Bez Pucharu, lecz w Europie. Już nie średniak, w ścisłym topie

O godzinie 20:30 na stadionie Cracovii im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, początek meczu 36. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2019/2020, pomiędzy drużyną Cracovii Kraków a zespołem Lecha Poznań. Wszystkich kibiców Kolejorza zapraszamy do śledzenia naszego tradycyjnego meczowego raportu na żywo z tego spotkania, na łamach serwisu KKSLECH.com/



Przed meczem Cracovia Kraków – Lech Poznań (15.07.2020):

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie



Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

3 min. – Spokojny początek. Na razie nie widać, kto będzie prowadził grę.
8 min. – Niewiele się dzieje. Gra toczy się w środku pola. Dużo fauli z obu stron.
9 min. – Zablokowany strzał Modera z daleka.
14 min. – Od początku mnóstwo strat i niecelnych podań. Na boisku nie ma zbyt wiele jakości.

16 – 30 minuta

18 min. – Niecelna główka Vestenickiego po wrzutce z lewej strony.
21 min. – Pogoń prowadzi, Lech jest teraz drugi.
22 min. – Niezły i celny strzał Modera z daleka.
25 min. – GOOOOOOOOOOL!!! 1:0! Dośrodkowanie Puchacza, główka Gytkjaera, spory błąd Peskovicia i Lech prowadzi!
30 min. – Bramka uspokoiła grę z obu stron.

31 – 45 minuta

32 min. – Dynamiczna akcja Cracovii lewą stroną zakończona bardzo złym dośrodkowaniem.
35 min. – Bardzo groźny strzał Modera z wolnego. Duże problemy Peskovicia w tej sytuacji.
36 min. – W końcu jakieś zagrożenie ze strony bardzo niemrawego Marchwińskiego. Pierwszy strzał obroniony, przy drugim był spalony.
39 min. – Przewaga Kolejorza jest coraz większa. Widać różnicę sportową.
39 min. – Ostry wślizg Dytyateva, upadł Kamiński, sędzia nakazał grać dalej.
45 min. – Strata gospodarzy, Gytkjaer przegrał sytuację 1 na 1 z bramkarzem. To była setka!



46 – 60 minuta

46 min. – Niecelna główka Jablonskiego po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Nie można dopuszczać do takich sytuacji.
50 min. – Świetna interwencja Satki, który zatrzymuje Thiago. Wcześniej fatalny błąd popełnił Butko.
54 min. – Indywidualny rajd Jablonskiego środkiem pola zakończony złym uderzeniem. Czech tylko stracił siły i zdrowie.
58 min. – Lech momentami gra na dużym luzie. Fajnie to czasami wygląda.
60 min. – Kiks Jóźwiaka po rzucie wolnym „Pasów”. Na szczęście piłkę wyłapał debiutant Szymański.

61 – 75 minuta

65 min. – Cracovia nastawiła się na kontry. Lech w ataku pozycyjnym nastawiony na 2 bramkę.
65 min. – Krakowianie grają bardzo ostro. Sędzia i tak rzadko korzysta z kartek.
71 min. – Mocny strzał z daleka Modera z problemami wybronił Pesković.
73 min. – GOOOOOOOOOL!!! Doskonały, szybki rajd Skórasia prawą stroną, wycofanie na 25 metr, gdzie mocnym strzałem popisał się Marchwiński! 2:0!

76 – 90 minuta

76 min. – Ajjjj. Niewiele zabrakło do 3 bramki. Dziś Lech jest bardzo groźny po stałych fragmentach gry. To się rzadko zdarza!
80 min. – Co za kuriozalny gol. Crnomarković podał do Szymańskiego, ten nie opanował piłki… 1:2.
82 min. – Już odpowiedź Lecha. Strzał Skórasia wybronił Pesković! Powinno być 3:1.
86 min. – Mocny deszcz utrudnia grę. Szymański broni strzał Pika z daleka.
90 min. – Jeszcze 4 minuty nerwówki na własne życzenie. Cały Lech.
90+2 min. – Kończ Pan ten mecz.
90+4 min. – Koniec! Lech wiceliderem, Lech już w pucharach!



36. kolejka PKO Ekstraklasy 2019/2020, środa, 15 lipca, godz. 20:30
MKS Cracovia Kraków – KKS Lech Poznań 1:2 (0:1)

Bramki: 81.Crnomarković – sam. – 25.Gytkjaer 73.Marchwiński

Asysty: 1:0 – Puchacz 2:0 – Skóraś

Żółte kartki: Jablonsky, Rapa – Satka, Moder, Ramirez

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork)

Widzów: 3216

Cracovia: Pesković – Rapa, Jablonsky, Dytyatev, Ferraresso – Loshaj (85.Dimun), Lusiusz – Thiago, Rakoczy (60.Pik), Wdowiak – Vestenicky (75.Bała).

Rezerwowi: Hrosso, Pestka, Helik, Dimun, Pik, Zaucha, Pieńczak, Bała.

Lech: Szymański – Butko, Satka, Crnomarković, Puchacz – Moder (76.Muhar), Marchwiński – Kamiński, Ramirez, Jóźwiak (66.Skóraś) – Gytkjaer (87.Zhamaletdinov).

Rezerwowi: Mleczko, Dejewski, Gumny, Kostevych, Letniowski, Skóraś, Muhar, Zhamaletdinov.

Kapitanowie: – Jóźwiak

Trenerzy: Probierz – Żuraw

Stan murawy: Bardzo dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +21°C, pochmurno, przelotny deszcz

Miejsce: Stadion Cracovii im. Marszałka Piłsudskiego (ul. Józefa Kałuży 1, Kraków)

>> Przeczytaj więcej o meczach w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 203

  1. macko9600 pisze:

    Brawo, ważna wygrana. Wracamy do europejskich pucharów.

  2. El Companero pisze:

    ufff , wygraliśmy , ale nie zaprzeczycie że duch Muhara unosił się nad boiskiem. Mamy awans do pucharów :) 1 runda w stepach.

  3. Grimmy pisze:

    A co trzeba powiedzieć o Szymańskim, że ma dobre, celne wykopy. Druga bramka to pokłosie jego mierzonego, celnego, dalekiego wykopu do Skórasia. Błąd jak błąd – dobrze że bez konsekwencji pkt. W tym sezonie powtarzam jak mantrę, jak sami sobie nie strzelimy, to przeciwnicy mają ciężary. Dobrze się naszego Lecha ogląda.

  4. kacu.red pisze:

    Kurwa, drugi raz od porażki w PP zapomniałem, że Lech gra..

  5. Bart pisze:

    Teraz najważniejsza kwestia: co z Joźwiakiem?

  6. Aroo pisze:

    Marchwiński przebiegł najwięcej kilometrów z Lecha. Tak tylko to tutaj zostawię. :)

    Ok. może dlatego że Moder zszedł ale i tak dobrze.

    • Grimmy pisze:

      A ja dopiszę, że to któraś już bramka Marchwińskiego, gdzie wchodzi z głębi i ładuje bombę pod ladę (identyczny gol z Wisłą Kraków). Jest powtarzalność w tych jego strzałach. Ma precyzyjne, mocne uderzenie kiedy znajdzie się w polu karnym. Życzyłbym sobie, żeby Tiba i Ramirez tak uderzali. czasem mieli po 5 strzałów w meczach i jakieś fiflaki i farfocle zapodawali.

    • Bart pisze:

      Joźwiakowi też brakuje takiego uderzenia. To muszą być naturalne predyspozycje.

      • Grimmy pisze:

        Siła strzału jest predyspozycją wrodzoną, ale jest w jakimś tam stopniu do wytrenowania, podszkolenia. Jednak jeśli nie masz młotka w nodze to pracujesz nad techniką strzału i precyzją. Precyzja i technika są znacznie ważniejsze niż siła.

      • Grimmy pisze:

        O Boże, ale mi potworek językowy wyszedł. Niech będzie: siła strzału jest wrodzona.

  7. Didavi pisze:

    Wracamy do Europy, chociaż składu by w niej coś ugrać nie mamy.
    Ważne zwycięstwo. Bez najważniejszego zawodnika. 2 miejsce na wyciągnięcie ręki.
    Crnomarkovic, gdzie on do Europy.
    Super wejście Skórasia i bardzo dobry mecz Puchacza. Nasz Brazylijczyk :)
    Martwi uraz Jóźwiaka.

  8. kilo82 pisze:

    Szkoda tego babola, nie ma to jak zaliczyć takiego gola w debiucie. Ale najważniejsze, że mamy pewne pudło a i wicemajster jest na wyciągnięcie ręki.

  9. piotr06 pisze:

    Jak słaby musi być Skrzypa, że taki Muhar gra a on nie…

    • Grimmy pisze:

      Skrzypa to środkowy obrońca, którego jakiś wizjoner uznał, że zrobi defensywnym pomocnikiem. Ten ktoś wyrządził mu tym samym krzywdę. Nie ma zadatków do takiej gry, a od juniora przysposabiał się na środkowego obrońcę.

  10. Pawel68 pisze:

    Brawo!Ale dzisiaj 2 katastrofalne błędy obrońców i bramkarza!

  11. Ekstralijczyk pisze:

    Z przebiegu meczu Cracovia zbytnio aż jakoś mocno nie zagroziła Lechowi.

    Zasłużone zwycięstwo Lecha.

    Bramka samobójcza oceniłbym pół na pół.

    Crnomarković nie powinien tak podawać w takiej pogodzie, a pomimo takiego podania Szymański powinien lepiej się zachować.

    Karol pewniejszy w bramce od Mleczki.

  12. Grimmy pisze:

    Ale generalnie był to raczej udany mecz Szymańskiego. Ogólne wrażenie zrobił dobre. Nie ma sensu skupiać się na tym błędzie. Borucowi w kadrze identyczny się przytrafił. Dudek w Liverpoolu też się tak machnął. Życie bramkarza.

    • Ekstralijczyk pisze:

      Pytanie czy Lech przedłuży z nim kontrakt.

      Widziałbym go jako nr.3.

      Miłosza można by było dać gdzieś na wypożyczenie.

      • Grimmy pisze:

        Nie przedłuży. Wraca Mrozek, z którym klub wiąże nadzieje, przychodzi Bednarek, zostaje Mleczko i Radliński. No i MvdH. Nie ma miejsca dla Karola.

      • Grossadmiral pisze:

        No właśnie ja nie bardzo widze Mrozka bo bedzie znowu grał na poziomie 2 ligi to bez sensu lepiej zeby został w gieksie jak awansują albo go wypożyczą do kogoś innego w pierwszej lidze a z chrobrego odchodzi szromnik wiec moze sie Ivan skusi na Mrozka a Mleczke też gdzies wypożyczyć

      • Grimmy pisze:

        @Grossadmiral,
        W sumie nie głupi to pomysł. Z drugiej strony, Mleczko już był na wypożyczeniu w I lidze, w Puszczy Niepołomice i bronił tam całkiem nieźle. Zaliczył regres, czy co? Majecki był w I lidze, później wrócił do Legii, od razu dostał szansę w pierwszej drużynie i zrobili na nim kupę szmalu (pomimo, że nie podzielam tych wszystkich ochów i achów). Może Mrozek, po całkiem niezłych występach w GKS, powinien dostać szansę w pierwszym zespole?

    • smigol pisze:

      Moim zdaniem zagrał solidnie z małymi błędami 😉

  13. smigol pisze:

    Ważne zwycięstwo, przyznam szczerze że przed sezonem nie wierzyłem że drugie miejsce jest w zasięgu Lecha. Gratulacje dla drużyny!!!

  14. deel pisze:

    Dziwny to był mecz. Na trybunach przyjaźń a na murawie kadryl. My w lewo, wy w prawo. Chodzony. Jeden do przodu, dwa w tył. Cracovia bez siekaczy, Lech bez jednego płuca. Bezbarwna gra. Niby Lech przeważał, grał piłką tylko niewiele z tego wynikało. Graliśmy tak jakoś niemrawo. I wtedy Pesković postanowił po strzale głową Gytkjaera walnąć swojaka. Jak on tego nie obronił to nie wiem. Po przerwie, najbardziej irytujący dziś nieporadnością, Marchwiński zdobył dla nas drugą bramkę. A że Cracovia strzelała głównie obok naszej bramki to Crno postanowił utrzymać emocje w meczu i biorąc przykład z bramkarza gospodarzy walnął swojaka. Tym samym potwierdził, że podobnie jak Muhar i VdH jest kolejnym niewypałem scoutingu. Tak, Muhar – wiadomo, VdH poza meczem w Stalowej Woli i ostatnimi karnymi z Lechią zasłynął głównie z grania nogami ale ręce trzymał raczej przy sobie – ile razy go lobowano? Z letniego zaciągu tylko Śatka trzyma poziom. Ten sezon uratowali nam młodzieżowcy.

  15. ArekCesar pisze:

    Redakcjo w 60 minucie opisu macie błąd wpisując Mleczko.

Dodaj komentarz