Analiza i statystyki meczu z Jagiellonią

Niedzielny mecz z Jagiellonią Białystok za sprawą koncertowej pierwszej połowy należał do najlepszych spotkań w wykonaniu Lecha Poznań w zakończonym już sezonie 2019/2020. Od początku było widać, kto jest lepszy i kto jest bardziej zdeterminowany. Cechy wolicjonalne + skuteczność przełożyła się na 4 gole w niespełna 40 minut.



OBRONA
Nasza ocena formacji: 5
Najlepszy piłkarz formacji: Crnomarković
Najgorszy piłkarz formacji: –

Praktycznie bezbłędny mecz obrony Lecha wynikał wczoraj głownie z gry Jagiellonii. Poza jedną sytuacją w której Imaz trafił ze spalonego goście nic nie pokazali. Wszystkie 4 strzały jakie mieli zostały oddane w pierwszej połowie. Rzadko zdarza się, by ktoś na naszą bramkę nie oddał żadnego celnego uderzenia. Obrona Lecha po niedzielnym występie zasługuje na piątkę, Robert Gumny wygrał wszystkie pojedynki jakie stoczył, z doskonałej strony zaprezentował się Djordje Crnomarković, który po pandemii zrobił bardzo wyraźny progres. Według InStat serbski defensor był 3 najlepszym piłkarzem Lecha w tym meczu.

POMOC
Nasza ocena formacji: 5
Najlepszy piłkarz formacji: Ramirez
Najgorszy piłkarz formacji: –

Mecz z Jagiellonią był pokazem siły tercetu Moder – Tiba – Ramirez. Ta trójka środkowych pomocników zabawiła się wczoraj z rywalem w pierwszej połowie. Tiba miał gola i asystę, Ramirez zaliczył 2 asysty, do tego zanotował aż 94% udanych zagrań i 6 kluczowych podań. W sytuacji w której obrońcy Jagi byli za daleko, pomocnicy nie potrafili opanować sytuacji w środku pola i nikt nie stosował pressingu nasz hiszpański rozgrywający robił na murawie co chciał. Przy wsparciu mocnych skrzydeł w postaci Kamińskiego oraz Jóźwiaka lechici w pierwszej połowie wyglądali jak zespół z innej ligi, który bawi się z niezdarnym przeciwnikiem. Totalna dominacja środka pola przełożyła się na aż 16 strzałów drugiej linii, a także na łącznie 13 kluczowych podań wykonanych przez pomocników w ciągu ponad 90 minut gry.

ATAK
Nasza ocena formacji: 5

Czysto statystycznie Duńczyk przespacerował sobie mecz. Niektórzy lechici wykonali ponad 50-60 podań, „Gyt” przez 72 minuty miał raptem 6 zagrań z czego wszystkie były udane. Nasz snajper robił w niedzielę to co potrafi najlepiej. Oddał 3 strzały, zdobył 2 gole, rozbił Jagiellonię pieczętując przy okazji tytuł króla strzelców Ekstraklasy. Niesamowicie skuteczny Christian Gytkjaer znów był tam, gdzie piłka w polu karnym. Jego zmiennik Filip Szymczak przez kilkanaście minut gry dotknął piłkę tylko raz.

OGÓLNE WRAŻENIE
Nasza ocena meczu: 5
Najlepszy okres w meczu: 1-15 min.
Najgorszy okres w meczu: 61-75 min.
Uwagi: 94% celnych zagrań Ramireza, 100% wygranych pojedynków przez Gumnego, 0 strzałów Jagiellonii w II połowie, 4:0 dla Lecha po 39 minutach, aż 9 zawodników Lecha oddało co najmniej jeden strzał

Mecz z Jagiellonią można by ocenić na szóstkę gdyby Lech grał z poważnym rywalem poważnie podchodzącym do meczu. Jagiellonia była już na wakacjach, w bramce zagrał 16-latek, na stoperze wystąpiło 2 młodzieżowców. Zwycięstwo, wicemistrzostwo czy przełamanie pass z białostoczanami wisiało w powietrzu już grubo przed meczem, nikt jednak nie spodziewał się aż tak łatwego spotkania. Lech w pierwszej połowie zabawił się z rywalem, był niespotykanie skuteczny, efektowny w środku pola, każda akcja napędzała poznaniaków jednocześnie wprowadzając duży chaos w defensywne poczynania rywala. Jagiellonia nie radziła sobie fizycznie, nie dała rady mentalnie ani sportowo. Sam Lech po wbiciu aż 4 goli w raptem 39 minut później również odpuścił pokonując przez całe spotkanie zaledwie 105 kilometrów. Druga połowa wyglądała dziwnie, obie drużyny bardziej chodziły niż biegały, poznaniacy grali spokojnie, nie forsowali tempa, nie kwapili się do zdobywania kolejnych bramek, za to trener Jagi w przerwie zdjął napastnika, wpuścił defensywnego pomocnika i zamurował dostęp do swojej bramki, by nie przegrać przypadkiem 0:6 czy 0:7. Mecz zakończył się wynikiem 4:0 dla Lecha, który oddał łącznie 20 strzałów przy zaledwie 4 uderzeniach Jagiellonii w pierwszej odsłonie (0 celnych).



Składy

1-4-2-3-1

Szymański – Gumny, Satka, Crnomarković, Puchacz – Moder, Tiba (60.Marchwiński) – Kamiński (64.Skóraś), Ramirez, Jóźwiak – Gytkjaer (73.Szymczak).

1-4-2-3-1

Dziekoński – Kadlec, Błyszko, Szymonowicz, Bodvarsson – Pospisil, Romanchuk – Makuszewski (46.Mystkowski), Imaz, Prikryl (70.Bida) – Puljić (46.Borysiuk).

Statystyki meczu Lech – Jagiellonia 4:0

Bramki: 4 – 0
Strzały: 20 – 4
Strzały celne: 8 – 0
Strzały niecelne/zablokowane: 12 – 4
Stałe fragmenty: 11 – 3
Faule: 8 – 12
Żółte kartki: 0 – 0
Czerwone kartki: 0 – 0
Rzuty rożne: 8 – 2
Zmiany: 3 – 3
Spalone: 2 – 2
Posiadanie piłki: 56% – 44%
Celne podania: 89% – 85%
Wygrane pojedynki: 52% – 48%
Pokonane kilometry: 105,0 km – 107,53 km
Liczba zawodników w kadrze meczowej: 20 – 20

Lechowe statystyki meczu Lech – Jagiellonia 4:0

Strzały z pola karnego: 9
Strzały z dystansu: 11
Strona najczęstszych ataków: lewa
Najlepszy piłkarz Lecha według InStat: 366 – Gytkjaer
Najsłabszy piłkarz Lecha według InStat: 211 – Szymczak

InStat index piłkarzy Lecha Poznań za ten mecz:

366 – Gytkjaer
355 – Ramirez
340 – Crnomarković
318 – Tiba
311 – Puchacz
307 – Kamiński
306 – Satka
299 – Gumny
291 – Szymański
288 – Marchwiński
282 – Moder
276 – Jóźwiak
262 – Skóraś
211 – Szymczak

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







1 Komentarz

  1. J5 pisze:

    W zasadzie wynik ustawił grę w drugiej połowie. Przeciwnik sobie zupełnie nie radził i Lech już nie musiał szarpać przez dziewięćdziesiąt minut. Ale ta pierwsza połowa… delicje. Tak grającego Lecha chciałbym oglądać w nowym sezonie w każdych rozgrywkach. Rywal zdominowany, wymanewrowany, co kilka minut padała bramka , i widok zdezorganizowanego rywala z Podlasia któremu taki łomot już od dawna się należał, bezcenny. Lech zachował się jak dominator. Zagrał, rozbił i pobawił się z rywalem. Do historii przejdzie wynik, wicemistrzostwo Polski, nasza szalona młodzież i Christian Gytkjaer całujący herb Lecha. Nic dodać, nic ująć z tego co napisała Redakcja. Tylko oklaski

Dodaj komentarz