Większość po odejściu gra regularnie

W ostatnich 2 okienkach transferowych z Lechem Poznań pożegnało się aż kilkunastu zawodników. Wielu z nich odeszło zeszłego lata i niedawno zakończyło sezon 2019/2020. Większość byłych piłkarzy Kolejorza może być zadowolonych z minionych rozgrywek. Ich kluby w których obecnie występują często już nieco mniej, choć były wyjątki.



Matus Putnocky (Śląsk Wrocław)

Śląsk był dużym rozczarowaniem grupy mistrzowskiej. Wcześniej grał o puchary, był nawet długo na podium, na końcu skończył na 5. pozycji. Za to Matus Putnocky był jednym z objawień rozgrywek 2019/2020. Słowak wystąpił we wszystkich 37 meczach zachowując 7 czystych kont.

Piotr Tomasik (Wisła Płock)

Lewy obrońca/pomocnik ma za sobą średni sezon w dwunastej Wiśle Płock. Piotr Tomasik w 26 meczach strzelił 3 gole i miał 2 asysty. Na ekstraklasowych boiskach spędził łącznie 1539 minut.

Marcin Wasielewski (Termalica Nieciecza)

Za 26-latkiem rozczarowujący sezon. Jesienią 2 razy leczył urazy, w sumie wystąpił w 20 meczach w których zanotował 5 asyst. Marcin Wasielewski i Termalika nie dali rady wywalczyć awansu do Ekstraklasy.

Jasmin Burić (Hapoel Hajfa)

Bośniak przez cały sezon grał regularnie. Na 2 frontach zaliczył 37 występów, puścił 46 goli i miał 14 czystych kont. Hapoel Hajfa był dopiero szósty.

Maciej Gajos (Lechia Gdańsk)

29-latek sezon zaczął od zdobycia Superpucharu Polski, zakończył go porażką w finale Pucharu Polski. Na 4 frontach wystąpił w 37 spotkaniach w których zdobył 5 goli i zaliczył 3 asysty. Maciej Gajos u Piotra Stokowca nie zawsze był pierwszym wyborem.

Rafał Janicki (Wisła Kraków)

Za Rafałem Janicki słaby sezon. Był czas kiedy kibice Wisły bardzo cieszyli się z transferu tego obrońcy, później regularnie go krytykowali. Sam stoper w czternastej Wiśle wystąpił w lidze aż 34 razy notując 1 bramkę. Stał się zwykłym, szarym piłkarzem.

Vernon De Marco (Slovan Bratysława – powrót z wypożyczenia)

Za Argentyńczykiem najlepszy sezon w karierze. Kilka frontów, aż 37 meczów, 3 gole i 4 asysty głównie na lewej obronie. De Marco ze Slovanem Bratysława wywalczył dublet, grał również w fazie grupowej Ligi Europy. Jesienią 28-latek zaliczał się do najlepszych piłkarzy w lidze słowackiej.



Dimitris Goutas (Atromitos Ateny)

Indywidualnie za Goutasem dobry sezon. Aż 38 meczów, 2 gole i 1 asysta w Atromitosie Ateny to solidny wynik. Drużyna Goutasa zajęła 2. lokatę w grupie spadkowej.

Mihai Radut (Astra Giurgiu)

Za Mihaiem Radutem niezły sezon. 29 meczów na 2 frontach, 3 gole, 2 asysty. Był czas kiedy Astra Giurgiu wygrała 8 meczów z rzędu. Planowo Astra ma do rozegrania jeszcze 2 mecze. Na razie jest trzecia.

Łukasz Trałka (Warta Poznań)

36-latek jako podstawowy defensywny pomocnik Warty wywalczył z nią awans do Ekstraklasy. Łukasz Trałka w 30 meczach zdobył gola i miał 2 asysty. Za nim dobry, udany sezon.

Nikola Vujadinović (NK Domżale)

34-latek trafił do ligi słoweńskiej późną jesienią. W 16 meczach na 2 frontach w barwach NK Domżale zdobył 3 gole i zaliczył 1 asystę. Pod koniec sezonu grał już rzadko, ósme w tabeli NK Domżale nie przedłużyło z Serbem kontraktu.

Maciej Makuszewski (Jagiellonia Białystok)

Jagiellonia ma za sobą słabą wiosnę, „Maki” już nieco lepszą. Był kapitanem białostoczan, regularnie grał na prawej stronie, zaliczył 1 gola i 2 asysty.

Darko Jevtić (Rubin Kazań)

Przygoda Jevtica w Rosji to na razie jedno wielkie rozczarowanie. Raptem 584 minut, 10 meczów, 0 asyst i 0 goli. Szwajcar ani razu nie rozegrał całego spotkania. Rubin był dopiero na 10. miejscu.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 6

  1. Sapuaro pisze:

    Jak to fajnie nie pamiętać już tych kilku przegrywów.

  2. janusz.futbolu pisze:

    Dziwne, że najwieksza nasza gwiazda i piłkarz w wiekszości lubiany przez kibiców – Darko – tak słabo wypada… okres adaptacyjny?

  3. Przemo33 pisze:

    Części z nich już nawet nie chce pamiętać, ale do kilku jest sentyment. Ciekawi mnie przypadek Darko. Ma problem, żeby się zaaklimatyzować czy po prostu trener nie widzi go za bardzo w swoim zespole bo woli innych graczy na jego pozycji?
    Jasiu w lidze solidny bramkarz. Może nie jakiś super, kontuzji miał trochę u nas, ale te 10 lat robi swoje i swoje zrobił dla nas. Tak samo Darko dużo wniósł do naszej gry i miał wpływ na wyniki. Swoje zrobił też Trałka.
    Co do reszty – ehh Matus. Pierwszy sezon miał dobry, a potem zjazd w dół. Dlaczego tak się stało? Do dziś tego nie rozumiem. Liczyłem, że Radut u nas odpali, że chociaż będzie solidnym graczem, bardzo się na nim zawiodłem. Ogromnym rozczarowaniem był Gajos – dlaczego u nas nie odpalił, mimo, że zagrał trochę niezłych meczy? Słaby transfer. A taki Goutas – wcale nie był gorszy od Janickiego i Vujadinovicia, a Nawałka go odpalił, Żuraw stawiał na innych. Szkoda, bo może by odpalił, bo przecież nie grał źle. Wasielewski natomiast może to nie ten poziom i umiejętności, ale zawsze walczył, był takim naszym Lucasem Vasquezem, a tacy gracze też są potrzebni. A Makuszewski? Do momentu, gdy odniósł poważną kontuzję, był jednym z lepszych skrzydłowych w lidze. Potem ani nie wrócił już do dawnej formy, ani psychika nie była już ta sama.
    Niestety to pokazuje, ilu z tych piłkarzy nie powinno nigdy trafić do Lecha lub odejść jak najszybciej.

  4. tomasz1973 pisze:

    O niektórych nie warto było pisać ani wówczas, gdy „byli”, bo nie grali u nas, ani teraz…Jaka jest „jakość” takiego Chujadowicia pokazuje fakt, jak gość nie mógł długo znaleźć klubu, a teraz znów jest bez klubu, bo szybko się na tym ciulu poznali, to samo z Jajnickim, śmiałem sie z Wisły i nadal się śmieję, że go od nas wzięli. Co do Darko to chyba jasna sprawa, liga rosyjska jest znacznie lepsza od polskiej i po prostu nie da się w niej człapać, a od czasu do czasu wykonać „magiczne dotknięcie” i robić za gwiazdę.
    Z tych wymienionych zawodników w zasadzie szkoda tylko DeMarco i Gutasa, obaj byliby u nas wartością dodaną- Gutas za szklankę z Norwegii, a Argentyńczyk za Kostewycza.

  5. 100h2o pisze:

    Nie ma tu jakoś zaskoczenia. Gracze ktorzy nie odpalili w Lechu (grali słabo) raczej nie rokowali że nagle zagrają w Realu.
    Wręcz cieszyłem się z odejścia Raduta,Janickiego, Gajosa, Tomasika,Vujadinovića i Makuszewskiego. To był „piach w tryby”.
    Trałka po prostu już nie dawałby rady w tym co proponował teraz Żuraw, ale to nadal gracz ligowy więc jego odejście „tylko” do Warty mnie zaskoczyło. Jak widać podjął dobrą decyzję.
    To samo pisałem o Jevtiću będącym „hamulcowym” w tej Lokomotywie. I jego czas po prostu minął.
    Tak samo myślę o Amaralu, który pasuje do Lecha jak jeż do dupy.

    Ja za to nijak nie mogę zapomnieć nieudanej przygody Niclasa Barkrotha w Lechu( co prawda odszedł wcześniej bo w lipcu 2018). Liczyłem na dużo, dostałem niewiele.

    Goutas przydałby się jak i De Marco. Co dziwne wcale żle nie grali gdy byli wpuszczani na boisko. Nijak mi zrozumieć dlaczego ich odpalono.
    Na teraz Goutas np nie gorszy od Dejewskiego, a De Marco od Kostewycza.

Dodaj komentarz