Nagrody w Lidze Europy

W sezonie 2020/2021 poznański Lech będzie miał szanse zgarnąć dodatkowe pieniądze z europejskich pucharów, które słusznie nie są w tej chwili wliczane przy ustalaniu klubowego budżetu. Realnie patrząc Kolejorza stać na zgarnięcie identycznej sumy co w sezonie 2018/2019, który był pierwszym po reformie UEFA wprowadzonej na lata 2018-2021.



W sezonie 2020/2021 ponownie nie zanosi się na kokosy dla Kolejorza z europejskich pucharów. Lech Poznań, który odpadł już 5 razy w III rundzie eliminacyjnej Ligi Europy, w tej fazie kwalifikacji ponownie będzie nierozstawiony, dlatego realnie jego przygoda z Europą może zakończyć się właśnie wtedy.

Premie w Lidze Europy nie są zbyt pokaźne i w ogóle nie ma ich co porównywać do pieniędzy z Ligi Mistrzów. Jak na razie UEFA nie ogłosiła, czy z powodu pandemii koronawirusa rzuci uczestnikom europejskich pucharów 2020/2021 dodatkowe pieniądze do podziału. Póki co oficjalnie ich nie ma, więc trzeba liczyć na kwoty znane już wcześniej obowiązujące w 2 poprzednich pucharowych rozgrywkach.

Lech Poznań przystąpi do gry w pucharach już w I rundzie eliminacyjnej. Jeśli pierwszy raz w historii odpadłby w niej wtedy dostałby od UEFA 240 tys. euro. Jeżeli Kolejorz przebrnąłby I fazę kwalifikacyjną Ligi Europy wtedy po przykładowym odpadnięciu w drugiej otrzyma w sumie 500 tys. euro, gdyż premie od UEFA sumują się. W sezonie 2018/2019 klub na pucharach zarobił łącznie 780 tysięcy euro kończąc swoją przygodę na III rundzie kwalifikacyjnej.



Premie w Lidze Europy 2020/2021:

Preeliminacje LE – 220 tys. euro (po odpadnięciu)
I runda kwal. LE – 240 tys. euro (po odpadnięciu)
II runda kwal. LE – 260 tys. euro (po odpadnięciu)
III runda kwal. LE – 280 tys. euro (po odpadnięciu)
IV runda kwal. LE – 300 tys. euro (po odpadnięciu)
Awans do grupy LE – 2,92 mln euro
Zwycięstwo w grupie LE – 570 tys. euro
Remis w grupie LE – 190 tys. euro
1/16 LE – 500 tys. euro
1/8 LE – 1,1 mln euro
1/4 LE – 1,5 mln euro
1/2 LE – 2,4 mln euro
Finał LE – 4,5 mln euro
Zwycięstwo w LE – 4 mln euro

Realnie patrząc Lech Poznań ma szansę dojść do III rundy eliminacyjnej Ligi Europy w której ponownie kończy się nasze rozstawienie (współczynnik 7.000 jest za niski, by liczyć na rozstawienie). W niej Kolejorz na pewno będzie nierozstawiony co oznacza wylosowanie m.in. kogoś z grona tak mocnych firm jak przykładowo Tottenham, FC Basel, Sporting, PSV, Wolfsburg, Galatasaray czy PSV. „Niebiesko-biali” jeszcze nigdy w historii nie odpadli w 2 pierwszych fazach kwalifikacyjnych, dlatego można liczyć, że i w najbliższym sezonie nie zawiodą co wiązałoby się z sumą 780 tysięcy euro premii dla klubu od UEFA.

Będąc przy sprawach finansowych dotyczących sezonu 2020/2021 warto wspomnieć o zarobku klubu w rozgrywkach 2015/2016 w których Lech Poznań ostatni raz grał w fazie grupowej europejskich pucharów. Wówczas czysty zysk wyniósł 14 mln zł, a przychód 24 mln zł od którego trzeba było jednak odliczyć 10 milionów złotych kosztów. Pomijając premie sponsorskie, wpływy z transmisji czy dnia meczowego w sezonie 2015/2016 na wyniku sportowym Lech Poznań zarobił dokładnie 3 mln euro i 400 tys. euro. Te 400 tys. euro dostał od UEFA za grę w eliminacjach Ligi Mistrzów.

400 tys. euro – za udział w el. LM
2,4 mln euro – za awans do LE
120 tys. euro – za remis z Belenenses
360 tys. euro – za wygraną z Fiorentiną
120 tys. euro – za remis z Belenenses
Suma: 3 mln, 400 tys. euro

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







7 komentarzy

  1. F@n pisze:

    Grupa LE to jak sprzedaż zawodnika

  2. F@n pisze:

    Grając za każdym razem u siebie w eliminacjach będzie właściwie czysty zysk. Mecze są bez publicznosci.

  3. bombardier pisze:

    Cały czas piszę żeby po każdym sezonie utrzymać drużynę, nikogo nie sprzedawać. Jeżeli jest mus –
    tak jak w wypadku Gytkjaera – to OD RAZU kupić WZMOCNIENIE, a nie uzupełnienie.
    Czekanie do końca okienka transferowego jest bez sensu.
    Gra na maxa w europejskich pucharach TYSIĄCKROTNIE, a może i więcej się opłaca, niż wyskakiwanie
    z hasłami typu #wGóręSerca.
    Poza tym wszystkie poważne kluby zaciągają pożyczki, czy też stosują inne formy by się wzmocnić.
    Dlaczego Lech jak już znajdzie się w LE – to jego cel tylko 3 runda?
    Właśnie teraz jest jeszcze trochę czasu i skoro wszyscy chwalą Lecha za postawę w końcówce sezonu – to JUŻ PRZYGOTOWAĆ FORSĘ i zrobić takie zakupy, by Lech nie był kopciuszkiem.
    Zdaję sobie sprawę, że kupno za grube bejmy zawodnika może być niewypałem.
    Lecz na drugiej szalce symbolicznej wagi stawiam zarząd, dyrektora sportowego i scouting.
    Ile lat współpracują ze sobą? Jakie peany i laurki sobie wystawiają? Wg nich WSZYSTKO jest CACY!
    Więc teraz bombardier mówi SPRAWDZAM.
    K… chociaż raz niech pokażą, że ZALEŻY im na wyniku sportowym i Kibicach!

  4. Tadeo pisze:

    @bombardier.Brawo , nic do tego co napisałeś nie trzeba dodawać. Zbyteczny mój komentarz , ponieważ w 100% podpisuję się pod twoim tekstem.

  5. inowroclawianin pisze:

    Ja po cichutenku liczę mimo wszystko na awans do 4 rundy. Póki co znacznych osłabien nie ma. Może w tym tygodniu będą jakieś wzmocnienia.