywnych emocji i powodów do wstydu.
        Nie ma ŻADNYCH przesłanek do tego aby następny sezon miał być inny niż poprzednie. Nic się nie zmienia więc i sukcesów raczej też nie ma się co spodziewać w myśl zasady że tylko idiota oczekuje innych rezultatów, powtarzając wciąż te same działania.

      • aaafyrtel pisze:

        zastanawia mnie jedynie, dlaczego piszesz eka w cudzysłowie…

      • piotrx pisze:

        Zacytowałem słowo, które użyłeś w poprzednim wpisie. Ot tyle, żadnych podtekstów.

  7. Przemo33 pisze:

    Odpadliśmy z PP, ale teraz trzeba się podnieść i myśleć o kolejnym meczu. Powinniśmy się teraz zrewanżować Lechii za ostatni mecz, dzięki temu poprawimy sobie humory, nastroje i przybliżymy do zajęcia miejsca na podium.

  8. J5 pisze:

    Piłka nożna to nie burdel jakiś, trener wybiera piłkarzy i ustala kolejność strzelania. Być może jakby piątym strzelcem był Gytkjaer, to cieszylibyśmy się z finału. Trener jest od ustalania zadań, a nie piłkarze. Ale w Lechu to chyba już taka tradycja

  9. Pawel68 pisze:

    Ja myślę,że co się stało to już się nie odstanie!I teraz trzeba się skupić,żeby tą toporną Lechię pokonać w przekonujący sposób np.3:0!Pożyjemy zobaczymy,czy sportowa złość pozwoli naszym to zrealizować.Co do Kamyka to jest to mądry chłopak i co mnie uderzyło w wywiadzie powiedział jak będzie teraz dla niego dobra oferta to jest gotowy odejść teraz…Żuraw pierdoli farmazony,swoimi zmianami m.in doprowadził do porażki!Tiby się nie zmienia,chyba że zgłaszał jakiś uraz?Dlaczego nie wpuścił w ok.70min ruska za jednego ze słabszych Gytkkera?Trzeba żyć dalej-Zdrowia dla wszystkich!

    • Zlapany na ofsajdzie pisze:

      Paweł, odpowiadając na Twoje pytanie odnośnie Zhamaletdinova (i tu właściwie posłużę się tym, co mówią niemal wszyscy trenerzy na świecie, nie będzie to moje osobiste przemyślenie)- napastnik szybszy, bardziej mobilny (jak Timur w porównaniu do Duńczyka) bardziej nadaje się do gry, gdy na boisku jest więcej miejsca. Tego miejsca na boisku mocno cofnięta Lechia nie zostawiła niemal wcale. W meczu, gdy naciska się rywala i gra w ataku pozycyjnym, dużo lepiej sprawdza się napastnik, który trzyma się pola karnego, potrafi znaleźć tam odrobinę miejsca i odpowiednio dołożyć nogę. Abecadło piłki. W związku z powyższym, akurat ta zmiana w tym meczu nie miałaby większego sensu.

      • aaafyrtel pisze:

        wiesz ja nie jestem trenerem… ale betony dokładnie zabetonowały swoje pole karne z przyległościami i duńczyk był bezradny… miał jedynie jedną okazję akurat z kontrataku, kiedy było dużo miejsca, którą egoistycznie spaprał, nie podając kamińskiemu… no i jeden raz jakiś ekwilibrystycznie nienaturalny ruch miał, próbując bezowocnie strzelić (niezapomniany ślusorz mi się wtedy przypomniał)…

        też uważam, ze krasnoarmiejec byłby lepszy dla wymanewrowania obrony… o manewr, a nie czekające stanie w tym meczu chodziło…

  10. piotr06 pisze:

    Jak ja kuźwa słyszę, że „karne to loteria” , to nóż w kieszeni mi się otwiera. Albo się umie, albo nie. Dziwne, że o tej legendarnej „loterii” to przeważnie mówią ci, co karne przegrywają…

  11. Michu73 pisze:

    Co za pierdolenie, „sędzia zasugerował” i „zawodnicy samo zdecydowali”. Sorry ale dla mnie kompromitacja. Niech już lepiej nic nie mówi.

  12. foxi85 pisze:

    Wsadź pan sobie te preeliminacje do pucharów głęboko w d… , jedyne co ratowało ten sezon do zdobycie trofeum – PUCHARU PL.

  13. Rafik pisze:

    To Pan Trener Dariusz zostaje? Naprawdę? Bez jaj.. No to nowy sezon przed nami i kolejny przegrany. Był czas przywyknąć !

    • Zlapany na ofsajdzie pisze:

      A kto miałby zostać trenerem? Kolejny nieudolny Djurdjević (szacunek do człowieka oczywiście, ale trenersko miernota do kwadratu), Urban, czy Nawałka? Albo no-name pokroju Bakero? Żuraw to w tej chwili dobry kandydat na trenera, zdecydowanie najlepszy szkoleniowiec, jakiego w ostatnich latach mieliśmy. Nie kuśmy losu, tylko doceńmy to, że w końcu jest trener, przy którym młodzi piłkarze robią wyraźne postępy, a jak rywal w meczu strzeli nam pierwszy bramkę, to ten mecz nie jest jeszcze skończony.

      • Grossadmiral pisze:

        Zgadzam się w pełni DŻ wykonuje dobrą pracę trzeba pamiętać jaki postęp zrobili młodzi i że ten skład jest bardzo młody gra też wygląda ciekawie przypominam że były lata gdzie w każdym meczu same wrzutki w pole karne z bocznych sektorów albo 300 podań obrońców od prawa do lewa. Podium sukcesem nie jest ale myślę ze rok temu 3 miejsce wielu by brało w ciemno a przecież walczymy o drugie po zmianie połowy składu gdzie połowa wzmocnień to był Puchacz Mleczko Moder Dejewski Tomczyk jako ekonomiczne uzupełnienia

      • inowroclawianin pisze:

        Ja bym Skorze proponował plus parę wzmocnień kadry.

      • Grossadmiral pisze:

        Skorża sfiksował jego czas się skończył nikt poważny już go nie weźmie

      • Rafik pisze:

        Marcin Brosz

  14. Tadeo pisze:

    Stare spiewki które słyszeliśmy u większości trenerów.Nigdy nie ma winnych , zawsze ktoś o czymś zadecydował, tylko trener nie ma sobie nic do zarzucenia.Czy oni kiedyś przejżą na oczy i zrozumieją o co tak naprawdę kibicom chodzi ?Czy tak trudno zrozumieć, że miejsca w czołówce tabeli , czy miejsce na podium to nie to samo co zdobyte trofea.

    • 100h2o pisze:

      @Tadeo – oj czepiasz się. Jakbyś był sto razy pytany przez dyletantów ( sorry – ekspertów dziennikarzy) o to dlaczego zmieniłeś sobie skarpetki cztery dni temu i dlaczego zielone a nie czerwone to miałbyś ochotę pewnie odpowiedzieć ” spierdalaj”.
      Ja myślę że najlepiej byłoby dla „zdrowia klubu” by na pytania odpowiadał RZECZNIK KLUBU ( choć przez te ostatnie 3 kolejki). Trener to nie „złotousty dowcipniś” , a i wiadomo że Żuraw w tej kategorii Probierzowi i Michniewiczowi do pięt nie dorasta.
      Zatem. Odpierdolcie się do Dariusz Żurawia.

      • Michu73 pisze:

        Kolego, nie licz na to! Zawsze jak Żuraw będzie popełniał błędy, przez które tracimy punkty, lub przyczyniają się do porażki w pucharach, będzie krytykowany i nie ma innej opcji. Prawem kibica jest chwalić, jak jest dobrze a krytykować jak jest źle i to się na pewno nie zmieni. Także, z tego typu apelami, proponuje dać sobie spokój i nieco wyluzować.

  15. Pan T.Arhei pisze:

    Cały problem z tym Naszym Żurawiem jest taki,że jego decyzję nie są autonomiczne.Cały czas „ktoś” mu w składzie miesza bo może uda się dostać „pińć złotych”za tego lub owego i Pan Żuraw robi takie dziwne ruchy w składzie. No niestety nawet Nenad słuchał tego typu „wskazówek”. Wiecznie ten sam dylemat,musi być kasa to przyjdą sukcesy sportowe ,więc trzeba robić kasę a potem sukces.Zamiast odwrócić myślenie,będzie sukces to i kasa będzie…ale zaraz kasa już raz była a sukcesu nie było…więc wracamy do schematu najpierw kasa potem sukces. I powiem Wam tak,nigdy nie wierzę,że ktoś coś robi głupio na tym poziomie działania,po prostu są „zalecenia”i trzeba je wykonać bo to Zarząd zatrudnia Pana Żurawia a nie odwrotnie a ,że Zarząd jaki jest to każdy widzi,więc Trener wychodzi na dyletanta. A o naciskach „menageruf”to już wolę wcale nie myśleć bo mi się przypomina jak to krążyły pogłoski co to pewien treneiro brał dolę aby jakiś tam kopacz mógł wyjechać na zachód z A1…stare dzieje Panie Popiołek.

  16. 100h2o pisze:

    PS. Co do zachowania Kamińskiego. Ja tak chciałbym Wam i Jemu przypomnieć że to Żuraw „ciągnie za sobą” Kamińskiego i u innych trenerów pewnie teraz kopałby z juniorami starszymi, max byłby w rezerwach. To tak by odświeżyć pamięć i by nasz fajny Kamyk „nie odleciał za daleko” bo tak naprawdę NIC jeszcze w swej karierze nie ugrał.
    Jako dowód : występu w kadrach – u16-18,u17-8 , u-19-4, wartość „transfermarkt” ( notowanie z 4 kwietnia 2020) = 325 000 €. Lubię gościa, ale bez przesady.

  17. 100h2o pisze:

    i tak dla leniwych daję fragment wspomnianego wywiadu i jakoś z tego nie wynika że Kamyk chce spierd… z Lecha. Po prostu odpowiada na pytanie o swoje marzenia piłkarskie, proste CYTAT ” Na razie to pięć minut sławy. W co może się przerodzić?

    Marzę, by grać w reprezentacji Polski, by trafić do silnej, europejskiej ligi, by występować w Lidze Mistrzów. Wierzę, że mnie na to stać.

    Wicemistrzostwo Polski będzie też spełnieniem twoich marzeń?

    Byłby to dla nas na pewno duży sukces. Jesteśmy nową drużyną, na początku sezonu kibice nie wiedzieli, czego mogą się po nas spodziewać. Mamy w drużynie wielu wychowanków, którzy stanowią o sile drużyny. Klub chce do tego dążyć, kibice też pragną oglądać chłopaków, którzy zostali tu wychowani. To wszystko w tym sezonie udało się zrobić.

    Wspomniałeś o transferze do silnej ligi. Czujesz, że jesteś już gotowy na wyjazd?

    Wszystko zależy od oferty. Wiem, że ludzie będą mówić, że zagrałem za mało meczów, ale jeśli przyszłaby dobra propozycja z klubu, który miałby na mnie plan, to byłbym gotowy, by już teraz wyjechać. Tego jestem pewien.”
    Koniec cytatu i koniec wywiadu.

  18. Radomianin pisze:

    Koniec sezonu.mamy 2 mecze u siebie.czyli i spora przewagę więc 3 miejsce nie zagrożone będąc realista. Szkoda …jak co roku szkoda .. jaki rewanż na Lechii? To co że ich pokonamy .kogo to obchodzi.oni wygrali ten najważniejszy mecz w tym sezonie.koniec tematu

Dodaj komentarz