Sonda: Odbiór i zdanie o Żurawiu

Dariusz Żuraw ma za sobą pierwszy, cały sezon pracy trenerskiej na szczeblu Ekstraklasy. 48-letni szkoleniowiec przygotował zespół Lecha Poznań do obu rund, przygotował go również do najważniejszych spotkań w rozgrywkach 2019/2020 podczas ponad dwumiesięcznej przerwy związanej z atakiem koronawirusa.



Sezon 2019/2020 był dla Lecha Poznań o wiele lepszy od rozgrywek 2018/2019 w którym Kolejorz z Żurawiem na ławce zajął 8. lokatę. Teraz był drugi co jest największym trenerskim sukcesem Dariusza Żurawia. Ligowy sezon 2019/2020 był także najlepszym dla Kolejorza od mistrzowskich rozgrywek 2014/2015.

Wykorzystując przerwę pomiędzy sezonami, czas podsumowań i tzw. „sezon ogórkowy” ruszamy dziś na KKSLECH.com z sondą na temat bardzo ważnej postaci w naszym klubie jaką jest trener. Patrząc na komentarze, opinie o Dariuszu Żurawiu zmieniają się bardzo często, po pełnym sezonie być może kibice mają o nim inne zdanie niż np. 12 miesięcy temu i inaczej odbierają szkoleniowca.

W ankiecie jest 8 możliwości odpowiedzi w tym 3 na TAK i 3 na NIE. Sonda jest dostępna poniżej oraz w „Śmietniku Kibica”. Jej wyniki przedstawimy za tydzień we wtorek. Wszystkich internautów zachęcamy do wzięcia udziału w najnowszej sondzie.



Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 63

  1. smigol pisze:

    Jedno jest pewne, ciężko jest być trenerem u Rutkowskich…

  2. Erwin pisze:

    Ciężko go podsumować, często myślę, że to pionek bez wpływu, ale często też, że wykonuje dobrą robotę, niektóre jego decyzje mnie irytowały, ale chyba ocenić go będzie można po kolejnym sezonie, ten miał być przejściowy, więc zobaczymy w kolejnym co pokaże, na pewno w porównaniu z drużyną którą objął a tą dzisiejszą jest duży postęp, ale dalej brakuje trofeum, dlatego poczekam na nowy sezon z oceną i tak jak napisał kolega powyżej – Ciężko jest być trenerem u Rutka, mimo wszystko mam mieszane uczucia.

  3. Grossadmiral pisze:

    Ja tam oceniam dobrze. Piłkarze robią progres gra nie jest irytująca i jednowymiarowa z tępymi wrzutkami w ilościach hurtowych ani nie ma 300 podań z prawa do lewa w obronie. Obiektywnie miał do dyspozycji najgorszy skład z ostatnich trenerów zobaczymy co dalej

  4. John pisze:

    Mnie przekonał zdecydowanie.
    W końcu to Dariusz Żuraw jest pierwszym trenerem,skoro można mu było wytykać wszystkie błędy, tak za całą resztę też odpowiada Żuraw.
    Nie ładnie było na wszystko co źle, zwalić winę na Żurawia, ale co dobre przypisywać innym osobą.
    Przez wielu trochę niesprawiedliwe oceniany,wiadomo, swoje za uszami ma,ale to o czym mówił przejmując Lecha,wypełnił w 90%.
    Jak obiecał ofensywną grę, tak słowa dotrzymał, dobrze się Lecha oglądało.
    I teraz nie będę się zastanawiał jaka w tym rola reszty sztabu, który zresztą sam wybrał, skoro zjeby mają iść na jego konto, to pochwały też.
    Miała być walka o 8, co niektórych zdaniem, ugrał 2 miejsce w 1 pełnym sezonie jego pracy, to dobry wynik,bardzo dobry nawet, szkoda tylko PP.
    Ten Muhar trochę boli, za długo, za późno.
    Mam w du*ie, że ktoś napisze zaraz, miły, tani Darek,swoje zrobił.
    Jak nie przepadnie tak jak Skorża, i potwierdzi w kolejnym sezonie, że nie jest gościem z pierwszej łapanki, tym większy szacunek będzie miał, i tego mu szczerze życzę.
    Te określenia, miły,czy tani Żuraw, mi się nie podobają.
    Wszedł na głęboką wodę, poradził sobie.

  5. Luna23 pisze:

    Z faktami się nie dyskutuje-drugie miejsce, półfinał ze wskazaniem na Lecha, młodzi robią postęp, gra atrakcyjna dla widza i coś czego nie mozna nie docenic czyli runda finalowa-za to rozlicza sie trenera i zdecydowanie ten sezon dla niego jest na plus. Jezeli w najblizszym sezonue to powtórzy to będę zadowolony i chyba jednak zaskoczony

  6. marcinos pisze:

    Żurawia oceniam na czwórkę z minusem. Zrobił plan – zajmując drugie miejsce, powalczył w pucharze. Jednak dopiero końcówka sezonu byla mocna, przez całą jesień Lech zajmował miejsce w tabeli obok przeciętniaków jak Pogoń czy Zagłębie.

    Jako atut warto wskazać prace z młodzieżą, kilku naprawdę odpaliło.

  7. inowroclawianin pisze:

    Zaznaczyłem że nie, nie przekonuje mnie nadal. Styl Lecha jest ok, przygotowanie fizyczne ok. Taktycznie i personalnie mógł lepiej w niektórych meczach ogarnąć. Motywacyjnie też mnie nie przekonuje. Teraz jeszcze ta afera ze Skrzypczakiem, wyczuwam małą zazdrość po ostatnim wywiadzie u Henszela. Lukruje Rząsie. Wydaje mi się, że jest mocno uległy Rutkowi. Wyniki dość dobre, choć wiadomo, że mogło być ciut lepiej i MP. Jednak przed sezonem nie przewidywałem drugiego miejsca w lidze, ale już w PP typowałem góra półfinał. Odpadliśmy nieco frajersko ze słabymi betonami. Zobaczymy co pokaże w pucharach i w lidze. Jeśli zdobędzie tytuł i awansuje teraz do 4 rundy to będę w pełni zadowolony.

    • selda pisze:

      Sorry, ale logiki tu brak: styl OK, przygotowanie OK, wyniki OK, ale lukruje Rząsie i jest uległy wobec Rutka, więc jednak ocena negatywna. Tak mamy rozliczać teraz trenerów?

      • tolep pisze:

        powinien się napierdalać z właścicielem i prezesem, a dyrektora sportowego zmieszać z błotem. Wynik jest nieważny.

      • inowroclawianin pisze:

        Uważam po prostu, że mógł jednak więcej wyciągnąć, ale na siłę stawiał na Muhara co nas kosztowało stratę punktów. W maju przed meczem z legła, który był kluczowy wygadywał dziwne rzeczy słabo motywując chłopaków. Ten mecz był słaby w naszym wykonaniu, legła nic nie grała a my przegraliśmy u siebie 0:1 i po tym meczu straciliśmy szansę na MP. Potem nieco dziwne decyzje w półfinale PP. Też jeden z dwóch kluczowych meczy sezonu, meczy ostatniej szansy. Lukruje Rząsie, który wiele błędów popełnił a gani Skrzypczaka, który się starał, który tu grał w najlepszych łatach, który chce dobrze dla Klubu. To osoba pełna pozytywnej energii. No zobaczymy co będzie w nowym sezonie. Nadal ma szansę by mnie przekonać.

  8. torreador pisze:

    Od lat Lech nie grał tak ładnej piłki jak w tym sezonie. Tak więc Żuraw zdecydowanie na plus.

  9. Max Gniezno pisze:

    Lech zaczął lepiej grać jak sprzątaczka razem z kasjerem po kątach już przebąkiwali żeby odstawić Muhara i Kostevicza jak najdalej za trybuny.
    Gdyby poczytał to forum lub posłuchał trybun na meczu zamiast być upartym jak osioł mieli byśmy teraz mistrza .

    • Pawel68 pisze:

      Złote sentencje kolega napisał.Nic dodać nic ująć!

    • 100h2o pisze:

      MaxGniezno – „gdyby, coby, jakby”- to najczęściej używane słowa w polskiej piłce” więc sorry, może nieco oryginalności?
      Generalnie najmądrzej gada się „na schodach” i po fakcie.
      Zatem może przypomnę:

      1 – Żuraw w swoim trenerskim CV miał = WKS Wieluń – 22 miesiące, Odra Opole – 13 miesięcy, Miedż Legnica – 1 miesiąc, Znicz Pruszków – 12 miesięcy. Razem daje to trenerki poza Lechem = 48 miesięcy czyli na okrągło 4 lata. W Lechu był asystentem Skorży =13 miesięcy no i trenerem rezerw = 12 miesięcy. Czyli następne 2 lata.
      Razem daje to przed objęciem Lecha „na poważnie” około 6 lat trenowania .
      Jak to przeczytacie to inaczej odbierzecie skalę zmian których Żuraw dokonał w Lechu.

      2 – Bo praktycznie drużynę którą obejmował „po Nawałce” rozpirzono modelowo w czerwcu 2019 ( 15 wyleciało).
      I „coś z niczego” praktycznie stworzył w JEDEN SEZON .
      Mając NOWYCH GRACZY (VDH, Satka, Muhar, Czarny,Butko) i sporą grupę młodych ( dodajcie do „sławnych” Modzia,Puszki, Kamyka- „synka” Żurawia praktycznie, nie Józia bo już był ale Dejewskiego, Skórasia, Marchwińskiego- ten był ale niewiele pogrywał).

      Nie wiem czy jakiś inny trener w tak krótkim czasie by TO posklejał!

      3- Patrząc na to (patrz wyżej) już PRZED sezonem napisałem odpowiadając na jęczenie o „zachodniego trenera” i „w ogóle o trenera z klasą… jakiegoś tam” ( wymieniano Stokowca, Probierza ,Brosza,Fornalika), że trener Żuraw nie gorszy od innych tej całej karuzeli.
      I nawet pomyliłem się… bo okazał się od wymienionych ( starych wyjadaczy ligowych) po prostu LEPSZY.

      A nie oceniamy „coby było gdyby”, ale jego pracę za CAŁY JEGO (i tylko jego) sezon 2019/2020.

      A gadanie „że sie nie postawi Zarządowi” ?
      Już widzę jak „trenerzy ligowi stawiają się właścicielom” zarabiając w sumie niezłe bejmy. Na dodatek mając świadomość, że najproście wywalić trenera (patrz ostatni przypadek gdzie po awansie do 1 ligi wywalono z Widzewa trenera Kaczmarka. PO AWANSIE !).

      Tak patrząc na ligę to myślę że jedynie Papszun być może tak robi, ale on to „król Częstochowy”.
      Reszta albo „siedzi w kieszeni u prezia ” ( Probierz , Vuković) albo „zawija pracowicie paierki” (Fornalik, Brosz czy właśnie Stokowiec – trenerzy dobrzy ale nie mający za wiele do powiedzenia tzw Zarządowi co widzicie po zmianach w składach i wyprzedaży graczy). Reszta to trenerzy kurczowo trzymający się stołków i szczerzy nagle gdy ich wywalono w wywiadach w Weszło. A tak siedzący jak mysz pod miotłą.
      O trenerach zagranicznych ( w Pogoni, KGHM, Śląsku) nie piszę bo wiadomo- pracują tylko i wyłącznie dla bejmów i im na jedno co się dzieje.

    • tomasz1973 pisze:

      Rozpisałeś się i to nawet całkiem ciekawie, ale nie mogę się zgodzić, że nie rozmawiamy o „tym coby było”. Bo to jest właśnie część tej pracy. Zabawiłeś się w niezłego polityka, uwypukliłeś wszystko to co jest dobre i okazałe, skrzętnie chowając Muhara i Kostewycza, czyli błędy Żurawia, pod hasłem „gdyby, coby, jakby”…Otóż, jeżeli chcesz być taki sprawiedliwy i obiektywny, to nie pisz tylko o pewniakach, które po fakcie wszyscy widzimy i wiemy, ale właśnie o tym czego Żuraw nie zrobił, a nie zrobił Majstra i jakkolwiek patrzeć na dobrą grę (ale tylko w części sezonu), na postępy młodych (ale też nie wszystkich), na spuszczenie w odhłań 15 zawodników z poprzedniego składu (wszyscy tego się domagaliśmy i Żuraw miałby ciężej gdyby zostali), tak zawsze pozostanie to gdyby…bo gdyby miał nosa, miał wizję (nie brakuje mu jej jeśli chodzi o sam zamysł gry, chodzi o personalia), miał odwagę, to dzisiaj kto wie, czy Żurawia w Wielkopolsce nie nosilibyśmy na rękach, bo Majster byłby realny.
      Reasumując Twoją i moją wypowiedź, uważam, że przejaskrawiasz fakty pozytywne, pomijając te negatywne. Dla mnie jego ocena 3+/4-. Dlaczego taka rozbierznosć? Bo sezon (cały, a nie runda) jest strasznie nierówny, tak jak dla zobrazowania drugi mecz z kurwą z Warszawy – I połowa szmata nie istniała, II połowa, dobrze, że dowieźliśmy wynik do końca.
      I na koniec, Żuraw miałby prościej i lepiej, gdyby był trenerem w zespole z odpowiednim zarzadem! Wiele jego negatywnych ruchów było wymuszone przez beznadziejne decyzje właścicieli Lecha, ale to jest akurat argument broniący Żurawia.

      • 100h2o pisze:

        @Tomasz1973 – Nie! Przyjmij. Żuraw STAWIA OD POCZĄTKU na Modera i Puchacza na lewej obronie. I tak Lech NIE UGRAŁBY Mistrza. Jestem tego pewien.
        Dlaczego?
        On dostał drużynę praktycznie w lipcu/sierpniu 2019 roku! Wypadł mu Gumny i MUSIAŁ grać Satką i Kamykiem na obronie bo… innych graczy nie miał! Czyli tym sposobem OSŁABIŁ środek obrony a potem musiał przestawiając Kamyka osłabić pomoc ( Skóraś przypominam był „nie w pełni sprawny”) Czyli wynika że już od początku pracy z drużyną „wicemistrzowską” łatał jak mógł. Puchacz na pomocy, Kostewycz na LO , Muhar na defensywnym Pomocniku. Dlaczego?
        Po prostu MUSIAŁ trzymać się czegoś SPRAWDZONEGO ( Muhar i Kosta to byli w końcu bardziej doświadczeni i starsi gracze niż Puszka i Modziu). I „gonił czas”.Zatem patrząc na wynik końcowy i tak jesienią „zrobił coś z niczego” .Po prostu nie stracił za dużo.

  10. Max Gniezno pisze:

    A plusy to dla Modera, Gytka, Jozia, Tiby, Satki, Puchacza i Kamińskiego.

  11. bas pisze:

    Jak na najmłodszą drużynę w eklapie to pierwszy sezon bardzo dobry.Wreszcie od dawien dawna idzie oglądać Lecha.No i jak by nie patrzeć cała drużyna zrobiła progres.Na chwilę obecną Żuraw na tak,choć następny sezon zweryfikuję w pełni jego pracę.

  12. Max Gniezno pisze:

    Łódzki prezes do spółki z Rutkiem zacierają łapska gdy dowiadują się jakich mają klientów minimalistów.
    Progres, ładna gra , szybka piłka itd.

    Lód na głowy panie i panowie. Trener nic nie dodał od siebie. Lepsza gra w drugiej części sezonu to zasługa indywidualnego rozwoju młodzieży i ich talentu do spółki z dobrą grą Tiby, Gyta i Satki.

    • 100h2o pisze:

      @Max Gniezno – no tak. Talenty to mieliśmy np Kownacki… np Marcin Kamiński. Reszta też „sama w domu” bez trenera i opieki medycznej, masażystów po prostu „nakłada trampki” i dzięki talentowi wygrywa, strzela gole.
      I taki Kamiński „dzięki talentowi” awansuje w 2 lata z juniorów starszych/przez rezerwy/do 1 Lecha.
      I nie widzisz że to ŻURAW go za sobą zabrał.
      U np Ulatowskiego (he he he) Kamiński „ogrywałby się” do 20 lat w 2 lidze bo… za młody, za słaby, „nie ma liczb”. U Żurawia ZADEBIUTOWAŁ w Ekstraklasie mając 17 lat! I grał!

      I Żuraw jakoś nie upierał się jak taki Djuka ( na grę 3 obrońcami) czy Nawałka ( na wydumane rozwiązania, których nikt nie znał bo takie były tajne) i jak się przekonał to… odstawił Muhara.
      Bo jak wiesz sam „debiut” niewiele daje ( patrz jak utknął Marchwiński-ponoć WIELKI talent, gdzie skończył Możdżeń).
      Co jak co ale że Żuraw to „zakuty łeb” to się nie zgodzę!

    • inowroclawianin pisze:

      Wiele w tym racji Max, zresztą jak wyżej napisałem.

  13. J5 pisze:

    Początki jego pracy z drużyną były trudne, i przyznam szczerze że nie wierzyłem w to że ją ogarnie. Po ciężkiej do oglądania jesieni w wykonaniu Lecha, wiosna była już mistrzowska, i tylko głupio potracone punkty z Arką, Koroną spowodowały, że Lech nie mógł powalczyć o tytuł. W tym roku Lech już był najlepszy, dystansując mistrza Polski. Przejściowy sezon okazał się najlepszy od pięciu lat, i został okraszony srebrnym medalem z którego się cieszę. Mało tego, gra Lecha była w rundzie wiosennej efektowna i efektywna, cieszyła oko i nie była siermiężna jak za poprzednich trenerów, nawet Bjelicy. Co ważne Lech nie spalił się w rundzie finałowej, był najlepszy z pośród drużyn grupy mistrzowskiej, i wreszcie pokazał siłę i moc najsilniejszym drużynom w kraju. Trener umiejętnie wprowadził młodzież do pierwszej drużyny i potrafił połączyć ją z doświadczeniem Tiby, Gytkjaera, Jóźwiaka, Ramireza czy Šatki. Stworzył wybuchową mieszankę, która zmiotła w rundzie finałowej wszystkie zespoły. To był też powód dla którego to wicemistrzostwo smakuje. Teraz będzie czas aby to wszystko potwierdzić pierwszym od 2015 trofeum. Oby tylko zarząd tego nie popsuł. Brawo trenerze!

  14. Garcia pisze:

    Czy to prawda że Rumak ma wrócić?

  15. 100h2o pisze:

    A tak w ogóle wyczytałem że Skrzypczak poważnie przymierzany na…. trenera Widzewa ! I to jest na 1-2 miejscu na ich liście. Zatem te całe „scenariusze spiskowe’ być może wsadzić można sobie w dupę. Jak tak to ja Skrzypczaka rozumiem , że odszedł.

  16. bezjimienny pisze:

    Not great, not terrible, jak to się teraz mówi.

  17. F@n pisze:

    Odpowiedź: tak, nic nie zdobył, ale gra ładną piłkę. Zarząd nie pomógł mocno Darkowi, sam sobie też zaszkodził z Muharem oraz później Kostą. Całe szczęście, że w ogóle ich posadził na ławce, choć późno.
    Darkowi ufam, że dobrze przygotuje drużynę, że będziemy mieć styl. Nie ufam jedynie w kwestiach personalnych. Jeśli nie będzie kontuzji to powalczymy o MP. Jak będą to nie ma szans, bo nie ma kto wejść z ławki.

    • 100h2o pisze:

      @F@n – a jakie to niby Żuraw ma „możliwości personalne” ? Malutkie (jak wiesz). Z pustego i Salomon nie naleje. Więc on co najwyżej może mieszać i może wtedy „herbata” będzie słodsza ?
      A ( co wiesz) NIKT mu „nie dowiezie” graczy na ławkę ! bo 1- brak bejmów 2-brak bejmów 3-brak bejmów…….

  18. 100h2o pisze:

    Tak przy okazji przypomniałem sobie stare polskie porzekadło ” cudze chwalicie swego nie znacie sami nie wiecie co posiadacie” ( Stanisław Jachowicz 1796- 1857). Niby stare jak świat , a jak widać NIC się nie zmienia.

  19. Ostu pisze:

    Ja miałem swoje zdanie o Żurawiu – dobry trener, słaby manager…
    Teraz – i dopiero teraz – w świetle ostatnich wiadomości, okaże się czy to dobry trener…
    Głównym problemem – jak sam stwierdził Żuraw – były zmiany ustalonych z Skrzypczakiem ćwiczeń – zarowno technicznych jak i taktycznych – ich zakresu, rodzaju, kolejności itd…
    A więc ćwiczeń NAJWAŻNIEJSZYCH, mających wpływ na grę drużyny…
    A my nie wiemy czy te „zmiany” wychodzily na dobre czy na złe…
    Czy gdyby te zmiany wychodzily na dobre to Kolejorz grałby tak jak grał, a jak na złe to mógłby grać jeszcze lepiej…?
    Wkrótce przekonamy się czy te zmiany w ćwiczeniach taktyczno – technicznych, które Autonomiczne będzie serwował piłkarzom Żuraw będą lepsze od „zmian”, które wprowadzał Skrzypczak…
    Żuraw pozbawiony wsparcia także Bartkowiaka, będzie nie tylko „firmowal” działania ale przede wszystkim będzie za nie BEZPOŚREDNIO odpowiedzialny…

  20. Przemo33 pisze:

    A ja powiem szczerze – nie byłem rok temu zwolennikiem pozostania Żurawia jako trenera. Dlaczego? Po prostu wolałem kogoś bardziej doświadczonego z zagranicy, a Żuraw mnie nie przekonał tymi meczami, które prowadził jako trener. Teraz po roku moje zdanie o nim jest jednak zupełnie inne – to niezły trener, który wykręcił i ugrał dużo, dużo lepszy wynik, niż ktokolwiek z nas by się tego spodziewał. Dla obecnego Lecha to całkiem niezły trener, znając Rutków lepszego byśmy i tak nie mieli, bo nie było by na niego pieniędzy.
    Co na plus u trenera? Na pewno progres młodych graczy, czyli Modera, Puchacza, Kamińskiego. Młodzi bardzo dużo grali, byli bardzo pożyteczni dla zespołu, wprowadził młodego Kamińskiego, który pokazał swój talent i umiejętności. Umieliśmy też nie przegrać kilku meczów, w których traciliśmy jako pierwsi bramkę (ten mecz na wiosnę z Zagłębiem Lubin 3-3, gdy odrobiliśmy 2 bramki i ugraliśmy remis, a nawet mogliśmy wygrać) również na plus. I oczywiście końcowe miejsce w tabeli, bo jednak wicemistrzostwo to niespodziewany, ale jednak zasłużony sukces. Przede wszystkim wyniki na wiosnę i postawa w fazie finałowej, gdzie byliśmy najlepsi.
    A co na minus? Uparte stawianie na graczy, którzy nie wnosili zbyt wiele do gry lub byli po prostu słabsi od swoich rywali z drużyny. Na upartego stawiał na Muhara i Kostevycha kosztem Modera i Puchacza. Do tego Puszka lepiej grał na lewej obronie niż na skrzydle, a właśnie na skrzydle często wystawiał go Żuraw. Do tego próba odzyskania Timura kosztem Tomczyka oraz zbyt mało minut dla Amarala w jesieni, jak Portugalczyk często coś wnosi do zespołu. I zmiany w trakcie meczów – czasami zbyt późno robił te zmiany, gdy nam nie szło na boisku, a trzeba było reagować. I ogólnie wyniki w jesieni – za dużo potraciliśmy wtedy punktów ( w sumie to klasyka gatunku, bo tak jest co rok, tylko później tych punktów brakuje na koniec sezonu), 4 punkty stracone w meczach z Arką, 2 z Koroną i tak można wymieniać. Na wiosnę też straciliśmy trochę tych punktów, ale w jesieni jednak więcej.
    Ogólnie ten pierwszy pełny sezon Żurawia można ocenić jako dobry, a byłby bardzo dobry, gdyby nie porażka w rzutach karnych z Lechią (chociaż tutaj bardziej piłkarze zawinili) i udało się wygrać PP. Na obecną chwilę uważam, że dla Lecha to niezły trener, który jak na razie dobrze wykonuje swoją robotę, a trzeba pamiętać, że kadra nie jest kompletna i są braki w niej. Żeby nie było – nie jestem jakimś fanem Żurawia, ale uważam, że jak na razie daje sobie radę na ławce trenerskiej Lecha i niech pokaże, jak przygotuje drużynę do gry na 3 frontach w następnym sezonie (nawet jeśli nie awansujemy do fazy grupowej Ligi Europy, to ta 3 runda kwalifikacji to absolutne minimum).
    Jestem bardzo ciekawy, jak Żuraw sobie poradzi w następnym sezonie. Na teraz mogę mu dać spokojnie 4. W następnym sezonie wymagania będą już jednak dużo większe, bo celem jest Mistrzostwo. Zobaczymy, jak Pan Dariusz sobie poradzi w dalszej pracy w Lechu.

    • bombardier pisze:

      Celem jest mistrzostwo – gdzie i kto tak powiedział?

      • Przemo33 pisze:

        A choćby kibice na ostatnim meczu, którzy wywiesili transparent. Choćby redakcja, która ostatnio o tym pisała, że tego będzie się wymagać i w następnym sezonie wicemistrzostwo to za mało.
        A na koniec – chyba każdy normalny kibic Lecha tego oczekuje i o to mam walczyć. Nie jest tak? Co roku powinniśmy walczyć o mistrzostwo, no chyba że dla niektórych osób wystarczy podium.

      • bombardier pisze:

        @Przemo33 – Kibice i Redakcja to doskonale wiem!
        Jednak czy ma to związek z decydentami Lecha?
        Oni jadą po zupełnie innym torze – ABSOLUTNIE nie zmierzającym do mistrzostwa!

      • Przemo33 pisze:

        @bombardier
        No niestety ani właściciele ani zarząd nie są nastawieni na sukcesy sportowe, a co za tym idzie dalszą niezłą kasę. Ich jedynym celem jest zarabianie kasy, głównie ze sprzedaży zawodników i wychowanków. Dlatego niestety ani Piotruś, ani Klimczak ani cała reszta, która pociąga za sznurki nie będzie wymagać od Lecha w następnym sezonie ani w każdym następnym mistrzostwa. Im wystarczy to, co jest teraz.

      • inowroclawianin pisze:

        Kamiński mówił, że chce w nowym sezonie zdobyć Mistrza z Lechem, czyli młodym zależy.

    • Przemo33 pisze:

      Przepraszam. Ocena dla Żurawia to -4 za ten sezon.

  21. Tadeo pisze:

    Widzę w większośći zachwyty nad pracą Żurawia.Ja bym proponował trochę powściągliwośći , nie zmniejszając niewątpliwie jego sukcesu jakim było 2 miejsce i Wce.Mistrzostwo Polski.Jego pracę ocenę po pucharach i nadchodzącym sezonie
    Nie wiadomo również, jaki wpływ na ten sukces miał Skrzypczak i Bartkowiak , których jak wiadomo w składzie już nie ma.Moim zdaniem, obym się mylił, zbyt duży wpływ na decyzję Żurawia, miał Rząsa(Muhar ,Timur) .Poczekamy , zobaczymy ale na razie jestem za kontynuacją pracy Żurawia, chociaż podchodzę do tego z dużym dystansem

  22. Pawelinho pisze:

    Ja zaznaczyłem opcję drugą niby jest drugie miejsce i porażka w 1/2 finału PP, ale mimo wszystko mając nawet taki skład jak ten obecny dałoby radę wycisnąć więcej bo to tylko i aż polska liga!

  23. Grimmy pisze:

    Widać, że pamięć kibiców tutaj jest baaardzo króciutka. Kręcenie nosem na Żurawia, że niby w sumie jest wiceMP, niby tam był półfinał PP, niby graliśmy najlepiej w tym roku (subiektywnie i obiektywnie), niby Żuraw miał najmłodszą kadrę w lidze, niby musiał posklejać rozbity zespół z poprzedniego sezonu, niby na początku sezonu miał obrażonego Tibę i Amarala, chimerycznego i nierównego Jevticia, superskutecznego, ale jednowymiarowego Gytkjaera i bandę gołowąsów, ale i tak to wszystko chuj – za mało zrobił. Powinien wycisnąć więcej z tej kadry.

    Ci sami kibice w sondzie przed rundą wiosenną (!!!) ocenili KADRĘ i możliwości Żurawia tak:
    27,2% – Odpadnie w 1/4 lub 1/2 PP i nie awansuje do grupy mistrzowskiej – 1/4 wszystkich biorących udział w sondzie twierdziła, że Lech nie załapie się do grupy mistrzowskiej, odpadnie w ćwierćfinale PP!
    14,1% – Przegramy w finale Pucharu Polski i skończymy ligę trochę wyżej niż ostatnio – 5 lub 6. miejsce
    8,3% – To co wiosną 2016. Przegra w finale Pucharu Polski i będzie 7 lub 8 w Ekstraklasie
    Połowa kibiców przewidywała, że sezon zakończy się klapą. Redakcja tak podsumowała tę ankietę: Pesymizm i brak wiary kibiców przed wiosną.

    Tylko 3,6% trafnie oceniło możliwości Lecha – W 1/2 Pucharu Polski skończy się szczęście Lecha. Na szczęście będą puchary przez ligę. 3,6% !!!
    A czytając fora Lechowe – tutaj, TT, FB itd mam wrażenie, że te proporcje powinny być odwórcone.

    Tylko nieduża część kibiców przeszacowała możliwości naszego Lecha:
    8,8% – Kolejorz zdobędzie Puchar Polski i zajmie miejsce na podium Ekstraklasy
    8,6% – Niespodziewanie wywalczy dublet sprawiając olbrzymią sensację
    I jakoś mam wrażenie graniczące z pewnością, że marudzący na wynik zrobiony przez Żurawia nie pochodzą akurat z tej grupy. Jestem wręcz pewny, że to ci, którzy jeszcze w lutym, przed startem rundy wiosennej mówili: eee tam, i tak chuja ugrają! Dla mnie to zakrawa na schizofrenię. Najpierw mówienie, że trener i drużyna nadaje się co najwyżej do tarcia chrzanu, a później kiedy trener wyciąga wicemistrzostwo Polski, to znowu odbijanie w drugą mańkę, że ee tam, powinien lepiej. Chuja warte to wicemistrzostwo, jechał na farcie, młodzież mu wystrzeliła. Sama sobie wystrzeliła. A w ogóle, to całą robotę mu Bartkowiak ze Skrzypczakiem zrobili… Powiem szczerze, smutno mi się robi od takiej gadaniny. Smutno, że nie potrafimy tutaj docenić ludzi. Lech ma zdobywać co sezon mistrza, jak nie to chuje i nieudacznicy. Wszystko poniżej mistrza to chuj i gnój!

    Rozumiem, że można narzekać na Lecha za całokształt, za lata robienia kibiców w balona przez zarząd, ale rozgraniczmy te dwie rzeczy. Pierwszej drużynie i trenerowi należy się szacunek za zrobiony wynik. Chcieli lepiej, ale nie potrafili – to nie ich wina. Zrobili najlepszy wynik od 5 lat. Doceńmy to co mamy. Jasne, wymagajmy więcej, ale od właściwych ludzi.

    • 100h2o pisze:

      @Grimmy – Tak. Mam wrażenie , że niewielu TUTAJ ocenia PRACĘ Żurawia. Bardziej marzy na jawie.
      Dobrze, że nikt nie napisał że Żuraw miał szczęście, że Moder wrócił z wypożyczenia, że nie sprzedano Gytkjaera kiedy było można ( np w sierpniu 2019) przytulając parę eurasów, że Butko zgodził się na półroczne wypożyczenie.
      Zapomnieli że Puchacz MUSIAŁ grać na pomocy bo… Kamyk musiał grać na… obronie.
      W sumie ciekawe, że kibole zamiast cieszyć się z tego (w sumie) fuksa jakim było wicemistrzostwo zapomnieli że BEZ Ramireza Tiba nie miałby kim grać i „modliliby się” do Jevtića ” o jedno magiczne dotknięcie piłki w meczu”.
      I czasem tylko mogli się modlić.
      Najlepsze zostawiłeś na koniec i zgadzam się z tym w 100% … cytuję Ciebie „Jasne, wymagajmy więcej, ale od właściwych ludzi”.

  24. Piknik pisze:

    Nie wiem czy Żuraw jest trenerem na lata dla Kolejorza, bo na razie mogę ocenić jeden udany sezon.Pan Hajto by powiedział, że zabrakło tylko tej przysłowiowej truskawki na torcie w postaci tytułu. Zgadzam się z częścią użytkowników tego serwisu, e przed rozpoczęciem sezonu część piszących tu kibiców lamentowała, że nie zagramy nawet w pierwszej ósemce, a pojawiały się też bardzo merytoryczne wpisy, że będziemy się bronić przed spadkiem, a nawet „ciekawa idea” opuszczenia ekstraklasy bo to w końcu miała by być szansa oczyszczenia Lecha z naszego „ukochanego” zarządu. Nic takiego się nie stało Kolejorz miał świetną rundę finałową sezonu i gonił zmęczoną już ległe {szkoda tych paru punktów w sezonie zasadniczym straconych z słabszymi rywalami). Żuraw przed rozpoczęciem sezonu miał garstkę młodych zawodników i paru doświadczonych graczu, którzy jeszcze nie ogarniali po nieudanych rozgrywkach 2018/2019. Trzeba było odbudować mentalnie drużynę co się udało i Lech w tym sezonie grając z niektórymi rywalami po prostu ich ośmieszał, grając ultra ofensywnie. Co do relacji Żuraw- zarząd , pamiętam moment gdy sprzedano Jevtica, a nasz trener zgodził się na ten transfer pod warunkiem,że na Bułgarskiej pojawi się inny zawodnik, którego wybierze Żuraw. Tak się stało i Ramirez stał kolejnym ważnym elementem układanki zwanej wicemistrzostwem kraju. Tak sobie wyobrażam działania trenera wobec włodarzy klubu, oddziaływanie na nich w ramach walki o wzmocnienie zespołu.
    Jasne jako kibice Lecha wymagajmy czegoś od zespołu, jednak dla mnie w sezonie przejściowym zdobycie srebrnego medalu to sukces i mam nadzieje,że zarząd tego nie spierd… i na przykład nie wyprzeda większości młodych zawodników. Żuraw też oczywiście popełnił błędy, ale teraz Piknik napisze bardzo bystrą puentę tych wypocin: błędów nie robi ten kto nic nie robi. No to im teraz wszystkim po tym finale tego tekstu, Piknik to szczęki popadają.

  25. bombardier pisze:

    „Od właściwych ludzi” – Moje pytanie jest bardzo proste – Proszę wymienić
    (z władz Kolejorza) chociaż jednego?
    Od kilku lat twierdzę, że nie ma ani jednego. Cała wierchuszka to zblazowani, niekompetentni
    pajace trzymający się kasy starego Rutka!

    • 100h2o pisze:

      @bombardier – przecież to proste.
      Od Prezesa i wiceprezesa by spinał się budżet i były inwestycje (trafione). Od Kacprzyckiego (wiedziałeś że to dyr d/s finansów?)- by były zdrowe finase. Od dyr sportowego – by pilnował pionu sportowego( transfery, wyniki, szkolenie) i tak dalej.
      A Właściciel ( jaki by nie był) musi martwić się by skasować bejmy za cały ten burdel który prowadzi.
      Bo być Właścicielem i nie mieć bejmów…. no sorry… Ty pomyślałbyś że to ma sens?

      I razi mnie wrzucanie WSZYSTKICH tematów do jednego wora. To prostackie pojmowanie życia.
      Wybacz.
      A TUTAJ oceniamy trenera i czy MY jesteśmy zadowoleni z JEGO PRACY.

      • Pawelinho pisze:

        Dodajmy burdel do którego sami doprowadzili swoją nieudolnością totalną olewką oderwanie od rzeczywistości (dotyczy to zarówno młodego jak i starego rutka).

      • 100h2o pisze:

        No rozumiem że PRZED Rutkowskimi to była po prostu bajka. I Czesiu Michniewicz powinien kosić tytuł za tytułem, że nie wspomnę o Pali. ;-)

      • bombardier pisze:

        Zadałem tylko jedno pytanie. Kto tutaj wrzuca wszystkie tematy?
        Skoro wszyscy wg Ciebie wymienieni są SUPER – skąd się wzięły tysiące NEGATYWNYCH wpisów
        odnośnie zarządu?
        Kibicuję Lechowi od 1959 r., Ty śmiesz robić sobie kpiny z bombardiera – proszę bardzo.
        Napiszę jeszcze, że na oficjalnej stronie wybierasz klub i potem ludzie i są tam zamieszczone
        zdjęcia Twoich pupili.
        Teraz sam oceń słowa o prostactwie.

      • 100h2o pisze:

        ps:sprawdziłem – Lech – MP 7x,5 PP. NAJLEPSZY okres Lecha to „lata 80” 20 wieku. Potem „wzrosła konkurencja” bo kapitalizm, telewizja i nie starczyło już „euforii kiboli”.
        Rutkowskiego biznes to Amica i z tego żył, Lech to był taki „kwiatek na kożuchu” więc jak szło to szło, a kiedy zrobiło się cieniej to oczywiste że przykręcono kurek…Lechowi. Zresztą najlepiej świadczy o tym że Jacek Rutkowski w Lechu „pokazywał się” najwyżej 2 razy do roku. Nie częsciej, nieważne co się działo.
        A jakoś śp. Kulczyk nie pchał się ( mimo zaangażowania syna) do Lecha a mogł go swobodnie kupić bo dla niego to byłby „wydatek na waciki”.
        Stąd, OWOCE tej polityki ostrożnego finansowania (przez CAŁY CZAS WŁAŚCICIELSTWA) były i kiedyś ( Lewy,Peszko, Maniek kosztowali tyle co nic) i teraz takie jakie są.
        Zmiany- mocniejsze zaangażowanie w… Akademię. Zresztą to „znak czasu” i prawie wszyscy to robią ( np Chelsea była ME Juniorów a jakoś w składzie nie ma za wielu swoich wychowanków). No i nic nie trwa wiecznie jak widać po FC Basel którym tak się zachwycano (szkolenie, wyniki , bejmy itp pierdy) a teraz… zostali wyprzedzeni w tabeli przez- 1- Young Boys (75p) i…2- St Gallen (65p) zajmując 3 miejsce z 60 punktami !.
        Ciekawe co?

      • 100h2o pisze:

        @bombardier – mieszasz pojęcia.

        My piszemy o ocenie trenera ,a Ty co temat to w stylu ” a u was Murzynów biją…” ( masz lata więc powinieneś znać ten dowcip z brodą) i przypominasz mi moją kobietę powtarzającą setny raz „wyrzuć śmieci… wyrzuciłeś”? . Oceniaj trenera, nie wyciągaj co chwilę ( stąd te „tysiące negatywnych opinii”) magicznego słowa ” ALE…” .
        I w końcu powiedz jasno… i prosto bez tego „Zarządu”… PODOBA CI SIĘ PRACA ŻURWIA CZY NIE. Mnie się podoba bo są jej dobre efekty!

  26. Pawel68 pisze:

    Wycinek artykułu z dzisiaj:Skrzypczak jest człowiekiem niezwykle ambitnym i ta cecha była w jego pracy bardzo widoczna. Na tym tle miały też miejsce spięcia z Dariuszem Żurawiem. Obaj panowie mieli np. odmienną koncepcję jeśli chodzi o dobór zawodników do wykonywania rzutów karnych w półfinale Totolotek Pucharu Polski z Lechią Gdańsk. Skrzypczak uważał, że młodzież nie jest na to gotowa, Żuraw miał inne zdanie, a potem Filip Marchwiński i Kamil Jóźwiak przegrali wojnę nerwów ze Zlatanem Alomeroviciem i poznaniacy odpadli.

  27. Piknik pisze:

    Karne strzelał też Ramirez, a mimo, że nie jest juniorem też nie wytrzymał i nie trafił z 11 metrów. Każdy zawodowy piłkarz niezależnie czy ma 17 czy może ma 30 lat powinien wykorzystać rzut karny, a jednak historia piłki pokazuje, że nawet najlepsi nie trafiali z wapna. To jest gdybanie co by było….gdyby.

  28. Piknik pisze:

    Pomijając karne to spotkanie z Lechia w półfinale PP, nie przegraliśmy ponieważ trener popełnił jakieś błędy, wystawił najlepszą jedenastkę wybrał taktykę w postaci bardzo ofensywnej gry i moim zdaniem to piłkarze powinni sobie pluć w brode, że mimo olbrzymiej przewagi trafili w ciągu 120 minut tylko raz do siatki rywala, dopuścili do konkursu rzutów karnych, który zawsze jest loterią.

  29. 100h2o pisze:

    A tak w ogóle sorry że tak się udzielam w tym temacie oceny trenera, ale mocno popierałem Żurawia i gdyby mu się nie udało to pewnie byłbym jednym z wielu jego krytykujących bo to proste.
    Ewangelia św Mateusza -7- 16,20 ” Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z cierni lub figi z ostów. 17 Tak właśnie każde dobre drzewo rodzi dobre owoce, a drzewo zagrzybione rodzi owoce zepsute. 18 Nie może dobre drzewo rodzić zepsutych owoców ani drzewo zagrzybione rodzić dobrych owoców. 19 Każde drzewo, które nie rodzi dobrego owocu, jest wycinane i wrzucane do ognia. 20 Tak zatem poznacie ich po ich owocach.”

    Nieżle pojechałem… nie ma co.
    Pozdrawiam kiboli.

  30. Ekstralijczyk pisze:

    Nie wiem. Po jego pełnym sezonie wciąż nie mam zdania. Wyrobie sobie opinię po kolejnym.

  31. kaktus pisze:

    Tiba, Jevtic/Ramirez, Gytkjaer, Jóźwiak i Satka, do tego kontuzjowani Rogne i Gumny. Jeszcze nierówny Czarny Marek i Kostia. Tyle piłkarzy miał Żuraw na początku sezonu. Zerknijcie sobie na półfinał z Lechią – tam na ławce siedziały same dzieci + Kostia i drewniany Muhar. A ile dzieciaków już wtedy było na boisku!

    Żuraw miał szczęście z dobrym wypożyczeniem Butko i świetną podmianą Jevtica na lepszy model. Ogromne szczęście z brakiem kontuzji kluczowych zawodników. Nie do przecenienia jest fakt, że młodzież Lecha jest ze sobą zżyta, po prostu tworzy drużynę – to ważne w tym sporcie. Ale cała reszta? Zrobienie z Kamińskiego piłkarza, z Modera czołowego pomocnika ligi? Zobaczcie sobie jak grał Tiba w zeszłych sezonach, a jak w tym, jak zmienił się Gytkjaer, jak Czarny Marek stał się filarem obrony po odpowiednim zgraniu z Satką i nauczeniu całego zespołu bronienia. Chyba tylko zrobienia top napastnika z parodysty Timura i wyczarowania jeszcze jednego młodzieżowca na poziom ligowy (Marchewa? Letni?) zabrakło by nazwać Żurawia cudotwórcą. Dla mnie za ten sezon ma ogromny szacunek i życzę nam wszystkim tak samo dobrej roboty w przyszłym sezonie.

Dodaj komentarz