Na chłodno: Tanie kłamstwa

Cykl „Na chłodno” to najpopularniejsza seria artykułów na KKSLECH.com publikowanych średnio co 7 dni przeważnie na początku każdego tygodnia. „Na chłodno” to nasze chłodne, szczere i obiektywne spojrzenie na Lecha Poznań. Informacje z klubu, ciekawostki, oceny, spostrzeżenia, opinie. Wszystko od kibiców do kibiców.



Dzień dobry wszystkim stałym czytelnikom w kolejnym odcinku cyklu „Na chłodno”. Jeszcze tydzień temu nic nie wskazywało na kolejną nerwową sytuację w naszym klubie. Po meczu z Jagiellonią wszystko się tak jakby układało, sytuacja była wyprostowana, każdy z kibiców mógł ze spokojem, a nawet z małym optymizmem czekać na powrót lechitów do treningów i nowy sezon. Jak na ostatnie smutne czasy humory kibiców były aż za dobre, było wszystkim za wesoło, powiew optymizmu był znaczący. W takiej sytuacji z pomocą pospieszył zarząd, który zadbał, aby kibice przypadkiem nie zaczęli odrywać się od ziemi, nie myśleli za dużo o sukcesach czy o Lechu swoich marzeń.

Ruch zarządu, który przyklepał usunięcie z klubu Dariusza Skrzypczaka został odebrany przez kibiców w oczywisty i solidarny sposób. Dla zarządu dla którego Lech Poznań to biznes, firma mająca wiele działów, pozbycie się takiej osoby, jak Skrzypczak to coś normalnego. Kibice zaskoczeni decyzją władz z Karolem Klimczakiem na czele muszą zdawać sobie sprawę z zasad panujących w korporacji jaką od lat jest Lech Poznań. Późną jesienią 2018 roku opisaliśmy dokładnie w jaki sposób działa korporacyjny Lech, który mocno różni się od tego na którego mecze często chodziliście przez tyle lat, dziś już nie ma sensu przypominać tego wszystkiego. W obecnym Lechu nie ma sentymentów, nikt w biurach na pierwszym piętrze nie traktuje Lecha tak jak my kibice. Dla nich naprawdę może nie docierać kim był Dariusz Skrzypczak, co zrobił w przeszłości dla klubu i czemu ma aż takie poparcie wśród kibiców niezadowolonych z jego nagłego zwolnienia. Dla obecnych władz Skrzypczak był tylko pracownikiem firmy, nie ma tu znaczenia co zrobił dla starego Kolejorza wiele lat temu. Obecny zarząd może nawet tego nie wiedzieć, przy rozwiązaniu umowy mógł także nie brać pod uwagę przeszłości byłego już asystenta Dariusza Żurawia, który wracając do Polski po wielu latach zostawił w Szwajcarii właściwie wszystko.

Dariusz Skrzypczak został nagle, praktycznie z dnia na dzień, zwolniony podobnie jak paru innych pracowników z innych działów, którzy akurat już wcześniej dostali wypowiedzenie. Zarząd świetnie wykorzystał okazję mogąc w ten sposób poszukać oszczędności co w mowie korporacyjnej oznacza restrukturyzację, którą aktualnie przechodzi nasz klub. Skrzypczak poprzez posiadanie swojego zdania i wyrażanie go trafił na listę niewygodnych osób, które miały odmienne opinie i których najłatwiej było usunąć. Inna osoba, która z końcem sezonu 2019/2020 zakończyła pracę, a konkretnie greenkeeper już dobrych parę tygodni temu na jednym z portali społecznościowych także zachował się niesfornie. Narzekał na cięcia kosztów w tym na brak pieniędzy na prąd potrzebny do lamp doświetlających murawę. Efekt? Zarabiał pieniądze, wyraził swoje zdanie, więc umowa została z nim rozwiązana. Dariusz Skrzypczak także miał swoje zdanie, nie wszystko się jemu podobało, w korporacyjnej hierarchii Dariusz Żuraw będący od lat znajomym Tomasza Rząsy byli wyżej przez co asystent, którego Żuraw przed rokiem sam zaprosił do współpracy został usunięty. Usunięcie nastąpiło nagle. Szatnia Lecha Poznań (głównie młodzi piłkarze) po zwolnieniu Dariusza Skrzypczaka byli w szoku. Wcześniej dosłownie nic nie wskazywało na taki finał różnicy zdań. Tomasz Rząsa wraz z zarządem nawet nie chcieli wysłuchać opinii wszystkich stron, znaleźć kompromisu, nie psuć tego co powstało tylko od razu zwolnili ze swojej firmy niesfornego pracownika. Tym samym w 100% została wykorzystana sytuacja do kolejnego cięcia kosztów, które będą stosowane dalej w różnych działach. I wszystko było dobrze gdyby nie nieoczekiwana dla zarządu reakcja kibiców.

Zwolnienie Dariusza Skrzypczaka to nie samo to co wyrzucenie osoby od trawy, ludzi z działu mediów czy administracji, których nikt nie zna. Po nagłym i podkreślamy – zupełnie niespodziewanym zwolnieniu asystenta kibice wręcz wpadli w szał. I to nie kibice na jakiś forach, KKSLECH.com-ach, Facebookach czy innych Twitterach. Bez owijania w bawełnę – wkurwili się ultrasi, którzy po tym cyrku wydali krótki komunikat na swoim profilu na FB zapowiadając już zdecydowany ruch. Takie oświadczenie tak poważnych osób dla Klimczaka to już nie przelewki. Zarząd traktuje opinie prostych kibiców z arogancją, z lekceważeniem, nigdy nie bierze pod uwagę całej konstruktywnej krytyki nazywanej przez nich hejtem i frustracją. Leci sobie w kulki od wielu miesięcy, bo wie, że żaden z tych w ich opinii – szczekających, zatroskanych kibiców losami Kolejorza i tak nie wywiesi żadnego transparentu, nic nie krzyknie, na stadionie nic nie zrobi. Usunięcie Dariusza Skrzypczaka było już jednym krokiem za daleko, Karol Klimczak nie zdawał sobie z tego sprawy musząc teraz odkręcić całą sytuację głównie poprzez różnego rodzaju wymówki oraz zwalanie winy na innych. Dariusz Skrzypczak po odejściu nie powiedział na zarząd złego słowa. Wielu kibiców wie jaki ma charakter, nie było nawet co oczekiwać krytyki władz z jego strony. Skrzypczak zrzucał w wypowiedziach winę tylko na Dariusza Żurawia, który po jego słowach był „kopany” przez kibiców jeszcze mocniej niż wcześniej. Duża część winy za to co się niedawno stało poszło na konto Żurawia, który ma charakter jaki ma, nigdy się nie bronił, nie obronił się tym razem siedząc schowany po tych wszystkich „ciosach” jakie zadają mu kibice obwiniający w dużej części obecnego trenera za zwolnienie Skrzypczaka.

Karol Klimczak, który po ostatnich prostych wpadkach w programie „Sekcja Piłkarska” w którym nie wiedział m.in. do kiedy ma kontrakt Pedro Tiba postanowił raz jeszcze wyjść do mediów. Tanie kłamstwa z jego strony znów miały krótkie nogi. Prezes Lecha Poznań chyba nie spodziewał się, że tak szybko zostanie obnażony dostając niespodziewany „cios” od osoby, którą zwolnił a która nie siedziała cicho.

null

Ostatni czas pokazał, że w Lechu kiedy zaczyna się układać, należy czekać kiedy znów coś się popsuje. To co robi Karol Klimczak, jak się zachowuje, co opowiada w mediach, jak traktuje ludzi ma niekorzystny wpływ na klub sportowy Lech Poznań, atmosferę wokół Kolejorza i postrzeganie naszego klubu w Polsce. W ciągu zaledwie tygodnia od zakończenia sezonu jesteśmy wszyscy w zupełnie innej sytuacji, radość uleciała, pozostał jedynie niesmak po ruchach klubu i słowach Karola Klimczaka przez którego Kolejorz traci wizerunkowo. Oświadczenie ultrasów + komentarz zwolnionego pracownika z działu mediów to dla niego dwa bolesne ciosy, których zapewne nie spodziewał się, a już na pewno nie „odbicia piłeczki” przez byłego pracownika po zaledwie paru godzinach od wypowiedzenia kolejnych korporacyjnych kłamstw. Prezes wymyślił sobie kolejne formułki, chciał zwalić winę na rzekomego „kierownika działu” co mu się nie udało. Nasz prezes ewidentnie nie ma ostatnio dobrej passy, musi myśleć nad innymi wymówkami, których użyje w przyszłości przy okazji kolejnych nikomu niezrozumiałych decyzji.

Kończąc ten wątek pora na wiadomość, która może Was zaskoczyć. To co za chwilę przeczytanie może wydawać się niektórym dziwne i niezrozumiałe. Młodzi zawodnicy na informację o planowanym nowym asystencie Dariusza Żurawia w postaci Dariusza Dudki zareagowali z wielkim entuzjazmem. Wielu młodych lechitów go zna, Dudka opiekował się nimi jeszcze w rezerwach, umie pracować z juniorami i ma na nich dobry wpływ. Każdy kto w ostatnim czasie współpracował z Dudką w akademii we Wronkach ma o nim bardzo dobre zdanie. Nie wiemy czy warsztat trenerski Dudki jest lepszy od warsztatu usuniętego Skrzypczaka, który pracowałby w Lechu dalej gdyby nie okazja na cięcie kolejnych wydatków. Wiemy natomiast jaki wpływ ma Dudka na młodzież w Lechu w tym na wprowadzanie wychowanków do składu. Nikt na Dudkę nie narzeka, wszyscy go chwalą za wykonywaną pracę, a w takim razie wypada zaufać i poczekać na efekty pracy na innym stanowisku w klubie jeśli je oczywiście przyjmie. Póki co w całej tej niesmacznej sytuacji nie ma wygranych. Dariusz Żuraw przyjął masę „kopniaków” od kibiców po tym jak Dariusz Skrzypczak zwalił całą winę na niego, Karol Klimczak ośmieszył się w mediach kolejnymi kłamstwami, które szybko wyszły na jaw, sztab szkoleniowy jest obecnie słabszy, kibicom już zrzedły miny a Skrzypczak poszedł na bezrobocie. W przypadku innych zwolnionych pracowników nie należy spodziewać się w ich miejsce osób, które podniosą jakość czy będą lepszymi fachowcami. Nie po to w korporacji ma miejsce restrukturyzacja, żeby zatrudniać ludzi droższych czy na papierze lepszych. Trzeba szukać oszczędności, ci, którzy zostali muszą dać teraz z siebie jeszcze więcej niż wcześniej.

Na koniec dzisiejszego odcinka „Na chłodno” jeszcze trochę o ruchach transferowych. Jak widzicie wszystko odbywa się po kolei, Jakub Kamiński zgodnie z naszą informacją negocjował i przedłużył kontrakt, do pozostałych ruchów mimo zaciskania pasa też dojdzie. Od 13 lipca nic się nie zmieniło, będą te 2-3 transfery, jakości już nie gwarantujemy co z góry warto zaznaczyć. Lech nie ma na razie z czego zapłacić za Timura, a w takiej sytuacji będzie trzeba poszukać kogoś innego, tańszego. Dla nas niezbyt zrozumiałe jest wypożyczenie Juliusza Letniowskiego, który tylko odchudził i tak niezbyt szeroką kadrę Lecha Poznań w którym zaraz nie będzie miał kto siedzieć na ławce rezerwowych. W ostatnich dniach z Waszej strony padały jeszcze pytania czy Lech faktycznie nie zapłacił ŁKS-owi całej kwoty za Ramireza? Nikt nic nie wie, nie ma jak zweryfikować tej informacji. Wszystkich znanych nam konkretów transferowych szukajcie w wiadomościach na temat transferów w których w miarę możliwości są podawane nowości czy wszelkie zmiany w tych sprawach. Następne „Na chłodno” podsumowujące tradycyjnie to co się dzieje w Lechu pojawi się za 2 tygodnie najprawdopodobniej 11 lipca. Wtedy Lech będzie już znał rywala w Lidze Europy i będzie parę dni przed pucharowym meczem z Odrą Opole, która na początek sezonu wydaje się być niezłym przeciwnikiem (niezły rywal = Lech nie może narzekać na losowanie).

Przez korporacyjne działania władz w tym chore cięcia, szukanie wszędzie oszczędności i potraktowanie Skrzypczaka jak pionka z którym można sobie o tak rozwiązać umowę atmosfera nadziei poszła już do śmietnika. Do przeczytania za tydzień, może wtedy będzie trochę lepiej, my przez ten czas wciąż będziemy robić swoje co robimy od lat, Klimczak wciąż będzie kompromitował nasz klub, obwiniany Żuraw nadal będzie „kopany” przez większość kibiców i poddawany jeszcze większej presji. Czeka go ciężkie lato, ciężka jesień, w hierarchii firmy Lech Poznań jest pod Klimczakiem, pod Rząsą. Delikatnie pisząc – jest następny w kolejce, gdy tylko coś pójdzie nie tak.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 68

  1. John pisze:

    Klimczak pod kimś dołki kopie, a sam w nie wpada.
    Dalej trochę, wiem,że nic nie wiem.
    To jednak były tarcia na linii Żuraw -Skrzypczak czy nie?Chciał z nim Żuraw pracować dalej?
    Skrzypczak niewygodny?Człowiek do rany przyłóż.
    Ja rozumiem, że pandemia, straty finansowe, cięcia kosztów, są w każdym klubie, ale ile to zaoszczędzili na zwolnieniu Skrzypczaka,biorąc pod uwagę ile zarabiają piłkarze?
    To już lepiej poświęcić mało znaczącego zawodnika, jak Timur chociażby, Skrzypczaka czy sprzedać Tomczyka.
    Aha,tym 2,3 zawodnikom nowym, też trzeba będzie pensję płacić, czy nie?

    Lecha nie stać żeby zapłacić za Timura,no beka w ch*j.To trzeba za niego płacić?
    Kto w ogóle wpadł na pomysł żeby go brać znowu do Lecha, koniec kontraktu, do widzenia.
    Tam w CSKA na pewno chcą milionów, tyle bramek w Lechu nastrzelał,przecież oni oddadzą go z pocałowaniem ręki, jak Lech chciał wypożyczenie skrócić to go nie chcieli.
    Lech może jest w stanie go wziąć ale za darmo.
    Może Serrarens?taki Timur trochę.
    Tańszego od Timura, no ku*wa ze śmiechu pęknę.;-)))

  2. Pawel68 pisze:

    No i co na co liczyliśmy…Fajnie się zakończyła liga wicemistrzostwo ponad stan i tak jak pisze redakcja wpadliśmy w lekki zachwyt nad naszym Kolejorzem!Niestety jak szczury wronieckie będą rządzili,nie będzie żadnych sukcesów i cały czas będą jakieś tarcia i niezrozumiałe decyzje.Decyzje te powodują,że jesteśmy pośmiewiskiem całej Polski!A mi co pozostaje oglądać Lecha w TV i żadnej złotówki w kolejnych latach nie dokładać do tego burdelu…I wiele razy pisałem po co nam puchary?Jak usłyszałem ,że Letniowskiego wypożyczyli pomyślałem kto będzie grał np. z tą Odrą?Znowu przy tak wąskiej kadrze całą jesień będziemy w okolicach 10 MSC,bo nie będzie siły biegać jak się już to zdarzało w poprzednich latach,a kadra była zdecydowanie okazalsza!A kontuzje?Na wiosnę tylko chyba cudem przeszliśmy bez żadnych urazów…Zdrowia!

  3. smigol pisze:

    Lech w końcu wychodzi na prostą… Gargamel do juniora: potrzymaj mi piwo… Dramat!!!

  4. Lolo pisze:

    Oni naorawdę zastanawiają się na Timurem? To są chyba jakieś jaja

  5. Bart pisze:

    Kibice: wystarczy żeby nikt więcej nie odszedł, Lechu nie zepsuj tego

    Klimczak: PA TERA

  6. Bart pisze:

    Czyli dobrze rozumiem że w klubie szeregowego kibica który gówno może zrobić mają gdzieś i będą mu się śmiać w twarz, a z kolei ultrasów którzy „coś” zrobić mogą się panicznie boją? Cóż za praktyka rządzenia. Proponuję zatem żeby hasło „Lech Poznań – mocni razem” zamienić na „Lech Poznań – słabi wobec silnych, silni wobec słabych”. Tak będzie adekwatniej. Takie hasło lepiej odda wspaniałą praktykę rządzenia panującą w klubie. Ech, chciałem kiedyś pracować w Lechu. Nawet się zastanawiałem czy wysłać cv jak zobaczyłem jakieś ogłoszenie. Przestaję żałować że mimo wszystko nie wysłałem, bo wychodzi na to że Lech to wyjątkowo chujowy pracodawca. Ot taki se Januszex gdzie właściciele mentalnie nadal tkwią we Wronkach lat 90. No może poza piłkarzami. Oni tu mają raj. Fajna kasa, żadnych wymagań, czego by nie odjebali to włos im z głowy nie spadnie, a jak im się znudzi to wystarczy żeby odjebali jakąś akcję przed kamerami to klub ich za frytki odda nie wyciągając konsekwencji. Żyć nie umierać.

  7. Ostu pisze:

    No to jestem bardzo ciekaw tych „mocniejszych” srodkow i działań, które mają​ podjąć „ultrasi”…
    … BARDZO ciekawy kolejny tydzień…

  8. slowik88 pisze:

    Nie widziałem oświadczenia ultrasów może ktoś wkleić link albo podyktować treść

  9. Wamp pisze:

    Pytanie do redakcji. Czy zwolnienie Skrzypczaka to na pewno w 100% zwolnienie poprzez oszczędności? Przecież ten gość zarabiał tyle co nic, jeśli chcieliby oszczędzić nie lepiej było jakiegoś Muhahara za paczkę chipsów sprzedać? Czy aby na pewno nie było konfliktu na linii Żuraw-Skrzypczak?

  10. seba86 pisze:

    Czyli na temat Skrzypczaka nadal wiemy ile wiedzieliśmy wczoraj. Myślałem, że Redakcja rzuci jakieś nowe światło lub przynajmniej rozwieje pewne teorie lub domysły, jednak Redakcja nie ma wiedzy na temat tego konfliktu.
    Dlaczego transfer Letniowskiego jest dla Was niezrozumiały? Przecież w newsie o jego transferze napisaliście, że tym samym zwalnia się miejsce dla nowego zawodnika w myśl zasady 1:1. A Julek i tak by przecież za dużo nie pograł, jeżeli wszyscy nasi środkowi pomocnicy zostaną na następny sezon. Może faktycznie jest coś na rzeczy z tym Brazylijczykiem z Aves.

  11. roby pisze:

    Gardzę tymi nieudacznikami, Klimczak niech wypierdala do łódzkiego i zabierze funfla Żurawia

  12. Lechita62 pisze:

    Mam znajomego, który pracuje w klubie. Zadzwoniłem do niego, żeby się dowiedzieć co się mówi w kuluarach o tym co zaszło. Rzecz jasna nie daję głowy, że tak było na bank. Prawą ręką ani Rutkowskiego ani Rząsy to on nie jest. Niemniej udało mu się porozmawiać z Karolem Bartkowiakiem. Dowiedziałem się tyle, że Dariusz Skrzypczak miał rzeczywiście fajny kontakt z piłkarzami, był taką dobrą duszą, ale już jako współpracownik w trio Żuraw, Bartkowiak, Skrzypczak był dość uciążliwy i współpraca w sztabie trenerskim nie była idealna, chociaż już pod koniec sezonu było coraz lepiej. Trener Skrzypczak podobno lubił przypisywać sobie wprowadzenie do zespołu Kuby Kamińskiego czy Modera, może i jakiś wpływ tam miał, ale ciężko twierdzić, że był w tej kwestii kluczowy, w końcu pracował w klubie tylko rok. Na wywiady, których udzielił Dariusz Skrzypczak należy raczej spojrzeć z dystansu. Nie można też wykluczyć, że rzeczywiście marzy mu się praca pierwszego trenera, jako że w starym sztabie chciał mieć większe możliwości decyzyjne. Trener Bartkowiak podobno był bardzo zaskoczony przesunięciem do rezerw, informację tą przekazał mu Tomasz Rząsa nie podając jakiegoś konkretnego powodu. Obie decyzje podjął ponoć właśnie dyrektor sportowy, jako że chciał obsadzić w sztabie swojego dobrego kolegę Arkadiusza Radomskiego, który był na trybunach w dwóch ostatnich meczach przy Bułgarskiej. Ta informacja kłóci się jednak z faktem obsadzenia na tym stanowisku Dariusza Dudki. To tyle co udało mi się dowiedzieć od osoby z klubu. Jaka jest prawda i jakie będą te decyzje wpływ na wyniki zespołu w nowym sezonie? Poczekamy, zobaczymy.

    • John pisze:

      Trochę tak jest, Żurawiowi sporo się dostawało,co złe, to Żuraw, ale już młodzi w zespole, dobra gra, atmosfera, to już większą uwagę zwracano na rolę reszty członków sztabu, w tym Skrzypczaka.
      Żuraw tani,miły, a to się nie nadaje do Lecha.
      Wystarczy zwrócić uwagę na ostatni wywiad Skrzypczaka;

      Pan był gotowy pracować w takim układzie?
      -Hmm.Czy ja byłem gotowy?Hmm..
      Mam nadzieję, że będę mógł teraz pracować na własny rachunek.
      Za co Pan odpowiadał u boku trenera Żurawia?
      -Przede wszystkim za rozwój indywidualny zawodników, i całego zespołu pod względem techniczno-taktycznym.
      Miej zajmowałem się kwestiami motorycznymi, wydolniościowymi. (Są chyba trenerzy Kikut-Kasprzak, nie dziwota)
      Sporo pracowałem z zawodnikami indywidualnie,podpowiadałem co możemy poprawić w danej chwili, żeby lepiej reagować na grę rywala.

      Gdybym był trenerem 1 zespołu, trochę by to bolało, bo z tego wynika trochę, że inni byli od rozstawiania sprzętu, a Żuraw od wyboru wyjściowej 11.

    • Grimmy pisze:

      Obydwaj macie racje. Dodam jeszcze do tego co napisaliście, że głównym powodem zwolnienia była niesubordynacja trenera Skrzypczaka i nieumiejętność podporządkowania się zwierzchnikow (Żurawiowi) i zaakceptowaniu roli podwładnego. Przejawiało się to tym, że nawet jeśli przed zajęciami został uzgodniony plan ćwiczeń, jak będą one wykonywane, to trener Skrzypczak potrafił samemu, wbrew poleceniom trenera Żurawia pozmieniać te ćwiczenia, bo uważał, że przyniesie to lepszy efekt. Przez to dochodziło do tarć między dwoma panami, co nawet poskutkowało dywanikiem u Prezesa. Abstrahując już od tego kto miał rację, to jednak łańcuch zarządzania i hierarchia służbowa była taka, a nie inna, że to trener Skrzypczak miał wykonywać polecenia Żurawia, a nie swobodnie, bez konsultacji sobie zmieniać co mu nie pasowało. To właśnie nieumiejętność zaakceptowania drugorzędnej roli i poddaniu się hierarchii służbowej przekonało decyzyjnych w klubie, że trener Skrzypczak nie nadaje się do roli asystenta i bardziej by mu pasowała rola decyzyjna w sztabie szkoleniowym, a nie pomocnicza. Dlatego postanowiono się rozstać.

      • John pisze:

        Jeśli jest jakaś prawda w tym co piszesz, mam na myśli to,że wbrew decyzją Żurawia, Skrzypczak zmieniał zestaw ćwiczeń i zadań, będąc asystentem jednak.
        To dla mnie jest to nie do przyjęcia zachowanie, nie fair w stosunku do, bądź co bądź, szefa, jakim jest pierwszy trener.
        W jakim świetle stawia to Żurawia przed zawodnikami, członkami sztabu.
        Gdyby to było prawdą, to ta decyzja o zwolnieniu jest zupełnie zrozumiała, skoro nie potrafili się dogadać, i zrozumieć kto jaką rolę pełni w prowadzeniu zespołu.
        Dalej jest dużo niejasności w tej sprawie.

      • Grimmy pisze:

        John,
        Skrzypczak sam o tym opowiedział w ostatnim wywiadze dla Michnowicza:

        -Czy trener miał dobre relacje z Dariuszem Żurawiem?

        Skrzypczak: (Cisza). „Może tak: Myślę, że są całkiem ok. Zawsze to były konstruktywne rozmowy, że tak powiem. Może z racji tego, że poznaliśmy się dopiero rok temu, to te rozmowy nie były łatwe, ale zawsze konstruktywne. Na przykład, zdarzało się w treningu tak, że przed zajęciami ustalaliśmy pewien przebieg ćwiczeń i jak mają one wyglądać, a ja z róznych powodów robiłem je później inaczej. I trener Żuraw wtedy mówił: słuchaj Darek, inaczej to wcześniej ustaliliśmy, dlatego następnym razem zwróć na to uwagę, bo nie chciałbym widzieć tego jeszcze raz.”

      • John pisze:

        W takim razie, to zupełnie zmienia postać rzeczy,i rozstanie było najlepszym rozwiązaniem.
        Dyskusja, wspólnie ustalony plan, ale jednak zrobię to po swojemu.
        Klimczak w tej sprawie nie do końca kłamał, jak się okazuje.
        W tej sytuacji, oszczędnośći,cięcia, schodzą na dalszy plan.
        Co od początku do sytuacji ze Skrzypczakiem nie pasowało.
        Ps
        Powodzenia dla trenera Skrzypczaka w roli pierwszego trenera.
        Niech pokaże na co go stać, jakim jest fachowcem to może kiedyś wróci do Lecha.
        Niestety, pomocnik od zaprawy i innych prac nie wpie*dala się w rolę kierownika budowy,choćby i kierownik ch*jowy. :-)

      • seba86 pisze:

        Również wierzę, że właśnie tak ta sytuacja wyglądała. Przecież czytając wywiady że Skrzypczakiem, można łatwo takie wnioski wyciągnąć.
        Nawet jeżeli Skrzypczak to mega fachowiec, to taka sytuacja nie miała prawa się zdarzyć i w tej sytuacji staje po stronie zarządu i Żurawia.
        Nie podoba mi się również wszechobecne przekonanie, że Żuraw jest tym który nie rozwijał piłkarzy, a robił to Skrzypczak.
        Na ten moment tego nie wiemy więc po co siać gownoburze?
        Zobaczymy jak drużyna będzie wyglądała jesienią i jakim fachowcem okaże się Skrzypczak,ba wydaje mi sie, że znajdzie pracę w najbliższych 3miesiacach.

        Bardzo zdziwiony jestem podejściem Redakcji do tego wątku w „Na chłodno”.
        Wg nich jakby nie było problemu/sytuacji o której przecież sam Skrzypczak mówi.
        Poprostu korpo-Lech zwolnił bez skrupułów legendę Kolejorza.

      • Luna23 pisze:

        To jak w końcu seba86 kupujesz wędkę czy dasz rutkowi? Ten sam twój komentarz tu i na weszło:
        „Rutki wypierdalac. Ani zlotowki die mnie huje nie zobacza. Jestem na urlopie w PL I mialem zamiar wydac ok 500zl na ciuchy i pamiatki. Pierdole, kupie sobie nowa wedke.”

      • seba86 pisze:

        Pudło @Luna23,
        Tutaj komentuje ” raz na ruski rok „, a na weszło nie mam potrzeby.
        Poza tym…o moje wędki martwić się nie musisz.

    • Bart pisze:

      No cóż, jeśli Skrzypczak notorycznie robił wszystko po swojemu, to przestaje mnie dziwić że Żuraw nie chciał z nim pracować. Hierarchia to hierarchia, szef to szef.

      • Grimmy pisze:

        Nie wiem czy notorycznie, ale zdarzało mu się. Czego sam nie ukrywa. Przyznał to w wywiadzie dla Głosu. Przyznał też że ma ambicje większe niż asystentura. Ten układ po prostu nie działał. Pomimo, że Dariusz Skrzypczak wywiązywał się ze swojej roli w czysto trenerskich aspektach wzorowo. Żurawiowi też się nie dziwię. W końcu Lech Poznań jest projektem, który Żuraw synguje swoim nazwiskiem. Jeśli projekt nie wypali, to komu się dostanie? Żuraw będzie winny słabej gry. Nie Skrzypczak, nie Bartkowiak, czy Chamera. Winny będzie Żuraw, bo on odpowiada za całość. No i masz poszczególne elementy jego sztabu, które robią sobie rzeczy na własną rękę, ale odpowiedzialność spoczywa wyłącznie na nim. Nie dziwię się, że mu się nie podobało coś takiego. Z całej sympatii do trenera Skrzypczaka, mam nadzieję, że ktoś da mu szansę samodzielnego poprowadzenia drużyny prznajmniej na szczeblu I ligi. Myślę, że da sobie radę, a kiedyś może wróci do nas w roli pierwszego trenera.

      • Grimmy pisze:

        Wywiad był dla Michnowicza, nie dla Głosu*, cytat o współpracy między panami rzuciłem wyżej, pod nitką rozmowy z @Johnem

      • seba86 pisze:

        Pełna zgoda Grimmy.
        Dlatego śmieszą mnie również teoriebniektorych, że niby Żuraw mógł pozwolić Skrzypczakowi zdecydować ustalić skład podczas gdy on przebywał na trybunach.

      • Bart pisze:

        Gadanie że Skrzypczak z Bartkowiakiem ustalili skład kiedy Żuraw przebywał karnie na trybunach to już kompletny absurd. Przecież trener nie może oficjalnie pełnić swojej funkcji tylko w trakcie trwania meczu. Ban nie obejmuje wszystkich czynności przedmeczowych (mikrocyklu treningowego, odpraw taktycznych, ustalania składu, itp.). Niewykluczone że kością niezgody była właśnie kwestia tego czy gramy z Muharem czy z Moderem. Cały czas były tarcia bo jedna strona chciała grać z typową 6, druga optowała za grą z dwiema 8. Nie wiem kto się upierał na wystawianie Muhara, choć się domyślam. Moim zdaniem Klimczak w kwestii odejścia Skrzypczaka kręci i nie mówi całej prawdy. Nie ufam temu co mówi ta łysa menda (nie mylić z Paździochem). Moim zdaniem na „decyzję” o odejściu Skrzypczaka wpłynęło wszystko po trochu – sytuacja finansowe, tarcia na linii Żuraw-Skrzypczak, Skrzypczakowi pewnie trudno było uznać zwierzchnictwo Żurawia który jest od niego młodszy, był gorszym piłkarzem i ma mniejsze doświadczenie w trenerce, ambicje Skrzypczaka pracy „na własny rachunek” czy to że Skrzypczak ma własne zdanie. Ostatnia rzecz moim zdaniem była kluczowa, bo w Lechu Poznań prowadzonym przez duet Bolec&Gargamel własne zdanie to cecha wysoce niepożądana.

  13. Ostu pisze:

    Jakis czas temu napisałem, że w Lechu są przynajmniej 3 z grupy,, z których każda
    ma inne cele…
    Jak spojrzec tak „na chłodno” to w Lechu obecnie utworzyły się kolejne pola konfliktów – tu, w chwili obecnej jest już więcej grup i każda walczy o co innego…
    Ultrasi – zarządzik
    zarządzik – „zwykli” kibice
    zarządzik – pracownicy
    Sztab szkoleniowy – między sobą
    Pierwszej Drużynie zabrali Skrzypczaka dali Dudkę…
    Może to akcja w stylu zamienił stryjek siekierkę na kijek…
    Ale ta zamiana na pewno nie ma nic wspólnego z oszczędnościami finansowymi – a z czym ma coś wspólnego to się dowiemy przed rozpoczęciem sezonu…
    Podejmując takie decyzje zapewne Klimczak sobie wykalkulować, że do tego czasu wkurw ultrasom minie…
    JEDYNIE 1 drużyna gra o swoje – jako.calosc i każdy z zawodników z osobna o SWOJĄ karierę
    Kasy w klubie jest coraz mniej a pól sporu coraz więcej – ciekawe jak długo pociągną działając w ten sposób…

  14. bezjimienny pisze:

    Ale…ale…przecież jest pusty stadion. Miało być lepiej….a nie oszczędniej, jak zapowiadał ten okropny bezjimienny troll…

    • F@n pisze:

      Na Legii to dużo wyższa frekwencja co nie?

    • Pawlisko pisze:

      No tak. Biedny alkoholik nie ma już tyle pieniędzy i musi sprzedawać meble, żeby mieć na jabole. A my mu nie daliśmy, bo jakbyśmy dali to by sobie kupił i by wszystko roztrwonił i wszystko byłoby cacy.

      Weź już się nie kompromituj. Doskonale wiesz, że odcięcie kibiców było wynikiem nieudolnego zarządzania i nie stało się to po jednym czy drugim nieudanym sezonie, ale po ich wielu kiedy po prostu coś się w ludziach złamało. Zarząd jest winny, a nie kibice, ale ty jak zwykle starasz się wmówić wszystkim że koło jest kwadratowe.

      • bezjimienny pisze:

        To zarząd, czy kibice mnie przekonywali, że jak będzie pusty stadion to już na pewno, na 100% leśni się złamią i wydadzą na transfery duże pieniądze? Albo w ogóle sprzedadzą Lecha.

      • Pawlisko pisze:

        No tak, bo zwykły kibic ma tylko zanosić grzecznie pieniążki i liczyć, że teraz to już na pewno zarząd się ogarnie i będzie dobrze.
        Większość ludzi nie widziała innego rozwiązania, więc odcięła klub od swojej kasy. Tak działa korporacja – masz marny produkt, więc słabo się sprzedaje. A przecież Lech to korporacja, więc dlaczego wymagasz żeby ludzie traktowali go jak klub, skoro sami są traktowani jak klienci(z których zdaniem na dodatek nikt się nie liczy).

      • bezjimienny pisze:

        Jeśli czegoś wymagam to jedynie tego by nie wciskano mi kitu o ZBAWIENNYM dla klubu wpływie kanapowej martyrologii. Tylko tyle.

  15. Rafik pisze:

    Nawet dobrze że takie ruchy zarządu. Przynajmniej dostaliśmy kubeł zimnej wody na głowę a tak już człowiek myślał o kupnie karnetu, PP, Mistrzostwie.. Nasza rzeczywistość. Tylko LP.

  16. F@n pisze:

    W sumie dla tych co śledzą wszystko na TT to nic nowego. Dziwny tekst z Julkiem, który kłóci się z artykułem o wypożyczeniu, bo tam napisane, że transfer 1 do 1.
    Co do Timura to oni chcą go za darmo. Mieć go w razie W. Dla mnie bez sensu byłby to ruch.
    Pytanie do redakcji, czy jest coś na rzeczy z Claudio Falcao?

  17. Lolo pisze:

    Uważasz że redakcja Ci napiszę o Falcao 🤦‍♂️

  18. fox pisze:

    No i tak praktycznie nadal wiemy nie wiele więcej oprócz tego że zwolnienie Skrzypczaka tak jak przypuszczaliśmy nie było spowodowane względami finansowymi o czym wiedzieliśmy już wcześniej.Wiemy,że Klimczak kłamie co też nie jest jakąś wielką niespodzianką.Wiemy,że jakieś oświadczenie wydali ultrasi.Wiemy też ,że nie mają kasy na Timura i to jest jedyny pozytyw w tym wszystkim bo po prostu można się z tego trochę pośmiać.Nie ma kasy na piłkarza,który jest słaby ,niczym się nie wyróżnia i o którym wszyscy tutaj piszą ,że już dawno powinno go tutaj nie być.No po prostu cudownie.Czego natomiast nie wiemy?Otóż nie wiemy jak duży był konflikt pomiędzy Żurawiem a Skrzypczakiem.Dla mnie na przykład ważne jest kto jest głównym autorem nowego stylu gry Lecha,Żuraw czy Skrzypczak.Oczywiście nie wymagam od redakcji,żeby to wyjaśniła bo w korporacji jest to nie możliwe.Tak czy inaczej źle się dzieję w naszym Lechu.Wniosek jest jeden Klimczak powinien wylecieć,no ale w korporacji jest to nie możliwe.Pozostaje czekać na rozpoczęcie sezonu.Pewnie wtedy wiele rzeczy się wyjaśni.

  19. Tadeo pisze:

    Szuja wredna , kłamie jak z nut .Dlaczego taką mendę w Lechu się toleruje? , Na dodatek , która z Lechem nigdy nie miała nic wspólnego. Ile można tolerować kłamstw i ośmieszania Lecha przez takiego okularnika , dla którego mój ukochany klub jest tylko maszynką do nabijania słupków finansowych. Precz szujo , z Lecha , albo wywieziemy Cię na taczkach.Tylko Kolejorz , precz z zdradzieckimi , Wronieckimi szujami .

  20. 07 pisze:

    Zwolnienie D. Skrzypczaka odbije im się czkawka. Żuraw teraz zobaczy co to są problemy i podzieli los Rumaka. Ten tez miał 2x Vice. Trzeba być naprawdę kre…em , aby rozmontować coś co dobrze funkcjonowało.

  21. Grossadmiral pisze:

    Dla mnie transfer czasowy Letniowskiego nie jest dziwny pamiętajmy że jest Dani a za niego będzie wchodził Marchewa żeby zdobywać pkt w PJS no i oczywiście żeby wypromować. Julek 3 do gry w dodatku no też jakościowo nie za bardzo do gry w ekstraklasie na poziomie walki o górne lokaty. Jeszcze Mleczke Pleśnierowicza Klupsia Norkowskiego i Skrzypczaka niech gdzieś upchną może się uzbiera za to kasy na 1 transfer lepszego zawodnika

  22. Jess pisze:

    Czyli jeżeli pracownik jest nieposłuszny i nie dogaduje się ze swoim przełożonym, to trzeba olać temat i jeszcze dać mu podwyżkę? Rozstali się, a z tego co mówi Skrzypczak to nie wyklucza powrotu do Lecha, więc temat musiał być z jakąś tam klasą rozwiązany. Czy ten Skrzypczak taki magik, to się okaże w tym sezonie – na razie chyba nie ma co tak rozpaczać. Skąd w Was tyle pesymizmu? :)

  23. Pawelinho pisze:

    To niestety po raz kolejny pokazuje nieudolność obecnego zarządu Kolejorza, o którym wspomnieć, że niekompetentny to zabrzmi jak obraza takich właśnie osób. Sposób oraz styl w jakim został zwolniony Skrzypczak nawet jeśli miał odejść bo coś tam było o czym nie wiemy jest słaby, a nawet bardzo słaby. W kwestii odejścia Letniowski to jest akurat na plus bo zwyczajnie jest to piłkarz zbyt slaby na pierwszą jedenastkę (jeśli nie na ławkę) podobnie jak Zhamaletdinov, który zmarnował swoją szanse pokazując swoją nieudolność – chociaż z tego akurat należy się cieszyć zresztą to akurat bo tym samym wpisuje się w obecną politykę klubu, którą jest nijakość i bylejakość, a także minimalizm obecnych włodarzy Lecha Poznań. Jeżeli ktoś naprawdę myślał, że dobra postawa drużyny po wcześniejszych kompromitacjach zespołu i zarządu czyli drugie miejsce na koniec sezonu, odpadnięcie w półfinale PP z Lechią na własnym boisku zmieni tych oderwanych od rzeczywistości obiboków to trzeba być niezwykle naiwnym. Ten zarząd szczególnie z tymi samymi ludźmi w postaci Klimczaka czy młodego Rutka wielokrotnie pokazywał swoją nieudolność oraz lekceważenie wszystkiego i wszystkich co wynika głównie z ich arogancji np stwierdzenie, że kibice piszący w internecie to hejterzy i frustraci, a oni są najlepsi, nieomylni i niesamowicie boscy.

    • seba86 pisze:

      No nie wierzę. Przecież Skrzypczak powiedział, że rozstali się w zgodzie, nie wyklucza powrotu do Lecha, można nawet powiedzieć, że Skrzypczak swoją subordynacja ” sam się zwolnił „, a Ty jedziesz jak zwykle tą samą śpiewkę i jesteś oburzony sposobem jakim Skrzypczak został zwolniony 😂
      Cytując klasyka:
      ” Trzymajcie mnie bo nie wytrzymam ” 😀

    • Pawelinho pisze:

      Tak jestem „oburzony”.

      • Pawlisko pisze:

        No i nie dziwię Ci się. Zrobili to nagle i bez przygotowania i sami nakręcili hejt na siebie. Można to było rozwiązać, dużo, dużo lepiej.

  24. Przemo33 pisze:

    Niestety tak już jest u nas, że zawsze jak coś idzie w dobrą stronę, to zarząd potrafi podciąć skrzydła i wylać na nas kubeł zimnej wody. Na zarząd już brak słów.
    Natomiast co do Timura. Jak nie stać ich na jego wykupienie, to niech wróci do Rosji. Mamy Ishaka, Szymczaka i Tomczyka i oni mogą walczyć spokojnie o miejsce w składzie. Raczej nie ma co się łudzić, że ktokolwiek lepszy do nas przyjdzie za Timura, skoro już podpisali kontrakt z Ishakiem. Teraz trzeba się skupić na innych pozycjach, za Letniowskiego jest ktoś potrzebny (może ten Falcao, o którym ostatnio pisali). Przydałby się jeszcze środkowy obrońca i skrzydłowy.
    Ciekawe, co wymyśli Rząsa i spółka i kto do nas trafi. Oby chociaż jeden transfer wypalił, nie potrzebny nam jest szrot.

    • Pawel68 pisze:

      Tomczyka już raczej też nie ma?Nie wiadomo o co z nim chodzi,że żadnych szans mu nie dawali.I nie przekonuje mnie ,że aż tak był bez formy?Pewno powiedział jakiemuś szczurowi coś i postawili na nim krzyżyk!

      • Przemo33 pisze:

        Zgadzam się, sam nie rozumiem, o co chodzi, że Tomczyk na wiosnę grał w rezerwach kosztem Timura. Z tego co pamiętam, to Żuraw przed pierwszym meczem po przerwie (czyli PP w maju) powiedział na konferencji, że Timur lepiej wygląda na treningach, dlatego to on zagrał zamiast Gytkjaera. I później to właśnie Timur wchodził z ławki i był zmiennikiem Duńczyka, a nie Tomczyk. O co tak na prawdę chodzi chyba się już nie dowiemy. Moim skromnym zdaniem Tomczyk nie był i nie jest gorszy od Timura, ale Żuraw zdecydował inaczej. Tak samo było wcześniej z Amaralem w jesieni, gdzie grał mało, a to przecież na ligę na prawdę bardzo dobry gracz z umiejętnościami. Dlatego napisałem, bo tak uważam, że Tomczyk powinien rywalizować o miejsce w składzie z Ishakiem i Szymczakiem. Ale jak będzie to już zdecyduje Żuraw. W każdym razie lepszy Tomczyk niż jakiś wynalazek z łapanki.

  25. fox pisze:

    A tutaj się okazuje,że jeszcze nie mamy drugiego,pierwszego bramkarza.

  26. bombardier pisze:

    Czytam wszystkie komentarze i dochodzę do wniosku, że CHYBA internauci działają pod wpływem impulsu.
    O co chodzi – otóż w trakcie trwania ostatnich 7 pojedynków w ekstraklasie skala lechowa szła w górę.
    Mimo, że nie dostaliśmy się do finału MP oceny Lecha mocno poszybowały w górę. Masa pozytywnych
    komentarzy, ja jak zwykle pisałem swoje i obrywałem. Ile było wpisów, że przyszły sezon będzie nasz.
    Wszystko układało się och i ach!
    Najwięcej znakomitych ocen padało pod adresem młodych wychowanków. Czy kilkanaście w miarę
    dobrze zagranych meczów decydują, że stali się podporami Lecha?
    Nagle nadmuchany balon pękł!
    Dowodem są powyższe wpisy.
    Wg mnie nic nowego się nie stało- tu nie chodzi o jednego trenera.
    Cały czas piszę o mafijnej organizacji klubu, niekompetencji decydentów i o tym, że Lech jest wielki tylko
    na papierze. Czas rutków dawno się skończył!

  27. inowroclawianin pisze:

    Nic się nie zmienia. Od 10 lat ciągły syf w Lechu jak tylko pojawił się młody Rutek. Oni nie lubią gdy coś idzie w dobrym kierunku. Muszą zawsze wsypywać piach w tryby maszyny. To jest niepojęte i zawsze będę powtarzał, że osobiście nigdy nie zaakceptuję takiego dziadostwa. Nowy sezon to znów wielka niewiadoma. Hart wyłączony z gry, trzeba sprowadzić bramkarza na poziomie mistrzowskim o ile mamy walczyc o odzyskanie tytułu. Do tego jeszcze przynajmniej z 3 zawodników na poziomie, którzy podniosą jakość drużyny. Letniowski nie prezentował odpowiedniej klasy i słusznie, że został wypożyczony. Na stałe do pierwszej drużyny powinien zostać włączony Skoras i Szymczak. Czekam na wzmocnienia i losowanie eliminacji. Odra to dobry rywal na początek w PP. Oby był wyjazd :-) Brakuje mi ich bardzo.

  28. inowroclawianin pisze:

    Szkoda, że nowy sezon bez Pana Skrzypczaka. Rutki jakoś nie lubią w Lechu osób z lechowym DNA.

  29. Tadeo pisze:

    Smród który ciągnie się za tymi nieudacznika z Wronek , trudno już znieść.Jak długo jeszcze człowiek który co powie to słlamie, będzie reprezentował nasz klub?.Jego kłamstwa i kompromitujące wywiady , osmieszają nas w oczach całej Polski. Dlaczego w ramach oszczędności tacy ludzie nie są zwalnianie z klubu.Przykre jest to że w tym wszystkim bierze również udział trener Żuraw. Który jak widać kryje i broni swojego kolegę Rzasę.Jego nieudane transfery i Gaworzyce piłkarzy przez niego sprowadzonych.Nie chce takiego zaklamanego Lecha , prowadzonego przez ,takich ludzi.Czy w Lechu już tak musi być, że jak coś dobrze zaczyna funkcjonować, to musi być z klasą spierdolone.

  30. Erwin pisze:

    Jak zwykle prawda leży gdzieś pośrodku, szkoda mi odejścia Skrzypczaka, bo ludzie związani z klubem powinni go tworzyć, tym bardziej, że jest ich coraz mniej i wszędzie liczy się tylko kasa, wielka trójca zarządzająca naszym ukochanym klubem ma go totalnie gdzieś, brak celów sportowych, ciągłe sezony przejściowe, brak szacunku do ludzi związanych z Lechem którzy w nim pracowali(Skrzypczak właśnie czy Ivan) czy zwykłych kibiców, kłamstwa na każdym kroku(np. Amaral) tak to niestety wygląda, zawsze gdy się za dobrze dzieje i kibic zaczyna się łudzić, to ta banda nieudaczników muszą to spierdolić, ciekaw jestem jeszcze tylko ruchów transferowych, oczywiście nie robie sobie żadnych nadziei, bardziej tych wyjściowych z klubu.

  31. tomasz1973 pisze:

    Dopóty te 2 żałosne dupki z zarządu będą podejmować jakiekolwiek decyzje związane z Lechem, będzie tylko gorzej i gorzej. Wizualnie leżymy, sponsorzy tak do nas walą, że nie mamy ani nazwy stadionu, ani sponsora tytularnego…
    A swoją drogą, co ci ultrasi napisali i gdzie, jeżeli można wiedzieć.

  32. Ekstralijczyk pisze:

    Klimczak i Rutek doprowadzili do takiego stanu, że jakby naprawdę mówili prawdę to nikt im nie jest w stanie uwierzyć poprzez swoje kilkuletnie działania w klubie.

  33. Wasiu pisze:

    Jak przeczytałem o jakimś płaceniu za Timura to myślałem, że się zesram w pory!

  34. Al pisze:

    Asystent nie może podważać decyzji trenera. Skrzypczak ma ambicje być pierwszym trenerem i tego nie ukrywa. Zarząd postąpił słusznie, przywrócił autorytet trenerowi Żurawiowi. Wyszukiwanie na siłę dziury w całym jest nie na miejscu. Atmosfera była grobowa. Większość czekała na sromotny upadek. Stało się inaczej i to niestety wielu boli oj boli.

  35. Kuba pisze:

    Podobno ludzie z Barcy już się kontaktowali ze Skrzypczakiem jak tylko się dowiedzieli, że to on jest odpowiedzialny za ten kosmiczny progres lechowej młodzieży… fiu fiu…
    ;)

Dodaj komentarz