Ucałowany herb, czas pożegnań, medalowa niedziela i jasny przekaz

Niedziela, 19 lipca 2020 roku już na stałe zapisała się na kartach historii Lecha Poznań. Prawie 9 tysięcy kibiców na trybunach miało szansę zobaczyć jak Kolejorz pieczętuje 16 medal Mistrzostw Polski w swojej historii i jak pożegnał się Christian Gytkjaer. Z klubu nie odszedł byle kto tylko najskuteczniejszy obcokrajowiec w historii, najlepszy strzelec Kolejorza w europejskich pucharach oraz król strzelców naszej ligi.



Ucałowany herb

Christian Gytkjaer po zdobyciu gola na 1:0 zdecydował się na ważny gest. Duńczyk opromieniony zdobyciem bramki podbiegł w kierunku IV trybuny i całując herb wyraźnie zaznaczył przywiązanie do Lecha Poznań. Gest z miejsca zwrócił uwagę kibiców, którzy do „Gyta” po tym co wówczas zrobił nabrali jeszcze większej sympatii. Christian Gytkjaer już po meczu m.in. poprzez odtworzenie na telebimie krótkiego filmiku dziękował wszystkim w tym kibicom za 3 fajne lata jakie spędził w Poznaniu i za to w jaki sposób był traktowany w Kolejorzu.

null
null
null
null

Bez szpaleru, z oklaskami

Christian Gytkjaer został wczoraj najlepszym zagranicznym królem strzelców polskiej ligi w historii Lecha Poznań. „Gyt” w meczu z Jagiellonią pobił wynik Artjomsa Rudnevsa z rozgrywek 2011/2012 w których Łotysz sięgnął po koronę króla strzelców z 22 trafieniami na koncie. W 72 minucie Duńczyk oficjalnie zakończył strzelanie goli dla Lecha. Zszedł z murawy przy gromkich brawach stojących kibiców i dziękujących napastnikowi za prawie 70 bramek zdobytych w „niebiesko-białych” barwach. Lechici także dziękowali „Gytowi” przybijając z nim piątki. Po meczu Gytkjaer był wyciskany przez wszystkich z prezesami na czele, a na koniec zespół podrzucał jeszcze Duńczyka do góry.

null
null
null
null
null
null

Medale ze wicemistrzostwo

Lech Poznań nie osiągnął wczoraj sukcesu na miarę możliwości czy oczekiwań kibiców. Sukces odniósł za to młody, przebudowywany zespół. Dla wielu niedoświadczonych piłkarzy był to pierwszy medal w karierze, który jest dopiero początkiem drogi. W sezonie przejściowym Lech Poznań zaliczył najlepszy sezon od mistrzowskiego 2014/2015. Kolejorz uplasował się na podium po raz 16 w swojej historii zdobywając 3 raz wicemistrzowski tytuł. Po spotkaniu z rąk prezesów oraz przedstawiciela Ekstraklasy wszyscy piłkarze + sztab szkoleniowy i medyczny zostali uhonorowani srebrnymi medalami. Medal trafi też m.in. do Pawła Tomczyka, Darko Jevticia czy Krzysztofa Bąkowskiego, których wczoraj zabrakło podczas krótkiej ceremonii medalowej na murawie stadionu.

null
null
null



Nie wszyscy dostali brawa

Podczas wyczytywania nazwisk przez spikera Grzegorza Surdyka kibice bili brawo, a Kocioł skandował nazwiska wybranych piłkarzy. Nie wszyscy mogli liczyć na gromkie brawa jakie otrzymał choćby Tymoteusz Puchacz, Pedro Tiba, Christian Gytkjaer czy Kamil Jóźwiak. Kiedy medal odbierał Karlo Muhar z trybun było słychać pojedyncze gwizdy. Gdy medal dostawał Tomasz Rząsa gwizdów było jeszcze więcej. Wówczas gwizdały wszystkie trybuny przez ładnych kilkanaście sekund dając ewidentnie do zrozumienia dyrektorowi sportowemu jakie mają zdanie na temat jego pracy.

null
null

Za rok mistrzostwo!

Przed końcem meczu w Kotle zawisł transparent z jasnym przekazem – „sezon przejściowy za nami, w kolejnym jazda z kurwami”. Kibice tym samym zaakceptowali wicemistrzostwo, większość jest zadowolona z 2. pozycji w sezonie 2019/2020, ale za rok z wicemistrza nikt już nie będzie się cieszył. Kibice dali jasny przekaz co interesuje ich w kolejnych rozgrywkach 2020/2021. Już po ceremonii medalowej kiedy zawodnicy podeszli pod Kocioł oraz później gdy robili rundę honorowa wokół murawy nie brakowało okrzyków przypominających drużynie jaki jest cel już od sierpnia i co ma zdobyć w kolejnym sezonie.

null
null
null

Największe sukcesy Lecha Poznań:

Mistrzostwo Polski: 1983, 1984, 1990, 1992, 1993, 2010, 2015
Wicemistrzostwo Polski: 2013, 2014, 2020
3. miejsce: 1949, 1950, 1978, 2009, 2017, 2018
Zdobywca Pucharu Polski: 1982, 1984, 1988, 2004, 2009
Finalista Pucharu Polski: 1980, 2011, 2015, 2016, 2017
Zdobywca Superpucharu Polski: 1990, 1992, 2004, 2009, 2015, 2016
Finalista Superpucharu Polski: 1983, 1988, 2010
1/16 Pucharu UEFA: 2008
1/16 Ligi Europy: 2010
Faza grupowa Ligi Europy: 2015
1/8 PZP: 1982, 1988

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 11

  1. Didavi pisze:

    Nie pamiętam kiedy ostatnio było mi tak szkoda po odejściu jakiegoś zawodnika. Mam wielką sympatię do Gytkjaera i ogromny szacunek. Przez 3 lata strzelał regularnie. 24 gole w tym sezonie to niesamowity wynik. Tylko 11 zawodników na całym świecie strzeliło więcej bramek, a wśród nich Lewandowski, Messi, Haland czy Immobile. To robi wielkie wrażenie. Zawsze Gyta broniłem, zawsze na niego liczyłem, bo można było na niego liczyć. Od początku było widać, że to świetny snajper. Całowania herbu po golu się nie spodziewałem, ewidentnie chciał nam pokazać, że jest z Lechem związany i po odejściu o nas nie zapomni. Najbardziej żałuje, że nie mógł z nami świętować. Myślę, że fetę mistrzowską zapamiętałby do końca życia. Gytkjaer to jeden z najlepszych piłkarzy jakich w Lechu mieliśmy. Gytkjaer King!
    Pisałem już o tym. Kocioł tym meczem zakończył jakąś „umowę” z zarządem. Prawdopodobnie była to umowa na zasadzie. Ten sezon jest przejściowy nie krytykujcie, nie wymagajcie. I jak widać wraz z końcem sezonu zakończył się okres spokoju i braku wymagań, a wraz z nowych wreszcie ponownie będą mówić tym samym głosem co my. Będą wymagać, cisnąć i jak trzeba krytykować. Tylko po to, by za rok świętować już majstra.

  2. J5 pisze:

    Nigdy nie zapomnę tego, jak Christian ucałował herb Kolejorza! To był ważny gest, który mówił że nasz klub jest także klubem kontrowersyjnego Duńczyka, który bodajże w Rosenborgu puchar przyłożył sobie do… wszyscy wiedzą. Jednak Lech, Poznań, klub i wielka rzesza wielkopolskich kiboli wywarła na nim takie piętno, że w taki sposób, można powiedzieć że zarezerwowany dla Lechitów z krwi i kości, postanowił wyrazić miłość i przywiązanie do niebiesko białych barw. Byłem wtedy wzruszony, i nie zapomnę Gyta i jego gestu do końca życia. Nie wiem do kogo można go porównać, może do Andreasa Brehme wtedy, kiedy stary mistrz świata płakał po spadku jego Werderu do ll Bundesligi…
    Gyt to już piękna historia, i choć z drużyną ugrał tylko wicemistrza Polski, to indywidualnie zdystansował konkurentów w walce o tytuł króla strzelców. Był Gytkjaer, potem długo, długo nic aż wreszcie jakiś papudrok. Wielkie gratulacje.
    Nowy sezon już niedługo, a przed wicemistrzem Polski nowe aspiracje. Wreszcie występ w europejskich pucharach, nasz powrót do Europy, i z pozycji drugiej siły w kraju atak na miejsce pierwsze. I w końcu długo wyczekiwany Puchar Polski. Może ta młoda a już doświadczona drużyna nie da się pokonać medialnej sile obecnego Mistrza Polski. Wszyscy na to liczymy, i tylko od zarządu, od jego być może jakiegoś doświadczenia, i braku wyprzedaży za wszelką cenę ta walka o najwyższe cele zależy. Oby udało im się znaleźć właściwą ścieżkę pomiędzy rozsądkiem a szaleństwem. Dla nich i dla nas będzie to bardzo ważne

  3. inowroclawianin pisze:

    Też jest mi przykro, że Gyt odchodzi, bo nie wiadomo jak to bez niego będzie, a swoje tu zrobił i trzeba uszanować jego pracę. Oby następca nie był gorszy. Ucieszył bym się gdyby zarząd w końcu zmienił podejście i zaczął pomagać w osiąganiu sukcesów.

  4. smigol pisze:

    Tak bardzo chciałem zobaczyć jak Gytkjær zapina puchar…

  5. Grossadmiral pisze:

    Nigdzie nie jest napisane że już nigdy nie wróci :) kto wie może nie będzie mu szło w nowym klubie nie będzie mu sie podobało i zechce wrócić nawet na rok wypożyczenia albo na dłuzej:)

  6. Ekstralijczyk pisze:

    To był świetny transfer Lecha i strzał w 10.

    Wykonywał swoją pracę należycie, nawet jak był w słabszej dyspozycji to potrafil zdobywać bramki.

    W drużynie też był lubiany i sprawiał wrażenie w porządku goscia.

    Powodzenia w dalszej karierze, gradu bramek i sukcesów sportowych.

  7. Przemo33 pisze:

    Transfer Gytkjaera to jeden z naszych najlepszych transferów w historii naszego klubu i całej ekstraklasy. Jeden z najlepszych napastników, jakiego my mieliśmy i miała nasza Ekstraklasa. Ucałowanie herbu przez Duńczyka to był bardzo piękny gest, który pokazał przywiązanie do naszego klubu. Jeszcze bardziej mi przez to Gytkjaer zaimponował i tym bardziej szkoda, że już odchodzi.
    A co do przesłania z Kotła to w pełni je popieram, bo jeśli w sezonie przejściowym teraz zostaliśmy wicemistrzem, to w następnym sezonie powtórzenie tego sukcesu to będzie za mało, bo liczy się tylko walka o tytuł. I oby tak było w następnym sezonie – walka tylko o tytuł, nie o podium.

  8. MaPA pisze:

    Gytkjaer to jeden z nielicznych napastników Lecha którego zapamiętamy na długo.Należy życzyc mu powodzenia w dalszej karierze.Natomiast ciężkie chwile (przynajmniej na poczatku) będzie przeżywał jego następca Ishak.To zupełnie inny typ zawodnika ale my bedziemy mimo woli porównywać jego umiejetnosci z talentem Gytkjaera.

  9. Tadeo pisze:

    Był jednym z nas , zapisał się grubymi głoskami w historii klubu.Może nie zawsze był widoczny na boisku , ale świetnie wykonywał swoją pracę, czyli to czego od niego wymagano, strzelanie goli.Trudno będzie to zastąpić, ale podobno nie ma ludzi niezastąpiony.Powodzenia w Nowym klubie i być może jeszcze kiedyś do zobaczenia w Lechu.Teraz nadszedł czas zarządu, i wykazania się swoimi kompetencjami w walce o mistrzostwo.

Dodaj komentarz