Wyniki sondy: Żuraw przekonał kibiców

Przez ostatni tydzień na KKSLECH.com trwała okazjonalna z zapytaniem „Czy Dariusz Żuraw przekonał Cię w sezonie 2019/2020?”. W najnowszej ankiecie badaliśmy przede wszystkim jaki jest obecnie odbiór obecnego trenera oraz jakie jest zdanie na temat szkoleniowca po jego pełnym sezonie. Po tygodniu pora przedstawić wyniki ostatniej sondy.



Najwięcej internautów (24,1%) odpowiedziało, że Dariusz Żuraw przekonał ich wicemistrzostwem oraz walką w Pucharze Polski. Łącznie 3 odpowiedzi na TAK zaznaczyło 64,3% kibiców, natomiast 3 odpowiedzi na NIE w sumie 22,1% użytkowników.

Oprócz tego 12,2% kibiców Lecha Poznań nadal nie wie i zdanie o Dariuszu Żurawiu wyrobi sobie po jeszcze kolejnym sezonie 2020/2021, a 1,4% internautów wstrzymało się od głosu mając prawo mieć jeszcze inne zdanie i wyrazić je w komentarzu w momencie wystartowania sondy.

Przez tydzień w naszej ankiecie udział wzięło 6449 osób. Wszystkim internautom KKSLECH.com dziękujemy za oddanie swojego głosu i zachęcamy do brania udziału w kolejnych sondach. Następna pojawi się najprawdopodobniej w drugiej połowie sierpnia.



Wyniki sondy: Czy Dariusz Żuraw przekonał Cię w sezonie 2019/2020?

24,1% – Tak. Wicemistrzostwem i walką w Pucharze przekonał mnie do siebie
23,2%– Tak. Jego Lech nic nie zdobył, ale ładnie gra w piłkę
17,0% – Tak. Żuraw nie jest zły, Lech za jego kadencji wkrótce coś wyra
12,2% – Nie wiem. Po jego pełnym sezonie wciąż nie mam zdania. Wyrobie sobie opinię po kolejnym
8,1% – Nie. To zwykły pionek, który nie ma na nic wpływu
7,4% – Nie. Nawet mimo przyzwoitego sezonu nie przekonuje mnie ten trener
6,6% – Nie. Lech ugrałby ostatnio więcej gdyby miał innego trenera
1,4% – Ani tak ani nie. Mam na jego temat swoje zdanie (napisz je w komentarzu)

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 19

  1. Grimmy pisze:

    Można napisać, że zwyciężył rozsądek i trzeźwość oceny. Trener Żuraw wyciągnął z zeszłego sezonu praktcznie maksimum. Jasne, popełniał błędy, ale to wciąż trener na dorobku. Trzeba poczekać na ruchy kadrowe w zespole, żeby ocenić obiektywnie, jakie wymagania powinniśmy postawić przed trenerem i jego drużyną przed nadchodzącym sezonem. Gdyby mówić o konsekwentnej progresji zespołu, to należałoby oczekiwać udanej walki o mistrzostwo Polski, jeśli jednak zarząd nie stanie na wysokości zadania i nie wzmocni mu zespołu, to niestety oczekiwanie wygrania walki z Legią, która się wzmacnia kadrowo, będzie lekkim odklejeniem od rzeczywistości. Trener Żuraw i jego sztab (nie będę wnikać w kto tam robił najwięcej dobrej roboty, i tak nikt z nas tego nie wie) wykonali bardzo dużo dobrej pracy w zeszłym sezonie, oby w nadchodzącym udało się jeszcze lepiej ogarnąć zespół. Samemu trenerowi życzę głównie, aby lepiej reagował na wydarzenia w trakcie meczu i nie trzymał się uparcie pewnych swoich decyzji personalnych, oraz dobrania sobie jeszcze lepszych współpracowników niż w sezonie 19/20.

    • Michu73 pisze:

      Grimmy, nie zgadzam się z opinią, ze Żuraw wyciągnął z tego sezonu maksa. Liga i drugie miejsce to, biorąc pod uwagę okoliczności, miejsce lepsze niz większość z nas (W tym ja również) się spodziewała, jednak kluczowa sprawa, Puchar Polski ma który była wielka szansa i niepowodzenie w meczu ze słabymi betonami w półfinale, idzie na jego konto. Oczywiście, zasługuje na kolejny sezon, jednak ja do końca, nie jestem do niego przekonany. Zobaczymy jak będzie wyglądała gra zespołu w nieco innej konfiguracji zespołu trenerskiego.

      • Grimmy pisze:

        A ja znowu nie zgadzam się z obarczaniem winą Żurawia za porażkę w PP. Moim zdaniem była to porażka porównywalna do tej Bjelicy z Arką, gdzie zespół przez cały mecz był lepszy od przeciwnika, ale przegrał, bo zawalili poszczególni zawodnicy. Tak jak Bjelicy nie winię za tamtą porażkę, bo to nie jego wina, że Majewski z Robakiem marnowali 200 procentowe sytuacje, tak nie winię Żurawia, że Marcwhiński i Ramirez potrafili przegrać niewykorzystanymi karnymi mecz, który był już w 99% wygrany. Zagadzam się natomiast z dalszą częścią Twojego komentarza, że następny sezon może pokazać prawdziwe oblicze trenera Żurawia. Wiem jaki jest zarząd Lecha, który zamiast pomóc choć trochę trenerowi, to prędzej kij w szprychy włoży, dlatego sam nie stawiam przed nim jakichś wygórowanych wymagań – że musi być mistrzostwo Polski, albo puchar wygrany. Spodziewam się, że trener będzie musiał znowu zaklejać dziurę dziurą, dlatego zwyczajnie oczekuję, że zespół będzie konsekwentnie notować progres i grać co raz lepiej. Jeśli tak się stanie, to dobre wyniki same przyjdą.

  2. 07 pisze:

    Ten sezon pokaże co znaczy Żuraw. Bez Bartkowiaka i Skrzypczaka może nie doczekać świat. No chyba ,że jest rzeczywiście dobry i poradzi sobie bez tej dwójki.

  3. J5 pisze:

    Paradoksalnie spolegliwy Żuraw ugrał z zarządem najwięcej, wywalczył sobie sezon przejściowy i brak celów sportowych pomimo tego, że zarządowi było to na rękę. Potrafił dostać Ramireza za Jevticia i Butkę za Gumnego oraz Czerwińskiego, którego Zagłębie nie chciało puścić zimą. Napiszę jeszcze raz, paradoksalnie trener na dorobku zbierający doświadczenie na żywym organizmie, robiący dużo prostych błędów aż niemal do końca rozgrywek, potrafił wprowadzić do składu młodzież którą uzupełnił kilku doświadczonych zawodników takich jak Tiba, Jevtić, Ramirez, Gytkjaer do tego stopnia, że ci młodzi wychowankowie niemal niczym nie różnili się od starych wyjadaczy. Ta mieszanka błędów, młodości i doświadczenia pod wodzą Żurawia potrafiła świetnie finiszować, i będąc najlepszą drużyną w 2020 roku ugrać wicemistrzostwo Polski, pechowo po karnych odpadając w półfinale Pucharu Polski. Można czuć niedosyt, parę głupio straconych punktów z przyszłymi spadkowiczami, czy choć jeden z trzech niewykorzystanych karnych, w Pucharze, ale czy ktoś z nas przed sezonem stawiał na srebrny medal i dominację w lidze w 2020 roku? Można narzekać, ale uczący się Żuraw zrobił wynik ponad stan, wyciągnął z zarządu więcej niż mógł, a na koniec przestał wymyślać kwadratowe jaja i wygrał cztery ostatnie mecze pieczętując srebro w sezonie bez celów sportowych. To chyba nie jest mało. Żuraw zasłużył na zaufanie kiboli, ale w przyszłych rozgrywkach musi udowodnić, że nie zaufaliśmy mu za darmo. Musi wreszcie coś wygrać. Tu będzie potrzebna praca z drużyną i walka z zarządem. Ale chyba trener umie już poruszać się w tych dwóch rzeczywistościach. Czekamy na trofeum. Wreszcie

  4. 100h2o pisze:

    Zraz, zaraz. Dodajmy sobie „procenty” = 64,3 % jednoznacznie dobrych ocen jego pracy, do 27,7% jednoznacznie złych ocen.Czyli w wyniku głosowania trenerem Lecha zostaje w cuglach :-)
    To znaczy że zdecydowana większość obecnych tu kiboli ma jasność co do niego. Reszta nieco i po polsku woli się wypowiadać w stylu … no teraz dobry ale…
    To śmieszne bo nie oceniamy gościa za „domniemany sukces ” a za to co ZROBIŁ. Czyli konkretnie… ZA ROBOTĘ. A co będzie jutro? Nikt tutaj nie ma umiejętności „prekognicji” :-)
    Zatem równie dobrze może być żle, ale i dobrze. Dużo zmiennych i czynników prawdopodobieństwa by obliczyć sukces . Bezpieczniej zawsze powiedzieć ” no… na bank da ciała”.
    Ja go po prostu cenię i w sumie lubię .

  5. Rafik pisze:

    Zaskakujący wynik. Byłem pewny że wygra odpowiedź: ,,Nie. Lech ugrałby ostatnio więcej gdyby miał innego trenera”.

  6. fox pisze:

    Trochę zamętu w tej sondzie wywołało odejście trenera Skrzypczaka no bo nie wiadomo kto był autorem tak dobrej gry Lecha,dla mnie jednak pierwszym trenerem jest Żuraw i dla mnie to jest jego zasługa dlatego w tej sondzie zaznaczyłem pierwszą odpowiedź.Dobrze się więc stało że Skrzypczak poprowadzi Stal Mielec bo to wszystko wyjaśni.

  7. selda pisze:

    6,5 tys. głosujących… Ładny wynik.

  8. Grimmy pisze:

    I jeszcze jedna rzecz, nie wiem czy można to zapisać jako bezpeśrodnia zasługa trenera Żurawia, pewnie nie, pewnie to efekt tego, że w Lechu wreszcie mieliśmy tylu piłkarzy, którzy byli z tym klubem związani emocjonalnie, a nie tylko kasowali tutaj pensję. Mianowicie, Lech z sezonu 2019/20 to Lech, szczególnie z drugiej części tego sezonu, którego dało się lubić, mecze oglądało się z dużą przyjemnością, a z większością piłkarzy (co napisałem wyżej) można było się utożsamiać i identyfikować. Chyba od czasu mistrzowskiej drużyny z sezonu 2014/15 nie miałem tak, że po prostu tak wielu piłkarzy z pierwszej drużyny lubiłem. Pewnie zadziałała tutaj magia wychowanków. Dlatego teraz z dość sporą dozą zaniepokoejnia czytam te wszystkie wieści o możliwych transferach z klubu piłkarzy, których oglądało się w tamtym sezonie z niekłamaną radością. Mam nadzieję, naiwną nadzieję, że zamiast wyprzedaży, odejdzie jeden, góra dwóch piłkarzy, a do klubu przyjdzie jeszcze kilku dobrych zawodników, a Lech z sezonu 2020/21 będzie jeszcze lepszym Lechem od tego z sezonu wcześniej.

    • Jess pisze:

      Zgadzam się. Z wychowankami to wiadomo, że łatwiej się kibicuje, ale nawet tym obcokrajowcom jakoś lepiej z oczu patrzy. Gytkjaerowi się kontrakt kończył i też jakoś mu się dobrze kibicowało. Ja nawet czuję sympatię do Muhara. Co on biedny może zrobić, że w piłkę nie umie grać? Jak po jesieni zaczął go Moder ze składu wygryzać, to schudł 4 kilo – czyli mu jednak zależy. I szczerze mówiąc jakoś wolę gości, którym zależy, a nie umieją grać niż takich co umieją, a nie zależy (Gajos, Vujadinovic). Oczywiście najfajniejsi są tacy, którzy umieją i którym zależy :). Tylko np. takiemu Tibie aż tak zależy, że chyba tam niezły opier*ol dostają co chwilę od niego na treningach po złym podaniu… :)

  9. Tadeo pisze:

    Ja uważam że Żurawinowi należy się kredyt zaufania na nowy sezon .Niewątpliwie wce.mistrzostwo do bezdyskusyjnie duży sukces jego pracy na stanowisku pierwszego trenera Lecha.Jednak daleki jestem od hura optymizmu , przyszły sezon wszystko zweryfikuje i pokaże jakim jest trenerem.Moim zdaniem popełniał w tej rundzie jeszcze zbyt dużo błędów, których można było uniknąć. Złe zmiany , uparte stawianie na Muhara , niepotrzebne straty punktów z Pogonią i Śląskiem,właśnie przez złą taktykę w tych meczach.Można było jeszcze powalczyć z Legią o coś więcej. Ale to są błędy które można wyeliminować i dla tego jestem za dalszą pracą Żurawia w Lechu , i ma pełne moje poparcie.

    • 100h2o pisze:

      @Tadeo – Poparcie do pierwszej wtopy? Do np pazdziernika 2020? Do „pierwszego Stjarnanu” ? Czy życzliwe „odpuszczanie win” jak co?
      Ja go popieram ( tu MOJA deklaracja..) bez żadnego „ale”- do końca sezonu 2020/2021 !.
      Coby się nie działo bo… nie gorszy to trener od całej tej „stawki na karuzeli” a na „cudotwórcę” nas (Lecha) PO PROSTU…. NIE STAĆ !

  10. 100h2o pisze:

    No i „pierwsze odejścia” już mamy- Pleśnierowicz do Miedzi Legnica. Zresztą moje zdumienie wzbudziła informacja w 2019r. że poszedł do Romy. Szczena mi wtedy opadła bo jako „były stoper” nijak mi było znależć w jego grze ( w juniorach starszych, w rezerwach, na obozach Lecha-sparringi) tego „pierwiastka boskości” . Na przykład jaki pokazywali Guma, Józiu, Kamyk , Puszka czy Modziu. Wracać z wypożyczenia z ROMY do Miedzi Legnica? No to chyba nie jest awans sportowy!
    A przecież ma mocnego Agenta ( Piekarski i agencja UNIDOS- Szymański, Karbownik, Świderski, Rybus, Góralski i potem wielu wielu legionistów!). Znaczy się… nie chciał iść do Rosji, Lech go „wypluł” i pewnie jak Wołąkiewicz będzie się pętał po 1-2 lidze.

  11. Erwin pisze:

    Mnie nie przekonał do końca, doceniam to co ugrał w tym sezonie z rozbitej drużyny i jak wprowadza młodzież, ale pewne kwestie mnie dziwią jak Amaral, Timur kosztem Pawki, bardzo długo pewny plac Muhara lub Kostevycha na LO zamiast Puchacza, nie trafione zmiany lub zbyt późno robione, oczywiście tak jak napisałem nie przekonał mnie do końca bo zalet też jest dużo i dlatego wstrzymuję się z oceną do końca następnego sezonu.

  12. Przemo33 pisze:

    Przekonał trener większość kibiców, co nie zmienia faktu, że jak drużynę dopadnie kryzys, to on stanie się kozłem ofiarnym i wyleci stąd, jak wcześniejsi trenerzy. W tym sezonie miał duży kredyt zaufania i nie musiał się obawiać o zwolnienie, teraz może być z tym różnie. Ale życzę mu powodzenia, by dalej wykonywał kawał dobrej roboty i żebyśmy coś w końcu wygrali na krajowym podwórku.

Dodaj komentarz